12
listopada
sobota
Wspomnienie św. Jozafata, biskupa i męczennika
Rok liturgiczny: C/II
Pierwsze czytanie:
3 J 5-8
Psalm responsoryjny:
Ps 112 (111), 1b-2. 3-4. 5-6 (R.: por. 1b)
Werset przed Ewangelią:
2 Tes 2, 14
Ewangelia:
Łk 18, 1-8

Patroni:

  • św. Jozafat {Jan} Kuncewicz,
  • św. Nil,
  • św. Makary,
  • św. Hezychiusz,
  • św. Emilian,
  • św. Cunibert,
  • św. Lebuinus,
  • św. Benedykt, Jan, Mateusz i Izaak ,
  • bł. Jan Cini de Pace,
  • św. Dydak,
  • bł. Józef Medes Ferrís

Liturgia na dzień 2022-11-12:

Pierwsze czytanie

3 J 5-8
Czytanie z Trzeciego Listu Świętego Jana Apostoła

Ty, umiłowany Gajusie, postępujesz w duchu wiary, gdy pomagasz braciom, a zwłaszcza przybywającym skądinąd. Oni to zaświadczyli o twej miłości wobec Kościoła; dobrze uczynisz, zaopatrując ich na drogę, zgodnie z wolą Boga. Przecież wyruszyli w drogę dla imienia Jego, nie przyjmując niczego od pogan. Powinniśmy zatem gościć takich ludzi, aby wspólnie z nimi pracować dla prawdy.

Psalm responsoryjny

Ps 112 (111), 1b-2. 3-4. 5-6 (R.: por. 1b)
Błogosławiony ten, kto służy Panu
Albo: Alleluja

Błogosławiony człowiek, który służy Panu *
i wielką radość znajduje w Jego przykazaniach.
Potomstwo jego będzie potężne na ziemi, *
dostąpi błogosławieństwa pokolenie prawych.

Błogosławiony ten, kto służy Panu
Albo: Alleluja

Dobrobyt i bogactwo będą w jego domu, *
a jego sprawiedliwość będzie trwała zawsze.
On wschodzi w ciemnościach jak światło dla prawych, *
łagodny, miłosierny i sprawiedliwy.

Błogosławiony ten, kto służy Panu
Albo: Alleluja

Dobrze się wiedzie człowiekowi, który z litości pożycza *
i swoimi sprawami zarządza uczciwie.
Sprawiedliwy nigdy się nie zachwieje *
i pozostanie w wiecznej pamięci.

Błogosławiony ten, kto służy Panu
Albo: Alleluja

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

2 Tes 2, 14
Alleluja, alleluja, alleluja

Bóg wezwał nas przez Ewangelię,
abyśmy dostąpili chwały Pana naszego, Jezusa Chrystusa.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Łk 18, 1-8
Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Jezus opowiedział swoim uczniom przypowieść o tym, że zawsze powinni się modlić i nie ustawać: «W pewnym mieście żył sędzia, który Boga się nie bał i nie liczył się z ludźmi.

W tym samym mieście żyła wdowa, która przychodziła do niego z prośbą: „Obroń mnie przed moim przeciwnikiem!” Przez pewien czas nie chciał; lecz potem rzekł do siebie: „Chociaż Boga się nie boję ani z ludźmi się nie liczę, to jednak, ponieważ naprzykrza mi się ta wdowa, wezmę ją w obronę, żeby nie nachodziła mnie bez końca i nie zadręczała mnie”».

I Pan dodał: «Słuchajcie, co mówi ten niesprawiedliwy sędzia. A Bóg, czyż nie weźmie w obronę swoich wybranych, którzy dniem i nocą wołają do Niego, i czy będzie zwlekał w ich sprawie? Powiadam wam, że prędko weźmie ich w obronę. Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?»

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Sędzia jest po naszej stronie

ks. Michał Kwitliński ks. Michał Kwitliński

Sędzia jest po naszej stronie  

Wdowa jest wytrwała i swoją wytrwałością przełamuje opór niesprawiedliwego sędziego. Być może Pan Jezus ułożył tę przypowieść mając przed oczyma konkretną kobietę, która musiała zmagać się z wrogiem, wykorzystującym fakt, że nie ma naturalnych obrońców, a wymiar sprawiedliwości był w rękach łajdaka. Niewątpliwie, dzięki wytrwałości i determinacji można osiągnąć wiele, nawet gdy brakuje innych środków. Jednak Pan Jezus chce nam dać cos więcej niż radę życiową, jak radzić sobie z przeciwnościami ze strony niegodziwych ludzi. Każdy z nas, choćby miał władzę, bogactwo i zdrowie, jest w sytuacji wdowy z przypowieści. Nasz przeciwnikiem jest szatan i własne słabości, najtrudniejsi przeciwnicy do pokonania. Czasami możemy mieć wrażenie, że Bóg jest od nas daleko, nie obchodzimy Go, jak owego urzędnika z przypowieści nie obchodził los wdowy. To jednak nieprawda, mówi Pan Jezus. Ten sędzia jest po naszej stronie. I prędko weźmie nas w obronę.

Jednak tutaj pojawiają się wątpliwości. Po pierwsze, tak często nasze doświadczenie jest inne. Wydaje się, ze Bóg nie słucha naszych próśb, a w każdym razie nie spełnia ich od razu. Po drugie, skoro Bóg niezwłocznie stanie po naszej stronie, to dlaczego nasza modlitwa musi być wytrwała, a to znaczy długotrwała?

Bóg staje w naszej obronie zawsze, a nasza modlitwa jest zawsze przez Niego słyszana. To nie znaczy, że spełnia nasze prośby tak, jak je formułujemy i w czasie, jaki Mu wyznaczamy. Działa dla naszego dobra zawsze i w tym sensie odpowiada na nasze modlitwy. Nasza wytrwałość w modlitwie jest potrzebna, bo oznacza zaufanie i wierność, one zaś są przejawem miłości. Ostatecznie, jedyne, co dajemy Bogu, to miłość. Modlitwa i dobre uczynki są jej konkretnym znakiem.

Wszystkie te rozważania mogą się wydać próbą usprawiedliwiania Pana Boga. Chcielibyśmy, aby tak było, ale czy jest? Pan Jezus kończy jednak swoją naukę tajemniczym pytaniem: „Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?” Wydaje się niezwiązane z tematem. Tymczasem On chce uzmysłowić słuchaczom paradoks. Przez wieki Izrael oczekiwał, że Bóg będzie ich obrońcą, szczególnie gdy naród wybrany dosięgały różne klęski. Od czasu niewoli babilońskiej, ta nadzieja na Bożą opiekę przybiera formę oczekiwania na Mesjasza. Gdy jednak Mesjasz przychodzi, nie przyjmują Go. Nie ufają Bogu, który działa inaczej niż się planowali, a przecież jest tak blisko.

Boski sędzia zawsze staje w naszej obronie. Często jednak nie chcemy przyjąć Jego sposobu działania i czasu jaki wyznacza. Zniechęcamy się. Nie zauważamy, że już w chwili, w której zwracamy się do Niego z modlitwą, On przychodzi nam z pomocą. Sprowadzamy modlitwę do zestawu próśb, podczas gdy najważniejsze jest to, że z Nim możemy rozmawiać. I to pomaga nam w każdej chwili stawiać czoła przeciwnikom, zewnętrznym i tkwiącym w nas samych, którzy próbują pozbawić nas nadziei.