19
stycznia
czwartek
Wspomnienie św. Józefa Sebastiana Pelczara, biskupa
Rok liturgiczny: A/I
Pierwsze czytanie:
Hbr 7, 25 - 8, 6
Psalm responsoryjny:
Ps 40
Werset przed Ewangelią:
2 Tm 1, 10b
Ewangelia:
Mk 3, 7-12

Patroni:

  • św. Germanicus,
  • św. Poncjan,
  • św. Mariusz, Marta, Audifax i Abakus ,
  • św. Makary Wielki,
  • św. Makary Aleksandryjski,
  • św. Basjan,
  • św. Liberata i Faustyna,
  • św. Launomarus,
  • św. Jan,
  • św. Remigiusz,
  • św. Arseniusz,
  • bł. Marceli Spínola y Maestre

Liturgia na dzień 2023-01-19:

Pierwsze czytanie

Hbr 7, 25 - 8, 6
Czytanie z Listu do Hebrajczyków

Bracia:

Jezus może całkowicie zbawiać na wieki tych, którzy przez Niego przystępują do Boga, bo wciąż żyje, aby się wstawiać za nimi.

Takiego bowiem potrzeba nam było arcykapłana: świętego, niewinnego, nieskalanego, oddzielonego od grzeszników, wywyższonego ponad niebiosa, takiego, który nie jest zobowiązany, jak inni arcykapłani, do składania codziennej ofiary najpierw za swoje grzechy, a potem za grzechy ludu. To bowiem uczynił raz na zawsze, ofiarując samego siebie.

Prawo bowiem ustanawiało arcykapłanami ludzi obciążonych słabością, słowo zaś przysięgi, złożonej po nadaniu Prawa, ustanawia arcykapłanem Syna doskonałego na wieki.

Sedno zaś wywodów stanowi prawda: takiego mamy arcykapłana, który zasiadł po prawicy tronu Majestatu w niebiosach, jako sługa świątyni i prawdziwego przybytku zbudowanego przez Pana, a nie przez człowieka. Każdy bowiem arcykapłan ustanawiany jest do składania darów i ofiar, przeto trzeba, aby Ten także miał coś, co by ofiarował. Gdyby więc był na ziemi, to nawet nie byłby kapłanem, gdyż są tu inni, którzy składają ofiary według postanowień Prawa. Usługują oni obrazowi i cieniowi rzeczywistości niebieskich. Gdy bowiem Mojżesz miał zbudować przybytek, został w ten sposób pouczony przez Boga: «Bacz, abyś uczynił wszystko według wzoru, jaki ci został ukazany na górze».

Teraz zaś Chrystus otrzymał w udziale o tyle wznioślejszą służbę, o ile też stał się pośrednikiem lepszego przymierza, które oparte zostało na lepszych obietnicach.

Psalm responsoryjny

Ps 40
Ps 40 (39), 7-8a. 8b-10. 17 (R.: por. 8a i 9a)

Przychodzę, Boże, pełnić Twoją wolę

Nie chciałeś ofiary krwawej ani z płodów ziemi, *
lecz otwarłeś mi uszy;
nie żądałeś całopalenia i ofiary za grzechy. *
Wtedy powiedziałem: «Oto przychodzę.

Przychodzę, Boże, pełnić Twoją wolę

W zwoju księgi jest o mnie napisane: †
Radością jest dla mnie pełnić Twoją wolę, mój Boże, *
a Twoje Prawo mieszka w moim sercu».
Głosiłem Twą sprawiedliwość w wielkim zgromadzeniu †
i nie powściągałem warg moich, *
o czym Ty wiesz, Panie.

Przychodzę, Boże, pełnić Twoją wolę

Niech się radują i weselą w Tobie *
wszyscy, którzy Ciebie szukają,
a ci, którzy pragną Twojej pomocy, *
niech zawsze mówią: «Pan jest wielki».

