23
kwietnia
sobota
Oktawa Wielkanocy
Rok liturgiczny: C/II
Pierwsze czytanie:
Dz 4, 13-21
Psalm responsoryjny:
Ps 118
Werset przed Ewangelią:
Ps 118 (117), 24
Ewangelia:
Mk 16, 9-15

Patroni:

  • św. Jerzy,
  • św. Wojciech,
  • św. Eulogiusz,
  • św. Marolus,
  • św. Gerard,
  • św. Jerzy,
  • bł. Egidiusz z Asyżu,
  • bł. Helena Valentini,
  • bł. Teresa Maria od Krzyża Manetti,
  • bł. Maria Gabriela Sagheddu

Liturgia na dzień 2022-04-23:

Pierwsze czytanie

Dz 4, 13-21

Czytanie z Dziejów Apostolskich

Przełożeni i starsi, i uczeni, widząc odwagę Piotra i Jana, a dowiedziawszy się, że są oni ludźmi nieuczonymi i prostymi, dziwili się. Rozpoznawali w nich też towarzyszy Jezusa. A widząc nadto, że stoi z nimi uzdrowiony człowiek, nie znajdowali odpowiedzi.

Kazali więc im wyjść z sali Sanhedrynu i naradzali się między sobą: «Co mamy zrobić z tymi ludźmi? Bo dokonali jawnego znaku, oczywistego dla wszystkich mieszkańców Jeruzalem. Przecież temu nie możemy zaprzeczyć. Aby jednak nie szerzyło się to wśród ludu, surowo zabrońmy im przemawiać do kogokolwiek w to imię!»

Przywołali ich potem i zakazali im w ogóle przemawiać i nauczać w imię Jezusa. Lecz Piotr i Jan odpowiedzieli: «Rozsądźcie, czy słuszne jest w oczach Bożych bardziej słuchać was niż Boga? Bo my nie możemy nie mówić tego, co widzieliśmy i słyszeliśmy».

Oni zaś ponowili groźby, a nie znajdując żadnej podstawy do wymierzenia im kary, wypuścili ich ze względu na lud, bo wszyscy wielbili Boga z powodu tego, co się stało.

Psalm responsoryjny

Ps 118
Ps 118 (117), 1bc i 14-15b. 16-18. 19-21 (R.: por. 21a)
Dziękuję, Panie, że mnie wysłuchałeś
Albo: Alleluja

Dziękujcie Panu, bo jest dobry, *
bo Jego łaska trwa na wieki.
Pan moją mocą i pieśnią, †
On stał się moim Zbawcą. *
Głosy radości z ocalenia w namiotach sprawiedliwych.

Dziękuję, Panie, że mnie wysłuchałeś
Albo: Alleluja

Prawica Pana wzniesiona wysoko, *
prawica Pańska moc okazała.
Nie umrę, ale żyć będę i głosić dzieła Pana. *
Ciężko mnie Pan ukarał, ale na śmierć nie wydał.

Dziękuję, Panie, że mnie wysłuchałeś
Albo: Alleluja

Otwórzcie mi bramy sprawiedliwości, †
wejdę przez nie i podziękuję Panu. *
Oto jest brama Pana, przez nią wejdą sprawiedliwi.
Dziękuję Tobie, że mnie wysłuchałeś *
i stałeś się moim Zbawcą.

Dziękuję, Panie, że mnie wysłuchałeś
Albo: Alleluja

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Ps 118 (117), 24

Alleluja, alleluja, alleluja

Oto dzień, który Pan uczynił,
radujmy się nim i weselmy.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mk 16, 9-15
Słowa Ewangelii według Świętego Marka

Po swym zmartwychwstaniu, wczesnym rankiem w pierwszy dzień tygodnia, Jezus ukazał się najpierw Marii Magdalenie, z której przedtem wyrzucił siedem złych duchów. Ona poszła i oznajmiła to Jego towarzyszom, pogrążonym w smutku i płaczącym. Ci jednak, słysząc, że żyje i że ona Go widziała, nie dali temu wiary.

Potem ukazał się w innej postaci dwom spośród nich na drodze, gdy szli do wsi. Oni powrócili i obwieścili pozostałym. Lecz im też nie uwierzyli.

W końcu ukazał się samym Jedenastu, gdy siedzieli za stołem, i wyrzucał im brak wiary oraz upór, że nie wierzyli tym, którzy widzieli Go zmartwychwstałego.

