26
czerwca
sobota
Dzień Powszedni albo wspomnienie św. Zygmunta Gorazdowskiego, prezbitera
Rok liturgiczny: B/I
Pierwsze czytanie:
Rdz 18, 1-15
Psalm responsoryjny:
Łk 1, 46-48. 49-50. 53-54
Werset przed Ewangelią:
Mt 8, 17
Ewangelia:
Mt 8, 5-17

Patroni:

  • św. Jan i Paweł,
  • św. Wigiliusz,
  • św. Deodatus,
  • św. Maxentius,
  • św. Dawid,
  • św. Salvius,
  • św. Pelagiusz,
  • św. Anthelm,
  • bł. Rajmund Petiniaud de Jourgnac,
  • bł. Magdalena Fontaine, Franciszka Lanel, Teresa Fantou i Joanna Gérard ,
  • bł. Mikołaj Konrad i Włodzimierz Pryjma,
  • bł. Andrzej Iszczak,
  • bł. Józef Maria Escrivá de Balaguer,
  • św. Andrzej Jacek Longhin

Liturgia na dzień 2021-06-26:

Pierwsze czytanie

Rdz 18, 1-15
Czytanie z Księgi Rodzaju

Pan ukazał się Abrahamowi pod dębami Mamre, gdy ten siedział u wejścia do namiotu w najgorętszej porze dnia. Abraham, spojrzawszy, dostrzegł trzech ludzi naprzeciw siebie. Ujrzawszy ich, podążył od wejścia do namiotu na ich spotkanie.

A oddawszy im pokłon do ziemi, rzekł: «O Panie, jeśli darzysz mnie życzliwością, racz nie omijać Twego sługi! Przyniosę trochę wody, wy zaś raczcie obmyć sobie nogi, a potem odpocznijcie pod drzewami. Ja zaś pójdę wziąć nieco chleba, abyście się pokrzepili, zanim pójdziecie dalej, skoro przechodzicie koło sługi waszego». A oni mu rzekli: «Uczyń tak, jak powiedziałeś».

Abraham poszedł więc śpiesznie do namiotu Sary i rzekł: «Prędko zaczyń ciasto z trzech miar najczystszej mąki i zrób podpłomyki». Potem Abraham podążył do trzody i wybrawszy tłuste i piękne cielę, dał je słudze, aby ten szybko je przyrządził. Po czym, wziąwszy twaróg, mleko i przyrządzone cielę, postawił przed nimi, a gdy oni jedli, stał przed nimi pod drzewem.

Zapytali go: «Gdzie jest twoja żona, Sara?» – Odpowiedział im: «W tym oto namiocie».

Rzekł mu jeden z nich: «O tej porze za rok znów wrócę do ciebie, twoja zaś żona, Sara, będzie miała wtedy syna».

Sara przysłuchiwała się u wejścia do namiotu, które było tuż za Abrahamem. Abraham i Sara byli w bardzo podeszłym wieku. Toteż Sara nie miewała przypadłości właściwej kobietom. Uśmiechnęła się więc do siebie i pomyślała: «Teraz, gdy przekwitłam, mam doznawać rozkoszy, i mój stary mąż?»

Pan rzekł do Abrahama: «Dlaczego to Sara śmieje się i myśli: Czy naprawdę będę mogła rodzić, gdy już się zestarzałam? Czy jest coś, co byłoby niemożliwe dla Pana? Za rok o tej porze wrócę do ciebie, a Sara będzie miała syna».

Wtedy Sara zaparła się, mówiąc: «Wcale się nie śmiałam» – bo ogarnęło ją przerażenie. Ale Pan powiedział: «Nie. Śmiałaś się!»

Psalm responsoryjny

Łk 1, 46-48. 49-50. 53-54
Psalm (Łk 1, 46b-48. 49-50. 53-54 (R.: por. 54b))

Bóg zawsze pomny na swe miłosierdzie

Wielbi dusza moja Pana *
i raduje się duch mój w Bogu, Zbawicielu moim.
Bo wejrzał na uniżenie swojej Służebnicy. *
Oto bowiem odtąd błogosławić mnie będą
wszystkie pokolenia.

Bóg zawsze pomny na swe miłosierdzie

Gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny, *
a Jego imię jest święte.
Jego miłosierdzie z pokolenia na pokolenie *
nad tymi, którzy się Go boją.

Bóg zawsze pomny na swe miłosierdzie

Głodnych nasycił dobrami, *
a bogatych z niczym odprawił.
Ujął się za swoim sługą, Izraelem, *
pomny na swe miłosierdzie.

Bóg zawsze pomny na swe miłosierdzie

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Mt 8, 17
Alleluja, alleluja, alleluja

Jezus wziął na siebie nasze słabości
i dźwigał nasze choroby.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mt 8, 5-17
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Gdy Jezus wszedł do Kafarnaum, zwrócił się do Niego setnik i prosił Go, mówiąc: «Panie, sługa mój leży w domu sparaliżowany i bardzo cierpi». Rzekł mu Jezus: «Przyjdę i uzdrowię go».