Przychodzę, Boże, pełnić Twoją wolę

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

2 Tm 1, 10b

Alleluja, alleluja, alleluja

Nasz Zbawiciel, Jezus Chrystus, śmierć zwyciężył,
a na życie rzucił światło przez Ewangelię.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mk 3, 7-12
Słowa Ewangelii według Świętego Marka

Jezus oddalił się ze swymi uczniami w stronę jeziora. A przyszło za Nim wielkie mnóstwo ludzi z Galilei. Także z Judei, z Jerozolimy, z Idumei i Zajordania oraz z okolic Tyru i Sydonu szło do Niego mnóstwo wielkie na wieść o tym, jak wiele działał. Toteż polecił swym uczniom, żeby łódka była dla Niego stale w pogotowiu ze względu na tłum, aby na Niego nie napierano. Wielu bowiem uzdrowił i wskutek tego wszyscy, którzy mieli jakieś choroby, cisnęli się do Niego, aby Go dotknąć. Nawet duchy nieczyste, na Jego widok, padały przed Nim i wołały: «Ty jesteś Syn Boży». Lecz On surowo im zabraniał, żeby Go nie ujawniały.

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

„Przyszło za Nim wielkie mnóstwo ludzi” (Mk 3,7)

ks. Waldemar Turek ks. Waldemar Turek

„Przyszło za Nim wielkie mnóstwo ludzi” (Mk 3,7)   unsplash.com

Czytamy w dzisiejszej Ewangelii: „Przyszło za Nim wielkie mnóstwo ludzi z Galilei. Także z Judei, z Jerozolimy, z Idumei i Zajordania oraz z okolic Tyru i Sydonu szło do Niego mnóstwo wielkie na wieść o tym, jak wiele działał” (Mk 3,7-8). Można przypuszczać, że ludzie szli do Jezusa i za Jezusem przede wszystkim z racji na cudowne znaki, jakich dokonywał od początku swojej publicznej działalności. Przecież uzdrowił już opętanego (zob. Mk 1,23-26), teściową Szymona (zob. Mk 1,29-31), wielu dotkniętych rozmaitymi chorobami i wiele złych duchów wyrzucił (zob. Mk 1,32-34), uzdrowił trędowatego (zob. Mk 1,40-45) i paralityka (zob. Mk 2,1-12). Ludzie dostrzegli też w Jezusie niezwykłą harmonię między nauczaniem i stylem życia, a to ich bardzo przekonywało i pociągało.

Wieści o czynach i nauce Jezusa rozchodziły się szybko, nawet w tamtych czasach, bez nowoczesnych środków przekazu. Ludzie zrozumieli, że pojawił się ktoś, kto ma szczególny dar i że właściwie nie ma choroby czy dolegliwości, z którą by sobie nie poradził; wyrzucał nawet złe duchy. Nic więc dziwnego, że mówili: „Nigdy jeszcze nie wiedzieliśmy czegoś podobnego” (Mk 2,12). 

Niemal spontanicznie, po przeczytaniu tych tekstów, pojawia się pytanie: dlaczego dzisiaj coraz mniej ludzi idzie za Jezusem? Dane statystyczne jasno to pokazują nie tylko w odniesieniu do Zachodu, ale także do naszej ojczyzny, w której spada frekwencja na niedzielnych mszach świętych, spada ilość małżeństw katolickich, spada ilość powołań. Przecież dzisiaj, dzięki nowoczesnym środkom przekazu, Ewangelia jest głoszona w różny sposób i dociera niemal do wszystkich zakątków. Przecież współczesny człowiek nie czuje się, mimo dobrobytu, szczęśliwy, a jednak coraz rzadziej szuka ratunku u Boga.

Wydaje się przede wszystkim, że żyjemy w świecie głębokiego kryzysu wiary, o czym tak klarownie mówił zmarły niedawno papież Benedykt XVI. Jeśli nie ma wiary, nie ma też czynów. Współczesny człowiek zapomina o tym, że „dotknięcie” Boga, o którym mówi dzisiejsza Ewangelia (zob. Mk 3,10), mogłoby mu przynieść prawdziwe szczęście i odmienić jego stan ducha. Tylko Jezus jest w stanie uzdrowić nas ze wszystkich chorób i dolegliwości. Żeby jednak do tego doszło, trzeba pójść za Nim razem ze wszystkimi konsekwencjami, jakie owo pójście się łączy. Warto podjąć tę drogę zdając sobie sprawę z tego, że nigdy nie jest za późno na rozpoczęcie nowego duchowego etapu, poczynając od doświadczenia owego uzdrawiającego „dotknięcia”.