24
lipca
sobota
Wspomnienie św. Kingi, dziewicy
Rok liturgiczny: B/I
Pierwsze czytanie:
Wj 24, 3-8
Psalm responsoryjny:
Ps 50
Werset przed Ewangelią:
Jk 1, 21bc
Ewangelia:
Mt 13, 24-30

Patroni:

  • św. Sarbeliusz {Józef} Makhlúf (Szarbel),
  • św. Krystyna,
  • św. Wiktoryn,
  • św. Fantinus,
  • św. Eufrazja,
  • św. Deklan,
  • św. Sigolena,
  • św. Borys i Gleb,
  • św. Balduinus,
  • bł. Krystyna Cudotwórczyni,
  • św. Kinga lub Kunegunda,
  • bł. Jan Tavelli z Tossignano,
  • św. Trzech magów,
  • bł. Antoni Torriani,
  • bł. Ludwika,
  • bł. Mikołaj Garlick, Robert Ludlam i Ryszard Simpson ,
  • bł. Józef Lambton,
  • św. Jan Boste,
  • bł. Modestinus od Jezusa i Maryi {Dominik} Mazzarello,
  • bł. Maria a Columna od św. Franciszka Borgia {Iacoba} Martínez García, Teresa od Dzieciątka Jezus {Eusebia} García García i Maria Angela od św. Józefa o {Marciana} Voltierra Tordesillas ,
  • bł. Maria a Mercede Prat,
  • bł. Ksawery Bordas Piferer

Liturgia na dzień 2021-07-24:

Pierwsze czytanie

Wj 24, 3-8
Czytanie z Księgi Wyjścia

Mojżesz wrócił z góry Synaj i obwieścił ludowi wszystkie słowa Pana i wszystkie Jego polecenia. Wtedy cały lud odpowiedział jednogłośnie: «Wszystkie słowa, jakie powiedział Pan, wypełnimy».

Spisał więc Mojżesz wszystkie słowa Pana. Nazajutrz wcześnie rano zbudował ołtarz u stóp góry i postawił dwanaście stel, stosownie do liczby dwunastu szczepów Izraela. Potem polecił młodzieńcom izraelskim złożyć Panu ofiarę całopalną i ofiarę biesiadną z cielców.

Mojżesz zaś wziął połowę krwi i wlał ją do czar, a drugą połową krwi skropił ołtarz.

Wtedy wziął Księgę Przymierza i czytał ją głośno ludowi. I oświadczyli: «Wszystko, co powiedział Pan, uczynimy i będziemy posłuszni».

Mojżesz wziął krew i pokropił nią lud, mówiąc: «Oto krew przymierza, które Pan zawarł z wami na podstawie wszystkich tych słów».

Psalm responsoryjny

Ps 50
Ps 50 (49), 1b-2. 5-6. 14-15 (R.: por. 14a)
Składajcie Bogu dziękczynną ofiarę

Przemówił Pan, Bóg nad bogami, *
i wezwał ziemię od wschodu do zachodu słońca.
Bóg zajaśniał z Syjonu, *
korony piękności.

Składajcie Bogu dziękczynną ofiarę

«Zgromadźcie Mi moich umiłowanych, *
którzy przez ofiarę zawarli ze Mną przymierze».
Niebiosa zwiastują Bożą sprawiedliwość, *
albowiem sam Bóg jest sędzią.

Składajcie Bogu dziękczynną ofiarę

«Składaj Bogu dziękczynną ofiarę, *
spełnij swoje śluby wobec Najwyższego.
I wzywaj Mnie w dniu utrapienia, *
wyzwolę ciebie, a ty Mnie uwielbisz».

Składajcie Bogu dziękczynną ofiarę

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Jk 1, 21bc

Alleluja, alleluja, alleluja

Przyjmijcie w duchu łagodności zaszczepione w was słowo,
które ma moc zbawić dusze wasze.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mt 13, 24-30
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus opowiedział tłumom tę przypowieść:

«Królestwo niebieskie podobne jest do człowieka, który posiał dobre nasienie na swojej roli. Lecz gdy ludzie spali, przyszedł jego nieprzyjaciel, nasiał chwastu między pszenicę i odszedł.

A gdy zboże wyrosło i wypuściło kłosy, wtedy pojawił się i chwast. Słudzy gospodarza przyszli i zapytali go: „Panie, czy nie posiałeś dobrego nasienia na swej roli? Skąd więc wziął się na niej chwast?” Odpowiedział im: „Nieprzyjazny człowiek to sprawił”. Rzekli mu słudzy: „Chcesz więc, żebyśmy poszli i zebrali go?”

