18
września
sobota
Święto św. Stanisława Kostki, patrona Polski
Rok liturgiczny: B/I
Pierwsze czytanie:
Mdr 4,7-15
Psalm responsoryjny:
Ps 148, 1-2. 11-13a. 13c-14 (R.: por. 12a i 13a)
Werset przed Ewangelią:
Mt 5, 8
Ewangelia:
Łk 2,41-52

Patroni:

  • św. Ocean,
  • św. Ariadna,
  • św. Ferreolus,
  • św. Eustorgiusz,
  • św. Senarius,
  • św. Ferreolus,
  • św. Eumeniusz,
  • św. Ryszarda,
  • św. Józef z Kupertynu,
  • św. Stanisław Kostka,
  • św. Karol Eralia Guruceta,
  • bł. Ferdynand Garcia Sendra i Józef Garcia Mas,
  • bł. Ambroży {Salwator} Chulia Ferrandis, Walenty {Wincenty} Jaunzaras Gómez, Franciszek {Justus} Lerma Martinez, Ryszard {Józef} López Mora i Modest {Wincenty} Gay Zarzo ,
  • bł. Józef Kut

Liturgia na dzień 2021-09-18:

Pierwsze czytanie

Mdr 4,7-15
Czytanie z Księgi Mądrości

Sprawiedliwy, choćby umarł przedwcześnie, znajdzie odpoczynek. Starość jest czcigodna nie przez długowieczność i liczbą lat się jej nie mierzy: sędziwością u ludzi jest mądrość, a miarą starości życie nieskalane.

Ponieważ spodobał się Bogu, znalazł Jego miłość, i żyjąc wśród grzeszników, został przeniesiony. Zabrany został, by złość nie odmieniła jego myśli albo ułuda nie uwiodła duszy: bo urok marności przesłania dobro, a burza namiętności mąci prawy umysł.

Wcześnie osiągnąwszy doskonałość, przeżył czasów wiele. Dusza jego podobała się Bogu, dlatego pospiesznie wyszedł spośród nieprawości.

A ludzie patrzyli i nie pojmowali, ani sobie tego nie wzięli do serca, że łaska i miłosierdzie nad Jego wybranymi i nad świętymi Jego opatrzność.

[Czytanie do wyboru: 1 J 2, 12-17]


Czytanie z Pierwszego listu świętego Jana Apostoła

Piszę do was, dzieci, że dostępujecie odpuszczenia grzechów ze względu na Jego imię. Piszę do was, ojcowie, że poznaliście Tego, który jest od początku. Piszę do was, młodzi, że zwyciężyliście Złego.

Napisałem do was, dzieci, że znacie Ojca, napisałem do was, ojcowie, że poznaliście Tego, który jest od początku, napisałem do was, młodzi, że jesteście mocni i że nauka Boża trwa w was, i zwyciężyliście Złego.

Nie miłujcie świata ani tego, co jest na świecie. Jeśli kto miłuje świat, nie ma w nim miłości Ojca. Wszystko bowiem, co jest na świecie, a więc: pożądliwość ciała, pożądliwość oczu i pycha tego życia nie pochodzi od Ojca, lecz od świata. Świat zaś przemija, a z nim jego pożądliwość; kto zaś wypełnia wolę Bożą, ten trwa na wieki.

Psalm responsoryjny

Ps 148, 1-2. 11-13a. 13c-14 (R.: por. 12a i 13a)
Niech imię Pana wszyscy wychwalają

Chwalcie Pana z niebios, *
chwalcie Go na wysokościach.
Chwalcie Go, wszyscy Jego aniołowie, *
chwalcie Go, wszystkie Jego zastępy.

Niech imię Pana wszyscy wychwalają

Królowie ziemscy i wszystkie narody, *
władcy i wszyscy sędziowie tej ziemi,
młodzieńcy i dziewczęta, *
starcy i dzieci.

Niech imię Pana wszyscy wychwalają

Niech imię Pana wychwalają, †
bo tylko Jego imię jest wzniosłe. *
Majestat Jego ponad ziemią i niebem.
On pomnaża potęgę swego ludu. †
Oto pieśń pochwalna wszystkich Jego świętych, *
synów Izraela, ludu, który jest Mu bliski.

Niech imię Pana wszyscy wychwalają

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Mt 5, 8
Alleluja, alleluja, alleluja

Błogosławieni czystego serca,
albowiem oni Boga oglądać będą.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Łk 2,41-52
Słowa Ewangelii według świętego Łukasza

Rodzice Jezusa chodzili co roku do Jerozolimy na Święto Paschy. Gdy miał On lat dwanaście, udali się tam zwyczajem świątecznym. Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, został Jezus w Jerozolimie, a tego nie zauważyli Jego Rodzice. Przypuszczając, że jest w towarzystwie pątników, uszli dzień drogi i szukali Go wśród krewnych i znajomych. Gdy Go nie znaleźli, wrócili do Jerozolimy szukając Go.

Dopiero po trzech dniach odnaleźli Go w świątyni, gdzie siedział między nauczycielami, przysłuchiwał się im i zadawał pytania. Wszyscy zaś, którzy Go słuchali, byli zdumieni bystrością Jego umysłu i odpowiedziami.

Na ten widok zdziwili się bardzo, a Jego Matka rzekła do Niego: «Synu, czemuś nam to uczynił? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie».

Lecz On im odpowiedział: «Czemuście Mnie szukali? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca?» Oni jednak nie zrozumieli tego, co im powiedział.

Potem poszedł z nimi i wrócił do Nazaretu; i był im poddany. A Matka Jego chowała wiernie wszystkie te wspomnienia w swym sercu.

