27
września
wtorek
Wspomnienie św. Wincentego à Paulo, prezbitera
Rok liturgiczny: C/II
Pierwsze czytanie:
Hi 3, 1-3. 11-17. 20-23
Psalm responsoryjny:
Ps 88
Werset przed Ewangelią:
Mk 10, 45
Ewangelia:
Łk 9, 51-56

Patroni:

  • św. Wincenty a Paulo,
  • św. Gajusz,
  • św. Florentyn,
  • św. Hiltruda,
  • św. Adolf i Jan,
  • św. Bonfilius,
  • św. Elzearus z Sabran,
  • bł. Wawrzyniec z Ripafratta,
  • bł. Jan Chrzciciel Laborier du Vivier,
  • bł. Józef Fenollosa Alcayna i Fidelis {Marianus} Climent Sanchés,
  • bł. Franciszka Ksaweria {Maria} Fenollosa Alcaina i Herminia Martínez Amigó

Liturgia na dzień 2022-09-27:

Pierwsze czytanie

Hi 3, 1-3. 11-17. 20-23
Czytanie z Księgi Hioba

Hiob otworzył usta i przeklinał swój dzień. Zabrał głos i tak mówił: «Niech przepadnie dzień mego urodzenia i noc, gdy powiedziano: Poczęty został mężczyzna. Dlaczego nie umarłem po wyjściu z łona, nie wyszedłem z wnętrzności, by skonać? Po cóż mnie przyjęły kolana, a piersi podały mi pokarm?

Teraz bym spał, wypoczywał, odetchnąłbym w śnie pogrążony z królami, ziemskimi władcami, co sobie stawiali grobowce, wśród wodzów w złoto zasobnych, których domy pełne są srebra. Nie żyłbym jak płód poroniony lub jak dziecię, co światła nie znało. Tam niegodziwcy nie krzyczą, spokojni, zużyli już siły.

Po co się daje życie strapionym, istnienie złamanym na duchu, co śmierci czekają na próżno, szukają jej usilniej niż skarbu; cieszą się, skaczą z radości, weselą się, że doszli do grobu. Człowiek swej drogi jest nieświadomy, Bóg sam ją przed nim zamyka».

Psalm responsoryjny

Ps 88
Ps 88 (87), 2-3. 4-5. 6. 7-8 (R.: por. 3a)
Moja modlitwa niech dotrze do Ciebie

Panie, mój Boże, wołam do Ciebie we dnie, *
żalę się przed Tobą w nocy.
Niech dotrze do Ciebie moja modlitwa, *
nakłoń ucha na moje wołanie.

Moja modlitwa niech dotrze do Ciebie

Bo moja dusza nieszczęściem jest przepełniona, *
a życie moje zbliża się do Otchłani.
Zaliczono mnie do grona idących do grobu, *
stałem się jak mąż pozbawiony siły.

Moja modlitwa niech dotrze do Ciebie

Między zmarłymi jest moje posłanie, *
tak jak poległych, którzy leżą w grobach,
o których Ty już więcej nie pamiętasz, *
nad którymi nie roztaczasz już opieki.

Moja modlitwa niech dotrze do Ciebie

Strąciłeś mnie w otchłań najgłębszą, *
w mrok i przepaść.
Twój gniew mnie przygniata, *
spiętrzyły się nade mną jego fale.

Moja modlitwa niech dotrze do Ciebie

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Mk 10, 45

Alleluja, alleluja, alleluja

Syn Człowieczy przyszedł, żeby służyć
i dać swoje życie jako okup za wielu.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Łk 9, 51-56
Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Gdy dopełniały się dni wzięcia Jezusa z tego świata, postanowił udać się do Jeruzalem, i wysłał przed sobą posłańców. Ci wybrali się w drogę i weszli do pewnego miasteczka samarytańskiego, by przygotować Mu pobyt. Nie przyjęto Go jednak, ponieważ zmierzał do Jeruzalem.

Widząc to, uczniowie Jakub i Jan rzekli: «Panie, czy chcesz, byśmy powiedzieli: Niech ogień spadnie z nieba i pochłonie ich?» Lecz On, odwróciwszy się, zgromił ich. I udali się do innego miasteczka.

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Ogień zniszczenia i ogień miłości

ks. Janusz Chyła ks. Janusz Chyła

Ogień zniszczenia i ogień miłości  

Jezus przedstawiając się jako droga, sam jest też w drodze. Jest pielgrzymem. Jego ziemska historia zmierza do Jerozolimy, gdzie wypełnią się zapowiedzi proroków.

Ten, który jest przewodnikiem, posługuje się ludźmi, aby utorowali Mu pielgrzymi szlak. To zaproszenie do uczestnictwa i współodpowiedzialności za dzieło zbawienia, a także szkoła posłuszeństwa.

Brak gościnności ze strony mieszkańców miasteczka samarytańskiego wobec Pana nieba i ziemi to afront. Wyjątkowa jest jednak cierpliwość i pokora Jezusa. Ma ona między innymi na celu uzdrowienie urażonej dumy uczniów. Rodzi się bowiem pytanie o motywację pomysłu, aby sprowadzić ogień na ziemię, który miał pochłonąć niegościnnych Samarytan. Czy nie kierowało uczniami pragnienie zemsty?

Jezus jednak chce, aby ogień został posłany z nieba. Ale nie będzie to ogień zniszczenia, lecz ogień przemiany i miłości. Nieco później powie On: „Przyszedłem rzucić ogień na ziemię i jakże bardzo pragnę, żeby on już zapłonął” (Łk 12, 49). Tym ogniem jest Duch Święty.