11
marca
piątek
I Tydzień Wielkiego Postu
Rok liturgiczny: C/II
Pierwsze czytanie:
Ez 18, 21-28
Psalm responsoryjny:
Ps 130 (129), 1b-2. 3-4. 5-7a. 7b-8 (R.: por. 3)
Werset przed Ewangelią:
Ez 18, 31ac
Ewangelia:
Mt 5, 20-26

Patroni:

  • św. Pionius,
  • św. Trofim i Tal,
  • św. Konstantyn,
  • św. Wincenty,
  • św. Sofroniusz,
  • św. Windicjan,
  • św. Benedykt,
  • św. Oengus Culdeus,
  • św. Eulogiusz,
  • bł. Jan Chrzciciel z Fabriano Righi,
  • bł. Tomasz Atkinson,
  • bł. Jan Kearney

Liturgia na dzień 2022-03-11:

Pierwsze czytanie

Ez 18, 21-28
Czytanie z Księgi proroka Ezechiela

Tak mówi Pan Bóg:

«Jeśliby występny porzucił wszystkie swoje grzechy, które popełniał, a strzegłby wszystkich moich ustaw i postępował według prawa i sprawiedliwości, żyć będzie, a nie umrze: nie będą mu policzone żadne grzechy, jakie popełnił, lecz będzie żył dzięki sprawiedliwości, z jaką postępował. Czyż tak bardzo miałoby mi zależeć na śmierci występnego – mówi Pan Bóg – a nie raczej na tym, by się nawrócił i żył?

A gdyby sprawiedliwy odstąpił od swej sprawiedliwości i popełniał zło, naśladując wszystkie obrzydliwości, którym się oddaje występny, czy taki będzie żył? Żaden z wykonanych czynów sprawiedliwych nie będzie mu policzony, ale umrze on z powodu nieprawości, której się dopuszczał, i grzechu, który popełnił.

Wy mówicie: „Sposób postępowania Pana nie jest słuszny”. Słuchaj jednakże, domu Izraela: Czy mój sposób postępowania jest niesłuszny, czy raczej wasze postępowanie jest przewrotne?

Jeśli sprawiedliwy odstąpił od sprawiedliwości, dopuszczał się grzechu i umarł, to umarł z powodu grzechów, które popełnił. A jeśli bezbożny odstąpił od bezbożności, której się oddawał, i postępuje według prawa i sprawiedliwości, to zachowa duszę swoją przy życiu. Zastanowił się i odstąpił od wszystkich swoich grzechów, które popełniał, i dlatego na pewno żyć będzie, a nie umrze».

Psalm responsoryjny

Ps 130 (129), 1b-2. 3-4. 5-7a. 7b-8 (R.: por. 3)
Gdy grzechy wspomnisz, któż się z nas ostoi?

Z głębokości wołam do Ciebie, Panie, *
Panie, wysłuchaj głosu mego.
Nachyl swe ucho *
na głos mojego błagania.

Gdy grzechy wspomnisz, któż się z nas ostoi?

Jeśli zachowasz pamięć o grzechach, Panie, *
Panie, któż się ostoi?
Ale Ty udzielasz przebaczenia, *
aby Ci służono z bojaźnią.

Gdy grzechy wspomnisz, któż się z nas ostoi?

Pokładam nadzieję w Panu, †
dusza moja pokłada nadzieję w Jego słowie, *
dusza moja oczekuje Pana.
Bardziej niż strażnicy poranka *
niech Izrael wygląda Pana.

Gdy grzechy wspomnisz, któż się z nas ostoi?

U Pana jest bowiem łaska, *
u Niego obfite odkupienie.
On odkupi Izraela *
ze wszystkich jego grzechów.

Gdy grzechy wspomnisz, któż się z nas ostoi?

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Ez 18, 31ac
Chwała Tobie, Słowo Boże

Odrzućcie od siebie wszystkie grzechy
i uczyńcie sobie nowe serce i nowego ducha.

Chwała Tobie, Słowo Boże

Ewangelia

Mt 5, 20-26
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus powiedział do swoich uczniów:

«Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego.

