5
lipca
poniedziałek
Dzień Powszedni albo wspomnienie św. Antoniego Marii Zaccarii, prezbitera albo wspomnienie św. Marii Goretti, dziewicy i męczennicy
Rok liturgiczny: B/I
Pierwsze czytanie:
Rdz 28, 10-22
Psalm responsoryjny:
Ps 91
Werset przed Ewangelią:
2 Tm 1, 10b
Ewangelia:
Mt 9, 18-26

Patroni:

  • św. Antoni Maria Zaccaria,
  • św. Cyprilla,
  • św. Atanazy Jerozolimski,
  • św. Dometius,
  • św. Marta,
  • św. Atanazy,
  • bł. Mateusz Lambert, Robert Meyler, Edward Cheevers i Patryk Cavanagh ,
  • bł. Jerzy Nichols, Ryszard Yaxley, Tomasz Belson i Humphredus Pritchard

Liturgia na dzień 2021-07-05:

Pierwsze czytanie

Rdz 28, 10-22
Czytanie z Księgi Rodzaju

Kiedy Jakub, wyszedłszy z Beer-Szeby, wędrował do Charanu, trafił na jakieś miejsce i tam się zatrzymał na nocleg, gdyż słońce już zaszło. Wziął więc z tego miejsca kamień i podłożył go sobie pod głowę, układając się do snu na tym właśnie miejscu.

We śnie ujrzał drabinę opartą na ziemi, sięgającą swym wierzchołkiem nieba, oraz aniołów Bożych, którzy się wspinali i schodzili po niej na dół. A oto Pan stał nad nim i mówił:

«Ja jestem Pan, Bóg twego ojca, Abrahama, i Bóg Izaaka. Ziemię, na której leżysz, oddaję tobie i twemu potomstwu. A potomstwo twe będzie tak liczne jak proch ziemi, ty zaś rozprzestrzenisz się na zachód i na wschód, na północ i na południe; wszystkie plemiona ziemi otrzymają błogosławieństwo przez ciebie i przez twych potomków. Ja jestem z tobą i będę cię strzegł, gdziekolwiek się udasz; a potem sprowadzę cię do tego kraju. Bo nie opuszczę cię, dopóki nie spełnię tego, co ci obiecuję».

A gdy Jakub zbudził się ze snu, pomyślał: «Prawdziwie Pan jest na tym miejscu, a ja nie wiedziałem». I zdjęty trwogą rzekł: «O, jakże miejsce to przejmuje grozą! Prawdziwie jest to dom Boga i brama do nieba!» Wstawszy więc rano, wziął ów kamień, który podłożył sobie pod głowę, postawił go jako stelę i rozlał na jego wierzchu oliwę. I dał temu miejscu nazwę Betel. – Natomiast pierwotna nazwa tego miejsca była Luz.

Po czym złożył taki ślub: «Jeżeli Pan Bóg będzie ze mną, strzegąc mnie w drodze, w którą wyruszyłem, jeżeli da mi chleb do jedzenia i ubranie do okrycia się i jeżeli wrócę szczęśliwie do domu mego ojca, Pan będzie moim Bogiem. Ten zaś kamień, który postawiłem jako stelę, będzie domem Boga».

Psalm responsoryjny

Ps 91
Psalm (Ps 91 (90), 1-2. 3-4. 14-15b (R.: por. 2b)

Tobie, mój Boże, ufam całym sercem

Kto się w opiekę oddał Najwyższemu *
i w cieniu Wszechmocnego mieszka,
mówi do Pana: «Ty jesteś moją ucieczką i twierdzą, *
Boże mój, któremu ufam».

Tobie, mój Boże, ufam całym sercem

Bo On sam cię wyzwoli z sideł myśliwego *
i od słowa niosącego zgubę.
Okryje cię swoimi piórami, †
pod Jego skrzydła się schronisz; *
wierność Jego jest puklerzem i tarczą.

Tobie, mój Boże, ufam całym sercem

«Ja go wybawię, bo przylgnął do Mnie, *
osłonię go, bo poznał moje imię.
Będzie Mnie wzywał, a Ja go wysłucham *
i będę z nim w utrapieniu».

Tobie, mój Boże, ufam całym sercem

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

2 Tm 1, 10b
Alleluja, alleluja, alleluja

Nasz Zbawiciel, Jezus Chrystus, śmierć zwyciężył,
a na życie rzucił światło przez Ewangelię.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mt 9, 18-26
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Gdy Jezus mówił do uczniów, oto przyszedł do Niego pewien zwierzchnik synagogi i oddając Mu pokłon, prosił: «Panie, moja córka dopiero co skonała, lecz przyjdź i połóż na nią rękę, a żyć będzie». Jezus wstał i wraz z uczniami poszedł za nim.

