2
sierpnia
poniedziałek
Dzień Powszedni albo wspomnienie św. Euzebiusza z Vercelii, biskupa albo wspomnienie św. Piotra Juliani Eymarda, prezbitera
Rok liturgiczny: B/I
Pierwsze czytanie:
Lb 11, 4-15
Psalm responsoryjny:
Ps 81
Werset przed Ewangelią:
Mt 4, 4b
Ewangelia:
Mt 14, 13-21

Patroni:

  • św. Euzebiusz,
  • św. Piotr Julian Eymard,
  • św. Rutilius,
  • św. Stefan I,
  • św. Centolla,
  • św. Maksym,
  • św. Serenus,
  • św. Betharius,
  • św. Piotr,
  • bł. Joanna,
  • bł. Filip od Jezusa Munárriz Azcona, Jan Díaz Nosti i Leoncjusz Pérez Ramos ,
  • bł. Zefiryn Giménez Malla,
  • bł. Franciszek Calvo Burillo,
  • bł. Franciszek Tomás Serer,
  • bł. August Czartoryski

Liturgia na dzień 2021-08-02:

Pierwsze czytanie

Lb 11, 4-15
Czytanie z Księgi Liczb

Na pustyni Izraelici mówili: «Któż nam da mięsa, abyśmy jedli? Wspominamy ryby, które darmo jedliśmy w Egipcie, ogórki, melony, pory, cebulę i czosnek. Teraz zaś jesteśmy wycieńczeni, nie mamy nic, nie widzimy niczego prócz manny».

Manna zaś była podobna do nasion kolendra i miała wygląd bdelium. Ludzie wychodzili i zbierali ją, potem mełli w ręcznych młynkach albo tłukli w moździerzach.

Gotowali ją w garnkach lub robili z niej podpłomyki; smak miała taki jak ciasto na oleju. Gdy nocą opadała rosa na obóz, opadała równocześnie i manna.

Mojżesz usłyszał, że lud narzeka rodzinami – każda u wejścia do swego namiotu. Wtedy rozpalił się potężnie gniew Pana, a także Mojżeszowi wydało się to złe. Rzekł więc Mojżesz do Pana:

«Czemu tak źle się obchodzisz ze sługą swoim, czemu nie darzysz mnie życzliwością i złożyłeś na mnie cały ciężar tego ludu? Czy to ja począłem ten lud w łonie albo ja go zrodziłem, że mi powiedziałeś: „Noś go na łonie swoim, jak nosi piastunka dziecię, i zanieś go do ziemi, którą poprzysiągłem dać ich przodkom”? Skąd wezmę mięsa, aby dać temu całemu ludowi? A przecież przeciw mnie podnoszą skargę i wołają: „Daj nam mięsa do jedzenia!” Nie mogę już sam dłużej dźwigać troski o ten lud, już mi nazbyt ciąży. Skoro tak ze mną postępujesz, to raczej mnie zabij, jeśli darzysz mnie życzliwością, abym nie patrzył na swoje nieszczęście».

Psalm responsoryjny

Ps 81
Psalm (Ps 81 (80), 12-13. 14-15. 16-17 (R.: por. 2a))

Śpiewajcie Bogu, naszemu Obrońcy

Mój lud nie posłuchał mego głosu, *
Izrael nie był Mi posłuszny.
Zostawiłem ich przeto ich twardym sercom, *
niech postępują według swych zamysłów.

Śpiewajcie Bogu, naszemu Obrońcy

Gdyby mój lud Mnie posłuchał, *
a Izrael kroczył moimi drogami,
natychmiast bym zgniótł ich wrogów *
i obrócił rękę na ich przeciwników.

Śpiewajcie Bogu, naszemu Obrońcy

Schlebialiby Panu ci, którzy Go nienawidzą, *
a kara ich trwałaby na wieki.
A jego bym karmił wyborną pszenicą *
i sycił miodem z opoki.

Śpiewajcie Bogu, naszemu Obrońcy

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Mt 4, 4b
Alleluja, alleluja, alleluja

Nie samym chlebem żyje człowiek,
lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mt 14, 13-21
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Gdy Jezus usłyszał o śmierci Jana Chrzciciela, oddalił się stamtąd łodzią na pustkowie, osobno. Lecz tłumy zwiedziały się o tym i z miast poszły za Nim pieszo. Gdy wysiadł, ujrzał wielki tłum. Zlitował się nad nimi i uzdrowił ich chorych.

