4
lutego
sobota
IV Tydzień zwykły
Rok liturgiczny: A/I
Pierwsze czytanie:
Hbr 13, 15-17. 20-21
Psalm responsoryjny:
Ps 23
Werset przed Ewangelią:
J 10, 27
Ewangelia:
Mk 6, 30-34

Patroni:

  • św. Eutychius,
  • św. Klaudian,
  • św. Papiasz, Diodor i Klaudian,
  • św. Fileas i Filoromus,
  • św. Izydor,
  • św. Awentyn,
  • św. Awentyn,
  • św. Rabanus Maurus,
  • św. Mikołaj Studyta,
  • św. Gilbert,
  • św. Joanna Valois,
  • bł. Jan Speed,
  • św. Józef z Leonessy,
  • św. Jan z Brito

Liturgia na dzień 2023-02-04:

Pierwsze czytanie

Hbr 13, 15-17. 20-21
Czytanie z Listu do Hebrajczyków

Bracia:

Przez Jezusa składajmy Bogu ofiarę pochwalną nieustannie, to jest owoc warg, które wyznają Jego imię. Nie zapominajcie o dobroczynności i wzajemnej pomocy, gdyż raduje się Bóg takimi ofiarami.

Bądźcie posłuszni waszym przełożonym i bądźcie im ulegli, ponieważ oni czuwają nad duszami waszymi i muszą zdać z tego sprawę. Niech to czynią z radością, a nie wzdychając, bo to nie byłoby z korzyścią dla was.

Bóg zaś pokoju, który na mocy krwi przymierza wiecznego wyprowadził spomiędzy zmarłych Wielkiego Pasterza owiec, Pana naszego, Jezusa, niech was uzdolni do wszelkiego dobra, byście wypełnili Jego wolę; niech sprawi w was, co miłe jest w Jego oczach, przez Jezusa Chrystusa, któremu chwała na wieki wieków. Amen.

Psalm responsoryjny

Ps 23
Ps 23 (22), 1b-3a. 3b-4. 5. 6 (R.: por. 1b)
Pan mym pasterzem, nie brak mi niczego

Pan jest moim pasterzem, †
niczego mi nie braknie, *
pozwala mi leżeć na zielonych pastwiskach.
Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć, *
orzeźwia moją duszę.

Pan mym pasterzem, nie brak mi niczego

Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach *
przez wzgląd na swoją chwałę.
Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę, †
zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną. *
Kij Twój i laska pasterska są moją pociechą.

Pan mym pasterzem, nie brak mi niczego

Stół dla mnie zastawiasz *
na oczach mych wrogów.
Namaszczasz mi głowę olejkiem, *
kielich mój pełny po brzegi.

Pan mym pasterzem, nie brak mi niczego

Dobroć i łaska pójdą w ślad za mną *
przez wszystkie dni życia
i zamieszkam w domu Pana *
po najdłuższe czasy.

Pan mym pasterzem, nie brak mi niczego

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

J 10, 27

Alleluja, alleluja, alleluja

Moje owce słuchają mego głosu,
Ja znam je, a one idą za Mną.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mk 6, 30-34
Słowa Ewangelii według Świętego Marka

Apostołowie zebrali się u Jezusa i opowiedzieli Mu wszystko, co zdziałali i czego nauczali. A On rzekł do nich: «Pójdźcie wy sami osobno na pustkowie i wypocznijcie nieco». Tak wielu bowiem przychodziło i odchodziło, że nawet na posiłek nie mieli czasu.

Odpłynęli więc łodzią na pustkowie, osobno. Lecz widziano ich odpływających. Wielu zauważyło to i zbiegli się tam pieszo ze wszystkich miast, a nawet ich wyprzedzili. Gdy Jezus wysiadł, ujrzał wielki tłum. Zlitował się nad nimi, byli bowiem jak owce nie mające pasterza. I zaczął ich nauczać o wielu sprawach.

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Prawo do odpoczynku i hojność w pracy

ks. Michał Kwitliński ks. Michał Kwitliński

Prawo do odpoczynku i hojność w pracy   unsplash.com

Uczniowie są zmęczeni i Pan Jezus to widzi. Być może ogarnięci entuzjazmem po pierwszej i udanej misji apostolskiej nie myślą o odpoczynku. Pan Jezus zauważa jego potrzebę, bo jest dobrym pasterzem. Jak ważne jest, abyśmy wzorem Pana Jezusa byli dobrymi pasterzami dla naszych domowników, podwładnych, współpracowników, zauważając ich potrzeby. Również potrzebę odpoczynku, szczególnie u tych, którzy są chętni do poświęceń. Często się zdarza, że bezwiednie eksploatujemy osoby hojne albo niepotrafiące powiedzieć „nie”, na czym korzystają lenie i egoiści. Właśnie o odpoczynek tych najbardziej hojnych i chcących dobrze pracować trzeba dbać najwięcej.

Pan Jezus również potrzebuje odpocząć. To Jego prawo i obowiązek. Jest prawdziwym człowiekiem. Choć Jego organizm zdrowy i sprawny, ma przecież swoje granice. Wysiłek fizyczny i psychiczny, jak u każdego człowieka, wyczerpuje siły i wymaga regeneracji. Z pewnością również cieszył się na ten piknik z uczniami.

I wtedy okazuje się, że ludzie znowu przychodzą do Niego. Potrzebują Go, a On się lituje. Czy litość oznacza dla Jezusa emocjonalny odruch, sprzeczny ze zdrowym rozsądkiem? Z pewnością poruszyło go uczucie, które przeważyło nad inną, naturalną, wręcz instynktowną emocją złości na tych, którzy przeszkadzają w koniecznym odpoczynku. Pan Jezus wie, że pilnie potrzebuje chwili oddechu. Ale ma jeszcze jakiś zasób sił. Miłość zresztą pomnaża siły, wydobywa rezerwy. Kiedyś i one się skończą i wtedy trzeba będzie się zatrzymać. Jednak w tym momencie Jezus ma jeszcze energię, a przed Nim stoją ludzie, którzy może już więcej nie przyjdą. Sprawiedliwość, z wyłączenie ludzkiego punktu widzenia, nakazywałaby odesłać tłumy. Jednak sprawiedliwość Chrystusa, Boga-człowieka, sięga dalej. Poświęca się, aby nie stracić nikogo, kto mógłby przyjąć Jego naukę. My również jesteśmy wezwani do hojności, której podstawą jest miłość Boga i bliźniego. Pokornie uznając, że nasze siły są ograniczone, pragniemy dawać z siebie jak najwięcej. Św. Josemaria radził: „Gdy zakończyłeś już własną pracę, zabierz się do pracy swojego brata, pomagając mu dla Chrystusa z taką delikatnością i naturalnością, aby nawet ten, komu pomagasz, nie zorientował się, że czynisz więcej, niż nakazuje sprawiedliwość. Na tym polega subtelna cnota dziecka Bożego!” (Droga, punkt 440)