19
sierpnia
czwartek
Dzień Powszedni albo wspomnienie św. Jana Eudesa, prezbitera
Rok liturgiczny: B/I
Pierwsze czytanie:
Sdz 11,29-39
Psalm responsoryjny:
Ps 40
Werset przed Ewangelią:
Ps 95,8ab
Ewangelia:
Mt 22, 1-14

Patroni:

  • św. Jan Eudes,
  • św. Magnus,
  • św. Maginus,
  • św. Tymoteusz,
  • św. Andrzej i towarz.,
  • św. Sykstus III,
  • św. Donat,
  • św. Bertulf,
  • św. Sebald,
  • św. Bartłomiej z Simeri,
  • bł. Guerricus,
  • bł. Leon,
  • św. Ludwik,
  • bł. Jordan z Pizy,
  • bł. Anioł,
  • bł. Ludwik Fraijn lub Flores, Piotr de Zúńiga i XIII towarz. ,
  • bł. Ludwik Flores,
  • bł. Hugo Green,
  • św. Ezechiel Moreno Díaz,
  • bł. Franciszek Ibánez Ibánez,
  • bł. Tomasz Sitjar Fortiá,
  • bł. Elwira od Narodzin NMP Torrentallé Paraire i VII towarz.

Liturgia na dzień 2021-08-19:

Pierwsze czytanie

Sdz 11,29-39
Czytanie z Księgi Sędziów

Duch Pana był nad Jeftem, który przebiegał dzielnice Gileadu i Manassesa, przeszedł przez Mispa w Gileadzie, z Mispa w Gileadzie ruszył przeciwko Ammonitom. Jefte złożył też ślub Panu: «Jeżeli sprawisz, że Ammonici wpadną w moje ręce, wówczas ten, kto pierwszy wyjdzie od drzwi mego domu, gdy w pokoju będę wracał z pola walki z Ammonitami, będzie należał do Pana i złożę z niego ofiarę całopalną».

Wyruszył więc Jefte przeciw Ammonitom, zmuszając ich do walki, i Pan wydał ich w jego ręce. Rozgromił ich na przestrzeni od Aroeru aż do okolic Minnit, co stanowi dwadzieścia miast, i dalej aż do Abel-Keramim. Była to klęska straszna. Ammonici zostali poniżeni przez Izraela.

Gdy potem wracał Jefte do Mispa, do swego domu, oto córka jego wyszła na spotkanie, tańcząc przy dźwiękach bębenków, a było to dziecko jedyne; nie miał bowiem prócz niej ani syna, ani córki. Ujrzawszy ją, rozdarł swe szaty, mówiąc: «Ach, córko moja! Wielki ból mi sprawiasz! Ty też jesteś wśród tych, co mnie martwią! Oto bowiem nierozważnie złożyłem Panu ślub, którego nie będę mógł odmienić!»

Odpowiedziała mu ona: «Ojcze mój! Skoro ślubowałeś Panu, uczyń ze mną zgodnie z tym, co wyrzekłeś własnymi ustami, skoro Pan pozwolił ci dokonać pomsty na twoich wrogach, Ammonitach!»

Nadto rzekła do swego ojca: «Pozwól mi uczynić tylko to jedno: puść mnie na dwa miesiące, a ja udam się w góry z towarzyszkami moimi, aby opłakiwać moje dziewictwo».

«Idź!» – rzekł do niej. I pozwolił jej oddalić się na dwa miesiące.

Poszła więc ona i towarzyszki jej i w górach opłakiwała swoje dziewictwo. Minęły dwa miesiące i wróciła do swego ojca, który wypełnił na niej swój ślub.

Psalm responsoryjny

Ps 40
Ps 40 (39), 5. 7-8a. 8b-10 (R.: por. 8a i 9a)

Przychodzę, Boże, pełnić Twoja wolę.

Szczęśliwy człowiek, *
który nadzieję pokłada w Panu,
a nie naśladuje pysznych *
i skłonnych do kłamstwa.

Przychodzę, Boże, pełnić Twoja wolę.

Nie chciałeś ofiary krwawej ani z płodów ziemi, *
lecz otworzyłeś mi uszy,
nie żądałeś całopalenia i ofiary za grzechy. *
Wtedy powiedziałem: «Oto przychodzę.

Przychodzę, Boże, pełnić Twoja wolę.

W zwoju księgi jest o mnie napisane: †
Radością jest dla mnie pełnić Twoja wolę, mój Boże, *
a Twoje prawo mieszka w moim sercu».
Głosiłem Twoją sprawiedliwość w wielkim zgromadzeniu *
i nie powściągałem warg moich, o czym Ty wiesz, Panie.

Przychodzę, Boże, pełnić Twoja wolę.

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Ps 95,8ab
Alleluja

Nie zatwardzajcie dzisiaj serc waszych,
lecz słuchajcie głosu Pańskiego.
Alleluja

Ewangelia

Mt 22, 1-14
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus w przypowieściach mówił do arcykapłanów i starszych ludu: «Królestwo niebieskie podobne jest do króla, który wyprawił ucztę weselną swemu synowi. Posłał więc swoje sługi, żeby zaproszonych zwołali na ucztę, lecz ci nie chcieli przyjść.

Posłał jeszcze raz inne sługi z poleceniem: „Powiedzcie zaproszonym: Oto przygotowałem moją ucztę; woły i tuczne zwierzęta ubite i wszystko jest gotowe. Przyjdźcie na ucztę!” Lecz oni zlekceważyli to i odeszli: jeden na swoje pole, drugi do swego kupiectwa, a inni pochwycili jego sługi i znieważywszy, pozabijali.

Na to król uniósł się gniewem. Posłał swe wojska i kazał wytracić owych zabójców, a miasto ich spalić.

