11
maja
wtorek
6. wielkanocny
Rok liturgiczny: B/I
Pierwsze czytanie:
Dz 16, 22-34
Psalm responsoryjny:
Ps 138
Werset przed Ewangelią:
J 16, 7. 13
Ewangelia:
J 16, 5-11

Patroni:

  • św. Maiulus,
  • św. Antym,
  • św. Mocius,
  • św. Mamertus,
  • św. Gengulf,
  • św. Maiolus,
  • św. Walter,
  • bł. Grzegorz Celli,
  • bł. Jan Rochester i Jakub Walworth,
  • św. Franciszek z Geronimo,
  • św. Ignacy de Laconi

Liturgia na dzień 2021-05-11:

Pierwsze czytanie

Dz 16, 22-34
Czytanie z Dziejów Apostolskich

Tłum Filipian zwrócił się przeciwko Pawłowi i Sylasowi, a pretorzy kazali zedrzeć z nich szaty i siec ich rózgami. Po wymierzeniu wielu razów wtrącili ich do więzienia, przykazując strażnikowi więzienia, aby ich dobrze pilnował. Ten, otrzymawszy taki rozkaz, wtrącił ich do wewnętrznego lochu i dla bezpieczeństwa zakuł im nogi w dyby.

O północy Paweł i Sylas modlili się, śpiewając hymny Bogu. A więźniowie im się przysłuchiwali. Nagle powstało silne trzęsienie ziemi, tak że zachwiały się fundamenty więzienia. Natychmiast otwarły się wszystkie drzwi i ze wszystkich opadły kajdany. Gdy strażnik więzienia zerwał się ze snu i zobaczył drzwi więzienia otwarte, dobył miecza i chciał się zabić, sądząc, że więźniowie uciekli. «Nie czyń sobie nic złego, bo jesteśmy tu wszyscy!» – krzyknął Paweł na cały głos.

Wtedy tamten zażądał światła, wskoczył do lochu i przypadł drżący do stóp Pawła i Sylasa. A wyprowadziwszy ich na zewnątrz, rzekł: «Panowie, co mam czynić, aby się zbawić?» «Uwierz w Pana Jezusa – odpowiedzieli mu – a zbawisz siebie i swój dom».

Opowiedzieli więc naukę Pana jemu i wszystkim jego domownikom. Tej samej godziny w nocy wziął ich z sobą, obmył rany i natychmiast przyjął chrzest wraz z całym swym domem. Wprowadził ich też do swego mieszkania, zastawił stół i razem z całym domem cieszył się bardzo, że uwierzył Bogu.

Psalm responsoryjny

Ps 138
Psalm (Ps 138 (137), 1b-2a. 2b-3. 7e-8 (R.: por. 7e))

Zbawia mnie, Panie, moc prawicy Twojej
Albo: Alleluja

Będę Cię sławił, Panie, z całego serca, *
bo usłyszałeś słowa ust moich.
Będę śpiewał Ci psalm wobec aniołów, *
pokłon Ci oddam w Twoim świętym przybytku.

Zbawia mnie, Panie, moc prawicy Twojej
Albo: Alleluja

I będę sławił Twe imię za łaskę i wierność Twoją, *
bo ponad wszystko wywyższyłeś Twe imię i obietnicę.
Wysłuchałeś mnie, kiedy Cię wzywałem, *
pomnożyłeś moc mojej duszy.

Zbawia mnie, Panie, moc prawicy Twojej
Albo: Alleluja

Wybawia mnie Twoja prawica. *
Pan za mnie wszystkiego dokona.
Panie, Twa łaska trwa na wieki, *
nie porzucaj dzieła rąk swoich.

Zbawia mnie, Panie, moc prawicy Twojej
Albo: Alleluja

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

J 16, 7. 13
Alleluja, alleluja, alleluja

Poślę wam Ducha Prawdy,
On doprowadzi was do całej prawdy.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

J 16, 5-11
Jezus powiedział do swoich uczniów:

«Teraz idę do Tego, który Mnie posłał, a nikt z was nie pyta Mnie: „Dokąd idziesz?” Ale ponieważ to wam powiedziałem, smutek napełnił wam serce. Jednakże mówię wam prawdę: Pożyteczne jest dla was moje odejście. Bo jeżeli nie odejdę, Paraklet nie przyjdzie do was. A jeżeli odejdę, to poślę Go do was.

On zaś, gdy przyjdzie, przekona świat o grzechu, o sprawiedliwości i o sądzie. O grzechu – bo nie wierzą we Mnie; o sprawiedliwości zaś – bo idę do Ojca i już Mnie nie ujrzycie; wreszcie o sądzie – bo władca tego świata został osądzony».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Gdy Pocieszyciel przyjdzie

Arkadiusz Nocoń Arkadiusz Nocoń



Przekona świat o grzechu. O grzechu? W XXI wieku? Dzisiaj o grzechu się śpiewa, opowiada, z grzechu się żartuję. A jeśli już jest jakiś grzech, to grzech innych: rodziców, nauczycieli, wychowawców. My ponosimy tylko konsekwencje: winy nigdy. Społeczny wymiar grzechu, bo coś takiego naprawdę istnieje („Gdy grzeszysz trzęsie się cały wszechświat” – mówiło się kiedyś), zamieniony został na jakiś ogólny, niezidentyfikowany „grzech społeczny”, ogólny, czyli niczyj. W ostatnim czasie, owszem, można jeszcze mówić o „grzechu ekologicznym” i to wszystko, ale „moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina”, znikła już nawet z obrzędów mszy świętej w niektórych katolickich kościołach. „Grzechem naszych czasów – przestrzegał papież Pius XII – jest utrata poczucia grzechu”, a dzieje się tak wtedy, gdy człowiek zaneguje istnienie sprawcy zła – szatana, i gdy odejdzie od Boga. „Jeśli usuwa się Boga z widnokręgu świata, nie można mówić o grzechu. Gdy zasłoni się słońce, znikają cienie, cień ukazuje się tylko wtedy, gdy jest słońce; podobnie - przesłonięcie Boga pociąga za sobą nieuchronnie zasłonięcie grzechu” (Benedykt XVI) .

O sprawiedliwości. Przestaliśmy się bać Bożej sprawiedliwości. I od jansenistycznej wizji Boga bezwzględnego i surowego, który „rozgniewany [rózgą surowości] siecze” (jak w tej pieśni Serdeczna Matko), zbyt łatwo przeszliśmy do obrazu Boga tak miłosiernego, że właściwie nie musimy już robić nic, co najczęściej oznacza, że możemy robić wszystko. Warto więc przypomnieć słowa wielkiego mistyka i świętego XX wieku – o. Pio, który mawiał, że „bardziej boi się Bożego miłosierdzia, niż Bożej sprawiedliwości, ponieważ sprawiedliwości nie można nadużyć, a miłosierdzia, owszem”.

O sądzie. Lubimy stawiać się w roli sędziego. Oceniać, wydawać wyroki (najczęściej surowe) na sąsiadów, polityków, ludzi Kościoła. Najchętniej jednak „osądzamy Boga”, obwiniając Go o zło na świecie i o własne niepowodzenia. W najlepszym wypadku zarzucamy mu \"jedynie\" bezczynność. A Bóg? Jak wtedy, na przesłuchaniu u Heroda, milczy ... i kocha. I będzie tak, aż do dnia żniwa, gdy powie swoim żeńcom: Zbierzcie najpierw chwast i powiążcie go w snopki na spalenie; pszenicę zaś zwieźcie do mego spichlerza (Mt 13, 30).