20
listopada
sobota
Wspomnienie św. Rafała Kalinowskiego, prezbitera
Rok liturgiczny: B/I
Pierwsze czytanie:
1 Mch 6, 1-13
Psalm responsoryjny:
Ps 9
Werset przed Ewangelią:
2 Tm 1, 10b
Ewangelia:
Łk 20, 27-40

Patroni:

  • św. Bazyli,
  • św. Kryspin,
  • św. Dazjusz,
  • św. Oktawiusz, Solutor i Adventor ,
  • św. Teonest,
  • św. Dorus,
  • św. Sylwester,
  • św. Edmund,
  • św. Grzegorz Decapolitanus,
  • św. Bernwardus,
  • św. Cyprian,
  • bł. Maria Fortunata {Anna Feliks} Viti,
  • bł. Aniela od św. Józefa {Franciszka} Lloret Marti i XIV towarz.,
  • bł. Maria a Miraculis Ortells Gimeno

Liturgia na dzień 2021-11-20:

Pierwsze czytanie

1 Mch 6, 1-13
Czytanie z Pierwszej Księgi Machabejskiej

W czasie swojej wyprawy po górnej krainie król Antioch dowiedział się, że w Persji, w Elimais, jest miasto sławne z bogactwa, ze srebra i złota, że jest tam nadzwyczaj bogata świątynia, a w niej złote hełmy, pancerze i zbroja, jaką pozostawił tam król macedoński Aleksander, syn Filipa, który panował najpierw nad Grekami. Udał się więc tam, usiłował zdobyć miasto i złupić je, to mu się jednak nie powiodło, gdyż mieszkańcy miasta poznali jego zamiary. Stanęli do walki przeciwko niemu, a on musiał się wycofać. Z wielkim smutkiem powrócił stamtąd i udał się do Babilonu.

Do Persji przybył do niego jakiś posłaniec z wiadomością, że pobito wojska, które były wysłane do ziemi judzkiej; przede wszystkim wyruszył Lizjasz na czele ogromnego wojska i został przez nich pobity; oni zaś stali się naprawdę mocni dzięki broni, wojsku, a także dzięki wielkim łupom, które zabrali pobitemu wojsku; zburzyli ohydę, którą wybudowano na ołtarzu w Jerozolimie, świątynię dokoła otoczyli wysokimi murami jak poprzednio, a także jego miasto, Bet-Sur.

Gdy król usłyszał o tych wypadkach, zdumiał się i przeraził do tego stopnia, że padł na łoże i ze smutku się rozchorował, bo nie tak się stało, jak sobie życzył.

Przez wiele dni tam przebywał, gdyż przyszedł na niego ciężki smutek i nawet pomyślał, że umrze. Przywołał więc wszystkich swoich przyjaciół i powiedział do nich: «Sen odszedł od moich oczu, a troska gniecie me serce; powiedziałem więc w swoim sercu: Doszedłem do tak wielkiej udręki i niepewności, w jakiej obecnie się znajduję, a przecież w używaniu władzy byłem łaskawy i miłosierny. Teraz jednak przypominam sobie całe zło, którego dopuściłem się w Jerozolimie. Zabrałem bowiem wszystkie srebrne i złote naczynia, które tam się znajdowały, i bez przyczyny wydałem rozkaz, aby wytępić wszystkich mieszkańców ziemi judzkiej. Wiem, że dlatego właśnie spotkało mnie to nieszczęście, i oto od wielkiego smutku ginę na obcej ziemi».

Psalm responsoryjny

Ps 9
Ps 9, 2-3. 4 i 6. 16 i 19 (R.: por. 15b)

Będę się cieszył z Twej pomocy, Boże

Chwalić Cię będę, Panie, całym sercem moim, *
opowiem wszystkie cudowne Twe dzieła.
Cieszyć się będę i radować Tobą, *
zaśpiewam psalm na cześć Twego imienia, Najwyższy.

Będę się cieszył z Twej pomocy, Boże

Bo ustępują moi wrogowie, *
padają i giną przed Twoim obliczem.
Rozgromiłeś pogan, wygubiłeś grzeszników, *
na wieki wymazałeś ich imię.

Będę się cieszył z Twej pomocy, Boże

Poganie wpadli do dołu, który sami kopali, *
w sidle przez nich ukrytym noga ich uwięzła.
Gdyż ubogi nigdy nie będzie zapomniany, *
a ufność nieszczęśliwych nie zawiedzie na wieki.

Będę się cieszył z Twej pomocy, Boże

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

2 Tm 1, 10b
Alleluja, alleluja, alleluja

Nasz Zbawiciel, Jezus Chrystus, śmierć zwyciężył,
a na życie rzucił światło przez Ewangelię.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Łk 20, 27-40
Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Podeszło do Jezusa kilku saduceuszów, którzy twierdzą, że nie ma zmartwychwstania, i zagadnęli Go w ten sposób: «Nauczycielu, Mojżesz tak nam przepisał: „Jeśli umrze czyjś brat, który miał żonę, a był bezdzietny, niech jego brat pojmie ją za żonę i niech wzbudzi potomstwo swemu bratu”. Otóż było siedmiu braci. Pierwszy pojął żonę i zmarł bezdzietnie. Pojął ją drugi, a potem trzeci, i tak wszyscy pomarli, nie zostawiwszy dzieci. W końcu umarła ta kobieta. Przy zmartwychwstaniu więc którego z nich będzie żoną? Wszyscy siedmiu bowiem mieli ją za żonę».

