27
sierpnia
piątek
Wspomnienie św. Moniki
Rok liturgiczny: B/I
Pierwsze czytanie:
1 Tes 4,1-8
Psalm responsoryjny:
Ps 97
Werset przed Ewangelią:
Łk 21, 36
Ewangelia:
Mt 25, 1-13

Patroni:

  • św. Monika,
  • św. Rufus,
  • św. Jan,
  • św. Marcelin, Mannea, Jan, Serapion i Piotr ,
  • św. Narnus,
  • św. Paemen,
  • św. Licerius,
  • św. Cezary,
  • św. Jan,
  • św. Gebhard,
  • św. Guarin (Warin),
  • św. Amadeusz,
  • św. Anioł Conti,
  • bł. Roger Cadwallador,
  • bł. Antoni od św. Franciszka,
  • św. Dawid Lewis,
  • bł. Jan Chrzciciel z Souzy i Udalricus {Jan Chrzciciel} Guillaume,
  • bł. Dominik a Matre Dei Barberi,
  • bł. Ferdynand Gonzalez Alión,
  • bł. Rajmund Martí Soriano,
  • bł. Maria Pilar Izquierdo Albero

Liturgia na dzień 2021-08-27:

Pierwsze czytanie

1 Tes 4,1-8
Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Tesaloniczan

Bracia, prosimy was i napominamy w Panu Jezusie: zgodnie z tym, co od nas przejęliście o sposobie postępowania i podobania się Bogu – jak już zresztą postępujecie – stawajcie się coraz doskonalszymi! Wiecie przecież, jakie nakazy daliśmy wam w imię Pana Jezusa.

Albowiem wolą Bożą jest wasze uświęcenie: powstrzymywanie się od rozpusty, aby każdy umiał utrzymywać własne ciało w świętości i we czci, a nie w pożądliwej namiętności, jak to czynią nieznający Boga poganie. Niech nikt w tej sprawie nie wykracza i nie oszukuje brata swego, bo jak wam to przedtem powiedzieliśmy, zapewniając uroczyście: Pan jest mścicielem tego wszystkiego. Albowiem nie powołał nas Bóg do nieczystości, ale do świętości. A więc kto te słowa odrzuca, nie człowieka odrzuca, lecz Boga, który przecież daje wam swego Ducha Świętego.

Psalm responsoryjny

Ps 97
Ps 97(96), 1 i 2b. 5-6. 10. 11-12 (R.: por. 12a)

Niech sprawiedliwi weselą się w Panu.

Pan króluje, wesel się, ziemio, *
radujcie się, liczne wyspy.
Prawo i sprawiedliwość *
podstawą Jego tronu.

Niech sprawiedliwi weselą się w Panu.

Góry jak wosk topnieją przed obliczem Pana, *
przed obliczem władcy całej ziemi.
Jego sprawiedliwość rozgłaszają niebiosa; *
a wszystkie ludy widzą Jego chwałę.

Niech sprawiedliwi weselą się w Panu.

Pan tych miłuje, *
którzy zła nienawidzą,
On strzeże życia swoich świętych, *
wyrywa ich z rąk grzeszników.

Niech sprawiedliwi weselą się w Panu.

Światło wschodzi dla sprawiedliwego *
i radość dla ludzi prawego serca.
Radujcie się w Panu, sprawiedliwi,*
i sławcie Jego święte imię.

Niech sprawiedliwi weselą się w Panu.

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Łk 21, 36
Alleluja, alleluja, alleluja

Czuwajcie i módlcie się w każdym czasie,
abyście mogli stanąć przed Synem Człowieczym.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mt 25, 1-13
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus opowiedział swoim uczniom tę przypowieść:

«Podobne będzie królestwo niebieskie do dziesięciu panien, które wzięły swoje lampy i wyszły na spotkanie pana młodego. Pięć z nich było nierozsądnych, a pięć roztropnych. Nierozsądne wzięły lampy, ale nie wzięły z sobą oliwy. Roztropne zaś razem z lampami zabrały również oliwę w swoich naczyniach. Gdy się pan młody opóźniał, senność ogarnęła wszystkie i posnęły.

