6
lipca
wtorek
Wspomnienie bł. Marii Teresy Ledóchowskiej, dziewicy
Rok liturgiczny: B/I
Pierwsze czytanie:
Rdz 32, 23-32. 33b
Psalm responsoryjny:
Ps 17
Werset przed Ewangelią:
J 10, 14
Ewangelia:
Mt 9, 32-38

Patroni:

  • św. Maria Goretti,
  • św. Romulus,
  • św. Syzoes,
  • św. Palladiusz,
  • św. Monenna,
  • św. Goar,
  • bł. Tomasz Alfield,
  • bł. Augustyn Józef {Eliasz} Desgardin,
  • bł. Zuzanna Agata {Maria Rosa} de Loye,
  • bł. Maria Teresa Ledóchowska,
  • bł. Nazaria od św. Teresy March Mesa

Liturgia na dzień 2021-07-06:

Pierwsze czytanie

Rdz 32, 23-32. 33b
Czytanie z Księgi Rodzaju

Jakub wstał w nocy i zabrawszy obie swe żony, dwie ich niewolnice i jedenaścioro dzieci, przeprawił się przez bród potoku Jabbok. A gdy ich przeprawił przez ten potok, przeniósł również na drugi brzeg to, co posiadał.

Gdy zaś Jakub pozostał sam jeden, ktoś zmagał się z nim aż do wschodu jutrzenki, a widząc, że nie może go pokonać, dotknął jego stawu biodrowego i wywichnął Jakubowi ten staw podczas zmagania się z nim. A wreszcie rzekł: «Puść mnie, bo już wschodzi zorza!» Jakub powiedział: «Nie puszczę cię, dopóki mi nie pobłogosławisz!» Wtedy tamten go zapytał: «Jakie masz imię?» On zaś rzekł: «Jakub». Powiedział: «Odtąd nie będziesz się zwał Jakub, lecz Izrael, bo walczyłeś z Bogiem i z ludźmi i zwyciężyłeś». Potem Jakub rzekł: «Powiedz mi, proszę, jakie jest Twe imię?» Ale on odpowiedział: «Czemu pytasz mnie o imię?» – i pobłogosławił go na owym miejscu.

Jakub dał temu miejscu nazwę Penuel, mówiąc: «Mimo że widziałem Boga twarzą w twarz, jednak ocaliłem me życie».

Słońce już wschodziło, gdy Jakub przechodził przez Penuel, utykając na nogę, gdyż został porażony w staw biodrowy, w ścięgno biodra.

Psalm responsoryjny

Ps 17
Ps 17 (16), 1bcd. 2-3. 6-7. 8 i 15 (R.: por. 15a)
W sprawiedliwości ujrzę Twe oblicze

Rozważ, Panie, moją słuszną sprawę, *
usłysz me wołanie,
wysłuchaj modlitwy *
moich warg nieobłudnych.

W sprawiedliwości ujrzę Twe oblicze

Niech wyrok o mnie wyjdzie od Ciebie, *
Twoje oczy widzą to, co sprawiedliwe.
Choćbyś badał moje serce i przyszedł do mnie nocą, †
i doświadczał mnie ogniem, *
nieprawości we mnie nie znajdziesz.

W sprawiedliwości ujrzę Twe oblicze

Wołam do Ciebie, bo Ty mnie, Boże, wysłuchasz, *
nakłoń ku mnie swe ucho, usłysz moje słowo.
Okaż przedziwne miłosierdzie Twoje, †
Zbawco tych, którzy się chronią przed wrogiem *
pod Twoją prawicę.

W sprawiedliwości ujrzę Twe oblicze

Strzeż mnie jak źrenicy oka, *
ukryj mnie w cieniu Twych skrzydeł.
A ja w sprawiedliwości ujrzę Twe oblicze, *
ze snu powstając, nasycę się Twoim widokiem.

W sprawiedliwości ujrzę Twe oblicze

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

J 10, 14

Alleluja, alleluja, alleluja

Ja jestem dobrym pasterzem
i znam owce moje, a moje Mnie znają.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mt 9, 32-38
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Przyprowadzono do Jezusa opętanego niemowę. Po wyrzuceniu złego ducha niemy odzyskał mowę, a tłumy pełne podziwu wołały: «Jeszcze się nigdy nic podobnego nie pojawiło w Izraelu!»

Lecz faryzeusze mówili: «Wyrzuca złe duchy mocą ich przywódcy».

Tak Jezus obchodził wszystkie miasta i wioski. Nauczał w tamtejszych synagogach, głosił Ewangelię o królestwie i leczył wszystkie choroby i wszystkie słabości.

A widząc tłumy, litował się nad nimi, bo byli znękani i porzuceni, jak owce niemające pasterza. Wtedy rzekł do swych uczniów: «Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. Proście Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Potrzeba pasterzy

Janusz Chyła Janusz Chyła

Potrzeba pasterzy  


Jezus dostrzega każdego człowieka potrzebującego pomocy, także wówczas, gdy człowiek ten jest w tłumie, a faryzeuszom działania Jezusa nie przypadają do gustu. Dla Niego jesteśmy kimś niepowtarzalnym i wyjątkowym. Nigdy nie traktuje nas jako anonimową masę. Choć zewnętrzne życie poszczególnych osób może być i zazwyczaj jest podobne, to w gruncie rzeczy różnimy się. Bóg jako wspaniały artysta stwarza nas niepowtarzalnymi. Tylko człowiek ma pokusę klonowania Bożych dzieł.

Odważne przybliżenie się do Jezusa pozwala nam samym stanąć w prawdzie. Każdy potrzebuje Jego uzdrowienia. Paradoksalnie najbardziej ci, którzy zaprzeczają tej potrzebie. Proces uzdrowienia z najcięższej choroby jakim jest grzech, tak jak w czasach apostolskich, tak i obecnie następuje przez otwarcie się na Jezusa, który przychodzi, głosi Ewangelię i udziela swojej łaski. Aktualnie czyni to przez Kościół, w którym ustanawia pasterzy, aby przekazywali Jego miłosierdzie.

Potrzeba zatem Kościołowi i światu pasterzy na miarę Boskiego serca Jezusa. Od naszej modlitwy i świadectwa zależy rownież, czy kapłani będą oraz czy będą tacy jak być powinni. Modląc się o dobrych kapłanów wyrażamy troskę o bliźnich, a także o zbawienie nas samych.

Rany zadane Ciału Chrystusa przez samych kapłanów, a także zjawiska kulturowe i kryzys tożsamość, nie sprzyjają młodym ludziom powołanym do kapłaństwa i życia zakonnego, a także do małżeństwa w podejmowaniu decyzji. Niejednokrotnie spotyka się ona z dezaprobatą w rodzinach kandydatów do seminariów, a jeszcze częściej w przypadku dziewcząt odkrywających powołanie zakonne. Tym bardziej potrzeba towarzyszenia młodym ludziom w podjęciu odpowiedzialnej i odważnej decyzji. Miesiąc lipiec to czas składania podań do seminariów i zakonów. Niech autentycznie powołani znajdują siłę w wierze i ufności Jezusowi, a nie zrażają się ludzkimi opiniami.