12
września
poniedziałek
Dzień Powszedni albo wspomnienie Najśw. Imienia Maryi
Rok liturgiczny: C/II
Pierwsze czytanie:
1 Kor 11, 17-26. 33
Psalm responsoryjny:
Ps 40 (39), 7-8a. 8b-10. 17 (R.: por. 1 Kor 11, 26b)
Werset przed Ewangelią:
J 3, 16
Ewangelia:
Łk 7, 1-10

Patroni:

  • św. Imię Maria,
  • św. Autonomus,
  • św. Cronides, Leoncjusz i Serapion ,
  • św. Albeusz,
  • św. Gwidon,
  • bł. Apolinary Franco, Tomasz Zumarraga i IV towarz. ,
  • bł. Piotr Sulpicjusz Krzysztof Faverge

Liturgia na dzień 2022-09-12:

Pierwsze czytanie

1 Kor 11, 17-26. 33
Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian

Bracia:

Udzielając tych pouczeń, nie pochwalam was i za to, że schodzicie się razem nie na lepsze, ale ku gorszemu. Przede wszystkim słyszę – i po części wierzę – że zdarzają się między wami spory, gdy schodzicie się razem jako Kościół. Zresztą nawet muszą być wśród was rozdarcia, żeby się okazało, którzy są wypróbowani. Tak więc, gdy się zbieracie, nie ma u was spożywania Wieczerzy Pańskiej. Każdy bowiem już wcześniej zabiera się do własnego jedzenia, i tak się zdarza, że jeden jest głodny, podczas gdy drugi nietrzeźwy. Czyż nie macie domów, aby tam jeść i pić? Czy chcecie świadomie znieważać Kościół Boży i zawstydzać tych, którzy nic nie mają? Cóż wam powiem? Czy będę was chwalił? Nie, za to was nie chwalę!

Ja bowiem otrzymałem od Pana to, co wam przekazałem, że Pan Jezus tej nocy, której został wydany, wziął chleb i dzięki uczyniwszy, połamał i rzekł: «To jest Ciało moje za was wydane. Czyńcie to na moją pamiątkę!» Podobnie, skończywszy wieczerzę, wziął kielich, mówiąc: «Kielich ten jest Nowym Przymierzem we Krwi mojej. Czyńcie to, ile razy pić będziecie, na moją pamiątkę!»

Ilekroć bowiem spożywacie ten chleb i pijecie kielich, śmierć Pana głosicie, aż przyjdzie. Tak więc, bracia moi, gdy zbieracie się, by spożywać wieczerzę, poczekajcie jedni na drugich!

Psalm responsoryjny

Ps 40 (39), 7-8a. 8b-10. 17 (R.: por. 1 Kor 11, 26b)
Głoście śmierć Pańską, aż powtórnie przyjdzie

Nie chciałeś ofiary krwawej ani z płodów ziemi, *
lecz otwarłeś mi uszy;
nie żądałeś całopalenia i ofiary za grzechy. *
Wtedy powiedziałem: «Oto przychodzę.

Głoście śmierć Pańską, aż powtórnie przyjdzie

W zwoju księgi jest o mnie napisane: †
Radością jest dla mnie pełnić Twoją wolę, mój Boże, *
a Twoje Prawo mieszka w moim sercu».
Głosiłem Twą sprawiedliwość w wielkim zgromadzeniu †
i nie powściągałem warg moich, *
o czym Ty wiesz, Panie.

Głoście śmierć Pańską, aż powtórnie przyjdzie

Niech się radują i weselą w Tobie *
wszyscy, którzy Ciebie szukają,
a ci, którzy pragną Twojej pomocy, *
niech zawsze mówią: «Pan jest wielki».

Głoście śmierć Pańską, aż powtórnie przyjdzie

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

J 3, 16
Alleluja, alleluja, alleluja

Tak Bóg umiłował świat, że dał swojego Syna Jednorodzonego;
każdy, kto w Niego wierzy, ma życie wieczne.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Łk 7, 1-10
Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Gdy Jezus dokończył wszystkich swoich mów do słuchającego Go ludu, wszedł do Kafarnaum. Sługa pewnego setnika, szczególnie przez niego ceniony, chorował i bliski był śmierci. Skoro setnik posłyszał o Jezusie, wysłał do Niego starszyznę żydowską z prośbą, żeby przyszedł i uzdrowił mu sługę.

Ci zjawili się u Jezusa i prosili Go usilnie: «Godzien jest, żebyś mu to wyświadczył – mówili – miłuje bowiem nasz naród i sam zbudował nam synagogę». Jezus przeto zdążał z nimi.