Jezus im odpowiedział: «Dzieci tego świata żenią się i za mąż wychodzą. Lecz ci, którzy uznani zostaną za godnych udziału w świecie przyszłym i w powstaniu z martwych, ani się żenić nie będą, ani za mąż wychodzić. Już bowiem umrzeć nie mogą, gdyż są równi aniołom i są dziećmi Bożymi, będąc uczestnikami zmartwychwstania.

A że umarli zmartwychwstają, to i Mojżesz zaznaczył tam, gdzie jest mowa o krzewie, gdy Pana nazywa „Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka i Bogiem Jakuba”. Bóg nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych; wszyscy bowiem dla Niego żyją».

Na to rzekli niektórzy z uczonych w Piśmie: «Nauczycielu, dobrze powiedziałeś». I już o nic nie śmieli Go pytać.

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

SADUCEUSZE CIĄGLE MĄCĄ

ks. Michał Kwitliński ks. Michał Kwitliński

SADUCEUSZE CIĄGLE MĄCĄ

Saduceusze byli stronnictwem religijnym do którego należeli ludzie z elity, zamożni i mający władzę. Wierzyli w istnienie Boga i uważali, że społeczeństwo żydowskie powinno opierać się na Prawie Mojżeszowym. Jednak w ich oczach Bóg jest daleko od człowieka i nie interesuje się jego losem. To człowiek o wszystkim decyduje, a jego istnienie zaczyna się i kończy w tym świecie. Na własną rękę powinien szukać szczęścia, tu i teraz, bo potem nie ma nic. Bogate domy saduceuszy otaczały piękne ogrody, jakby chcieli powiedzieć: „Samemu trzeba stworzyć sobie rajski ogród”. Ich poglądy kształtowały się pod wpływem dominującej w świecie kultury hellenistycznej i rzymskiej, a szczególnie tych nurtów, które kładły nacisk na szukanie szczęścia w przyjemnościach tego życia. Dlatego odrzucali nauczanie proroków, za to chętnie przyjmowali idee Epikura i jemu podobnych. Do takiej filozofii życia dostosowywali religię przodków.
Pan Jezus pod każdym względem im nie pasował. O ile wrogość ze strony faryzeuszy była w jakiś sposób motywowana wiarą, u saduceuszy argumentem dominującym był ich doczesny interes. Jego nauczanie ich nie obchodziło, ale obawiali się naruszenia porządku społecznego i kłopotów z Rzymianami. A to stanowiło zagrożenie dla ich ogródków, a jeszcze bardziej dla ich uśpionych sumień.
Pan Jezus mówi nam, że Bóg jest blisko każdego człowieka i że każdy człowiek jest powołany do życia z Nim. A Bóg jest Bogiem żywych, nie umarłych, więc nasza egzystencja nie może kończyć się wraz ze śmiercią. Mówi też, że nasze czyny w tym życiu wpływają na nasz los w życiu wiecznym. Dla gardzących ubogimi, a często skorumpowanych saduceuszy ta perspektywa była bardzo niewygodna.
Często słyszymy zarzut wobec praktykujących katolików, że są podobni do faryzeuszy. Okazują swą pobożność, twierdzą, ze chcą być posłuszni Bogu, ale nie kochają ani Boga, ani bliźnich. Oczywiście, na ryzyko faryzeizmu wszyscy jesteśmy narażeni. Sprzeczność między deklarowanymi wartościami a ich praktykowaniem nie jest zresztą oryginalną cechą katolików, ale ludzi w ogóle. Ale faryzeizm to nie jedyna pokusa na drodze wiary.
Poważnym i rzadziej zauważanym problemem chrześcijan jest to, że wielu przyjmuje postawę saduceuszy. W 2019 roku 47% katolików w Niemczech nie wierzyło w życie wieczne. W Polsce nie wygląda to dużo lepiej. Wątpliwości co do niektórych prawd wiary mogą pojawić się u każdego. Wiara to ciągłe zmaganie i sam fakt wątpliwości nie oznacza, że wpadliśmy w „saduceuszostwo”. Kiedy jednak zaczynamy wątpić w Ewangelię i nauczanie Kościoła w imię bycia \"nowoczesnym\", dopasowanym do współczesnej kultury, to niebezpiecznie zbliżamy się do owych wygodnych i unikających kłopotów ludzi z dzisiejszej Ewangelii.
Warto pamiętać, że saduceusze byli w ostrym konflikcie z faryzeuszami. Jedno ich tylko połączyło - odrzucenie Pana Jezusa...
Nie dajmy się nabrać saduceuszom. Niestety, są wśród nich teolodzy i inni intelektualiści, zdarzają się kapłani i biskupi. Możemy powiedzieć za Panem Jezusem: „Są w wielkim błędzie.” Próbują dostosować Ewangelię do stworzonej przez człowieka kultury, zamiast budować kulturę opartą o Ewangelię. Dlatego starajmy się przyjmować Objawienie z prostotą i otwartością. Naszą wiedzę o świecie, oby jak najgłębszą, wykorzystujmy do lepszego zrozumienia prawd wiary, a nie ich przeinaczania. Między wiarą a rozumem nie ma sprzeczności, o ile poważnie traktuje się jedno i drugie.