10
lutego
piątek
Wspomnienie św. Scholastyki, dziewicy
Rok liturgiczny: A/I
Pierwsze czytanie:
Rdz 3, 1-8
Psalm responsoryjny:
Ps 32
Werset przed Ewangelią:
Dz 16, 14b
Ewangelia:
Mk 7, 31-37

Patroni:

Liturgia na dzień 2023-02-10:

Pierwsze czytanie

Rdz 3, 1-8


Czytanie z Księgi Rodzaju

Wąż był bardziej przebiegły niż wszystkie zwierzęta lądowe, które Pan Bóg stworzył. On to rzekł do niewiasty: «Czy rzeczywiście Bóg powiedział: Nie jedzcie owoców ze wszystkich drzew tego ogrodu?»

Niewiasta odpowiedziała wężowi: «Owoce z drzew tego ogrodu jeść możemy, tylko o owocach z drzewa, które jest w środku ogrodu, Bóg powiedział: Nie wolno wam jeść z niego, a nawet go dotykać, abyście nie pomarli». Wtedy rzekł wąż do niewiasty: «Na pewno nie umrzecie! Ale wie Bóg, że gdy spożyjecie owoc z tego drzewa, otworzą się wam oczy i tak jak Bóg będziecie znali dobro i zło».

Wtedy niewiasta spostrzegła, że drzewo to ma owoce dobre do jedzenia, że jest ono rozkoszą dla oczu i że owoce tego drzewa nadają się do zdobycia wiedzy. Zerwała zatem z niego owoc, skosztowała i dała swemu mężowi, który był z nią, a on zjadł. A wtedy otworzyły się im obojgu oczy i poznali, że są nadzy; spletli więc gałązki figowe i zrobili sobie przepaski.

Gdy zaś mężczyzna i jego żona usłyszeli kroki Pana Boga przechadzającego się po ogrodzie w porze powiewu wiatru, skryli się przed Panem Bogiem wśród drzew ogrodu.

Psalm responsoryjny

Ps 32
Ps 32 (31), 1b-2. 5. 6-7 (R.: por. 1b)
Szczęśliwy, komu odpuszczono grzechy.

Szczęśliwy człowiek, †
któremu nieprawość została odpuszczona, *
a jego grzech zapomniany.
Szczęśliwy ten, któremu Pan nie poczytuje winy, *
a w jego duszy nie kryje się podstęp.

Szczęśliwy, komu odpuszczono grzechy.

Grzech wyznałem Tobie *
i nie skryłem mej winy.
Rzekłem: «Wyznaję mą nieprawość Panu», *
a Ty darowałeś niegodziwość mego grzechu.

Szczęśliwy, komu odpuszczono grzechy.

Do Ciebie więc modlić się będzie każdy wierny, †
gdy znajdzie się w potrzebie. *
Choćby nawet wezbrały wody, fale go nie dosięgną.
Ty jesteś moją ucieczką, †
wyrwiesz mnie z ucisku *
i dasz mi radość mego ocalenia.

Szczęśliwy, komu odpuszczono grzechy.

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Dz 16, 14b

Alleluja, alleluja, alleluja

Otwórz, Panie, nasze serca,
abyśmy uważnie słuchali słów Syna Twojego.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mk 7, 31-37


Słowa Ewangelii według Świętego Marka

Jezus opuścił okolice Tyru i przez Sydon przyszedł nad Jezioro Galilejskie, przemierzając posiadłości Dekapolu.

Przyprowadzili Mu głuchoniemego i prosili Go, żeby położył na niego rękę. On wziął go na bok, z dala od tłumu, włożył palce w jego uszy i śliną dotknął mu języka; a spojrzawszy w niebo, westchnął i rzekł do niego: «Effatha», to znaczy: Otwórz się. Zaraz otworzyły się jego uszy, więzy języka się rozwiązały i mógł prawidłowo mówić.

Jezus przykazał im, żeby nikomu nie mówili. Lecz im bardziej przykazywał, tym gorliwiej to rozgłaszali. I przepełnieni zdumieniem mówili: «Dobrze wszystko uczynił. Nawet głuchym słuch przywraca i niemym mowę».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Dobrze wszystko uczynił

ks. Bartłomiej Kuźnik ks. Bartłomiej Kuźnik

Dobrze wszystko uczynił   Cason Asher / Unsplash

Kilka lat temu, w jednej ze stacji radiowych usłyszałem ogłoszenie o jakimś wydarzeniu, które miało się odbyć w jakiejś sali koncertowej. Piszę „jakimś” i „jakiejś”, bo zupełnie nie pamiętam treści. Wiem jednak doskonale dlaczego nie pamiętam. Całą moją uwagę przykuło… muzyczne tło tego spotu. Przepiękne, nieznane, zachwycające. Próbowałem zapamiętać melodię, ale umknęła. Polowałem więc na to ogłoszenie codziennie. W końcu trafiłem i od razu, by znów nie zapomnieć, kilka głównych nut melodii zanuciłem w mikrofon komórki – niech się z moim fałszem zmierzy wyszukiwarka. Udało się. Byłem zaskoczony, że nie jest aż tak źle z moim śpiewem i zadowolony, że znalazłem to cudo. Był nim główny motyw ze ścieżki dźwiękowej do filmu „Romeo i Julia” Franco Zeffirellego, autorstwa Nino Roty. Serdecznie polecam. 

Właśnie to wydarzenie przypomniało mi się w czasie rozważania dzisiejszej Ewangelii. Właśnie to. Ten maleńki odprysk codzienności, w której mogę słyszeć, mówić i śpiewać, często nawet bez zastanawiania się nad tymi cudami. Dlatego do zatrzymania się dziś nad darem słuchu i mowy serdecznie zachęcam. Im dłużej się nad tymi fenomenami człowiek zastanawia, tym bardziej wzbiera strumień wdzięczności płynący w stronę Stwórcy. 

Wdzięczności za to, że za oknem można już dosłyszeć cukrówki i pierwiosnki, że jakaś piosenka może nam wpaść w ucho, że możemy wybrać najlepszą melodię przychodzącego połączenia, że z zamkniętymi oczami możemy rozpoznać głos naszych krewnych, przyjaciół, współpracowników. 

A potem dalej – że możemy się wypowiedzieć, ocenić, podziękować, przeprosić. Uspokoić niespokojnych, pocieszyć smutnych, pochwalić nigdy niechwalonych. W końcu – że możemy się pomodlić się za tych, którzy niosą ciężar braku słuchu i mowy, nie tylko w warstwie fizjologicznej, ale i duchowej. Bo można słyszeć i umieć mówić, a jednak w niemym skurczu wciąż czekać na czyjejś „Effatha”.

Nie bój się, otwórz się, bo "cud to tylko wyłom w porządku, który sam w sobie jest jeszcze cudowniejszy". Abraham J. Heschel