7
sierpnia
sobota
Dzień Powszedni albo wspomnienie świętych męczenników Sykstusa II, papieża, i towarzyszy albo wspomnienie św. Kajetana, prezbitera albo wspomnienie Bł. Edmunda Bojanowskiego
Rok liturgiczny: B/I
Pierwsze czytanie:
Pwt 6, 4-13
Psalm responsoryjny:
Ps 18 (17), 2-3a. 3b-4. 47 i 51ab (R.: 2)
Werset przed Ewangelią:
2 Tm 1, 10b
Ewangelia:
Mt 17, 14-20

Patroni:

  • św. Agapit i Felicissimus,
  • św. Sykstus Pp II i towarz.,
  • św. Kajetan z Thiene,
  • św. Afra,
  • św. Donat,
  • św. Donacjan,
  • św. Wiktrycjusz,
  • św. Donat,
  • bł. Jordan Forzaté,
  • św. Albert z Abbatibus,
  • bł. Albert,
  • bł. Wincenty,
  • bł. Agatangelus z Vindocino {Franciszek} Nourry i Kasjan z Nantes {Gundisalvus} Vaz López Netto,
  • bł. Kasjan {Gundisalvus} Vaz López Netto,
  • bł. Marcin od św. Felice {Jan} Woodcock, Edward Bamber i Tomasz Whitaker ,
  • bł. Mikołaj Postgate,
  • bł. Edmund Bojanowski

Liturgia na dzień 2021-08-07:

Pierwsze czytanie

Pwt 6, 4-13
Czytanie z Księgi Powtórzonego Prawa

Mojżesz powiedział do ludu:

«Słuchaj, Izraelu, Pan jest naszym Bogiem – Pan jedynie. Będziesz więc miłował Pana, Boga twojego, z całego swego serca, z całej duszy swojej, ze wszystkich swych sił.

Pozostaną w twym sercu te słowa, które ja ci dziś nakazuję. Wpoisz je twoim synom, będziesz o nich mówił, przebywając w domu, w czasie podróży, kładąc się spać i wstając ze snu. Przywiążesz je do twojej ręki jako znak. One ci będą ozdobą między oczami. Wypisz je na odrzwiach swojego domu i na twoich bramach.

Gdy Pan, Bóg twój, wprowadzi cię do ziemi, o której poprzysiągł przodkom twoim: Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi, że da tobie miasta wielkie i bogate, których nie budowałeś, domy pełne wszelkich dóbr, których nie zbierałeś, wykopane studnie, których nie kopałeś, winnice i gaje oliwne, których nie sadziłeś, kiedy będziesz jadł i nasycisz się, strzeż się, byś nie zapomniał o Panu, który cię wyprowadził z ziemi egipskiej, z domu niewoli.

Będziesz się bał Pana, Boga swego, będziesz Mu służył i na Jego imię będziesz przysięgał».

Psalm responsoryjny

Ps 18 (17), 2-3a. 3b-4. 47 i 51ab (R.: 2)
Miłuję Ciebie, Panie, Mocy moja

Miłuję Cię, Panie, *
Mocy moja,
Panie, Opoko moja i Twierdzo, *
mój Wybawicielu.

Miłuję Ciebie, Panie, Mocy moja

Boże, Skało moja, na którą się chronię, *
Tarczo moja, Mocy zbawienia mego i moja Obrono.
Wzywam Pana, godnego chwały, *
i wyzwolony będę od moich nieprzyjaciół.

Miłuję Ciebie, Panie, Mocy moja

Niech żyje Pan, niech będzie błogosławiona moja Opoka, *
niech będzie wywyższony mój Bóg i Zbawca.
Ty dałeś wielkie zwycięstwo królowi *
i łaską obdarzyłeś Dawida, Twego pomazańca.

Miłuję Ciebie, Panie, Mocy moja

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

2 Tm 1, 10b
Alleluja, alleluja, alleluja

Nasz Zbawiciel, Jezus Chrystus, śmierć zwyciężył,
a na życie rzucił światło przez Ewangelię.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mt 17, 14-20
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Pewien człowiek zbliżył się do Jezusa i padając przed Nim na kolana, prosił: «Panie, zlituj się nad moim synem! Jest epileptykiem i bardzo cierpi; bo często wpada w ogień, a często w wodę. Przyprowadziłem go do Twoich uczniów, lecz nie mogli go uzdrowić».

