5
marca
piątek
II Tydzień Wielkiego Postu
Rok liturgiczny: B/I
Pierwsze czytanie:
Rdz 37, 3-4. 12-13a. 17b-28
Psalm responsoryjny:
Ps 105
Werset przed Ewangelią:
J 3, 16
Ewangelia:
Mt 21, 33-43. 45-46

Patroni:

  • św. Teofil,
  • św. Conon,
  • św. Lucjusz Pp,
  • św. Phocas,
  • św. Hadrian,
  • św. Gerazym,
  • św. Kieran,
  • św. Wirgiliusz,
  • bł. Jeremiasz z Wołoszczyzny {Jan} Kostistik,
  • św. Jan Józef od Krzyża {Karol} Gaetano

Liturgia na dzień 2021-03-05:

Pierwsze czytanie

Rdz 37, 3-4. 12-13a. 17b-28
Czytanie z Księgi Rodzaju

Izrael miłował Józefa bardziej niż wszystkich innych swych synów, jako urodzonego w podeszłych jego latach. Sprawił mu też długą szatę z rękawami. Bracia Józefa, widząc, że ojciec kocha go bardziej niż ich wszystkich, tak go znienawidzili, że nie mogli zdobyć się na to, aby przyjaźnie z nim rozmawiać.

Kiedy bracia Józefa poszli paść trzody do Sychem, Izrael rzekł do niego: «Czyż twoi bracia nie pasą trzody w Sychem? Chcę cię posłać do nich». Józef udał się więc za swymi braćmi i znalazł ich w Dotain.

Oni ujrzeli go z daleka i zanim się do nich przybliżył, postanowili podstępnie go zgładzić, mówiąc między sobą: «Oto tam nadchodzi ten, który miewa sny! Teraz zabijmy go i wrzućmy do którejkolwiek studni, a potem powiemy: Dziki zwierz go pożarł. Zobaczymy, co będzie z jego snów!»

Gdy to usłyszał Ruben, postanowił ocalić go z ich rąk; rzekł więc: «Nie zabijajmy go!» I mówił Ruben do nich: «Nie doprowadzajcie do rozlewu krwi. Wrzućcie go do studni, która jest tu na pustkowiu, ale nie podnoście na niego ręki» – po to, by wybawić go z ich rąk, a potem zwrócić go ojcu.

Gdy Józef przybył do swych braci, oni zdarli z niego odzienie – długą szatę z rękawami, którą miał na sobie. I pochwyciwszy go, wrzucili do studni: studnia ta była pusta, bez wody.

Kiedy potem zasiedli do posiłku, podniósłszy oczy, ujrzeli z dala idących z Gileadu kupców izmaelskich, których wielbłądy niosły wonne korzenie, żywicę i olejki pachnące; ciągnęli oni, wioząc to do Egiptu. Wtedy Juda rzekł do swych braci: «Cóż nam przyjdzie z tego, gdy zabijemy naszego brata i nie ujawnimy naszej zbrodni? Chodźcie, sprzedamy go Izmaelitom! Nie podnośmy ręki na niego, wszak jest on naszym bratem!» I usłuchali go bracia.

I gdy kupcy madianiccy mijali ich, bracia, wyciągnąwszy śpiesznie Józefa ze studni, sprzedali go Izmaelitom za dwadzieścia sztuk srebra, a ci zabrali go z sobą do Egiptu.

Psalm responsoryjny

Ps 105
Ps 105 (104), 16-17. 18-19. 20-21 (R.: por. 5a)
Wspomnijcie cuda, które Pan Bóg zdziałał.

Pan przywołał głód na ziemię *
i odebrał cały zapas chleba.
Wysłał przed nimi męża: *
Józefa, którego sprzedano w niewolę.

Wspomnijcie cuda, które Pan Bóg zdziałał.

Kajdanami ścisnęli mu nogi, *
jego kark zakuto w żelazo,
aż się spełniła jego przepowiednia *
i poświadczyło ją słowo Pańskie.

Wspomnijcie cuda, które Pan Bóg zdziałał.

Król posłał, aby go uwolnić, *
wyzwolił go władca ludów.
Ustanowił go panem nad swoim domem, *
władcą całej posiadłości swojej.

Wspomnijcie cuda, które Pan Bóg zdziałał.

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

J 3, 16

Chwała Tobie, Królu wieków

Tak Bóg umiłował świat, że dał swojego Syna Jednorodzonego;
każdy, kto w Niego wierzy, ma życie wieczne.

Chwała Tobie, Królu wieków

Ewangelia

Mt 21, 33-43. 45-46

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus powiedział do arcykapłanów i starszych ludu:

«Posłuchajcie innej przypowieści: Był pewien gospodarz, który założył winnicę. Otoczył ją murem, wykopał w niej tłocznię, zbudował wieżę, w końcu oddał ją w dzierżawę rolnikom i wyjechał.