Lecz setnik odpowiedział: «Panie, nie jestem godzien, abyś wszedł pod dach mój, ale powiedz tylko słowo, a mój sługa odzyska zdrowie. Bo i ja, choć podlegam władzy, mam pod sobą żołnierzy. Mówię temu: „Idź!” – a idzie; drugiemu: „Przyjdź!” – a przychodzi; a słudze: „Zrób to!” – a robi».

Gdy Jezus to usłyszał, zadziwił się i rzekł do tych, którzy szli za Nim: «Zaprawdę, powiadam wam: U nikogo w Izraelu nie znalazłem tak wielkiej wiary. Lecz powiadam wam: Wielu przyjdzie ze Wschodu i z Zachodu i zasiądą do stołu z Abrahamem, Izaakiem i Jakubem w królestwie niebieskim. A synowie królestwa zostaną wyrzuceni na zewnątrz – w ciemność; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów». Do setnika zaś Jezus rzekł: «Idź, niech ci się stanie, jak uwierzyłeś». I o tej godzinie jego sługa odzyskał zdrowie.

Gdy Jezus przyszedł do domu Piotra, ujrzał jego teściową, leżącą w gorączce. Ujął ją za rękę, a gorączka ją opuściła. Potem wstała i usługiwała Mu.

Z nastaniem wieczora przyprowadzono Mu wielu opętanych. On słowem wypędził złe duchy i wszystkich chorych uzdrowił. Tak oto spełniło się słowo proroka Izajasza: «On przyjął nasze słabości i dźwigał choroby».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

POKORA OTWIERA SERCE CENTURIONA

ks. Michał Kwitliński ks. Michał Kwitliński

POKORA OTWIERA SERCE CENTURIONA  

POKORA OTWIERA SERCE CENTURIONA
Dobrze znamy słowa setnika. Ich parafrazę wypowiadamy na każdej Mszy świętej: „Panie, nie jestem godzien, abyś przyszedł do mnie”. Gdy byłem mały nie rozumiałem, dlaczego mam się „nie godzić” na to, aby Pan Jezus do mnie przyszedł, i to na chwilę przed Komunią. Gdy zrozumiałem sens tego archaicznego wyrażenia, dalej się dziwiłem – czemu setnik nie czuł się „godzien”, podczas gdy Pan Jezus wchodzi do domów faryzeuszy czy celników?
Setnik był Rzymianinem, oficerem wojsk okupacyjnych. Był w dobrych relacjach z Żydami, prawdopodobnie wyznawał wiarę w jednego Boga. Tym niemniej, z ich punktu widzenia był poganinem. A prawowierny Żyd nie wchodził do domu pogan, aby nie ulec rytualnemu skażeniu, które wymagało rytualnego oczyszczenia. Setnik wiedząc o tym, nie chce narażać Pan Jezusa na nieprzyjemności. Jego pokora i szacunek wobec Jezusa nie są wyrachowane. Przecież Nauczyciel sam zaproponował, że przyjdzie. Ale setnik w jakiś sposób troszczy się o Pana Jezusa, tak jak troszczy się o chorego sługę. Jest człowiekiem o wielkim sercu. Mimo że od oficera rzymskiego nie oczekiwano współczucia i dobrych manier względem niżej stojących, centurion jest bardzo delikatny. Pokora i delikatność w obcowaniu z innymi, stają się dla niego potężnym atutem, bo otwierają na przyjęcie łaski. To lekcja dla każdego z nas. Tylko w pokornym sercu może zmieścić się Bóg, a miłość i delikatność wobec bliźnich pomagają odkryć, czym jest miłość samego Boga.
Pan Jezus uzdrawia sługę setnika na odległość. Nie dlatego, że nie chciało mu się iść do jego domu. Pragnął raczej odpowiedzieć w pełni na zaufanie, które w nim pokłada rzymski oficer. Bóg spełnia nasze prośby w rożny sposób, niekoniecznie tak jak je formułujemy. Ale w tym przypadku Pan Jezus wykorzystuje okazję, aby podkreślić, jakie znaczenie ma wiara to jest zaufanie Bogu.
Centurion nie czuł się godzien, aby Jezus wszedł do jego domu. I właśnie dlatego Pan Jezus uznał go godnym. Choć fizycznie nie przekracza progu, swoim działaniem dotyka jego mieszkańców, a konkretnie chorego sługę i jego pana. Tym samym staje się obecny. Łaska oznacza obecność żywego Boga w nas. W swej nieskończonej miłości, Bóg jest gotów stać się obecnym również fizycznie w naszym ciele. To się dzieje w czasie Komunii świętej. Ale jej duchowe owoce pojawią się dopiero wtedy, gdy otworzymy się na łaskę. Dlatego nie ma sensu, aby Komunię przyjmowała osoba, która nie jest w stanie łaski uświęcającej. To tak, jakby zaprosić kogoś do domu, a następnie zamknąć go w piwnicy. Dlatego też przed przyjęciem Komunii mówimy słowa setnika, pragnąc aktem pokory pomniejszyć trochę nasze napompowane ego, aby więcej miejsca było dla Pana Jezusa.