Słyszeliście, że powiedziano przodkom: „Nie zabijaj!”; a kto by się dopuścił zabójstwa, podlega sądowi. A Ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi. A kto by rzekł swemu bratu: „Raka”, podlega Wysokiej Radzie. A kto by mu rzekł: „Bezbożniku”, podlega karze piekła ognistego.

Jeśli więc przyniesiesz dar swój przed ołtarz i tam sobie przypomnisz, że brat twój ma coś przeciw tobie, zostaw tam dar swój przed ołtarzem, a najpierw idź i pojednaj się z bratem swoim. Potem przyjdź i dar swój ofiaruj.

Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie wydał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: Nie wyjdziesz stamtąd, dopóki nie zwrócisz ostatniego grosza».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

„Idź i pojednaj się z bratem swoim” (Mt 5, 24)

ks. Waldemar Turek ks. Waldemar Turek

„Idź i pojednaj się z bratem swoim” (Mt 5, 24)   unsplash.com

„Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego” (Mt 5, 20) Nie jest łatwo mówić o sprawiedliwości, zarówno tej między konkretnymi osobami jak i tej społecznej. Sami jej szukamy w naszym codziennym życiu. Czujemy się niekiedy potraktowani niesprawiedliwie; trochę trudniej jest nam samym przyznać się do naszej niesprawiedliwości wobec innych.  Słowa Jezusa są jasne: od tego czy nasza sprawiedliwość będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, zależy nasze życie wieczne.  

W dalszej części Ewangelii Jezus mówi: „Słyszeliście, że powiedziano przodkom: «Nie zabijaj» (…) A Ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi” (Mt 5, 21-22). Owo Jezusowe „Nie zabijaj” w aktualnym kontekście nabiera specjalnego znaczenia, bo na ziemi ukraińskiej każdego dnia jest zabijanych wiele osób, wśród nich wiele kobiet i dzieci. Uchodźcy i mass media donoszą o strasznych rzeczach, jakie dzieją się niedaleko od nas. 

Ale zabijanie odbywa się na wiele sposobów i można mówić o różnych jego formach, nie zawsze tak drastycznych jak te wspomniane. Jezus tłumaczy: „Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi” (Mt 5, 22). Katechizm Kościoła Katolickiego umieszcza temat gniewu w szerszym kontekście doświadczeń ludzkich, odczuć, pragnień i ich konsekwencji: „Człowiek posiada wiele uczuć. Najbardziej podstawowym uczuciem jest miłość spowodowana upodobaniem do dobra. Miłość wywołuje pragnienie nieobecnego dobra i nadzieję na jego uzyskanie. Pragnienie to spełnia się w używaniu i radości z posiadanego dobra. Doświadczenie zła wywołuje nienawiść, wstręt i lęk przed złem przyszłym. To poruszenie objawia się smutkiem z powodu obecnego zła oraz gniewem, który się mu sprzeciwia” (n. 1765). 

Czy zdarza się nam gniewać na kogoś także w tym szczególnym czasie Wielkiego Postu? Czy podejmujemy jakieś wysiłki, żeby pozbyć się gniewu, zdając sobie sprawę z tego, że jesteśmy powołani do tego, aby kochać? Św. Tomasz z Akwinu wyjaśniał w sposób bardzo konkretny: kochać znaczy chcieć dla kogoś dobra. Wszystkie inne uczucia mają swoje źródło w tym pierwotnym poruszeniu serca człowieka ku dobru. Chodzi o miłość, która jest w stanie pokonać wszystkie bariery i która pozwala nam realizować w pełni nasze powołanie otrzymane od Boga. 

Może właśnie ten szczególny okres liturgiczny, jak i sytuacja, w której się znaleźliśmy, stanowią dla nas dobrą okazję do tego, abyśmy najpierw przebaczyli, a następnie poszli i pojednali się z bratem. Jeśli takiego czegoś dokonamy, będzie to wyraźny znak, że miłość jest silniejsza w nas niż grzech i gniew. Wielu naszych braci, w przeszłości i teraźniejszości, dało i daje takie świadectwo o Jezusie i o realizacji jego zachęty do pojednania się z bratem. My też jesteśmy dzisiaj do tego wzywani.