11
maja
środa
4 wielkanocny
Rok liturgiczny: C/II
Pierwsze czytanie:
Dz 12,24-25;13,1-5
Psalm responsoryjny:
Ps 67
Werset przed Ewangelią:
J 8, 12b
Ewangelia:
J 12,44-50

Patroni:

  • św. Maiulus,
  • św. Antym,
  • św. Mocius,
  • św. Mamertus,
  • św. Gengulf,
  • św. Maiolus,
  • św. Walter,
  • bł. Grzegorz Celli,
  • bł. Jan Rochester i Jakub Walworth,
  • św. Franciszek z Geronimo,
  • św. Ignacy de Laconi

Liturgia na dzień 2022-05-11:

Pierwsze czytanie

Dz 12,24-25;13,1-5
Czytanie z Dziejów Apostolskich

Słowo Pańskie szerzyło się i rosło. Barnaba i Szaweł, wypełniwszy swoje zadania, powrócili z Jeruzalem, zabierając z sobą Jana, zwanego Markiem.

W Antiochii, w tamtejszym Kościele, byli prorokami i nauczycielami: Barnaba i Szymon, zwany Niger, Lucjusz Cyrenejczyk i Manaen, który wychowywał się razem z Herodem tetrarchą, i Szaweł.

Gdy odprawiali publiczne nabożeństwo i pościli, rzekł Duch Święty: «Wyznaczcie Mi już Barnabę i Szawła do dzieła, do którego ich powołałem». Wtedy odprawiwszy post i modlitwę oraz nałożywszy na nich ręce, wyprawili ich.

A oni wysłani przez Ducha Świętego zeszli do Seleucji, a stamtąd odpłynęli na Cypr. Gdy przybyli do Salaminy, głosili słowo Boże w synagogach żydowskich.

Psalm responsoryjny

Ps 67
Ps 67 (66), 2-3. 4-5. 6 i 8 (R.: por. 4)

Niech wszystkie ludy sławią Ciebie, Boże.
lub Alleluja.

Niech Bóg się zmiłuje nad nami i nam błogosławi, *
niech nam ukaże pogodne oblicze.
Aby na ziemi znano Jego drogę, *
Jego zbawienie wśród wszystkich narodów.

Niech wszystkie ludy sławią Ciebie, Boże.
lub Alleluja.

Niech Ciebie, Boże, wysławiają ludy, *
niech wszystkie narody oddają Ci chwałę.
Niech się narody cieszą i weselą, †
że rządzisz ludami sprawiedliwie *
i kierujesz narodami na ziemi.

Niech wszystkie ludy sławią Ciebie, Boże.
lub Alleluja.

Niech Ciebie, Boże, wysławiają ludy, *
niech wszystkie narody oddają Ci chwałę.
Niech nam Bóg błogosławi, *
niech się Go boją wszystkie krańce ziemi.

Niech wszystkie ludy sławią Ciebie, Boże.
lub Alleluja.

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

J 8, 12b
Alleluja, Alleluja, Alleluja

Ja jestem światłością świata,
kto idzie za Mną, będzie miał światło życia.

Alleluja, Alleluja, Alleluja

Ewangelia

J 12,44-50
Słowa Ewangelii według Świętego Jana

Jezus tak wołał: «Ten, kto we Mnie wierzy, wierzy nie we Mnie, lecz w Tego, który Mnie posłał. A kto Mnie widzi, widzi Tego, który Mnie posłał.

Ja przyszedłem na świat jako światłość, aby nikt, kto we Mnie wierzy, nie pozostawał w ciemności. A jeżeli ktoś słyszy słowa moje, ale ich nie zachowuje, to Ja go nie potępię. Nie przyszedłem bowiem po to, aby świat potępić, ale by świat zbawić.

Kto Mną gardzi i nie przyjmuje słów moich, ten ma swego sędziego: słowo, które wygłosiłem, ono to będzie go sądzić w dniu ostatecznym. Nie mówiłem bowiem sam od siebie, ale Ojciec, który Mnie posłał, On Mi nakazał, co mam powiedzieć i oznajmić. A wiem, że przykazanie Jego jest życiem wiecznym. To, co mówię, mówię tak, jak Mi Ojciec powiedział».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Światło świata

ks. Arkadiusz Nocoń ks. Arkadiusz Nocoń

Światło świata  

     „Przyszedłem na świat jako światło". Z powodu grzechu Adama wszyscy przychodzimy na ten świat „ślepi” i ślepi pozostalibyśmy na nim do śmierci, bo grzech pierworodny skazuje nas, niestety, na mroki: czasowe i wieczne. Ale w chrzcie świętym ujrzeliśmy światło – Jezusa Chrystusa, dzięki któremu odnajdujemy Drogę do Boga. To o tym właśnie mówi ten prosty gest podczas udzielania sakramentu chrztu świętego, tzn. przekazanie dziecku (poprzez przedstawiciela rodziny) świecy zapalonej od paschału, „aby oświecone przez Chrystusa, postępowało zawsze jak dziecko światłości, a trwając w wierze, mogło wyjść na spotkanie przychodzącego Pana”.

    "Aby, kto we Mnie wierzy, nie pozostawał w ciemności". Niestety, mimo chrztu świętego zdarza nam się niekiedy powracać w ciemności. Mniej lub bardziej wszyscy jesteśmy Nikodemami, szukającymi podczas swych ciemnych nocy światła. Gdzie go szukać? „Gdy nie przyjmuję Komunii świętej, nie mam siły: fizycznej, psychicznej, duchowej. Gdy przychodzę do kościoła często pojawia się we mnie odruch, który na własnej skórze przerobiła biblijna Elżbieta: tańczę! Nie, nie dosłownie, by nie wywołać wśród wiernych popłochu, ale, nie ukrywam, mam ochotę podskoczyć. Czuję ogromną radość. Eucharystia jest wielkim uderzeniem życia. Ona niesie światło! Nie potrafię o tym mówić bez wzruszenia, bo przeżyłam ciemność” (Debora Sianożęcka).

     "Nie przyszedłem, aby świat sądzić, ale aby go zbawić". Czytając dzisiejszą Ewangelię wydaje się, że Jezus nie tylko nie jest „zainteresowany” potępianiem kogokolwiek, ale nawet ustalaniem reguł w tym zakresie! Jedyną Jego misją jest bowiem ocalenie ludzkości. Do nas zaś należy przyjęcie lub odrzucenie Jego wyciągniętej w naszym kierunku ręki. Kiedy więc czujemy się niekochani, a może nawet i potępieni przez Boga, musimy sobie zadać pytanie o miłość własną, o to czy to nie my sami odwracamy się do Boga plecami.