11
września
sobota
XXIII Tydzień zwykły
Rok liturgiczny: B/I
Pierwsze czytanie:
1 Tm 1, 15-17
Psalm responsoryjny:
Ps 113
Werset przed Ewangelią:
J 14, 23
Ewangelia:
Łk 6, 43-49

Patroni:

  • św. Prot i Jacek (Hiacyntus),
  • św. Feliks i Regula,
  • św. Pafnucy,
  • św. Pacjens,
  • św. Sacerdos,
  • św. Daniel,
  • św. Emilian,
  • św. Adelfiusz,
  • św. Leudinus lub Bodo,
  • św. Eliasz Speleota,
  • bł. Kacper Koteda, Franciszek Takeya i Piotr Shichiemon ,
  • bł. Bonawentura z Barcinone {Michał} Gran,
  • bł. Franciszek Mayaudon,
  • św. Jan Gabriel Perboyre,
  • bł. Piotr z Alkantary {Wawrzyniec} ViIlanueva Larráyoz,
  • bł. Józef María Segura Penadés

Liturgia na dzień 2021-09-11:

Pierwsze czytanie

1 Tm 1, 15-17
Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Tymoteusza

Nauka to godna wiary i zasługująca na całkowite uznanie, że Chrystus Jezus przyszedł na świat zbawić grzeszników, spośród których ja jestem pierwszy. Lecz dostąpiłem miłosierdzia po to, by we mnie pierwszym Jezus Chrystus pokazał całą wielkoduszność jako przykład dla tych, którzy w Niego wierzyć będą na życie wieczne.

A Królowi wieków, nieśmiertelnemu, niewidzialnemu, Bogu samemu – cześć i chwała na wieki wieków. Amen.

Psalm responsoryjny

Ps 113
Ps 113 (112), 1-2. 3-4. 5a i 6-7 (R.: por. 2)

Niech imię Pana będzie pochwalone.
lub: Alleluja

Chwalcie, słudzy Pańscy, *
chwalcie imię Pana.
Niech imię Pana będzie błogosławione, *
teraz i na wieki.

Niech imię Pana będzie pochwalone.

Od wschodu aż do zachodu słońca *
niech będzie pochwalone imię Pana.
Pan jest wywyższony ponad wszystkie ludy, *
ponad niebiosa sięga Jego chwała.

Niech imię Pana będzie pochwalone.

Któż jak nasz Pan Bóg, †
co w dół spogląda *
na niebo i ziemię?
Podnosi z prochu nędzarza *
i dźwiga z gnoju ubogiego.

Niech imię Pana będzie pochwalone.

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

J 14, 23

Alleluja, alleluja, alleluja

Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę,
a Ojciec mój umiłuje go i przyjdziemy do niego.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Łk 6, 43-49
Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Jezus powiedział do swoich uczniów:

«Nie ma drzewa dobrego, które by wydawało zły owoc, ani też drzewa złego, które by dobry owoc wydawało. Po własnym owocu bowiem poznaje się każde drzewo; nie zrywa się fig z ciernia, ani z krzaka jeżyny nie zbiera się winogron. Dobry człowiek z dobrego skarbca swego serca wydobywa dobro, a zły człowiek ze złego skarbca wydobywa zło. Bo z obfitości serca mówią jego usta.

Czemu to wzywacie Mnie: „Panie, Panie!”, a nie czynicie tego, co mówię? Pokażę wam, do kogo podobny jest każdy, kto przychodzi do Mnie, słucha słów moich i wypełnia je.

Podobny jest do człowieka, który buduje dom: wkopał się głęboko i fundament założył na skale. Gdy przyszła powódź, wezbrana rzeka uderzyła w ten dom, ale nie zdołała go naruszyć, ponieważ był dobrze zbudowany.

Lecz ten, kto usłyszał, a nie wypełnił, podobny jest do człowieka, który zbudował dom na ziemi bez fundamentu. Gdy rzeka uderzyła w niego, od razu runął, a ruina owego domu była wielka».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

DOKOPAĆ SIĘ DO JEZUSA

ks. Michał Kwitliński ks. Michał Kwitliński

DOKOPAĆ SIĘ DO JEZUSA  

DOKOPAĆ SIĘ DO JEZUSA

Pan Jezus znał się na budownictwie. Prawdopodobnie, wraz ze św. Józefem, często pracowali na budowie. W Palestynie podstawowym budulcem był kamień, ale cieśle potrzebni byli przy stawianiu rusztowań, konstrukcji dachów czy wykończeniu. Wiedział, że solidny dom potrzebuje fundamentu, a najlepszym jest lita skała. Oszczędności w tym obszarze mogą się kiepsko skończyć.
Co miał na myśli mówiąc o skale? Nie mamy trudności aby odpowiedzieć – On sam jest skałą. Tak o Nim napisze później św. Paweł (1 Kor 10, 4). Nie tylko Jego słowa, lecz On sam. W przypadku Pana Jezusa, Jego nauczanie i Jego osoba są nierozłączne. Można zagłębiać się w Sentencje Seneki i wynieść wiele pożytku nie wiedząc nic o ich autorze. W przypadku mów Pana Jezusa tak się nie da.
Aby założyć fundament, trzeba dokopać się do skały, która jest pod ziemią od początku. Nie ja ją tworzę. Budowlańcy z okolic Nazaretu raczej nie potrafili sztucznie utwardzać gruntu, a nawet jeśli jakieś techniki znali, to były one zbyt drogie. Na większości terenu można było dokopać się do skały i to był najprostszy sposób, choć wymagający wysiłku. W naszym życiu trwałego fundamentu, innego niż z Chrystus, po prostu nie ma. Nie mogę też go stworzyć i nie muszę tego robić. Wystarczy dotrzeć do Chrystusa, który już w moim życiu jest, tylko że pod warstwą, mniej lub bardziej głęboką, piasku i gliny. To moja ignorancja, moje słabości, ślady grzechu pierworodnego i grzechów uczynkowych.
Czym jednak będzie „wkopywanie się”? Czy jest nim właśnie wypełnianie woli Bożej, którą odnajdujemy w słowach Jezusa? Można i tak zinterpretować tę przypowieść. Ale jeśli to skała jest symbolem Chrystusa i jego woli, to „wkopywanie” oznacza coś, co poprzedza wypełnianie Jego słów. Będzie to przyjęcie Jego woli, zanim ją poznam. A ma to miejsce na pierwszym miejscu w modlitwie. „Bądź wola Twoja”, mówimy słowami, których nas nauczył nasz Pan. Przeczytajmy fragment rozważania o Modlitwie Pańskiej, autorstwa Prymasa Stefana Wyszyńskiego, którego od jutra będziemy tytułować błogosławionym.
„Zagadnienie woli Bożej trzeba zawsze rozpatrywać w oprawie Bożych przymiotów. To nie jest wola absolutna i bezwzględna. Przeciwnie, to wola niesłychanie delikatna i subtelna. Bóg jest oględny i bardzo ostrożny w stawianiu swoich wymagań. Nie działa od razu i bezwzględnie (…) Dlaczego Bóg jest tak ostrożny i delikatny w wypowiadaniu swej woli? W modlitwie sformułowanej przez siebie Chrystus każe nam się modlić o najlepsze usposobienie do przyjęcia woli Bożej słowami: „Bądź wola Twoja”. Dlaczego Bóg właśnie tak działa? Dlatego, że szanuje rozumną i wolną wolę człowieka, którą sam stworzył.”(Stefan Kardynał Wyszyński, Ojcze nasz)