5
stycznia
środa
Dzień Powszedni
Rok liturgiczny: C/II
Pierwsze czytanie:
1J 3, 11-21
Psalm responsoryjny:
Ps 100
Ewangelia:
J 1, 43-51

Patroni:

  • św. Synkletika,
  • św. Deogratias,
  • św. Emiliana,
  • św. Convoio,
  • św. Edward Wyznawca,
  • św. Gerlak,
  • bł. Roger,
  • bł. Franciszek Peltier, Jakub Ledoyen i Piotr Tessier ,
  • św. Jan Nepomucen Neumann,
  • bł. Maria Repetto,
  • bł. Karol od św. Andrzeja (Jan Andrzej) Houben,
  • bł. Marcelina Darowska,
  • bł. Piotr Bonilli,
  • bł. Genowefa Torres Morales

Liturgia na dzień 2022-01-05:

Pierwsze czytanie

1J 3, 11-21
Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Jana Apostoła

Najmilsi:

Taka jest nowina, którą usłyszeliście od początku, że mamy się wzajemnie miłować. Nie tak, jak Kain, który pochodził od złego i zabił swego brata. A czemu go zabił? Ponieważ czyny jego były złe, brata zaś sprawiedliwe.

Nie dziwcie się, bracia, jeśli świat was nienawidzi. My wiemy, że przeszliśmy ze śmierci do życia, bo miłujemy braci, kto zaś nie miłuje, trwa w śmierci. Każdy, kto nienawidzi swego brata, jest zabójcą, a wiecie, że żaden zabójca nie nosi w sobie życia wiecznego.

Po tym poznaliśmy miłość, że Chrystus oddał za nas życie swoje. My także winniśmy oddać życie za braci.

Jeśliby ktoś posiadał na świecie majątek i widział, że brat jego cierpi niedostatek, a zamknął przed nim swe serce, jak może trwać w nim miłość Boga?

Dzieci, nie miłujmy słowem i językiem, ale czynem i prawdą. Po tym poznamy, że jesteśmy z prawdy, i uspokoimy przed Nim nasze serca.

A jeśli serce oskarża nas, to przecież Bóg jest większy niż nasze serca i zna wszystko. Umiłowani, jeśli serce nas nie oskarża, to mamy ufność w Bogu.

Psalm responsoryjny

Ps 100
Ps 100 (99), 2-3. 4-5 (R.: por. 1b)
Niech cała ziemia śpiewa swemu Panu

Służcie Panu z weselem, *
stańcie przed obliczem Pana z okrzykami radości.
Wiedzcie, że Pan jest Bogiem, †
on sam nas stworzył, jesteśmy Jego własnością, *
Jego ludem, owcami Jego pastwiska.

Niech cała ziemia śpiewa swemu Panu

W Jego bramy wstępujcie z dziękczynieniem, †
z hymnami w Jego przedsionki, *
chwalcie i błogosławcie Jego imię.
albowiem Pan jest dobry, †
Jego łaska trwa na wieki, *
a Jego wierność przez pokolenia.

Niech cała ziemia śpiewa swemu Panu

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Alleluja, alleluja, alleluja

Zajaśniał nam dzień święty,
pójdźcie, narody, oddajcie pokłon Panu, bo wielka światłość zstąpiła dzisiaj na ziemię.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

J 1, 43-51
Słowa Ewangelii według Świętego Jana

Jezus postanowił udać się do Galilei. I spotkał Filipa.

Jezus powiedział do niego: «Pójdź za Mną!» Filip zaś pochodził z Betsaidy, z miasta Andrzeja i Piotra. Filip spotkał Natanaela i powiedział do niego: «Znaleźliśmy Tego, o którym pisał Mojżesz w Prawie i Prorocy – Jezusa, syna Józefa, z Nazaretu». Rzekł do niego Natanael: «Czy może być co dobrego z Nazaretu?» Odpowiedział mu Filip: «Chodź i zobacz».

Jezus ujrzał, jak Natanael podchodzi do Niego, i powiedział o nim: «Oto prawdziwy Izraelita, w którym nie ma podstępu». Powiedział do Niego Natanael: «Skąd mnie znasz?» Odrzekł mu Jezus: «Widziałem cię, zanim cię zawołał Filip, gdy byłeś pod figowcem».

