14
stycznia
piątek
I Tydzień zwykły
Rok liturgiczny: C/II
Pierwsze czytanie:
1 Sm 8, 4-7. 10-22a
Psalm responsoryjny:
Ps 89 (88), 16-17. 18-19 (R.: por. 2a)
Werset przed Ewangelią:
Łk 7, 16
Ewangelia:
Mk 2, 1-12

Patroni:

  • św. Potitus,
  • św. Glyceriusz,
  • św. Feliks,
  • św. Makryna,
  • św. Męczennicy Raithi na górze Synaj,
  • św. Nino,
  • św. Firmin,
  • św. Eufrazjusz,
  • św. Datius,
  • św. Fulgencjusz,
  • bł. Odo z Novary,
  • bł. Odoryk Mattiuzzi z Portunaone,
  • bł. Piotr Donders

Liturgia na dzień 2022-01-14:

Pierwsze czytanie

1 Sm 8, 4-7. 10-22a
Czytanie z Pierwszej Księgi Samuela

Zebrała się cała starszyzna izraelska i udała się do Samuela do Rama. Odezwali się do niego: «Oto ty się zestarzałeś, a synowie twoi nie postępują twoimi drogami; ustanów raczej nad nami króla, aby nami rządził, tak jak to jest u innych narodów».

Nie podobało się Samuelowi to, że mówili: «Daj nam króla, aby nami rządził». Modlił się więc Samuel do Pana. A Pan rzekł do Samuela: «Wysłuchaj głosu ludu we wszystkim, co mówi do ciebie, bo nie ciebie odrzucają, lecz Mnie odrzucają jako króla nad sobą».

I powtórzył Samuel wszystkie słowa Pana ludowi, który od niego zażądał króla. Mówił: «Oto jest prawo króla mającego nad wami panować: Synów waszych będzie on brał do swego rydwanu i swych koni, aby biegali przed jego rydwanem. I uczyni ich tysiącznikami, pięćdziesiątnikami, robotnikami na swojej roli i żniwiarzami. Przygotowywać też będą broń wojenną i zaprzęgi do rydwanów. Córki wasze zabierze do przyrządzania wonności oraz na kucharki i piekarki. Zabierze również najlepsze wasze ziemie uprawne, winnice i sady oliwkowe, a podaruje je swoim sługom. Zasiewy wasze i winnice obciąży dziesięciną i odda ją swoim dworzanom i sługom. Weźmie wam również waszych niewolników, niewolnice, waszych najlepszych młodzieńców i osły wasze i obarczy pracą dla siebie. Nałoży dziesięcinę na trzodę waszą, wy zaś będziecie jego sługami. Sami będziecie narzekali na króla, którego sobie wybierzecie, ale Pan was wtedy nie wysłucha».

Odrzucił lud radę Samuela i wołał: «Nie, lecz król będzie nad nami, abyśmy byli jak wszystkie narody, aby nas sądził nasz król, aby nam przewodził i prowadził nasze wojny!»

Samuel wysłuchał wszystkich słów ludu i przekazał je do uszu Pana. A Pan rzekł do Samuela: «Wysłuchaj ich głosu i ustanów im króla!»

Psalm responsoryjny

Ps 89 (88), 16-17. 18-19 (R.: por. 2a)
Na wieki będę sławił łaski Pana

Błogosławiony lud, który umie się cieszyć *
i chodzi, Panie, w blasku Twojej obecności.
Cieszą się zawsze Twym imieniem, *
Twoja sprawiedliwość ich wywyższa.

Na wieki będę sławił łaski Pana

Bo Ty jesteś blaskiem ich potęgi, *
a przychylność Twoja dodaje nam mocy.
Bo do Pana należy nasza tarcza, *
a król nasz do Świętego Izraela.

Na wieki będę sławił łaski Pana

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Łk 7, 16
Alleluja, alleluja, alleluja

Wielki prorok powstał między nami
i Bóg nawiedził lud swój.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mk 2, 1-12
Słowa Ewangelii według Świętego Marka

Gdy po pewnym czasie Jezus wrócił do Kafarnaum, posłyszano, że jest w domu. Zebrało się zatem tylu ludzi, że nawet przed drzwiami nie było miejsca, a On głosił im naukę.

I przyszli do Niego z paralitykiem, którego niosło czterech. Nie mogąc z powodu tłumu przynieść go do Niego, odkryli dach nad miejscem, gdzie Jezus się znajdował, i przez otwór spuścili nosze, na których leżał paralityk. Jezus, widząc ich wiarę, rzekł do paralityka: «Dziecko, odpuszczone są twoje grzechy».

