1
sierpnia
poniedziałek
Wspomnienie św. Alfonsa Marii Liguoriego, biskupa i doktora Kościoła
Rok liturgiczny: C/II
Pierwsze czytanie:
Jr 28,1-17
Psalm responsoryjny:
Ps 119
Werset przed Ewangelią:
Mt 4, 4b
Ewangelia:
Mt 14, 22-36

Patroni:

Liturgia na dzień 2022-08-01:

Pierwsze czytanie

Jr 28,1-17
Czytanie z Księgi proroka Jeremiasza

W czwartym roku panowania Sedecjasza, króla judzkiego, w piątym miesiącu rzekł do mnie Chananiasz, syn Azzura, prorok z Gibeonu, w domu Pańskim wobec kapłanów i całego ludu: Tak mówi Pan Zastępów, Bóg Izraela: «Złamię jarzmo króla babilońskiego. W ciągu dwóch lat przywrócę na to miejsce wszystkie naczynia domu Pańskiego, które zabrał Nabuchodonozor, król babiloński, z tego miejsca, wywożąc do Babilonu. Jechoniasza, syna Jojakima, króla judzkiego, i wszystkich uprowadzonych z Judy do Babilonu sprowadzę na to miejsce – mówi Pan – skruszę bowiem jarzmo króla babilońskiego».

Prorok zaś Jeremiasz przemówił do proroka Chananiasza wobec kapłanów i całego ludu stojącego w domu Pańskim. Prorok Jeremiasz powiedział: «Niech się stanie! Niech tak Pan uczyni! Niech Pan słowa, które prorokowałeś, wypełni, sprowadzając naczynia z domu Pańskiego oraz wszystkich uprowadzonych w niewolę z Babilonu na to miejsce. Posłuchaj jednak tego słowa, które wygłaszam do twoich uszu i do uszu całego ludu. Prorocy, którzy byli przede mną i przed tobą od najdawniejszych czasów, prorokowali przeciw licznym krajom i przeciw wielkim królestwom o wojnie, nieszczęściu i zarazie. Prorok, który przepowiada pomyślność, będzie uznany za proroka prawdziwie posłanego przez Pana, gdy się spełni przepowiednia prorocka».

Wtedy prorok Chananiasz wziął jarzmo z szyi proroka Jeremiasza i połamał je. I powiedział Chananiasz wobec całego ludu: Tak mówi Pan: «Tak samo skruszę jarzmo Nabuchodonozora, króla babilońskiego, na karku wszystkichnarodów w ciągu dwóch lat». I odszedł prorok Jeremiasz swoją drogą.

Po połamaniu jarzma, zdjętego z szyi proroka Jeremiasza przez proroka Chananiasza, skierował Pan do Jeremiasza następujące słowo: «Idź i powiedz Chananiaszowi: Tak mówi Pan: Połamałeś jarzmo drewniane, lecz przygotowałeś zamiast niego jarzmo żelazne. Tak bowiem mówi Pan Zastępów, Bóg Izraela: Wkładam jarzmo żelazne na kark wszystkich tych narodów, aby służyły Nabuchodonozorowi, królowi babilońskiemu, i były mu poddane; także dzikie zwierzęta mu poddaję».

I rzekł prorok Jeremiasz do proroka Chananiasza: «Słuchaj, Chananiaszu! Pan cię nie posłał, ty zaś pozwoliłeś temu narodowi żywić zwodniczą nadzieję. Dlatego tak mówi Pan: Oto usunę ciebie z powierzchni ziemi. Umrzesz w tym roku, bo głosiłeś bunt przeciw Panu». I zmarł prorok Chananiasz w tym roku, w siódmym miesiącu.

Psalm responsoryjny

Ps 119
Ps 119 (118), 29 i 43. 79-80. 95 i 102 (R.: por. 68b)

Naucz mnie, Panie, mądrych ustaw swoich

Powstrzymaj mnie od drogi kłamstwa, *
obdarz mnie łaską Twojego Prawa.
Nie odbieraj moim ustom słowa prawdy, *
bo ufam Twoim wyrokom.

Naucz mnie, Panie, mądrych ustaw swoich

Niech zwrócą się ku mnie Twoi wyznawcy *
i ci, którzy uznają Twoje napomnienia.
Niech moje serce doskonali się w Twych ustawach, *
abym nie doznał wstydu.

Naucz mnie, Panie, mądrych ustaw swoich

Czyhają na mnie grzesznicy, aby mnie zgubić, *
ja zaś przestrzegam Twoich napomnień.
Nie odstępuję od Twoich wyroków, *
albowiem Ty mnie pouczasz.