Lecz o północy rozległo się wołanie: „Oto pan młody idzie, wyjdźcie mu na spotkanie!” Wtedy powstały wszystkie owe panny i opatrzyły swe lampy. A nierozsądne rzekły do roztropnych: „Użyczcie nam swej oliwy, bo nasze lampy gasną”. Odpowiedziały roztropne: „Mogłoby i nam, i wam nie wystarczyć. Idźcie raczej do sprzedających i kupcie sobie”.

Gdy one szły kupić, nadszedł pan młody. Te, które były gotowe, weszły z nim na ucztę weselną, i drzwi zamknięto. Nadchodzą w końcu i pozostałe panny, prosząc: „Panie, panie, otwórz nam!” Lecz on odpowiedział: „Zaprawdę, powiadam wam, nie znam was”.

Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

„Oto pan młody idzie” (Mt 25, 6).

ks. Waldemar Turek ks. Waldemar Turek

„Oto pan młody idzie” (Mt 25, 6).
Po przeczytaniu dzisiejszej Ewangelii niemal spontanicznie powstają liczne pytania, wśród których to, które jest – wydawałoby się – trochę banalne: dlaczego pięć panien nie wzięło z sobą oliwy? Można szukać różnych odpowiedzi. Może były zmęczone? Może nie miały możliwości zakupienia oliwy? Może za bardzo skupiły się na panu młodym? Doprawdy, trudno powiedzieć, ale jedno jest pewne: pięć panien nierozsądnych z jakiegoś powodu nie wzięło ze sobą czegoś bardzo ważnego, co w praktyce uniemożliwiło im udział w uczcie weselnej. Straciły okazję do radości, do przeżycia czegoś pięknego, wyjątkowego. Co więcej, pan młody powiedział im bardzo przykre słowa: „Zaprawdę, powiadam wam, nie znam was” (Mt 25, 12).
Na kanwie dzisiejszej Ewangelii można powiedzieć, że nasze życie jest oczekiwaniem na spotkanie z panem młodym i na udział w jego weselnej radości. Żeby to nastąpiło, potrzebujemy lampy i światła, które oświeci naszą drogę i nasze życie. Ale lampa, żeby dawała światło, potrzebuje oliwy. Dobre uczynki, które spełniamy każdego dnia, są tą oliwą, która podtrzymuje światło lampy. A tu „pole do popisu” jest wielkie dla każdego z nas. Wystarczy rozejrzeć się po naszym najbliższym otoczeniu i od razu dostrzeżemy różnych potrzebujących, niekoniecznie tych, którzy sami proszą o pomoc. To są te „zwykłe” okazje do czynienia dobra i one stanowią codzienny „chleb duchowy”; nawet jeśli zdarzy się, że jedna czy druga nie będzie przez nas dostrzeżona, nadejdą inne.
Ale są też okazje szczególne, których nie wolno nam stracić; są okoliczności, które się już nie powtarzają. Jeśli ich nie wykorzystamy, płacimy za to bardzo wysoką cenę. Prawdopodobnie przeżyliśmy już w naszym życiu coś podobnego, co stało się udziałem panien nieroztropnych. Warto sobie przypomnieć te chwile i te sytuacje, także dlatego, by uniknąć podobnych błędów.
Dzisiejsza patronka, św. Monika, należała z pewnością do osób roztropnych i musiała ciągle zabiegać o oliwę, nie tylko dla siebie, ale także dla swojego męża i syna, później wielkiego świętego, Augustyna. Ileż łez wylała, żeby jeden i drugi nawrócili się na wiarę katolicką. Bo ciągłe podtrzymywanie światła nie jest rzeczą prostą i wymaga wielu wysiłków i wyrzeczeń, dzięki którym w pewnej chwili będziemy mogli zobaczyć pana młodego zapraszającego nas na ucztę. Nie możemy sobie pozwolić na bezczynność, na beztroskę, bo każda chwila ma swoje znaczenie. Nic więc dziwnego, że Jezus dodaje na zakończenie dzisiejszej Ewangelii: „Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny” (Mt 25, 13). To nie tylko zachęta adwentowa, ale to słowa, które wzywają nas do życia w gotowości i czujnym oczekiwaniu na chwilę, w której rozlegnie się wołanie: „Oto pan młody idzie, wyjdźcie mu na spotkanie!” (Mt 25, 6).