A siedziało tam kilku uczonych w Piśmie, którzy myśleli w sercach swoich: «Czemu On tak mówi? On bluźni. Któż może odpuszczać grzechy, prócz jednego Boga?»

Jezus poznał zaraz w swym duchu, że tak myślą, i rzekł do nich: «Czemu myśli te nurtują w waszych sercach? Cóż jest łatwiej: powiedzieć paralitykowi: Odpuszczone są twoje grzechy, czy też powiedzieć: Wstań, weź swoje nosze i chodź? Otóż, żebyście wiedzieli, iż Syn Człowieczy ma na ziemi władzę odpuszczania grzechów – rzekł do paralityka: Mówię ci: Wstań, weź swoje nosze i idź do swego domu!»

On wstał, wziął zaraz swoje nosze i wyszedł na oczach wszystkich. Zdumieli się wszyscy i wielbili Boga, mówiąc: «Nigdy jeszcze nie widzieliśmy czegoś podobnego».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

„Dziecko, odpuszczone są Twoje grzechy” (Mk 2,5)

ks. Waldemar Turek ks. Waldemar Turek

„Dziecko, odpuszczone są Twoje grzechy” (Mk 2,5)   unsplash.com

Jezus wrócił do Kafarnaum i zaczął głosić naukę gromadzącym się ludziom. Było ich tak wielu, „że nawet przed drzwiami nie było miejsca” (Mk 2,2). To właśnie wtedy „przyszli do Niego z paralitykiem, którego niosło czterech” (Mk 2,3). Tak, trzeba było czterech osób, aby móc doprowadzić do Jezusa jednego człowieka chorego. Można przypuszczać, że byli to jego przyjaciele, może krewni, może jedni i drudzy. Po ich wysiłkach widać wyraźnie jak bardzo im zależało, aby chory mógł zbliżyć się do Jezusa.

Pierwsza refleksja, jaka spontanicznie narzuca się nam w tym miejscu, łączy się z troską o innych ludzi: niewierzących, wątpiących, przeżywających różnego rodzaju kryzysy; mamy próbować doprowadzać ich do Jezusa. Niekiedy trzeba wspólnego wysiłku, we „czworo”, a może i w większej wspólnocie, żeby ułatwić komuś autentyczne spotkanie z Jezusem. Być może przeżyliśmy już taką sytuację i udało nam się pomóc komuś innemu uwierzyć albo powrócić do wiary, albo pokonać jakieś trudności na drodze wiary. Jakaż była nasza radość… W rzeczywistości to było także dla nas niezwykle głębokie i cenne przeżycie.  

„Dziecko, odpuszczone są twoje grzechy” (Mk 2,5). Słowa te zaskoczyły chyba wszystkich, bo spodziewano się przede wszystkim uzdrowienia fizycznego, a tu mowa o przebaczeniu grzechów. Niektórzy zaczęli powątpiewać, bo przecież łatwo jest takie słowa wypowiedzieć, a trudno sprawdzić ich wiarygodność. Jeszcze inni zaczęli otwarcie mówić: „On bluźni. Któż może odpuszczać grzechy, prócz jednego Boga?” (Mk 2,7). Powstała dla wszystkich, z wyjątkiem Jezusa, trochę niezręczna sytuacja. On zaś „poznał zaraz w swym duchu, że tak myślą” (Mk 2,8). Próbował zatem przez stawianie pytań zachęcić ich do refleksji, a później zwrócił się do chorego: „«Wstań, weź swoje nosze i idź do swego domu!» On wstał, wziął zaraz swoje nosze i wyszedł na oczach wszystkich” (Mk 2,11-12).

Jezus przyszedł na świat, aby nas uzdrowić; z punktu widzenia duchowego wszyscy jesteśmy w jakiejś mierze „paralitykami”. W czasie każdej spowiedzi następuje uzdrowienie duchowe podobne do tego, które miało miejsce w Kafarnaum. Jeśli uwierzymy w Boską moc odpuszczającą grzechy, wszystko w naszym życiu będzie łatwiejsze. Wszak tylko Bóg może nas oczyścić, tylko On może sprawić, że zaczniemy nasze życie od nowa, z czystym kontem, i po usłyszeniu słów: „Dziecko, odpuszczone są Twoje grzechy” (Mk 2,5) możemy mieć „noc cichą”, jak swego czasu pisał ks. Jan Twardowski: „Tylko mali grzesznicy spowiadają się długo / w niepokoju gorących warg – / potem niebo ich  goni spadających gwiazd smugą, / jak pożary Joannę d’Arc / Ale wielcy grzesznicy na błysk mały przyklękną / i wypłaczą się jednym tchem – / potem noc mają cichą i jak doby łotr świętą – / byłem z nimi, klękałem, wiem”.