Na to Jezus odrzekł: «O plemię niewierne i przewrotne! Jak długo jeszcze mam być z wami; jak długo mam was znosić? Przyprowadźcie Mi go tutaj!» Jezus rozkazał mu surowo, i zły duch opuścił go. Od owej pory chłopiec odzyskał zdrowie.

Wtedy uczniowie podeszli do Jezusa na osobności i zapytali: «Dlaczego my nie mogliśmy go wypędzić?»

On zaś im rzekł: «Z powodu małej wiary waszej. Bo zaprawdę, powiadam wam: Jeśli będziecie mieć wiarę jak ziarnko gorczycy, powiecie tej górze: „Przesuń się stąd tam!”, a przesunie się. I nic nie będzie dla was niemożliwego».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

WIARA U PODNÓŻA GÓRY TABOR

ks. Michał Kwitliński ks. Michał Kwitliński

WIARA U PODNÓŻA GÓRY TABOR
Zdarzenie opisane w dzisiejszej Ewangelii miało miejsce zaraz po tym, jak Pan Jezus z uczniami zszedł z Góry Tabor. Jan, Jakub i Piotr przeżyli tam niezwykłe chwile, ujrzawszy Go promieniującego chwałą Boga. Byli sami tylko z Nim, w pięknej scenerii, na szczycie góry dominującej nad wielkim płaskowyżem. Być może nie rozumieli jeszcze znaczenia tego, co zobaczyli, ale z pewnością wiara w to, że Jezus jest Mesjaszem, została umocniona.
I oto teraz znaleźli się na dole, na równinie, w rozkrzyczanym tłumie. Ich koledzy nie potrafili pomóc cierpiącemu dziecku. Mateusz mówi o epilepsji, ale z relacji pozostałych ewangelistów wynika, że chłopiec był opętany przez demona. To o wiele poważniejsza sprawa niż choroba somatyczna. Ale przecież Pan Jezus dał im moc wyrzucania złych duchów. Nie potrafili z niej skorzystać. Pan Jezus podaje przyczynę porażki: „Z powodu małej wiary waszej”. Wprawdzie uczniowie na równinie nie mieli doświadczenia Góry Tabor, ale nie było ono konieczne, aby wierzyć. Dlatego Pan Jezus jest rozgoryczony ich postawą.
Wiara religijna oznacza przyjęcie Prawdy opierając się ostatecznie na zaufaniu do samego Boga. Jednak Pan Jezus mówi o wierze w znaczeniu głębszym. Nie chodzi o przyjęcie Prawdy tylko intelektem, ale całym sobą. To zaś oznacza wejście w relację z Bogiem tak bliską, że człowiek może z Nim współpracować. W tym konkretnym przypadku, tocząc walkę ze złym duchem, w której o własnych siłach człowiek nie ma żadnych szans. I tego zabrakło uczniom.
Czytając ten fragment Ewangelii musimy pamiętać, że władza wyrzucania złych duchów została dana Apostołom ze względu na ich misję. Na mocy sakramentu święceń mają ją następcy Apostołów, a więc biskupi i kapłani przez nich wyznaczeni, zwani egzorcystami. Osoby nie mające tej misji nie powinny podejmować się egzorcyzmów, tym bardziej, że potrzebna jest wielka wiedza duchowa i psychologiczna, aby odróżnić chorobę psychiczną lub somatyczną od opętania. Tym niemniej, słowa Pana Jezusa o wierze są aktualne dla każdego z nas. Naszą codziennością nie są opętania (sytuacje bardzo wyjątkowe), ale grzechy, wady i słabości, tak własne, jak i naszych bliźnich.
Jak mogę umocnić swą wiarę w takim znaczeniu, jak mówi o niej Jezus w dzisiejszej Ewangelii? Podstawą jest modlitwa, bo to jest moment, w którym moja relacja z Bogiem jest szczególnie bliska. Nie potrzebuję niezwykłych doświadczeń, jakie mieli trzej uczniowie na Taborze. Nie miała ich większość Apostołów. Potrzebuję na co dzień z miłością zwracać się ku Bogu, który da mi moc, abym mógł mierzyć się z tymi wyzwaniami, które On stawia na drodze mojego życia.