5
września
poniedziałek
XXIII Tydzień zwykły
Rok liturgiczny: C/II
Pierwsze czytanie:
1 Kor 5, 1-8
Psalm responsoryjny:
Ps 5, 5-6a. 6b-7. 12 (R.: por. 9a)
Werset przed Ewangelią:
J 10, 27
Ewangelia:
Łk 6, 6-11

Patroni:

  • św. Acontus, Nonnus, Herculan i Tauryn ,
  • św. Kwintus,
  • św. Urban, Teodor, Menedemus i towarz. ,
  • św. Bertinus,
  • św. Alpert,
  • bł. Jan Bonus z Siponto,
  • bł. Wilhelm Browne,
  • bł. Florencjusz Dumontet de Cardaillac,
  • św. Matka Teresa z Kalkuty

Liturgia na dzień 2022-09-05:

Pierwsze czytanie

1 Kor 5, 1-8
Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian

Bracia:

Słyszy się powszechnie o rozpuście między wami, i to o takiej rozpuście, jaka się nie zdarza nawet wśród pogan; mianowicie, że ktoś żyje z żoną swego ojca. A wy unieśliście się pychą, zamiast z ubolewaniem żądać, by usunięto spośród was tego, który się dopuścił wspomnianego czynu. Ja zaś, nieobecny wprawdzie ciałem, ale obecny duchem, już potępiłem, tak jakbym był wśród was, sprawcę owego przestępstwa. Przeto wy, zebrawszy się razem w imię Pana naszego, Jezusa, w łączności z duchem moim i z mocą Pana naszego, Jezusa, wydajcie takiego Szatanowi na zatracenie ciała, lecz ku ratunkowi jego ducha w dzień Pana Jezusa.

Wcale nie macie się czym szczycić! Czyż nie wiecie, że odrobina kwasu całe ciasto zakwasza? Wyrzućcie więc stary kwas, abyście się stali nowym ciastem, bo przecież przaśni jesteście. Chrystus bowiem został złożony w ofierze jako nasza Pascha. Tak przeto odprawiajmy święto nasze, nie przy użyciu starego kwasu złości i przewrotności, lecz na przaśnym chlebie czystości i prawdy.

Psalm responsoryjny

Ps 5, 5-6a. 6b-7. 12 (R.: por. 9a)
Prowadź mnie, Panie, w swej sprawiedliwości

Ty nie jesteś Bogiem, *
któremu miła nieprawość,
zły nie może przebywać u Ciebie, *
nie ostoją się przed Tobą nieprawi.

Prowadź mnie, Panie, w swej sprawiedliwości

Nienawidzisz wszystkich, *
którzy zło czynią.
Zgubę zsyłasz na każdego, kto kłamie. *
Pan brzydzi się człowiekiem podstępnym i krwawym.

Prowadź mnie, Panie, w swej sprawiedliwości

Ale wszyscy, którzy uciekają się do Ciebie, *
niech się cieszą i radują na zawsze.
Osłaniaj ich, niech się Tobą weselą *
wszyscy, którzy miłują Twe imię.

Prowadź mnie, Panie, w swej sprawiedliwości

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

J 10, 27
Alleluja, alleluja, alleluja

Moje owce słuchają mego głosu,
Ja znam je, a one idą za Mną.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Łk 6, 6-11
Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

W szabat Jezus wszedł do synagogi i nauczał. A był tam człowiek, który miał uschłą prawą rękę. Uczeni zaś w Piśmie i faryzeusze śledzili Go, czy w szabat uzdrawia, żeby znaleźć powód do oskarżenia Go.

On wszakże znał ich myśli i rzekł do człowieka, który miał uschłą rękę: «Podnieś się i stań na środku!» Podniósł się i stanął.

Wtedy Jezus rzekł do nich: «Pytam was: Czy wolno w szabat czynić coś dobrego, czy coś złego, życie ocalić czy zniszczyć?»

I spojrzawszy dokoła po wszystkich, rzekł do niego: «Wyciągnij rękę!» Uczynił to, i jego ręka stała się znów zdrowa.

Oni zaś wpadli w szał i naradzali się między sobą, jak mają postąpić wobec Jezusa.

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Cud na środku synagogi

ks. Arkadiusz Nocoń ks. Arkadiusz Nocoń

Cud na środku synagogi   unsplash.com

Stań na środku. Spór z faryzeuszami osiąga swoje apogeum. Chodzi oczywiście o szabat, który dla faryzeuszy był dniem świętym, dniem Pana, w którym człowiek powinien „zapomnieć” o sobie: o swoich interesach, zajęciach, przyjemnościach. W szabat Bóg bowiem odpoczął, stąd i człowiek powinien odpocząć, i powstrzymać się od jakiejkolwiek pracy, która zmieniałaby świat (siódmego dnia, w szabat, wszystko było już przecież gotowe, doskonałe). Kierując się tą zasadą niewiele było czynności, które można było wykonać w szabat, nie popełniając grzechu. Jezus tymczasem zdaje się szabatu nie przestrzegać, tak przynajmniej widzą to faryzeusze. Zaczynają więc Jezusa śledzić, aby móc Go oskarżyć. Oczywiście, Jezus nie przyszedł na świat aby łamać prawo, zwłaszcza to pochodzące od Boga. Prawo jest bowiem „szatą miłości”. Dla Jezusa ważniejsza od szaty jest jednak sama miłość, to dlatego lituje się dzisiaj nad chorym człowiekiem i uzdrawia go w szabat, bo to miłość powinna być w centrum, „na środku” (jak ów człowiek z uschłą ręką pośrodku synagogi), a nie szata, czyli prawo. Fantastyczna jest dzisiejsza Ewangelia, w której Jezus przemawia do nas nie tylko słowami, czynami, ale i obrazami.

Wyciągnij rękę! To kolejny obraz w dzisiejszej Ewangelii, bo „wyciągnąć rękę” to pokazać Jezusowi swoją ułomność, słabość, swój grzech. To, co jest przed Nim schowane, ukryte, nie może być uzdrowione. Miłosierdzie Boże, owszem, jest nieskończone, ale człowiek może temu miłosierdziu powiedzieć „nie”, wzgardzić nim, stąd są, niestety, grzechy, których Bóg nie „potrafi” odpuścić, to grzechy Jemu niewyznane.

Faryzeusze wpadli w szał. „Umarł w tobie człowiek, gdy dobro cię nie cieszy, a zło nie smuci”, zwykło się mówić. W faryzeuszach „umarł człowiek”, bo cud dokonany przez Jezusa, nie tylko nie wywołał w nich radości, uwielbienia, ale wręcz przeciwnie – szał! Straszne, bo tak na dobro, miłość, reaguje szatan. I najgorsze jest to, że faryzeusze wiele się modlili, pościli, składali dziesięciny … Można, niestety, być pobożnym i mieć „uschłą duszę”, którą trudniej Jezusowi uzdrowić, aniżeli uschłą rękę.