A gdy nastał wieczór, przystąpili do Niego uczniowie i rzekli: «Miejsce to jest pustkowiem i pora już późna. Każ więc rozejść się tłumom: niech idą do wsi i zakupią sobie żywności».

Lecz Jezus im odpowiedział: «Nie potrzebują odchodzić; wy dajcie im jeść!»

Odpowiedzieli Mu: «Nie mamy tu nic prócz pięciu chlebów i dwóch ryb».

On rzekł: «Przynieście Mi je tutaj».

Kazał tłumom usiąść na trawie, następnie wziąwszy pięć chlebów i dwie ryby, spojrzał w niebo, odmówił błogosławieństwo i połamawszy chleby, dał je uczniom, uczniowie zaś tłumom. Jedli wszyscy do syta, a z tego, co pozostało, zebrano dwanaście pełnych koszy ułomków. Tych zaś, którzy jedli, było około pięciu tysięcy mężczyzn, nie licząc kobiet i dzieci.

[W roku A, jeżeli tę perykopę odczytano w poprzednią niedzielę, dzisiaj należy odczytać Mt 14, 22-36]

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Wszystko prócz wolności

Mirosław Matuszny Mirosław Matuszny

Temat: Wszystko prócz wolności

Droga ludu idącego do Ziemi Obiecanej nie była ani łatwa, ani krótka ani też prosta. Narzekania i biadania jakie towarzyszyły tej niezwykłej podróży niezbicie dowodzą, że gdyby wiedzieli co ich czeka, z całą pewnością wielu wybrałoby egipski bat i pełną miskę pozostając w Egipcie. Jednak doświadczenie utraconej wolności było tak silne, że przypomnieli sobie o Bogu praojców i wołali do Tego, Którego czcili Abraham, Izaak i Jakub aby wyciągnął swą potężną dłoń i przyszedł im z pomocą.
Ziemia Egiptu, która za czasów Józefa okazała się gościnną i zasobną na przestrzeni pokoleń zamieniła się w dom niewoli. Ziemię uciemiężenia, na której doświadczali ucisku aż po odbieranie i zabijanie nowonarodzonych chłopców. Jakże można było tego nie pamiętać, kiedy lud narzekał i urągał Mojżeszowi, że oto wyszli z niewoli, aby pomrzeć na pustyni?
Droga, którą można było przebyć w kilka miesięcy zajęła ludowi aż czterdzieści la. Jednak nie odległość stanowiła tutaj problem, a mentalność niewolników, w której zrodzeni i wychowani byli ci, którzy nie potrafili przyjąć darowanej im od Boga ziemi.

SŁOWO BOŻE W PRAKTYCE
My Polacy powinniśmy doskonale zdawać sobie sprawę z tego, że wolność to właściwość ludzkiego serca i umysłu. Przez całe lata zaborów i okupacji w tak dużej części przetrwaliśmy jako naród i nie dali sobie wstawić w serca krat. Nasi ojcowie marzyli o wolności i sięgali po nią, płacąc po wielokroć najwyższą z cen, ale oddawali życie myśląc o przyszłych pokoleniach. Sierpień w naszej polskiej historii nasączony jest krwią, ale też i nadzieją. Jest czasem wysiłku, walki, zmagania z odwiecznymi wrogami, ale także czasem zawierzenia i poświęcenia. Bez wiary, nie tylko w powodzenie podjętej walki czy pracy, ale wiary w to, że jest Ktoś, Kto może pobłogosławić naszym wysiłkom i swą mocną ręką oraz wyciągniętym ramieniem poprowadzić nas ku ziemi obiecanej niczego byśmy nie osiągnęli. Czasy w których żyjemy pokazują nam, jak kończą ludy i narody, które dały się pozamykać w złotych klatkach, jak obumierają niegdyś jakże żywe wspólnoty Kościoła, gdy zabraknie wiary nadprzyrodzonej, nadziei wbrew nadziei i gotowości do całkowitego zawierzenia Panu. Czyż nie logicznym było odesłanie tłumów, aby zakupili sobie żywności? A jednak Jezus wybiera logikę zawierzenia, logikę cudu i gotowości zdania się na Niego. Co my wybierzemy w tych czasach próby naszej wiary?

PYTANIE DLA ODWAŻNYCH
Czy gotów jestem do końca iść za Jezusem?