I rzekł do nich: «Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu!»

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Nie wierzę Chrystusowi jeśli nie wierzę w Jego zmartwychwstanie.

ks. Michał Kwitliński ks. Michał Kwitliński

Nie wierzę Chrystusowi jeśli nie wierzę w Jego zmartwychwstanie.   unsplash.com

Święty Marek opisuje bardzo zwięźle wydarzenia niedzieli wielkanocnej. Historię uczniów z Emaus zamyka w jednym zdaniu, zaznaczając, że apostołowie im nie uwierzyli. Z relacji św. Łukasza wynika, że przynajmniej Piotr, po spotkaniu ze zmartwychwstałym Jezusem, uwierzył. Wydaje się, że Marek upraszcza swoją relację, aby podkreślić fakt, o którym piszą wszyscy Ewangeliści: uczniowie nie potrafili przyjąć prawdy o zmartwychwstaniu Chrystusa na podstawie świadectwa tych, co już Go spotkali żyjącego.

Pan Jezus czyni im z tego powodu wyrzut: „wyrzucał im brak wiary oraz upór, że nie wierzyli tym, którzy widzieli Go zmartwychwstałego”. Z pozostałych Ewangelii wiemy, że zrobił to w sposób łagodny, nie wywołując strachu czy skrupułów. Sami uczniowie z Emaus nie obrazili się na Jego reprymendę, od której zaczął swą katechezę na drodze z Jerozolimy. My jednak możemy być trochę zaskoczeni. Jego zmartwychwstanie to najbardziej zdumiewające zdarzenie w dziejach świata, nic dziwnego, że uczniowie nie chcą przyjąć za prawdziwe opowiadania kobiet ani samego Piotra. Kiedy jednak zastanowimy się głębiej nad wydarzeniami z niedzieli wielkanocnej, rozumiemy lepiej sens upomnienia.

Można zrozumieć, że byli sceptyczni wobec świadectw Marii Magdaleny, innych kobiet, uczniów z Emaus czy Piotra. Owszem, jeśli chodzi o kobiety, mogły wchodzić w grę uprzedzenia, których Pan Jezus z pewnością nie pochwalał. Być może upomniał ich również z tego powodu. Ale nie był to powód najważniejszy. Problem uczniów polegał na tym, że nie tylko nie uwierzyli świadkom, ale samemu Pani Jezusowi. On sam zapowiedział swoje zmartwychwstanie wielokrotnie. Brak wiary w zmartwychwstanie oznaczał brak zaufania Jezusowi.

Dziś wielu chrześcijan znajduje się w sytuacji uczniów w niedzielę wielkanocną. Uznają Jego istnienie, przyjmują przynajmniej część Jego nauki, może nawet w jakiś sposób uznają Jego boskość. Ale zmartwychwstanie jest sprzeczne z nauką, nie mówiąc o potocznym doświadczeniu. Czy ktoś kiedyś widział, żeby zmarły człowiek wrócił do życia? Zdarzają się przypadki letargu, śmierci klinicznej. Może coś takiego zdarzyło się samemu Jezusowi. A może to legenda, bardzo piękna i pouczająca, która mówi o tym, że idee głoszone przez Pana Jezusa są nieśmiertelne. Ale nie należy traktować tej opowieści dosłownie… Takie myślenie wydaje się całkowicie sprzeczne z wiarą chrześcijańską. Tymczasem, niestety, jest ono obecne, również wśród katolików. Być może i nas mogą ogarnąć wątpliwości, szczególnie gdy poglądy tego rodzaju przeczytamy lub usłyszymy od osoby uważającej się za wierzącą, może nawet kapłana. Przypomnijmy sobie wówczas dzisiejszą Ewangelię. Jeśli nie wierzymy świadectwu Tradycji Kościoła, jeśli nie traktujemy serio Ewangelii, ostatecznie nie wierzymy Chrystusowi.

Pan Jezus upomina uczniów i jego upomnienie jest skuteczne. Wreszcie Mu uwierzyli. I nie boją się mówić. „My nie możemy nie mówić tego, co widzieliśmy i słyszeliśmy” czytamy w dzisiejszym fragmencie z Dziejów Apostolskich. Spotykamy zmartwychwstałego Jezusa w modlitwie, lekturze Ewangelii i, w sposób szczególny, w Komunii świętej. Obyśmy było odważnymi świadkami Jego zmartwychwstania.