Gdy nadszedł czas zbiorów, posłał swoje sługi do rolników, by odebrali plon jemu należny. Ale rolnicy chwycili jego sługi i jednego obili, drugiego zabili, trzeciego zaś ukamienowali. Wtedy posłał inne sługi, więcej niż za pierwszym razem, lecz i z nimi tak samo postąpili. W końcu posłał do nich swego syna, tak sobie myśląc: Uszanują mojego syna.

Lecz rolnicy, zobaczywszy syna, mówili do siebie: „To jest dziedzic; chodźcie, zabijmy go, a posiądziemy jego dziedzictwo”. Chwyciwszy go, wyrzucili z winnicy i zabili. Kiedy więc przybędzie właściciel winnicy, co uczyni z owymi rolnikami?»

Rzekli Mu: «Nędzników marnie wytraci, a winnicę odda w dzierżawę innym rolnikom, takim, którzy mu będą oddawali plon we właściwej porze».

Jezus im rzekł: «Czy nigdy nie czytaliście w Piśmie: „Ten właśnie kamień, który odrzucili budujący, stał się głowicą węgła. Pan to sprawił, i jest cudem w naszych oczach”. Dlatego powiadam wam: królestwo Boże będzie wam zabrane, a dane narodowi, który wyda jego owoce».

Arcykapłani i faryzeusze, słuchając Jego przypowieści, poznali, że o nich mówi. Toteż starali się Go pochwycić, lecz bali się tłumów, ponieważ miały Go za proroka.

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

BÓG JEST CIERPLIWY, A NIE NAIWNY

ks. Michał Kwitliński ks. Michał Kwitliński

BÓG JEST CIERPLIWY, A NIE NAIWNY
Pan z przypowieści, który jest metafora Boga Ojca, wydaje się być naiwny. Już po pierwszej awanturze z dzierżawcami trzeba było wysłać karną ekspedycję, przykładnie ukarać jednego, pozostali zrozumieliby, kto tu rządzi, i płacili czynsz na czas.
Dziękujmy Bogu, że nie stosuje ludzkich zasad roztropności. Musiałby ludzi „marnie wytracić” na samym początku stworzenia, po grzechu pierworodnym. A gdyby zapomniał wtedy, to każdy z nas dał Mu już dość powodów do ostrej reakcji. Bo każdy nasz grzech ciężki jest odrzuceniem miłości Boga i nadużyciem Jego dobroci.
Bóg nie jest naiwny. Jest cierpliwy. Tak często oczekujemy od Niego natychmiastowej interwencji, widząc jakąś niesprawiedliwość, szczególnie gdy nas ona dotyka. A tymczasem Jego cierpliwość jest wyrazem miłosierdzia wobec każdego z nas.
Przypatrzmy się jeszcze raz owym rolnikom. Dla słuchaczy przypowieści było jasne, kogo Pan Jezus ma na myśli mówiąc o nieuczciwych dzierżawcach. To Naród wybrany, a raczej jego elita, która tyle razy odrzuciła wezwania kierowane do Izraela przez proroków. Niektórzy z nich zginęli śmiercią męczeńską. Pan Jezus zapowiada również i swoje odrzucenie i śmierć.
Ale rolnicy są symbolem ponadczasowym tych wszystkich, którzy chcą posiąść dziedzictwo Boga, ale bez Boga. Chcą panować nad stworzeniem, odrzucając Stworzyciela. To nie jest problem z czasów Pana Jezusa, która nas już nie dotyczy. Obecnie wydaje się jeszcze bardziej aktualny. Jakie są skutki odrzucenia Boga widzimy w ideologiach, których twórcy i wyznawcy chcą przerobić społeczeństwa i poszczególnych ludzi według wymyślonych przez siebie projektów, lekceważąc ludzką naturę. Ponad 100 lat temu niemiecki filozof Fryderyk Nietsche ogłosił „śmierć Boga”. Skoro zaś Boga nie ma, nie ma też żadnej podstawy dla istnienia obiektywnej prawdy i wartości moralnych. To człowiek tworzy prawdę i wartości, od niego one zależą. Jeśli potrafi przeforsować swą „wolę mocy”, staje się „nadczłowiekiem”. To pojęcie brzmi złowrogo, gdyż podchwycili je hitlerowcy. A przecież Nietsche fascynuje nadal, nie tylko faszystów i skrajnych, pogańskich nacjonalistów ale też komunistów czy ideologów gender. Daje bowiem usprawiedliwienie, aby próbować zająć miejsce Boga, przejąć na własność świat przez Niego stworzony.
Jeśli natomiast kochamy Boga, jeśli przyjmujemy z radością Jezusa, Syna Bożego, prawdziwego właściciela tego świata, mamy udział w dziedzictwie. Już nie jesteśmy zwykłymi dzierżawcami. Stajemy się synami i córkami Właściciela winnicy.