8
stycznia
sobota
Dzień Powszedni
Rok liturgiczny: C/II
Pierwsze czytanie:
1 J 4, 7-10
Psalm responsoryjny:
Ps 72
Werset przed Ewangelią:
Łk 4, 18
Ewangelia:
Mk 6, 34-44

Patroni:

  • św. Apolinary,
  • św. Teofil i Helladiusz,
  • św. Lucjan, Maximianus i Julian ,
  • św. Pacjens,
  • św. Seweryn,
  • św. Maksym,
  • św. Jerzy,
  • św. Nathalanus,
  • św. Erhard,
  • św. Gudila,
  • św. Albert,
  • św. Wawrzyniec Giustiniani,
  • bł. Edward Waterson,
  • św. Eurozja Fabris

Liturgia na dzień 2022-01-08:

Pierwsze czytanie

1 J 4, 7-10
Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Jana Apostoła

Umiłowani, miłujmy się wzajemnie, ponieważ miłość jest z Boga, a każdy, kto miłuje, narodził się z Boga i zna Boga. Kto nie miłuje, nie zna Boga, bo Bóg jest miłością.

W tym objawiła się miłość Boga ku nam, że zesłał Syna swego Jednorodzonego na świat, abyśmy życie mieli dzięki Niemu.

W tym przejawia się miłość, że nie my umiłowaliśmy Boga, ale że On sam nas umiłował i posłał Syna swojego jako ofiarę przebłagalną za nasze grzechy.

Psalm responsoryjny

Ps 72
Ps 72 (71), 1b-2. 3-4b. 7-8 (R.: por. 11)

Uwielbią Pana wszystkie ludy ziemi

Boże, przekaż Twój sąd królowi, *
a Twoją sprawiedliwość synowi królewskiemu.
Aby Twoim ludem rządził sprawiedliwie *
i ubogimi według prawa.

Uwielbią Pana wszystkie ludy ziemi

Niech góry przyniosą pokój ludowi, *
a wzgórza sprawiedliwość.
Otoczy opieką ubogich z ludu, *
będzie ratował dzieci biedaków.

Uwielbią Pana wszystkie ludy ziemi

Za dni jego zakwitnie sprawiedliwość *
i wielki pokój, zanim księżyc zgaśnie.
Będzie panował od morza do morza, *
od Rzeki aż po krańce ziemi.

Uwielbią Pana wszystkie ludy ziemi

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Łk 4, 18
Alleluja, alleluja, alleluja

Pan posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę,
więźniom głosił wolność.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mk 6, 34-44
Słowa Ewangelii według Świętego Marka

Gdy Jezus ujrzał wielki tłum, zlitował się nad nimi, byli bowiem jak owce niemające pasterza. I zaczął ich nauczać o wielu sprawach.

A gdy pora była już późna, przystąpili do Niego uczniowie i rzekli: «Miejsce to jest pustkowiem, a pora już późna. Odpraw ich. Niech idą do okolicznych osiedli i wsi, a kupią sobie coś do jedzenia».

Lecz On im odpowiedział: «Wy dajcie im jeść!»

Rzekli Mu: «Mamy pójść i za dwieście denarów kupić chleba, żeby dać im jeść?»

On ich spytał: «Ile macie chlebów? Idźcie, zobaczcie!»

Gdy się upewnili, rzekli: «Pięć i dwie ryby».

Wtedy polecił im wszystkim usiąść gromadami na zielonej trawie. I rozłożyli się, gromada przy gromadzie, po stu i pięćdziesięciu.

A wziąwszy pięć chlebów i dwie ryby, spojrzał w niebo, odmówił błogosławieństwo, połamał chleby i dawał uczniom, by podawali im; także dwie ryby rozdzielił między wszystkich. Jedli wszyscy do syta i zebrali jeszcze dwanaście pełnych koszów ułomków i resztek z ryb. A tych, którzy jedli chleby, było pięć tysięcy mężczyzn.

