2
czerwca
środa
Dzień powszedni albo wspomnienie świętych męczenników Marcelina i Piotra
Rok liturgiczny: B/I
Pierwsze czytanie:
Tb 3, 1-11. 16-17
Psalm responsoryjny:
Ps 25
Werset przed Ewangelią:
J 11, 25a. 26
Ewangelia:
Mk 12, 18-27

Patroni:

  • św. Marcelin i Piotr,
  • św. Potyn, Blandyna i 47 towarzyszy,
  • św. Erazm,
  • św. Eugeniusz Pp I,
  • św. Nicefor (Nikifor),
  • św. Gwidon,
  • św. Mikołaj,
  • bł. Sadok i towarz.

Liturgia na dzień 2021-06-02:

Pierwsze czytanie

Tb 3, 1-11. 16-17
Czytanie z Księgi Tobiasza

Ja, Tobiasz, zasmuciłem się, wzdychałem i płakałem, i zacząłem wśród westchnień tak się modlić:

«Sprawiedliwy jesteś, Panie, i wszystkie dzieła Twoje są sprawiedliwe. Wszystkie Twoje drogi są miłosierdziem i prawdą, Ty sądzisz świat. A teraz, o Panie, wspomnij na mnie, wejrzyj, nie karz mnie za grzechy moje ani za zapomnienia moje i moich przodków, którymi zgrzeszyliśmy wobec Ciebie. Nie słuchaliśmy Twoich przykazań, a Ty wydałeś nas na łup, niewolę i śmierć, na pośmiewisko i na szyderstwa, i na wzgardę u wszystkich narodów, wśród których nas rozproszyłeś. Teraz więc liczne Twoje wyroki są prawdziwe, wykonane na mnie za moje grzechy, ponieważ nie wypełnialiśmy Twoich przykazań ani nie chodziliśmy w prawdzie przed Tobą. Teraz więc uczyń ze mną według Twego upodobania, pozwól duchowi mojemu opuścić mnie. Chcę odejść z powierzchni ziemi i stać się znowu ziemią, ponieważ śmierć jest lepsza dla mnie niż życie. Albowiem słuchać muszę wyrzutów niesłusznych i ogarnia mnie wielka boleść. Panie, rozkaż, niech będę uwolniony od tej niedoli! Pozwól mi udać się na miejsce wiecznego pobytu, nie odwracaj Twego oblicza ode mnie, Panie, ponieważ dla mnie lepiej jest umrzeć, aniżeli przyglądać się wielkiej niedoli mojego życia i słuchać szyderstw».

Tego dnia Sara, córka Raguela z Ekbatany w Medii, również usłyszała słowa obelgi od jednej ze służących swojego ojca, że była ona wydana za siedmiu mężów, których zabił zły duch, Asmodeusz, zanim byli razem z nią, jak to jest przeznaczone żonom.

Służąca mówiła do niej: «To ty zabijasz swoich mężów. Oto już za siedmiu byłaś wydana i od żadnego nie otrzymałaś imienia. Dlaczego nas dręczysz z powodu twych mężów, dlatego że pomarli? Odejdź zatem z nimi, abyśmy już nigdy nie zobaczyli twego syna ani córki».

Tego dnia była ona bardzo zmartwiona i zaczęła płakać. Poszła do górnej izby swojego ojca, chcąc się powiesić. Jednak zaraz opamiętała się i rzekła: «Niechaj nie szydzą z mego ojca, mówiąc do niego: „Miałeś jedną umiłowaną córkę i ona z powodu nieszczęść się powiesiła”. Nie mogę w smutku doprowadzać do Otchłani starości ojca mego. Lepiej dla mnie będzie nie wieszać się, lecz błagać Pana o śmierć, abym nie wysłuchiwała więcej obelg w moim życiu». I wówczas, wyciągnąwszy ramiona ku oknu, modliła się.

I tej godziny modlitwa obojga została wysłuchana wobec majestatu Boga. I został posłany Rafał, aby uleczyć obydwoje.

Psalm responsoryjny

Ps 25
Psalm (Ps 25 (24), 2-3. 4-5. 6 i 7bc. 8-9 (R.: por. 1b))

Do Ciebie, Panie, wznoszę moją duszę

Tobie ufam, Boże, niech zawód mnie nie spotka. *
Niech moi wrogowie nie triumfują nade mną,
nikt bowiem, kto Ci zawierzył, nie będzie zawstydzony. †
Wstyd spotka wszystkich, którzy łamią wiarę, *
idąc za marnością.

Do Ciebie, Panie, wznoszę moją duszę

Daj mi poznać Twoje drogi, Panie, *
naucz mnie chodzić Twoimi ścieżkami.
Prowadź mnie w prawdzie według swych pouczeń, *
Boże i Zbawco, w Tobie mam nadzieję.