A gdy był już niedaleko domu, setnik wysłał do Niego przyjaciół ze słowami: «Panie, nie trudź się, bo nie jestem godzien, abyś wszedł pod dach mój. I dlatego ja sam nie uważałem się za godnego przyjść do Ciebie. Lecz powiedz słowo, a mój sługa odzyska zdrowie. Bo i ja, choć podlegam władzy, mam pod sobą żołnierzy. Mówię temu: „Idź!” – a idzie; drugiemu: „Przyjdź!” – a przychodzi; a mojemu słudze: „Zrób to!” – a robi».

Gdy Jezus to usłyszał, zadziwił się nad nim, i zwróciwszy się do tłumu, który szedł za Nim, rzekł: «Powiadam wam: Tak wielkiej wiary nie znalazłem nawet w Izraelu». A gdy wysłańcy wrócili do domu, zastali sługę zdrowego.

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Wiara setnika

ks. Arkadiusz Nocoń ks. Arkadiusz Nocoń

Wiara setnika   Pixabay.com, CC0

Sługa pewnego setnika chorował i bliski był śmierci. Dzisiaj powiedzielibyśmy uczenie, że sługa ów był w stanie terminalnym lub agonalnym, czyli po ludzku bez szans. Inaczej setnik, Rzymianin, nie prosiłby o ratunek wędrownego Nauczyciela, Żyda.

– „W szpitalu spotyka Pan na pewno chorych, którym nie można pomóc. Co Pan wtedy robi? – zapytał kiedyś dziennikarz pewnego lekarza. – Nie ma takiej sytuacji, w której nie można pomóc – odpowiedział lekarz. – Jak to? Czyżby Pana pacjenci nie umierali? – Niestety, umierają. Ale gdy nie potrafię już pomóc im lekarstwami, to zawsze mogę jeszcze rozmawiać i być z nimi. Pomagać mogę do ostatniej chwili. Mogę nawet trochę przygotować ich na spotkanie z Bogiem”. Setnik z dzisiejszej Ewangelii postanowił pomagać swemu słudze do ostatniej chwili, i nie tylko przyczynił się swoją wiarą do jego uzdrowienia, ale uruchomił również przedziwny łańcuch ludzkiej dobroci. Najpierw sam zwrócił się do starszyzny żydowskiej, a ta, z kolei, zwróciła się do Jezusa. Choroba sługi nie tylko więc zbliżyła wrogich ludzi do siebie, ale wszystkich ich zbliżyła do Boga. Choroba i cierpienie, jak wiemy, jako skutek grzechu pierworodnego nie są żadnym skarbem, są raczej jak glina, w której też nie ma nic wartościowego, dopóki nie uczynimy z niej cegły albo rzeźby. Podobnie jest z chorobą, możemy sprawić, że dzięki niej zbliżymy się do siebie, i że Chrystus przyjdzie pod nasz dach.

Panie, nie jestem godzien, ale powiedz słowo. Podziwiamy dzisiaj wiarę setnika: oficer rzymski, dysponujący władzą, mający pod sobą żołnierzy, melduje Jezusowi jak żołnierz o chorobie sługi i po żołniersku Go prosi: – Panie, wydaj rozkaz chorobie! Pan Jezus przychyla się do prośby setnika, pochwalając przy okazji jego wiarę. Ta krótka, na odległość, rozmowa Jezusa z setnikiem, tak urzekła Kościół, że uczynił z niej modlitwę chrześcijan przed Komunią Świętą.

Tak wielkiej wiary nie znalazłem nawet w Izraelu. Jest taka wiara, która zadziwia samego Jezusa, wiara setnika z dzisiejszej Ewangelii, ale jest i taka, która Go rozczarowuje, gdy pyta swoich uczniów: czy i wy chcecie odejść? (por. J 6, 67). Jaka jest moja wiara? Czy wierzę dzisiaj mocniej, niż wtedy, gdy uwierzyłem pierwszy raz? Gdy popatrzę na swoją wiarę „na jednym kolanie”, na moje złożone ręce ze „szczeliną na inną ewentualność” (por. Zbigniew Jankowski), boję się, że to taki „chory sługa” pod moim dachem, który morwy żadnej z ziemi nie wyrwie (por. Łk 17, 6), ani góry żadnej w morze nie rzuci (por. Mt 21, 21). Panie, powiedz zatem słowo, by mój "sługa" odzyskał zdrowie!