A on im odrzekł: „Nie, byście zbierając chwast, nie wyrwali razem z nim i pszenicy. Pozwólcie obojgu róść aż do żniwa; a w czasie żniwa powiem żeńcom: Zbierzcie najpierw chwast i powiążcie go w snopki na spalenie; pszenicę zaś zwieźcie do mego spichlerza”».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

LETNIA DRZEMKA I CIERPLIWY ROLNIK

ks. Michał Kwitliński ks. Michał Kwitliński

LETNIA DRZEMKA I CIERPLIWY ROLNIK
W przypowieści o chwaście Pan Jezus odpowiada na jedno z najtrudniejszych pytań, jakie stawia sobie chrześcijanin: dlaczego Bóg milczy wobec zła, dlaczego pozwala psuć swoje Królestwo, do którego nas zaprosił. Szczególnie dramatycznie to pytanie brzmi, gdy patrzymy na grzechy i słabości zauważalne w widzialnym Kościele, który z woli Chrystusa ma czynić w świecie obecnym Jego Królestwo. Przypowieść jest krótka, zapada w pamięć i wymaga zastanowienia. Tajemnica zła przekracza nasze pojmowanie, bo też nie umiemy pojąć w pełni tajemnicy Dobra, którym jest Bóg. Ale Pan Jezus mówi nam w tej przypowieści wystarczająco dużo, aby przywrócić w naszych sercach pokój co do przyszłości Kościoła i świata a przede wszystkim samych siebie.
Bóg powierzył człowiekowi odpowiedzialność za swoje Królestwo. Ale „ludzie spali”. To człowiek dał się uwieść Szatanowi na początku swej historii i dzieje się tak nieustannie. Grzech jest świadomym wyborem zła, ale wcześniej słabnie miłość do Boga. Gdy jej brakuje, człowiek traci czujność, daje się podejść. Używając popularnego dziś obrazu, „traci odporność na infekcję”. Tak się dzieje na poziomie społeczeństw czy całych cywilizacji. Również i nasza cywilizacja Zachodu, mimo doświadczenia do czego prowadzi odrzucenie prawa naturalnego, zasnęła i pozwoliła się zainfekować ideologiom, które podważają prawo do życia ludzi nienarodzonych czy nieuleczalnie chorych, tudzież zrównują człowieka ze zwierzętami lub zakłamują jego naturę.
Każdy z nas jest cząstką Królestwa Bożego. Czy i mi nie zdarza się przysnąć? Gdy słabnie we mnie miłość do Boga, łatwo zaczynam lekceważyć, a potem nawet nie zauważać małych grzechów, małych uchybień miłości, które stopniowo przekształcają się w wady. To się nazywa letniość. Może dobrze sobie przypomnieć o tym w środku lata. Przyjemnie i zdrowo jest się zdrzemnąć w ogrodzie letnim popołudniem, ale jeśli będę drzemał w czasie mojej pracy, to może mieć to opłakane skutki. W naszym życiu duchowym nie możemy pozwolić sobie na drzemkę.
Słuchamy dalej przypowieści. Chwast wyrósł, ale gospodarz nie pozwala go wyrwać. Pan Jezus żył i pracował na wsi, wiedział, że taka operacja mogłaby przynieść więcej szkody. I wie, będąc Panem stworzenia, że „miłość cierpliwa jest” i dlatego On sam jest cierpliwy. Możemy czasami się zżymać: Jak możesz, Panie Boże, tolerować tyle zła w świecie i w Twoim Kościele? Wówczas ponownie spojrzyjmy na Królestwo Boże w każdym z nas. Może lepiej, że Bóg jest cierpliwy, bo gdyby zaczął pielić mój ogródek… To oczywiście nie oznacza obojętności wobec moich wad. Byłoby jednak naiwnością i pychą sądzić, że zdołam jednym szarpnięciem pokonać wady i słabości, które tkwią we mnie od dawna, a korzeń mają w grzechu pierworodnym. Tego rodzaju radykalizm moralny często kończy się frustracją i prowadzi do jeszcze głębszych upadków. Radykalna i każdego dnia ponawiana powinna być moja decyzja, aby zwrócić się ku Bogu. A potem, dzień po dniu, roku po roku, w codziennej walce opartej na miłości, kształtując cnoty (niemodne dziś słowo) dążę do tego, aby dobre zboże zagłuszyło chwasty. Niektóre zdechną, inne będą uciążliwe, ale nie zniszczą plonu.