20
sierpnia
piątek
Wspomnienie św. Bernarda, opata i doktora Kościoła
Rok liturgiczny: B/I
Pierwsze czytanie:
Rt 1,1.3-6.14-16.22
Psalm responsoryjny:
Ps 146(145), 5-6ab. 6c-7. 8-9a. 9bc-10 (R.: por. 1)
Werset przed Ewangelią:
Ps 25 (24), 4b. 5a
Ewangelia:
Mt 22,34-40

Patroni:

  • św. Bernard z Clairvaux,
  • św. Samuel,
  • św. Maksym,
  • św. Filibert,
  • św. Leovigild i Krzysztof,
  • bł. Bernard Tolomei,
  • bł. Ludwik Franciszek Le Brun i Gerwazy Brunel,
  • św. Maria de Mattias,
  • bł. Maciej Cardona,
  • bł. Maria Climent Mateu,
  • bł. Władysław Mączkowski

Liturgia na dzień 2021-08-20:

Pierwsze czytanie

Rt 1,1.3-6.14-16.22
Czytanie z Księgi Rut

W czasach, gdy rządzili sędziowie, nastał głód w kraju. Z Betlejem judzkiego wyszedł pewien człowiek ze swoją żoną i swymi dwoma synami, aby osiedlić się w ziemi Moabu.

Człowiek ten, imieniem Elimelek, mąż Noemi, zmarł, a Noemi pozostała ze swymi dwoma synami. Oni wzięli sobie za żony Moabitki: jedna nazywała się Orpa, druga nazywała się Rut. Mieszkali tam około dziesięciu lat. Obaj synowie również zmarli, a kobieta pozostała, przeżywszy obu swych synów i swego męża.

Wyruszyła więc Noemi i z nią jej synowe, aby wrócić z ziemi Moabu, ponieważ usłyszała w ziemi Moabu, że Pan nawiedził swój lud, dając mu chleb. Orpa ucałowała swoją teściową i wróciła do swego narodu, a Rut pozostała przy niej.

«Oto twoja szwagierka wróciła do swego narodu i do swego boga – powiedziała Noemi do Rut – wracaj i ty za twą szwagierką».

Odpowiedziała Rut: «Nie nalegaj na mnie, abym opuściła ciebie i abym odeszła od ciebie, gdyż: gdzie ty pójdziesz, tam ja pójdę, gdzie ty zamieszkasz, tam ja zamieszkam, twój naród będzie moim narodem, a twój Bóg będzie moim Bogiem».

Wróciła więc Noemi, a z nią była Rut Moabitka, jej synowa, która przyszła z ziemi Moabu. Przyszły zaś do Betlejem na początku żniw jęczmiennych.

Psalm responsoryjny

Ps 146(145), 5-6ab. 6c-7. 8-9a. 9bc-10 (R.: por. 1)
Chwal, duszo moja, Pana, Stwórcę swego.
lub Alleluja.

Szczęśliwy ten, kogo wspiera Bóg Jakuba, *
kto pokłada nadzieję w Panu Bogu.
On stworzył niebo i ziemię, i morze *
ze wszystkim, co w nich istnieje;

Chwal, duszo moja, Pana, Stwórcę swego.
lub Alleluja.

On wiary dochowuje na wieki, *
uciśnionym wymierza sprawiedliwość,
chlebem karmi głodnych, *
wypuszcza na wolność uwięzionych.

Chwal, duszo moja, Pana, Stwórcę swego.
lub Alleluja.

Pan przywraca wzrok ociemniałym, *
Pan dźwiga poniżonych,
Pan kocha sprawiedliwych, *
Pan strzeże przybyszów.

Chwal, duszo moja, Pana, Stwórcę swego.
lub Alleluja.

Ochrania sierotę i wdowę, *
lecz występnych kieruje na bezdroża.
Pan króluje na wieki, *
Bóg twój, Syjonie, przez pokolenia.

Chwal, duszo moja, Pana, Stwórcę swego.
lub Alleluja.

