25
czerwca
piątek
XII Tydzień zwykły
Rok liturgiczny: B/I
Pierwsze czytanie:
Rdz 17, 1. 9-10. 15-22
Psalm responsoryjny:
Ps 128
Werset przed Ewangelią:
Mt 8, 17
Ewangelia:
Mt 8, 1-4

Patroni:

  • św. Maksym z Turynu,
  • św. Prosper z Akwitanii,
  • św. Prosper,
  • św. Tygrys,
  • św. Moloch lub Luanus,
  • św. Luanus,
  • św. Eurozja,
  • św. Wojciech (Adalbert),
  • św. Salomon,
  • św. Wilhelm,
  • bł. Jan Hiszpan,
  • bł. Dorota z Mątowów

Liturgia na dzień 2021-06-25:

Pierwsze czytanie

Rdz 17, 1. 9-10. 15-22
Czytanie z Księgi Rodzaju

Gdy Abram miał dziewięćdziesiąt dziewięć lat, ukazał mu się Pan i rzekł do niego: «Ja jestem Bogiem Wszechmogącym. Służ Mi i bądź nieskazitelny».

Potem rzekł Bóg do Abrahama: «Ty zaś, a po tobie twoje potomstwo przez wszystkie pokolenia zachowujcie przymierze ze Mną. Przymierze, które będziecie zachowywali między Mną a wami, czyli twoim przyszłym potomstwem, polega na tym: wszyscy wasi mężczyźni mają być obrzezani».

I mówił Bóg do Abrahama: «Żony twej nie będziesz nazywał imieniem Saraj, lecz imię jej będzie Sara. Błogosławiąc jej, dam ci i z niej syna, i będę jej nadal błogosławił, tak że stanie się ona matką ludów i królowie będą jej potomkami».

Abraham, upadłszy na twarz, roześmiał się; pomyślał sobie bowiem: «Czyż człowiekowi stuletniemu może się urodzić syn? Albo czy dziewięćdziesięcioletnia Sara może zostać matką?»

Rzekł zatem do Boga: «Oby przynajmniej Izmael żył pod Twą opieką!» A Bóg mu na to: «Ależ nie! Żona twoja, Sara, urodzi ci syna, któremu dasz imię Izaak. Z nim też zawrę przymierze, przymierze wieczne z jego potomstwem, które po nim przyjdzie. Co do Izmaela, wysłucham cię: Oto pobłogosławię mu, żeby był płodny, i dam mu niezmiernie liczne potomstwo; on będzie ojcem dwunastu książąt, narodem wielkim go uczynię. Moje zaś przymierze zawrę z Izaakiem, którego urodzi ci Sara za rok o tej porze».

Wypowiedziawszy te słowa, Bóg oddalił się od Abrahama.

Psalm responsoryjny

Ps 128
Ps 128 (127), 1b-2. 3. 4-5 (R.: 1b)

Szczęśliwy człowiek, który służy Panu

Szczęśliwy człowiek, który służy Panu *
i chodzi Jego drogami.
Będziesz spożywał owoc pracy rąk swoich, *
szczęście osiągniesz i dobrze ci będzie.

Szczęśliwy człowiek, który służy Panu

Małżonka twoja jak płodny szczep winny *
w zaciszu twego domu.
Synowie twoi jak oliwne gałązki *
dokoła twego stołu.

Szczęśliwy człowiek, który służy Panu

Tak będzie błogosławiony człowiek, *
który służy Panu.
Niech cię z Syjonu Pan błogosławi †
i obyś oglądał pomyślność Jeruzalem *
przez wszystkie dni twego życia.

Szczęśliwy człowiek, który służy Panu

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Mt 8, 17
Alleluja, alleluja, alleluja

Jezus wziął na siebie nasze słabości
i dźwigał nasze choroby.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mt 8, 1-4
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Gdy Jezus zszedł z góry, postępowały za Nim wielkie tłumy. A oto podszedł trędowaty i upadł przed Nim, mówiąc: «Panie, jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić». Jezus wyciągnął rękę, dotknął go i rzekł: «Chcę, bądź oczyszczony! » I natychmiast został oczyszczony z trądu.