Wtem jakaś kobieta, która dwanaście lat cierpiała na krwotok, podeszła z tyłu i dotknęła się frędzli Jego płaszcza. Mówiła bowiem sobie: «Żebym choć dotknęła Jego płaszcza, a będę zdrowa».

Jezus obrócił się i widząc ją, rzekł: «Ufaj, córko! Twoja wiara cię ocaliła». I od tej chwili kobieta była zdrowa.

Gdy Jezus przyszedł do domu zwierzchnika i zobaczył fletnistów oraz tłum zgiełkliwy, rzekł: «Odsuńcie się, bo dziewczynka nie umarła, tylko śpi». A oni wyśmiewali Go. Skoro jednak usunięto tłum, wszedł i ujął ją za rękę, a dziewczynka wstała. Wieść o tym rozeszła się po całej tamtejszej okolicy.

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Pan życia i śmierci

Mirosław Matuszny Mirosław Matuszny

Pan życia i śmierci  

Temat: Pan życia i śmierci

Jezus na kartach Ewangelii jawi się jako Pan życia i śmierci. Uzdrowienia, wskrzeszenia, wreszcie największy z cudów – zmartwychwstanie, ukazują że jest On jedyną nadzieją tych, których dotyka cierpienie a nawet śmierć. Cuda wskrzeszenia pokazują też, że dla Zbawiciela nigdy nie jest za późno. Skoro może On przywrócić do życia zmarłego człowieka, zawsze jest nadzieja. Jeżeli mam moc uzdrawiania, jakże u Niego nie szukać ratunku. Rozumieli to doskonale apostołowie, pojmowali także ci, którzy dostrzegali nadprzyrodzony charakter Jego misji.
Wskrzeszenie córki Jaira niesie ze sobą jednak jeszcze jedno przesłanie. Oto Ten, Który ma moc dać nam na nowo utracone życie przychodzi nam ze współczuciem i pomocą nie dla zamanifestowania Swej potęgi, ale ku naszemu nawróceniu i umocnieniu. Cóż bowiem człowiekowi przyjdzie, choćby cały świat zyskał a na swej duszy szkodę poniósł? Co bowiem człowiek może dać w zamian za swoją duszę? Wszak wszystkie uzdrowienia i wskrzeszenia niosły doczesną wartość aż do czasu. Ci wszyscy ludzie, którym Jezus przychodził z pomocą musieli kiedyś na nowo zachorować, umrzeć, odejść z tego świata.
Jakże więc mocne musiało być spotkanie ich z Jezusem w wieczności. Jakże wielka odpowiedzialność ciążyła i ciąży na tych wszystkich, którzy dostępują cudu! Czyż kiedyś Zbawiciel nie przypomni nam, że komu więcej dano, od tego więcej wymagać się będzie? Czy nie wspomni tego, co uczynił dla nas za czasów ziemskiego życia, pytając, jak wykorzystaliśmy tę szansę, którą nam dał?

SŁOWO BOŻE W PRAKTYCE
Niewielu jest takich, którzy dostąpili wskrzeszenia. Nieco więcej tych, którzy zostali uzdrowieni. Jednak każdy z nas miał takie doświadczenie i być może nie raz przeżył jakieś nadzwyczajne spotkanie ze Zbawicielem. Takiego cudu o którym wiemy tylko my i Bóg. Przecież Zbawiciel żyje, a my w każdej modlitwie przedstawiamy Mu jakieś prośby, dziękczynienia, stawiamy pytania, bez odpowiedzi na które ciężko nam podjąć ważne życiowe decyzje. Pan odpowiada na nasze możliwy w różny sposób. Nie zawsze jest to spektakularne uzdrowienie czy wskrzeszenie. Jednak odpowiedź Boga czy to od razu czy z upływem czasu jawi się nam jako oczywista. Wówczas dobrze byłoby było pamiętać tę dzisiejszą Ewangeliczną scenę, gdzie jedynie niedowiarstwo człowieka, zbytnie spoufalenie ze Zbawicielem i własna pycha stanęły na drodze szczególnego doświadczenia łaski Najwyższego. Bóg do nas mówi i nieustannie chce nas obdarowywać. Niekiedy może to być proroczy sen, kiedy indziej natchnienie, czasem uzdrowienie bądź nawet wskrzeszenie. To wszystko jednak ma nas prowadzić do Jezusa i spotkania z Nim w wieczności.

PYTANIE DLA ODWAŻNYCH
Czy dostrzegam obecność Jezusa w moim życiu?