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Lekcja hojności

ks. Michał Kwitliński ks. Michał Kwitliński

Lekcja hojności   unsplash.com

Nauka w szkole Pana Jezusa była bardzo intensywna. W dzisiejszej Ewangelii widzimy Pana, jak prowadzi dla swych uczniów lekcję o cnocie hojności. Nauczyciel zrobił to w swoim stylu. Najpierw dał im przykład własnego postępowania, a następnie sprawdził w działaniu, na ile „przyswoili materiał”.

Tego dnia nie było w planie lekcji dla Apostołów ani wykładów dla ludu. Uczniowie mieli mieć ferie, odpocząć trochę na jakiejś plaży nad jeziorem Galilejskim. Pan Jezus mówi „Pójdźcie wy sami osobno na miejsce pustynne i wypocznijcie nieco” i wsiada z nimi do łodzi. Jednak lud, złakniony słów i obecności Pana Jezusa, nie pozwolił im na to. Wielu zauważyło to i zbiegli się tam pieszo ze wszystkich miast , a nawet ich uprzedzili. Pan Jezus przełamuje zmęczenie: zlitował się nad nimi , byli bowiem jak owce nie mające pasterza . I zaczął ich nauczać.

Uczniowie pewnie patrzyli na poświęcenie Pana Jezusa z podziwem. Może w niektórych z nich pojawiło się niepewne pytanie: „Czy ja tak bym potrafił?” Niespodziewanie On daje im możliwość wypróbowania, czy umieją być hojni: „Wy dajcie im jeść!”

„Mamy pójść i za dwieście denarów kupić chleba , żeby im dać jeść ?” W pytaniu słychać cichą prośbę: „nie róbmy tego”. Dwieście denarów to była ich rezerwa, dająca poczucie bezpieczeństwa. Za te pieniądze mogli przeżyć kilka tygodni. Widać, ile ich kosztuje rezygnacja z tego niewielkiego zabezpieczenia. Równocześnie jednak są gotowi spełnić wolę Pana.

Zakup chleba za dwieście denarów rzeczywiście nie miał dużego sensu. Oddaliby wszystko co mają, a i tak każdy z tysięcy ludzi dostałby po małym kawałku chleba i nie nasycił głodu. Zresztą zakup takiej ilości chleba był trudny i zająłby zbyt wiele czasu.

Pan Jezus rozwiąże oba problemy, finansowy i logistyczny, dokonując cudu. Ale chce dokończyć lekcję hojności, prosząc uczniów o poświęcenie na znacznie mniejszą skalę. Nie mają oddać majątku, a jedynie zrezygnować z kolacji. Oddać chleby i ryby, które pewnie zebrali na planowany, a nie doszły do skutku piknik.

Bóg nas stworzył do miłości, która oznacza hojność. Miłości nie mierzy się ilością dobra, jakie uczyniłem, lecz raczej stopniem poświęcenia. Na ogół oznacza ona ofiarowanie tego, co w moim zasięgu i możliwościach, tu i teraz. Nie każdego dnia mam okazję, aby oddać moje życie czy majątek z miłości do Boga i drugiego człowieka. Prawdopodobnie przez całe życie nie stanę w obliczu takiego wyzwania, więc mogę sobie na ten temat niezobowiązująco dywagować. Pytanie czy jestem gotów poświęcić godzinę, aby pomóc choremu sąsiadowi. Albo porozmawiać z dorastającym dzieckiem o jego problemach, zamiast skrolować telefon.

Mędrcy ze Wschodu przynieśli Panu Jezusowi bogate dary. Są one jednak tylko symbolem ich hojności. Nie wiemy ile złota czy bardzo drogiego wówczas kadzidła dali. Na pewno byli zamożni. Jednak ich ofiarność wyrażała się przede wszystkim w trudzie jaki podjęli, aby dotrzeć do Betlejem, bez względu na koszty i ryzyko. A znakiem tego, że była to naprawdę szczera ofiara, jest ich radość ze spotkania z małym Jezusem, w którego uwierzyli, że jest Zbawicielem świata.