11
sierpnia
środa
Wspomnienie św. Klary, dziewicy
Rok liturgiczny: B/I
Pierwsze czytanie:
Pwt 34, 1-12
Psalm responsoryjny:
Ps 66 (65), 1b-3a. 5 i 8. 16-17 (R.: por. 20a i 9a)
Werset przed Ewangelią:
2 Kor 5, 19
Ewangelia:
Mt 18, 15-20

Patroni:

  • św. Klara z Asyżu,
  • św. Aleksander Carbonarius,
  • św. Tyburcjusz,
  • św. Zuzanna,
  • św. Rufin,
  • św. Kasjan,
  • św. Taurinus,
  • św. Attracta,
  • św. Equitius,
  • św. Gaugeryk,
  • św. Rustykola,
  • bł. Jan Sandys, Stefan Rowsham i Wilhelm Lampley ,
  • bł. Jan Jerzy {Jakub} Rhem,
  • bł. Rafał Alonso Gutiérrez,
  • bł. Karol Díaz Gandía,
  • bł. Michał Domingo Cendra,
  • bł. Maurycy Tornay,
  • św. Alojzy Biraghi

Liturgia na dzień 2021-08-11:

Pierwsze czytanie

Pwt 34, 1-12
Czytanie z Księgi Powtórzonego Prawa

Ze stepów Moabu Mojżesz wszedł na górę Nebo, na szczyt Pisga, naprzeciw Jerycha. Pan zaś pokazał mu całą ziemię Gilead aż po Dan, całą – Neftalego, ziemię Efraima i Manassesa, całą krainę Judy aż po Morze Zachodnie, Negeb, okolicę doliny koło Jerycha, miasta palm, aż do Soaru.

Rzekł Pan do niego: «Oto kraj, który poprzysiągłem Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi tymi słowami: Dam go twemu potomstwu. Pozwoliłem ci zobaczyć go własnymi oczami, lecz tam nie wejdziesz».

Tam, w krainie Moabu, według postanowienia Pana, umarł Mojżesz, sługa Pański. I pochowano go w dolinie krainy Moabu naprzeciw Bet-Peor, a nikt nie zna jego grobu aż po dziś dzień. W chwili śmierci miał Mojżesz sto dwadzieścia lat, a wzrok jego nie był przyćmiony i siły go nie opuściły. Izraelici opłakiwali Mojżesza na stepach Moabu przez trzydzieści dni. Potem skończyły się dni żałoby po Mojżeszu.

Jozue, syn Nuna, pełen był ducha mądrości, gdyż Mojżesz położył na niego ręce. Izraelici słuchali go i czynili, jak im Pan rozkazał przez Mojżesza.

Nie powstał więcej w Izraelu prorok podobny do Mojżesza, który by poznał Pana twarzą w twarz, ani równy we wszystkich znakach i cudach, które polecił mu Pan czynić w ziemi egipskiej wobec faraona, wszystkich sług jego i całego jego kraju; ani równy mocą ręki i całą wielką grozą, jaką wywołał Mojżesz na oczach całego Izraela.

Psalm responsoryjny

Ps 66 (65), 1b-3a. 5 i 8. 16-17 (R.: por. 20a i 9a)

Błogosławiony Bóg, co daje życie

Z radością sławcie Boga, wszystkie ziemie, *
opiewajcie chwałę Jego imienia,
cześć Mu wspaniałą oddajcie. *
Powiedzcie Bogu: «Jak zadziwiające są Twe dzieła!»

Błogosławiony Bóg, co daje życie

Przyjdźcie i patrzcie na dzieła Boga, *
zadziwiających rzeczy dokonał wśród ludzi!
Błogosławcie, ludy, naszemu Bogu *
i rozgłaszajcie Jego chwałę.

Błogosławiony Bóg, co daje życie

Przyjdźcie i słuchajcie mnie wszyscy, †
którzy boicie się Boga, *
opowiem, co uczynił mej duszy.
Do Niego wołałem moimi ustami, *
chwaliłem Go moim językiem.