Jezus powiedział do niego: «Uważaj, nie mów o tym nikomu, ale idź, pokaż się kapłanowi i złóż ofiarę, którą przepisał Mojżesz, na świadectwo dla nich».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

„Chcę, bądź oczyszczony!” (Mt 8,3)

ks. Waldemar Turek ks. Waldemar Turek

„Chcę, bądź oczyszczony!” (Mt 8,3)  

„Chcę, bądź oczyszczony!” (Mt 8,3)
Trędowaty z dzisiejszej Ewangelii wykorzystał szczególną okazję, jaka mu się nadarzyła, a o którą z pewnością nie było łatwo w przypadku człowieka uważanego za ukaranego przez Boga za grzechy i mającego obowiązek przebywania w specjalnych miejscach odosobnienia: jakimś sposobem udało mu się podejść do Jezusa, mimo tłumów, i upaść przed Nim, mówiąc: „Panie, jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić” (Mt 8,2).
Trędowaty prosząc o oczyszczenie, zdaje się całkowicie na wolę przechodzącego Pana. Co godne jest podkreślenia, nie prosi jedynie o uwolnienie od choroby, ale o oczyszczenie, mając na uwadze, jak można przypuszczać, także aspekty duchowe swojego życia. Reakcja Jezusa jest bardzo konkretna: „«Chcę, bądź oczyszczony!» I natychmiast został oczyszczony z trądu” (Mt 8,3).
Wymawiając te słowa, Jezus wyciągnął rękę i dotknął trędowatego, wykonując gest, który przez innych ludzi był nie do pomyślenia: bo nie wolno było żadną miarą dotykać kogoś chorego na trąd. Pan jednak daje nam wymowny przykład jak powinniśmy postępować z innymi ludźmi, także tymi, którzy są zarażeni. Kiedy więc widzimy chorego, nie wahajmy się wyciągnąć do niego ręki, okazać mu zainteresowania i ulżyć w cierpieniu.
Ten, który był wykluczony ze społeczności, został do niej przywrócony, bo miał odwagę zbliżyć się do Jezusa i „upaść przed Nim”. Dzisiaj wielu ludzi nie chce się upokorzyć przed Bogiem, bo nie jest to „modne”. Niektórzy tłumaczą się, że przecież Bóg i tak wie, czego nam potrzeba. A jednak są „choroby”, z których sami się nie wyleczymy, co zresztą wiemy z naszego doświadczenia. Nie potrafimy sobie poradzić nie tylko z takim czy innym nałogiem, ale także z drobnym przyzwyczajeniem, które negatywnie rzutuje na całe nasze życie, albo z jakąś słabością, która sprawia, że nie czujemy się wolni i nie możemy się rozwijać duchowo.
Dzisiaj mamy stosowną okazję do zastanowienia się nad tym, w której dziedzinie albo w dziedzinach naszego życia powinniśmy powiedzieć: „Panie, jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić” (Mt 82,2). Chodzi o solidny rachunek sumienia, któremu musi towarzyszyć zasadnicze pytanie: Czy ja rzeczywiście chcę takiego oczyszczenia? Lub raczej jest mi dobrze z moim nałogiem czy niewłaściwym przyzwyczajeniem, albo jakąś duchową wadą? I czy mając tego świadomość, jestem w stanie zbliżyć się do Jezusa, jak ów trędowaty, lub raczej unikam nadarzającej się okazji?
Dzisiejsza Ewangelia mówi nam w rzeczywistości nie tylko o Bożym miłosierdziu, ale także o potrzebie otwarcia z naszej strony i dążenia, by ono mogło w nas działać, byśmy zabiegali o piękno naszego wnętrza dzięki Bożemu „dotknięciu”. Pan naprawdę bardzo chce nas oczyścić i uwolnić od rozmaitych dzisiejszych „chorób”.