Do Ciebie, Panie, wznoszę moją duszę

Wspomnij na swoje miłosierdzie, Panie, *
na swoją miłość, która trwa od wieków.
Tylko o mnie pamiętaj w swoim miłosierdziu *
ze względu na dobroć Twą, Panie.

Do Ciebie, Panie, wznoszę moją duszę

Dobry jest Pan i łaskawy, *
dlatego wskazuje drogę grzesznikom.
Pomaga pokornym czynić dobrze, *
uczy ubogich dróg swoich.

Do Ciebie, Panie, wznoszę moją duszę

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

J 11, 25a. 26
Alleluja, alleluja, alleluja

Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem,
kto wierzy we Mnie, nie umrze na wieki.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mk 12, 18-27
Słowa Ewangelii według Świętego Marka

Przyszli do Jezusa saduceusze, którzy twierdzą, że nie ma zmartwychwstania, i pytali Go w ten sposób: «Nauczycielu, Mojżesz tak nam przepisał: „Jeśli umrze czyjś brat i pozostawi żonę, a nie zostawi dziecka, niech jego brat pojmie ją za żonę i wzbudzi potomstwo swemu bratu”.

Otóż było siedmiu braci. Pierwszy pojął żonę, a umierając, nie zostawił potomstwa. Drugi ją pojął za żonę i też zmarł bez potomstwa; tak samo trzeci. I siedmiu ich nie zostawiło potomstwa. W końcu po wszystkich umarła także kobieta. Przy zmartwychwstaniu więc, gdy powstaną, którego z nich będzie żoną? Bo siedmiu miało ją za żonę».

Jezus im rzekł: «Czyż nie dlatego jesteście w błędzie, że nie rozumiecie Pisma ani mocy Bożej? Gdy bowiem powstaną z martwych, nie będą się ani żenić, ani za mąż wychodzić, ale będą jak aniołowie w niebie. Co się zaś tyczy umarłych, że zmartwychwstaną, to czy nie czytaliście w księdze Mojżesza, tam gdzie mowa o krzewie, jak Bóg powiedział do niego: „Ja jestem Bóg Abrahama, Bóg Izaaka i Bóg Jakuba”? Nie jest On Bogiem umarłych, lecz żywych. Jesteście w wielkim błędzie».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Jak to w niebie będzie

Arkadiusz Nocoń Arkadiusz Nocoń



Do Jezusa przyszli saduceusze. Saduceusze, to stara arystokracja jerozolimska, która nie lubiła nowinek, także tych biblijnych. Dla nich liczył się przede wszystkim Pięcioksiąg, inne księgi, to druga liga. W oparciu o Pięcioksiąg właśnie i zawarte w nim „prawo lewiratu”, nakazujące wskrzesić zmarłemu bratu potomka, przez poślubienie wdowy, saduceusze chcieli ośmieszyć Jezusa, wykazując absurd w Jego nauczaniu.

I pytali Go w ten sposób. Nieodżałowanej pamięci ks. Piotr Pawlukiewicz zwykł powtarzać, że jeśli nie chcesz narazić się na śmieszność lub na przytyk ze strony Jezusa, nigdy nie pytaj Go: jak? Jak odbuduje świątynię jerozolimską w trzy dni? Jak nakarmi ludzi na pustyni? Jak może dać swoje Ciało do spożycia? I tak dalej, i tak dalej. Saduceusze w dzisiejszej Ewangelii popełnili niestety ten błąd pytając Jezusa – jak? Jak siedmiu braci podzieli się w niebie jedną żoną? Wniosek, niby dla nich oczywisty – nie ma zmartwychwstania! W odpowiedzi zostali pokonani swą własną bronią, bo powołując się na Pięcioksiąg właśnie (nie czytaliście w księdze Mojżesza?), Pan Jezus uświadomił im błąd ich rozumowania (jesteście w błędzie, nie rozumiecie Pisma ani mocy Bożej): niebo nie jest bowiem fotokopią ziemi i tam wszystko będzie inaczej. Jak? Nie pytaj Jezusa: jak? To „departament ściśle przez Niego strzeżony”, by przywołać raz jeszcze słowa księdza Piotra.

Gdy powstaną z martwych, nie będą się ani żenić, ani za mąż wychodzić. Zwykle po tych słowach jedni w kościele są podniesieni na duchu, inni, przeciwnie, się smucą. Tym, którzy mają kochających mężów, żony, trochę pewnie żal, że będą jak aniołowie w niebie. Tym, którym się nie powiodło i „męczą się” w małżeństwie, z pewnością lżej i myślą sobie: „chwała Bogu”! Nic bardziej błędnego, bo tam, w niebie, i jedni i drudzy powiemy Bogu – „chwała”! Ponieważ On zawsze zaskakuje nas winem lepszym, niż my sami sobie przygotujemy: przypomnijmy sobie wesele w Kanie!