Błogosławiony Bóg, co daje życie

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

2 Kor 5, 19
Alleluja, alleluja, alleluja

W Chrystusie Bóg pojednał świat z sobą,
nam zaś przekazał słowo jednania.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mt 18, 15-20
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus powiedział do swoich uczniów:

«Gdy brat twój zgrzeszy przeciw tobie, idź i upomnij go w cztery oczy. Jeśli cię usłucha, pozyskasz swego brata. Jeśli zaś nie usłucha, weź z sobą jeszcze jednego albo dwóch, żeby na słowie dwóch albo trzech świadków oparła się cała sprawa. Jeśli i tych nie usłucha, donieś Kościołowi. A jeśli nawet Kościoła nie usłucha, niech ci będzie jak poganin i celnik.

Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, cokolwiek zwiążecie na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążecie na ziemi, będzie rozwiązane w niebie.

Dalej, zaprawdę, powiadam wam: Jeśli dwóch z was na ziemi zgodnie o coś prosić będzie, to wszystko otrzymają od mojego Ojca, który jest w niebie. Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Braterskie upomnienie

Arkadiusz Nocoń Arkadiusz Nocoń



Jezus powiedział do swoich uczniów: „Gdy brat twój zgrzeszy …”. Pan Jezus jest konkretny i twardo stąpa po ziemi. Nie przemawia do aniołów czy świętych, ale do zwyczajnych ludzi, którzy na co dzień zmagają się ze słabościami, zwłaszcza w relacjach międzyludzkich. W dzisiejszej Ewangelii Pan Jezus podaje nam kryterium postępowania w sytuacjach konfliktowych, aby z jednej strony ocalić godność tego, kto zgrzeszył (zobaczmy, że nikt go nie poniża, do niczego nie zmusza, zwiększa się jedynie siła perswazji), z drugiej zaś strony, kryterium podane przez Jezusa ma przywrócić pokój naszym relacjom.

Weź z sobą jeszcze jednego albo dwóch. Po co mamy próbować być jednością w naszych intencjach i w naszym życiu codziennym? Po co te kolejne stopnie: upomnij w cztery oczy, weź z sobą jeszcze jednego albo dwóch, donieś Kościołowi. Po to, że kiedy jesteśmy zjednoczeni, to Jezus jest pośród nas, bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich! A wtedy, gdy On jest z nami, Ojciec niczego nie może nam odmówić, nie odmówi przecież swojemu Synowi, który jest pośród nas.

A jeśli nawet Kościoła nie usłucha. Kto dzisiaj słucha Kościoła? Pomijając fakt, że katolicy to niespełna 20% mieszkańców świata, iluż spośród tych 20% przejmuje się przykazaniami Bożymi i kościelnymi, nauką moralną? Skutek: „jestem wierzący, ale niepraktykujący”. Dodatkowo, w ostatnim czasie jesteśmy świadkami bezprecedensowego ataku na Kościół, aby zniszczyć go jako świadka prawdy. Nikt przecież nie ma wątpliwości, że tym, którzy tak zaciekle krytykują Kościół, wcale nie zależy na tym aby go po bratersku upomnieć i oczyścić go z błędów. Oni zwyczajnie chcą Kościołowi zdyskredytować i postawić go w kącie, aby nie odważył się nikomu przypominać o moralności, o grzechu, o sądzie. Kościół nie może psuć światu zabawy, dlatego inżynierowie nowej rzeczywistości chcą mu zwyczajnie zamknąć usta. Czy to oznacza, że Kościoła nie można krytykować? Oczywiście, że można, a czasem nawet trzeba, ale ilekroć przychodzi mi na to ochota, przypominam sobie słowa znanego muzyka Roberta Friedricha, który w jednym z wywiadów, na pytanie dziennikarza: – „Co najbardziej wkurza cię w Kościele”? – odpowiedział krótko: – „Ja sam”. I trudno mi się z nim nie zgodzić.