Odpowiedział Mu Natanael: «Rabbi, Ty jesteś Synem Bożym, Ty jesteś Królem Izraela!»

Odparł Mu Jezus: «Czy dlatego wierzysz, że powiedziałem ci: Widziałem cię pod figowcem? Zobaczysz jeszcze więcej niż to».

Potem powiedział do niego: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Ujrzycie niebiosa otwarte i aniołów Bożych wstępujących i zstępujących nad Syna Człowieczego».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Jemu się nie odmawia

Figowiec   Figowiec
Jametlene Reskp / Unsplash.com

   Jemu się nie odmawia

   Gdy byłeś pod figowcem. Figowiec nie jest zwykłym drzewem: w samej tylko Biblii występuje aż 70 razy! To jego liśćmi Adam i Ewa zakryli swą nagość (stąd słynny „listek figowy”). Pojawienie się fig, było u Żydów zapowiedzią lata, a ich słodki smak symbolizował, w nauczaniu rabinów, „słodycz” Bożego Prawa. Pod figowcem (jak w dzisiejszej Ewangelii) przesiadywali często badacze Pisma. Natanael studiując Słowo Boże był więc przygotowany na przyjęcie objawienia. Nam zaś często wydaje się, że Bóg milczy, że o nas zapomniał, że nie podpowiada nam jak mamy postąpić w trudnej sytuacji. Pytanie: czy jak bohater dzisiejszej Ewangelii karmimy się Bożym Słowem i rozważamy Jego treść? Gdy radio „milczy”, na ogół popsute jest radio, nie radiostacja.

   Widziałem cię. Nie lubimy tych zwrotów: „widziałem Cię z …”, „widziałem Cię w …” usłyszanych od znajomych, zwłaszcza, gdy sami ich nie zauważyliśmy. Na chwilę tracimy wtedy wewnętrzny spokój i szybko, w myślach, analizujemy czy to „z …” lub „w …” nie zaszkodzi naszej reputacji. Pan Jezus znając ten mechanizm „ucisza” Natanaela, gdy ten próbuje ironizować na temat pochodzenia Mistrza: Czy może być co dobrego z Nazaretu? Warto zapamiętać tę lekcję, gdy przyjdzie nam ochota pouczać Boga lub oceniać Jego wyroki: Jego „widziałem Cię …” może boleśnie sprowadzić nas na ziemię.

   Pójdź za Mną. Św. Jan Bosko mówił, że przynajmniej jeden na dziesięciu młodzieńców słyszy wezwanie do pójścia za Jezusem. Ilu za Nim idzie? Statystyki, przynajmniej te europejskie, nie napawają optymizmem. Młodym, wychowanym w materializmie i konsumizmie coraz trudniej “zostawić wszystko”. Nie rozumieją, że idąc za Jezusem traci się niewiele, a zyskuje? Nie tylko stokroć tyle: braci, sióstr, dzieci, pól (por. Mt 19, 29), ale przede wszystkim przyjaźń z Jezusem, która nadaje sens życiu doczesnemu i gwarantuje wieczne. Dokładnie jak mówi poeta:

Nie spod figowców
ani spośród gęstych koron sykomor,
ani ze szpaleru cyprysów nas wezwał.
 
My jesteśmy spod cherlawych brzózek,
spod lękliwych topoli,
ze środka konających lasów świerkowych.
 
Wielu z nas lepiej zna kąkol niż pszenicę,
bo dorastaliśmy wśród bladych łąk i kopalnianych stawów.
Szedł skrajem familoków
jak pękniętym jarem Pustyni Judzkiej
i wyraźnie potrzebował naszej pomocy.
Wołał nas.
 
Rozumieliśmy z tego niewiele,
a jednak najważniejsze:
że Jemu się nie odmawia.
 
Dlatego dołączyliśmy do tamtych,
nie wiedząc, że oto spełnia się marzenie
śląskich chłopaków:
mieć mocne życie,
nie dać się „bele czymu”, chronić bezbronnych,
wybierać Boga.
 
Idziemy za nim

(ks. Jerzy Szymik, „Być śląskim księdzem”, frg.)
 
Jak Filip i Natanael z dzisiejszej Ewangelii idziemy za Nim, bo Jemu się nie odmawia.