21
maja
sobota
Dzień powszedni albo wspomnienie świętych męczenników Krzysztofa Magallanesa, prezbitera i Towarzyszy
Rok liturgiczny: C/II
Pierwsze czytanie:
Dz 16, 1-10
Psalm responsoryjny:
Ps 100 (99), 2-3. 4-5 (R.: por. 1b)
Werset przed Ewangelią:
Kol 3, 1
Ewangelia:
J 15, 18-21

Patroni:

Liturgia na dzień 2022-05-21:

Pierwsze czytanie

Dz 16, 1-10
Czytanie z Dziejów Apostolskich

Paweł przybył także do Derbe i Listry. Był tam pewien uczeń, imieniem Tymoteusz, syn Żydówki, która przyjęła wiarę, i ojca Greka. Bracia z Listry i Ikonium dawali o nim dobre świadectwo. Paweł postanowił zabrać go z sobą w podróż. Obrzezał go jednak ze względu na Żydów, którzy mieszkali w tamtejszych stronach. Wszyscy bowiem wiedzieli, że ojciec jego był Grekiem. Kiedy przechodzili przez miasta, nakazywali im przestrzegać postanowień powziętych przez apostołów i starszych w Jerozolimie. Tak więc utwierdzały się Kościoły w wierze i z dnia na dzień rosły w liczbę.

Przeszli Frygię i krainę galacką, ponieważ Duch Święty zabronił im głosić słowo w Azji. Przybywszy do Myzji, próbowali udać się do Bitynii, ale Duch Jezusa nie pozwolił im, przeszli więc Myzję i zeszli do Troady. W nocy miał Paweł widzenie: jakiś Macedończyk stanął przed nim i błagał go: «Przepraw się do Macedonii i pomóż nam!» Zaraz po tym widzeniu staraliśmy się wyruszyć do Macedonii, w przekonaniu, że Bóg nas wezwał, abyśmy głosili im Ewangelię.

Psalm responsoryjny

Ps 100 (99), 2-3. 4-5 (R.: por. 1b)
Niech cała ziemia śpiewa swemu Panu

Służcie Panu z weselem, *
stańcie przed obliczem Pana z okrzykami radości.
Wiedzcie, że Pan jest Bogiem, †
on sam nas stworzył, jesteśmy Jego własnością, *
Jego ludem, owcami Jego pastwiska.

Niech cała ziemia śpiewa swemu Panu

W Jego bramy wstępujcie z dziękczynieniem, †
z hymnami w Jego przedsionki, *
chwalcie i błogosławcie Jego imię.
albowiem Pan jest dobry, †
Jego łaska trwa na wieki, *
a Jego wierność przez pokolenia.

Niech cała ziemia śpiewa swemu Panu

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Kol 3, 1
Alleluja, alleluja, alleluja

Jeśli razem z Chrystusem powstaliście z martwych, szukajcie tego, co w górze,
gdzie przebywa Chrystus, zasiadający po prawicy Boga.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

J 15, 18-21
Słowa Ewangelii według Świętego Jana

Jezus powiedział do swoich uczniów:

«Jeżeli was świat nienawidzi, wiedzcie, że Mnie wpierw znienawidził. Gdybyście byli ze świata, świat by was kochał jako swoją własność. Ale ponieważ nie jesteście ze świata, bo Ja was wybrałem sobie ze świata, dlatego was świat nienawidzi.

Pamiętajcie o słowie, które do was powiedziałem: „Sługa nie jest większy od swego pana”. Jeżeli Mnie prześladowali, to i was będą prześladować. Jeżeli moje słowo zachowali, to i wasze będą zachowywać. Ale to wszystko wam będą czynić z powodu mego imienia, bo nie znają Tego, który Mnie posłał».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Świat, który nienawidzi i świat, który można uświęcać

ks. Michał Kwitliński ks. Michał Kwitliński

Świat, który nienawidzi i świat, który można uświęcać   unsplash.com

„Jeśli was świat nienawidzi”. Słowo świat w Piśmie Świętym używane w dwóch znaczeniach. Może oznaczać, jak w języku potocznym, wszystko co jest, za wyjątkiem Boga. Nazywamy to stworzeniem, bo pochodzi od Boga, a zarazem jest różne od Boga. „Świat nie jest zły, bo jest owocem rąk Bożych, bo jest Jego dziełem, bo Jahwe spojrzał na niego i ujrzał, że jest dobry. To my, ludzie, sprawiamy, że jest zły i brzydki; naszymi grzechami, naszą wiarołomnością.” (Św. Josemaria, Namiętnie kochać świat)

Pan Jezus używa w tym miejscu słowa świat w innym znaczeniu. To stworzenie, które odwróciło się od Stwórcy. Świat, który znienawidził Boga. Oczywiście, nie chodzi tu o przyrodę. Kochać lub nienawidzić mogą tylko stworzenia rozumne i wolne, a więc aniołowie i ludzie. W tym sensie świat jest domeną diabła, pierwszego buntownika. Do tego buntu dołącza się człowiek, gdy odwraca się od Boga. Wówczas, na ogół bezwiednie, staje się sojusznikiem, a raczej wasalem, złego ducha. To co powstało, aby chwalić Boga swym istnieniem, staje się dla buntowników powodem aby Go odrzucić. Przyroda nie mówi już nam i Stwórcy. Nasza ludzka natura, stworzona aby kochać, ulega skrzywieniu. Nasze ciało, instynkty, zmysły stają powodem do grzechu.

Taki rozumiany świat próbuje uczynić z nas swoją własność i jest zazdrosny. Ostatecznie, chce uczynić z nas swoich niewolników. Świat zbuntowany zareaguje wrogością, gdy chcę być wierny Bogu. Uzna mnie za zdrajcę, jak władze jakiegoś imperium uznają za zdrajcę podbity wcześniej naród, który nie chce być już jego częścią.

Nie chodzi tylko o niechęć ze strony ludzi czy instytucji z powodu wiary i wynikających z niej zasad moralnych. Świat zbuntowany może tkwić we mnie, w moim sercu. Złe przyzwyczajenia, wady mogą odzywać się we mnie, protestując, gdy podejmuję próbę nawrócenia.

„Ja was wybrałem sobie ze świata.” W języku hebrajskim słowo święty kadosh można przetłumaczyć również jako „inny”, „wyłączony”. Bóg nas czyni świętymi, wyłączając ze świata i łącząc z sobą. Świętość na pewno oznacza odrzucenie świata w znaczeniu tego wszystkiego, co buntuje się przeciw Bogu. Ale czy Bóg mnie oddziela od reszty stworzenia? Raczej oczyszcza i porządkuje relację wobec świata. Mam w sobie życie nadprzyrodzone samego Boga, coś, czego nie ma reszta stworzenia. To nie znaczy, że muszę zerwać z nim relację, oddzielić się od niego murem, co zresztą i tak jest niemożliwe. Misją chrześcijanina jest porządkować świat, kierować całe stworzenie ku Bogu. Jest to w szczególny sposób misja świeckich, a więc tych, którzy nie mając powołania do kapłaństwa lub zakonu, uświęcają się poprzez życie pośród spraw tego świata, stąd z resztą słowo „świeccy”. „Tam ich Bóg powołuje, aby wykonując właściwe sobie zadania, kierowani duchem ewangelicznym przyczyniali się do uświęcenia świata na kształt zaczynu, od wewnątrz niejako, i w ten sposób przykładem zwłaszcza swego życia promieniując wiarą, nadzieją i miłością, ukazywali innym Chrystusa” (Sobór Watykański II, Lumen Gentium, 31)