25
maja
wtorek
Dzień Powszedni albo wspomnienie św. Bedy Czcigodnego, prezbitera i doktora Kościoła albo wspomnienie św. Grzegorza VII, papieża albo wspomnienie św. Marii Magdaleny de Pazzi, dziewicy
Rok liturgiczny: B/I
Pierwsze czytanie:
Syr 35, 1-12
Psalm responsoryjny:
Ps 50
Werset przed Ewangelią:
Mt 11, 25
Ewangelia:
Mk 10, 28-31

Patroni:

  • św. Beda Czcigodny,
  • św. Grzegorz Pp VII,
  • św. Maria Magdalena de' Pazzi,
  • św. Canion,
  • św. Dionizy,
  • św. Zenobiusz,
  • św. Leon,
  • św. Aldhelmus,
  • św. Gennadiusz,
  • bł. Gerius,
  • bł. Jakub Filip {Andrzej} Bertoní,
  • św. Magdalena Zofia Barat,
  • św. Dionizy Ssebuggwawo,
  • bł. Mikołaj Cehelskyj

Liturgia na dzień 2021-05-25:

Pierwsze czytanie

Syr 35, 1-12
Czytanie z Mądrości Syracha

Kto zachowuje Prawo, mnoży ofiary, a kto zważa na przykazania, składa ofiary biesiadne.

Kto świadczy dobrodziejstwa, jakby przynosił ofiary z najprzedniejszej mąki, a kto daje jałmużnę, jakby składał ofiarę uwielbienia.

Odejście od zła jest miłe Panu, a odejście od niesprawiedliwości jest jak ofiara przebłagalna.

Nie pokazuj się przed Panem z próżnymi rękami, wszystko to bowiem czyni się według przykazania. Dar ofiarny sprawiedliwego namaszcza ołtarz tłustością, a przyjemny jego zapach unosi się przed Najwyższego. Ofiara męża sprawiedliwego jest miła, a pamiątka z niej nie pójdzie w zapomnienie.

Chwal Pana hojnym darem i nie umniejszaj pierwocin rąk twoich! Przy każdym darze twarz rozpogódź i z weselem poświęć dziesięcinę!

Dawaj Najwyższemu tak, jak On ci daje, hojnie, na miarę swych możliwości, ponieważ Pan jest tym, który odpłaca i siedem razy więcej odda tobie.

Nie staraj się przekupić Go darem, bo nie będzie przyjęty, ani nie pokładaj nadziei w ofierze niesprawiedliwej, ponieważ Pan jest sędzią, który nie ma względu na osoby.

Psalm responsoryjny

Ps 50
Psalm (Ps 50 (49), 5-6. 7-8. 14 i 23 (R.: por. 23b))

Temu, kto prawy, ukażę zbawienie

«Zgromadźcie Mi moich umiłowanych, *
którzy przez ofiarę zawarli ze Mną przymierze».
Niebiosa zwiastują Bożą sprawiedliwość, *
albowiem sam Bóg jest sędzią.

Temu, kto prawy, ukażę zbawienie

«Posłuchaj, mój ludu, gdyż będę przemawiał †
i będę świadczył przeciw tobie, Izraelu: *
Ja jestem Bogiem, twoim Bogiem.
Nie oskarżam cię za twoje ofiary, *
bo twe całopalenia zawsze są przede Mną».

Temu, kto prawy, ukażę zbawienie

«Składaj Bogu dziękczynną ofiarę, *
spełnij swoje śluby wobec Najwyższego.
Kto składa dziękczynną ofiarę, ten cześć Mi oddaje, *
a tym, którzy postępują uczciwie, ukażę Boże zbawienie».

Temu, kto prawy, ukażę zbawienie

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Mt 11, 25
Alleluja, alleluja, alleluja

Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi,
że tajemnice królestwa objawiłeś prostaczkom.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mk 10, 28-31
Słowa Ewangelii według Świętego Marka

Piotr powiedział do Jezusa: «Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą».

Jezus odpowiedział: «Zaprawdę, powiadam wam: Nikt nie opuszcza domu, braci, sióstr, matki, ojca, dzieci lub pól z powodu Mnie i z powodu Ewangelii, żeby nie otrzymał stokroć więcej teraz, w tym czasie, domów, braci, sióstr, matek, dzieci i pól, wśród prześladowań, a życia wiecznego w czasie przyszłym. Lecz wielu pierwszych będzie ostatnimi, a ostatnich pierwszymi».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Opuściliśmy wszystko?

Arkadiusz Nocoń Arkadiusz Nocoń



Oto my opuściliśmy wszystko. Ponoć już św. Grzegorz Wielki ironizował na temat tych słów: – „Piotrze – pytał retorycznie – cóż to takiego wielkiego opuściłeś? Jedną starą barkę”? No, właśnie, bo nawet gdyby to nie była tylko jedna stara barka, ale małe przedsiębiorstwo rybackie, jak utrzymują niektórzy bibliści, to cóż to jest wobec życia wiecznego w czasie przyszłym? Słuchając dzisiaj św. Piotra (czyli samych siebie), gdzieś tam podskórnie czujemy, że taka próba zabezpieczenia dla siebie doczesnej, a nawet wiecznej nagrody, nie jest godna ucznia Chrystusa, i jest jakąś przegraną w perspektywie duchowej. Jego słowa uświadamiają nam też dobitnie, że „łatwo jest się wyrzec, ale trudno utracić” (por. ks. Jan Twardowski, Trudno). I że samo porzucenie rzeczy na niewiele się przyda, jeśli nie towarzyszy temu porzucenie myśli, pragnień, przywiązań. Zostawić rzeczy? To dopiero początek, umieć siebie zostawić Bogu, to jest dopiero coś!

Żeby nie otrzymał stokroć więcej teraz. Nie można, to już wiemy, traktować Boga jak skarbonki, polisy ubezpieczeniowej, dobrej lokaty na przyszłość. Taka gra z Kimś, kto jest miłością, byłaby naszą kompromitacją. Opuszczam, bo kocham, to jedyna uczciwa motywacja. Czyste intencje, czyste oczy i serce, pozwalają nam jednak odkryć, jak nieproporcjonalnie więcej otrzymujemy niż daliśmy: bo czyż nie jest dla nas nagrodą życie, które mam sens, spotkani, piękni ludzi (ci, którzy szczerze idą za Bogiem, są zawsze duchowo piękni), fantastyczny, jedyne doświadczenia, wzruszenia, które podchodzą pod gardło? Każdy prawdziwy uczeń Jezusa prędzej czy później to zauważy, że stokroć więcej otrzymał niż dał, bo Bóg nigdy nie pozwoli wyprzedzić się w hojności.

Lecz wielu pierwszych będzie ostatnimi, a ostatnich pierwszymi. Jak to jest zastanawiał się już w V wieku św. Jan Kasjan, że wielu mnichów, mimo, że wcześniej wyrzekli się bogactw tego świata: złota, srebra, wspaniałych włości, potrafiło później obrażać się na braci z powodu błahostek: kubka, noża, pióra. Wyrzekli się wprawdzie bogactw, mówił Kasjan, ale nie osiągnęli czystości serca. Samo więc opuszczenie domu, braci, sióstr, ojca, matki, dzieci i pól – o niczym jeszcze nie przesądza, przypomina nam dzisiaj Jezus, może się bowiem zdarzyć, że opuścimy wszystko, a na drodze do nieba wyprzedzi nas wdowa wrzucająca grosik do świątynnej skarbonki: i tak pierwsi będą ostatnimi, a ostatni pierwszymi.