Jezus zaś czynił postępy w mądrości, w latach i w łasce u Boga i u ludzi.

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

JEZUS MUSIAŁ TO MOCNO POWIEDZIEĆ WSZYSTKIM RODZICOM

ks. Michał Kwitliński ks. Michał Kwitliński

JEZUS MUSIAŁ TO MOCNO POWIEDZIEĆ WSZYSTKIM RODZICOM

Jezus został w świątyni. Czyżby się zagapił, jak to się zdarza dzieciom, szczególnie chłopcom, gdy są pochłonięci jakimś zajęciem? A to przecież było fascynujące zajęcie: rozmawiać z uczonymi w Piśmie, dorosłymi, szanowanymi, którzy poważnie traktują Jego odpowiedzi. Równocześnie chłopiec jest ufny wobec ludzi i pewien, że rodzice Go znajdują. Można tak próbować wytłumaczyć zdumiewające zachowanie 12-letniego Jezusa, ale Ewangelia zdaje się mówić co innego.
Pan Jezus właśnie wchodził w wiek, w którym dziecko zaczyna odkrywać swoją autonomię. A to wiąże się z kontestowaniem świata dorosłych, a w szczególności rodziców. Dwanaście lat wydaje się trochę wcześnie, ale w tamtym czasie w dorosłość wchodziło się wcześniej ( a może raczej dziś wchodzi się w nią później). Jezus Chrystus, którego człowieczeństwo nie jest skażone grzechem pierworodnym, dojrzewa szybciej niż Jego rówieśnicy, ale raczej nie była to różnica szokująca. Skoro dopuszczono go do grona słuchaczy szacownych doktorów, to pewnie pojawienie się tam nastolatka nie było czymś nowym.
Co więc zdarzyło się w Świątyni? Czy fakt pozostania w Jerozolimie bez zgody i wiedzy rodziców było odsłoną jakiejś kłótni z nimi lub próbą wywalczenia sobie większej przestrzeni wolności? Z pewnością Jezus nie kłóci się z Maryją i Józefem, a oni nie chcą narzucać Mu drogi, którą pójdzie. Małżeństwo z Nazaretu nie zaplanowało Mu życia, jak to się niekiedy zdarza zaborczym rodzicom. Tym niemniej, kierowani rodzicielskim instynktem, mogli w pewien sposób zapomnieć, kim On jest. A nawet jeśli nie osłabła w nich świadomość, że Dziecko im powierzone jest Synem Boga, to nie zauważyli momentu, w którym Pan Jezus wszedł w nowy etap dojrzewania i ich rola powinna ulec zmianie. Potrzebowali tej próby, aby przypomnieć sobie, na czym polega ich misja i że bardziej jeszcze niż inni rodzice są współpracownikami Boga.
Czy Pan Jezus nie mógł tego zrobić delikatniej? Warto zauważyć, że po tym epizodzie Pan Jezus „jest poddany” swoim ziemskim rodzicom. Dał jeden mocny znak, którego wprawdzie początkowo nie zrozumieli, ale przyjęli – „Maryja rozważała te sprawy w swoim sercu”.
Znak musiał być mocny, nie ze względu na Maryję i Józefa, ale ze względu na historię Zbawienia. Jezus mówi o swej Boskiej naturze, zaś 3 dni Jego nieobecności są zapowiedzią Wielkiej Soboty.
Znak musiał być mocny również ze względu na wszystkich mężczyzn i kobiet, którym Bóg powierzył misję rodzicielstwa, a pośrednio wszystkim wychowawcom. Władza rodzicielska, choć bardzo szeroka, a w pierwszych latach życia niemal absolutna, nie jest władzą właściciela nad swoją własnością. Każdy człowiek jest dzieckiem Boga i od Boga otrzymuje misję do spełnienia, którą może przyjąć tylko dobrowolnie. Wychowanie powinno być zawsze wychowaniem do wolności.
Tego znaku początkowo nie odczytał ojciec i starszy brat św. Stanisława Kostki, którego święto dziś obchodzimy. Mieli dla niego gotowy projekt życia: karierę polityczną. Samo w sobie nie byłoby to złe, wręcz przeciwnie, można by dostrzec w tym autentyczną troskę o przyszłość senatorskiego syna. Jednak Jan Kostka działał wbrew dojrzałym pragnieniom swego syna. Może uważał je za kaprys, ale to znaczyło, że nie znał dobrze swego dziecka. Znamienna jest opinia szkolnych wychowawców Stanisława. Wiedeńscy jezuici, w których elitarnym Kolegium kształcił się syn kasztelana, zdali sobie sprawę, że jest on osobą tak stabilną i na swój wiek dojrzałą. W zachowanym raporcie po jego ucieczce z Kolegium, aby bez zgody ojca wstąpić do klasztoru, napisali: „Był zawsze taki stały w swoim postanowieniu, iż wydaje się nam, że w tym wypadku działał pod wpływem łaski, a nie z jakiegoś chłopięcego kaprysu.” Ojciec i brat zobaczyli to znacznie później. To ważna lekcja dla rodziców. Trzeba starać się dobrze poznać swoje dzieci, co w okresie dojrzewania jest nie lada wyzwaniem, aby dobrze doradzić. Czasem trzeba ostrzec przed ryzykownymi decyzjami, ale też nie traktować jako młodzieńczej fanaberii tego, co jest świadomym wyborem. Szczególnie jeśli jest to odpowiedź na Boże powołanie. We właściwym rozeznaniu pomoże modlitwa do Maryi i Józefa, którzy, mimo swej świętości, potrzebowali oczyszczenia swych intencji, ale zawsze byli całkowicie otwarci na wypełnianie woli Bożej.