14
stycznia
sobota
I Tydzień zwykły
Rok liturgiczny: A/I
Pierwsze czytanie:
Hbr 4, 12-16
Psalm responsoryjny:
Ps 19
Werset przed Ewangelią:
Łk 4, 18
Ewangelia:
Mk 2, 13-17

Patroni:

  • św. Potitus,
  • św. Glyceriusz,
  • św. Feliks,
  • św. Makryna,
  • św. Męczennicy Raithi na górze Synaj,
  • św. Nino,
  • św. Firmin,
  • św. Eufrazjusz,
  • św. Datius,
  • św. Fulgencjusz,
  • bł. Odo z Novary,
  • bł. Odoryk Mattiuzzi z Portunaone,
  • bł. Piotr Donders

Liturgia na dzień 2023-01-14:

Pierwsze czytanie

Hbr 4, 12-16
Czytanie z Listu do Hebrajczyków

Bracia:

Żywe jest słowo Boże, skuteczne i ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, zdolne osądzić pragnienia i myśli serca. Nie ma stworzenia, które by dla Niego było niewidzialne; przeciwnie, wszystko odkryte jest i odsłonięte przed oczami Tego, któremu musimy zdać rachunek.

Mając więc arcykapłana wielkiego, który przeszedł przez niebiosa, Jezusa, Syna Bożego, trwajmy mocno w wyznawaniu wiary. Nie takiego bowiem mamy arcykapłana, który by nie mógł współczuć naszym słabościom, lecz poddanego próbie pod każdym względem podobnie jak my – z wyjątkiem grzechu. Przybliżmy się więc z ufnością do tronu łaski, abyśmy doznali miłosierdzia i znaleźli łaskę pomocy w stosownej chwili.

Psalm responsoryjny

Ps 19
(Ps 19 (18), 8-9. 10 i 15 (R.: por. J 6, 63c))

Słowa Twe, Panie, są duchem i życiem

Prawo Pańskie jest doskonałe i pokrzepia duszę, *
świadectwo Pana jest pewne, nierozważnego uczy mądrości.
Jego słuszne nakazy radują serce, *
jaśnieje przykazanie Pana i olśniewa oczy.

Słowa Twe, Panie, są duchem i życiem

Bojaźń Pana jest szczera i trwa na wieki, *
sądy Pana prawdziwe, wszystkie razem słuszne.
Niech znajdą uznanie przed Tobą †
słowa ust moich i myśli mego serca, *
Panie, moja Opoko i mój Zbawicielu.

Słowa Twe, Panie, są duchem i życiem

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Łk 4, 18

Alleluja, alleluja, alleluja

Pan posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę,
więźniom głosił wolność.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mk 2, 13-17
Słowa Ewangelii według Świętego Marka

Jezus wyszedł znowu nad jezioro. Cały lud przychodził do Niego, a On go nauczał. A przechodząc, ujrzał Lewiego, syna Alfeusza, siedzącego na komorze celnej, i rzekł do niego: «Pójdź za Mną!» Ten wstał i poszedł za Nim.

Gdy Jezus siedział w jego domu przy stole, wielu celników i grzeszników siedziało razem z Jezusem i Jego uczniami. Wielu bowiem było tych, którzy szli za Nim.

Niektórzy uczeni w Piśmie, spośród faryzeuszów, widząc, że je z grzesznikami i celnikami, mówili do Jego uczniów: «Czemu On je i pije z celnikami i grzesznikami?»

Jezus, usłyszawszy to, rzekł do nich: «Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Nie przyszedłem, aby powołać sprawiedliwych, ale grzeszników».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Kiedy trzeba zostawić urząd celny

ks. Michał Kwitliński ks. Michał Kwitliński

Kiedy trzeba zostawić urząd celny   unsplash.com

Święty Marek opisał powołanie Lewiego bardzo podobnie do powołania Szymona i Andrzeja. Tamtych apostołów Jezus wezwał nad jeziorem, gdy w ramach swych codziennych zajęć zawodowych czyścili sieci. Podobnie Lewi usłyszał wezwanie w swoim miejscu pracy. Ewangelia zaznacza, że Lewi nie uczestniczył w katechezie Jezusa. Rybacy również nie przyszli nad jezioro, aby słuchać Jezusa, jeśli już, to przy okazji.

Istotna różnica polega na tym, że praca rybaków nie budziła u nikogo zgorszenia. Co więcej Jezus poprosił ich o pomoc, wykorzystując ich sprzęt (łódź) i umiejętności. Potem zaś ukazuje im perspektywę nowej misji używając metafory z ich życia zawodowego – „uczynię was rybakami ludzi”. Można sobie wyobrazić jaki kłopot byśmy mieli, gdyby Lewiemu powiedział, „pójdź za mną, a będziesz zbierał podatki w królestwie Bożym”. Jednak praca przyszłego ewangelisty Mateusza (bo pod tym imieniem znamy Lewiego) nie była sama w sobie niegodziwa. Zła sława celników wynikała z faktu współpracy z rzymskim okupantem, ale przede wszystkim z wielkich nadużyć, którym sprzyjali sami Rzymianie. Z drugiej strony, Rzymianie utrzymywali drogi i zapewniali względne bezpieczeństwo przed zwykłymi przestępcami. Sytuacja celników przypominała trochę „granatowych” policjantów z czasów okupacji niemieckiej. Trudno było wykonywać ten zawód uczciwie, ale przynajmniej w niektórych przypadkach było to możliwe. Pan Jezus nie potępia samej pracy celników, ale żąda od nich nawrócenia. Tak się stało w przypadku Zacheusza, który pozostał celnikiem, starając się zadośćuczynić za popełnione nadużycia.

Lewi, aby podjąć misję apostoła musi jednak zostawić komorę celną. Nie wiemy jakim był celnikiem, ale pewnie miał niejedno na sumieniu, podobnie jak jego koledzy. Potrzebuje nawrócenia, ale też radykalnej zmiany swego życia, również w aspekcie zawodowym.

Nasza praca zawodowa powinna być miejscem uświęcenia. Spotkanie z Jezusem, odkrycie powołania do świętości, na ogół nie wymaga zmiany zajęcia, lecz nowego spojrzenia na to co robię. W konsekwencji mogę pracować z większym zaangażowaniem. W szczególnych okolicznościach, na przykład przy tzw. późnych powołaniach kapłańskich, ktoś zostawia dotychczasową uczciwą pracę, aby służyć ludziom w inny sposób. Bywa jednak, że wykonywana praca wiąże się działaniem, którego nie da się pogodzić z godnością dziecka Bożego. Wówczas nawrócenie oznacza, że trzeba zostawić swój „urząd celny”.