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Ps 25 (24), 4b. 5a

Alleluja, alleluja, alleluja

Naucz mnie, Boże, chodzić Twoimi ścieżkami,
prowadź mnie w prawdzie według swych pouczeń.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mt 22,34-40
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Gdy faryzeusze posłyszeli, że zamknął usta saduceuszom, zebrali się razem, a jeden z nich, uczony w Prawie, wystawiając Go na próbę, zapytał: «Nauczycielu, które przykazanie w Prawie jest największe?»

On mu odpowiedział: «„Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem”. To jest największe i pierwsze przykazanie. Drugie podobne jest do niego: „Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego”. Na tych dwóch przykazaniach zawisło całe Prawo i Prorocy».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

„Będziesz miłował Pana Boga swego” (Mt 22, 37)

ks. Waldemar Turek ks. Waldemar Turek

„Będziesz miłował Pana Boga swego” (Mt 22, 37)
Jeden z moich profesorów filozofii w Seminarium Płockim powtarzał, że dla jego dziedziny ważniejsze było i jest stawianie pytań niż dawanie odpowiedzi. Zresztą – dodawał – sama filozofia narodziła się w starożytnej Grecji, gdy zaczęto zajmować się kwestią sformułowaną w pytaniu: jak powstał świat?
Stawianie pytań jest niewątpliwie ważne także na gruncie religijnym. Zdawali sobie sprawę z tego faryzeusze, którzy dostrzegli mądrość Jezusa i widzieli, że podchodzi On do kwestii wiary w zupełnie inny sposób, niż czynili to oni sami. Co więcej, potrafi zaskoczyć swoimi odpowiedziami nawet najbardziej biegłych znawców Pisma Świętego. A ponieważ sami faryzeusze niekiedy gubili się w rozlicznych normach, przepisach i zwyczajach, które objaśniali ludowi, „jeden z nich, uczony w Prawie, wystawiając Go na próbę, zapytał: «Nauczycielu, które przykazanie w Prawie jest największe?»” (Mt 22, 35-36).
Można przypuszczać, że sam pytający nie bardzo wiedział jak odpowiedzieć na to pytanie i dlatego był przekonany, że sprawi ono trudność także Chrystusowi. Jakże głęboko się mylił! Odpowiedź Zbawiciela była jasna i precyzyjna: „Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem” (Mt 22, 37). To jest największe i pierwsze przykazanie. Nie ma tu absolutnie żadnej wątpliwości: Bóg jest na pierwszym miejscu i Jego trzeba kochać całym sobą.
Jesteśmy wdzięczni temu faryzeuszowi, który zadał to pytanie, a jeszcze bardziej wdzięczni Chrystusowi za Jego odpowiedź; bo czasami przeżywamy w naszym życiu chwile zagubienia i nie bardzo wiemy, co jest rzeczywiście istotne dla nas i dla naszego powołania. Ponadto szybki rytm życia i różne wyzwania nie ułatwiają nam znajdowania tego, co istotne i o co koniecznie trzeba się troszczyć. Z upływem lat zmienia się nasze patrzenie i pojmowanie rzeczywistości: niekiedy to, co było ważne dla nas kilka lat temu, obecnie jest zupełnie drugoplanowe.
Dzisiejsza Ewangelia przypomina nam o tym, że są jednak pewne reguły, które zawsze są ważne, a wśród nich na pierwszym miejscu jest przykazanie miłości Boga. Zaś „drugie podobne jest do niego: «Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego»” (Mt 22, 39).
Warto dzisiaj postawić sobie pytanie: Czy rzeczywiście te dwa przykazania są dla mnie najważniejsze i czy na nich opieram całe swoje życie? Wiemy, że są one nierozdzielne i że w rzeczywistości chodzi o jedno przykazanie, o którym słyszymy od naszego dzieciństwa i które staramy się realizować. Jednak nie przychodzi nam to łatwo, także w odniesieniu do najbliższych. Możemy śmiało powiedzieć, że jedyną osobą, która doskonale je realizowała, była Matka Boża. Dlatego prośmy Zbawiciela, za Jej pośrednictwem, o to, abyśmy umieli je wypełniać z coraz większym zaangażowaniem.