Wtedy rzekł swoim sługom: „Uczta weselna wprawdzie jest gotowa, lecz zaproszeni nie byli jej godni. Idźcie więc na rozstajne drogi i zaproście na ucztę wszystkich, których spotkacie”. Słudzy ci wyszli na drogi i sprowadzili wszystkich, których napotkali: złych i dobrych. I sala weselna zapełniła się biesiadnikami.

Wszedł król, żeby się przypatrzyć biesiadnikom, i zauważył tam człowieka nieubranego w strój weselny. Rzekł do niego: „Przyjacielu, jakże tu wszedłeś, nie mając stroju weselnego?” Lecz on oniemiał. Wtedy król rzekł sługom: „Zwiążcie mu ręce i nogi i wyrzućcie go na zewnątrz, w ciemności! Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów”. Bo wielu jest powołanych, lecz mało wybranych».

[Wersja krótsza: Mt 22, 1-10]

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus w przypowieściach mówił do arcykapłanów i starszych ludu: «Królestwo niebieskie podobne jest do króla, który wyprawił ucztę weselną swemu synowi. Posłał więc swoje sługi, żeby zaproszonych zwołali na ucztę, lecz ci nie chcieli przyjść.

Posłał jeszcze raz inne sługi z poleceniem: „Powiedzcie zaproszonym: Oto przygotowałem moją ucztę; woły i tuczne zwierzęta ubite i wszystko jest gotowe. Przyjdźcie na ucztę!” Lecz oni zlekceważyli to i odeszli: jeden na swoje pole, drugi do swego kupiectwa, a inni pochwycili jego sługi i znieważywszy, pozabijali.

Na to król uniósł się gniewem. Posłał swe wojska i kazał wytracić owych zabójców, a miasto ich spalić.

Wtedy rzekł swoim sługom: „Uczta weselna wprawdzie jest gotowa, lecz zaproszeni nie byli jej godni. Idźcie więc na rozstajne drogi i zaproście na ucztę wszystkich, których spotkacie”. Słudzy ci wyszli na drogi i sprowadzili wszystkich, których napotkali: złych i dobrych. I sala weselna zapełniła się biesiadnikami.

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

W co ja się ubiorę na wesele?

ks. Tomasz Jaklewicz ks. Tomasz Jaklewicz

W co ja się ubiorę na wesele?

1. Zaproszenia na wesele mają zazwyczaj elegancką formę i są imienne. Sens zaproszenia nowożeńców można oddać tak: „Bądź z nami w tym ważnym dniu, świętuj z nami, ciesz się naszą miłością”. Bywa, że nasza radość jest umiarkowana, myślimy raczej: „Ojej, w co się ubrać, jaki kupić prezent…”. Podobnie bywa w naszej relacji z Bogiem. Przytłoczeni mnóstwem katechizmowych prawd, z których niewiele rozumiemy, gubimy istotę. A sednem jest to, że zostałem imiennie zaproszony przez Boga do udziału w Jego święcie. On czeka na mnie, chce się ze mną spotkać, jestem dla Niego ważnym gościem. Czy pragnę tego spotkania?
2. Król zaprasza dwukrotnie. Przekonuje opornych, że wszystko jest gotowe. Wyczuwamy jakiś rodzaj ponaglenia. Okazuje się jednak, że dla zaproszonych wiele spraw jest ważniejszych niż uczta weselna. Król zostaje zlekceważony. Powiedzieć komuś, kto zaprasza mnie na wesele, że nie mam czasu… Możemy sobie wyobrazić, co czują wtedy nowożeńcy. Przypowieść stawia na ostrzu noża pytanie o moją odpowiedź na zaproszenie Boga. Jakie sprawy okazują się dla mnie ważniejsze niż On? Ile razy zlekceważyłem Jego miłość? „Wysłannikami” Boga mogą być głębokie duchowe pragnienia czy natchnienia. Czy nie zabijam ich w sobie? Czy nie zagłuszam ich byle czym?
3. „Król uniósł się gniewem”. Pewnym przerażeniem mogą napełniać nas słowa o wytraceniu zabójców i spaleniu ich miasta. Bibliści widzą tutaj aluzję do zniszczenia Jerozolimy w 70 roku. Nie zapominajmy, że mamy tu do czynienia z przypowieścią, która pełni rolę przestrogi, a nie opisu faktów. Gniew króla jest reakcją na lekceważenie. Biblia zna pojęcie „gniewu Bożego”, i nie chodzi bynajmniej o stan emocjonalny Boga. Chodzi o to, że nasze lekceważenie głęboko Go dotyka. Zło wywołuje konsekwencje. Odrzucając zaproszenie Boga, zmierzamy w stronę duchowej śmierci. Przypowieść jest apelem o odpowiedzialność, wołaniem o przemianę, o nową gorliwość, ma skłonić do przemyślenia naszych priorytetów.
4. Na uczcie u króla pojawiają się i źli, i dobrzy. Także ci na rozstajnych drogach. Ileż to razy jesteśmy na rozstaju dróg i wtedy najmocniej dociera do nas Boże wezwanie. Grzesznicy także mają szansę. Warunkiem jest posiadanie stroju weselnego. Czym jest ów strój? To odpowiednia dyspozycja serca, gotowość, postawa odpowiedzi na wezwanie, otwarcie się na łaskę Boga. Każda Msza Święta jest zapowiedzią uczty w niebie (tam będzie ciekawiej!). Chodzi o to, aby być obecnym w kościele w sposób przytomny. Bóg, jak ów król, chce się nam przypatrzeć. Nie po to, by nas zbesztać, ale by się nami nacieszyć. Jeśli jestem jednak tylko ciałem, a nie duchem w kościele, to się z Nim rozminę, pozostanę w ciemności, na zewnątrz.