Naucz mnie, Panie, mądrych ustaw swoich

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Mt 4, 4b
Alleluja, alleluja, alleluja

Nie samym chlebem żyje człowiek,
lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mt 14, 22-36
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Gdy tłum został nasycony, zaraz Jezus przynaglił uczniów, żeby wsiedli do łodzi i wyprzedzili Go na drugi brzeg, zanim odprawi tłumy. Gdy to uczynił, wyszedł sam jeden na górę, aby się modlić. Wieczór zapadł, a On sam tam przebywał.

Łódź zaś była już o wiele stadiów oddalona od brzegu, miotana falami, bo wiatr był przeciwny. Lecz o czwartej straży nocnej przyszedł do nich, krocząc po jeziorze. Uczniowie, zobaczywszy Go kroczącego po jeziorze, zlękli się, myśląc, że to zjawa, i ze strachu krzyknęli.

Jezus zaraz przemówił do nich: «Odwagi! To Ja jestem, nie bójcie się!»

Na to odezwał się Piotr: «Panie, jeśli to Ty jesteś, każ mi przyjść do siebie po wodzie!»

A On rzekł: «Przyjdź!» Piotr wyszedł z łodzi i krocząc po wodzie, podszedł do Jezusa. Lecz na widok silnego wiatru uląkł się i gdy zaczął tonąć, krzyknął: «Panie, ratuj mnie!»

Jezus natychmiast wyciągnął rękę i chwycił go, mówiąc: «Czemu zwątpiłeś, człowiecze małej wiary?»

Gdy wsiedli do łodzi, wiatr się uciszył. Ci zaś, którzy byli w łodzi, upadli przed Nim, mówiąc: «Prawdziwie jesteś Synem Bożym».

Gdy się przeprawili, przyszli do ziemi Genezaret. Ludzie miejscowi, poznawszy Go, posłali po całej tamtejszej okolicy i znieśli do Niego wszystkich chorych, prosząc, żeby ci przynajmniej frędzli Jego płaszcza mogli się dotknąć; a wszyscy, którzy się Go dotknęli, zostali uzdrowieni.

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Pięć chlebów i dwie ryby

ks. Arkadiusz Nocoń ks. Arkadiusz Nocoń

Pięć chlebów i dwie ryby  

     „Gdy tłumy zwiedziały się [że Jezus oddalił się na pustkowie], poszły za Nim z miast pieszo”. Jak niezwykłą postacią musiał być dla tych ludzi Jezus. Z jaką mocą musiał przemawiać i jak potężne czynić znaki, skoro na wieść, że odszedł na pustkowie rusza za Nim kilkanaście tysięcy ludzi. Rusza, dodajmy, bez przygotowania, prowiantu, nie zabierając z sobą nawet kromki chleba. Żaden artysta, sportowiec, ba, nawet papież, nie jest w stanie tak dzisiaj porwać ludzi, aby zapomnieli zabrać ze sobą kanapek.

     „A gdy ujrzał wielki tłum, zlitował się nad nimi”. Jezus ukazuje nam dzisiaj swoje miłosierne oblicze. Cały dzień nauczał i uzdrawiał chorych, a gdy nadszedł wieczór, nie posłuchał apostołów i nie odprawił tłumów, tylko kazał ludziom usiąść na trawie, odmówił dziękczynienie i rozdawał im chleb i ryby. Miłość Jezusa to nie tylko współczucie, ale również „zakasane rękawy”. Współczucia z pewnością nam nie brakuje, gorzej z „zakasanymi rękawami”. Głód na świecie? To sprawa FAO. Misje w Afryce? To sprawa misjonarzy. W zanadrzu mamy jeszcze Caritas, opiekę społeczną, fundacje, itp. Właściwie zawsze mamy usprawiedliwienie.

     „Wziął pięć chlebów i dwie ryby”. Cóż to jest dla takiej rzeszy – śmiesznie mało! Jezus chce nam jednak powiedzieć, że jeśli to „mało”, które posiadamy, i to niewiele, którym sami jesteśmy potrafimy ofiarować Bogu, On zrobi już resztę. Zaspokoi nie tylko głód naszego ciała, ale także głód ducha. Ważne, abyśmy to „mało” umieli Mu oddać, a On uczyni je nieprzebranym bogactwem, zdolnym samymi ułomkami napełnić jeszcze „dwanaście koszów”. A propos ułomków. Czy podnosimy jeszcze z ziemi kruszynę chleba, przez uszanowanie dla darów Nieba, jak pisał Norwid? Przykro mówić, ale według raportu Komisji Europejskiej sprzed kilku lat Polska zajmowała piąte miejsce w rankingu państw, w których marnuje się najwięcej żywności, po Wielkiej Brytanii, Niemczech, Francji i Holandii. Lista wstydu.