11
lutego
sobota
Wspomnienie Najświętszej Maryi Panny z Lourdes
Rok liturgiczny: A/I
Pierwsze czytanie:
Rdz 3, 9-24
Psalm responsoryjny:
Ps 90
Werset przed Ewangelią:
Mt 4, 4b
Ewangelia:
Mk 8, 1-10

Patroni:

  • Najśw. Maria Panna z Lourdes,
  • św. Soteria,
  • Męczennicy z Numidii,
  • św. Castrensis,
  • św. Sekundyn,
  • św. Seweryn,
  • św. Grzegorz Pp II,
  • św. Paschalis Pp I,
  • św. Ardanus,
  • bł. Tobiasz {Franciszek} Borras Romeu

Liturgia na dzień 2023-02-11:

Pierwsze czytanie

Rdz 3, 9-24
Czytanie z Księgi Rodzaju

Pan Bóg zawołał Adama i zapytał go: «Gdzie jesteś?» On odpowiedział: «Usłyszałem Twój głos w ogrodzie, przestraszyłem się, bo jestem nagi, i ukryłem się».

Rzekł Bóg: «Któż ci powiedział, że jesteś nagi? Czy może zjadłeś z drzewa, z którego ci zakazałem jeść?» Mężczyzna odpowiedział: «Niewiasta, którą postawiłeś przy mnie, dała mi owoc z tego drzewa i zjadłem».

Wtedy Pan Bóg rzekł do niewiasty: «Dlaczego to uczyniłaś?» Niewiasta odpowiedziała: «Wąż mnie zwiódł i zjadłam».

Wtedy Pan Bóg rzekł do węża: «Ponieważ to uczyniłeś, bądź przeklęty wśród wszystkich zwierząt domowych i dzikich; na brzuchu będziesz się czołgał i proch będziesz jadł po wszystkie dni twego istnienia. Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono ugodzi cię w głowę, a ty ugodzisz je w piętę».

Do niewiasty powiedział: «Obarczę cię niezmiernie wielkim trudem twej brzemienności, w bólu będziesz rodziła dzieci, ku twemu mężowi będziesz kierowała swe pragnienia, on zaś będzie panował nad tobą».

Do mężczyzny zaś Bóg rzekł: «Ponieważ posłuchałeś swej żony i zjadłeś z drzewa, z którego ci zakazałem, mówiąc: Nie będziesz z niego jeść – przeklęta niech będzie ziemia z twego powodu: w trudzie będziesz zdobywał z niej pożywienie dla siebie po wszystkie dni twego życia. Cierń i oset będzie ci ona rodziła, a przecież pokarmem twym są płody roli. W pocie więc oblicza twego będziesz musiał zdobywać pożywienie, póki nie wrócisz do ziemi, z której zostałeś wzięty; bo prochem jesteś i w proch się obrócisz!»

Mężczyzna dał swej żonie imię Ewa, bo ona stała się matką wszystkich żyjących.

Pan Bóg sporządził dla mężczyzny i dla jego żony odzienie ze skór i przyodział ich. Po czym Pan Bóg rzekł: «Oto człowiek stał się jak jeden z Nas: zna dobro i zło; niechaj teraz nie wyciągnie przypadkiem ręki, aby zerwać owoc także z drzewa życia, zjeść go i żyć na wieki».

Dlatego Pan Bóg wydalił go z ogrodu Eden, aby uprawiał tę ziemię, z której został wzięty. Wygnawszy zaś człowieka, Bóg umieścił na wschód od ogrodu Eden cherubów i miecz z połyskującym ostrzem, aby strzec drogi do drzewa życia.

Psalm responsoryjny

Ps 90
Ps 90 (89), 2 i 4. 5-6. 12-13 (R.: por. 1b)
Panie, Ty zawsze byłeś nam ucieczką

Zanim narodziły się góry, †
nim powstał świat i ziemia, *
od wieku po wiek Ty jesteś Bogiem.
Bo tysiąc lat w Twoich oczach †
jest jak wczorajszy dzień, który minął, *
albo straż nocna.

Panie, Ty zawsze byłeś nam ucieczką

Porywasz ich, stają się niby sen poranny, *
jak trawa, która rośnie:
rankiem zielona i kwitnąca, *
wieczorem więdnie i usycha.

Panie, Ty zawsze byłeś nam ucieczką

Naucz nas liczyć dni nasze, *
byśmy zdobyli mądrość serca.
Powróć, Panie, jak długo będziesz zwlekał? *
Bądź litościwy dla sług Twoich!

Panie, Ty zawsze byłeś nam ucieczką

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Mt 4, 4b

Alleluja, alleluja, alleluja

Nie samym chlebem żyje człowiek,
lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mk 8, 1-10
Słowa Ewangelii według Świętego Marka

W owym czasie, gdy znowu wielki tłum był z Jezusem i nie mieli co jeść, przywołał do siebie uczniów i rzekł im: «Żal Mi tego tłumu, bo już trzy dni trwają przy Mnie, a nie mają co jeść. I jeśli ich puszczę zgłodniałych do domu, zasłabną w drodze, bo niektórzy z nich przyszli z daleka». Odpowiedzieli uczniowie: «Jakże tu na pustkowiu będzie mógł ktoś nakarmić ich chlebem?»

Zapytał ich: «Ile macie chlebów?» Odpowiedzieli: «Siedem».

I polecił tłumowi usiąść na ziemi. A wziąwszy siedem chlebów, odmówił dziękczynienie, połamał i dawał uczniom, aby je podawali. I podali tłumowi. Mieli też kilka rybek. I nad tymi odmówił błogosławieństwo, i polecił je rozdać. Jedli do syta, a pozostałych ułomków zebrali siedem koszów. Było zaś około czterech tysięcy ludzi. Potem ich odprawił.

Zaraz też wsiadł z uczniami do łodzi i przybył w okolice Dalmanuty.

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Jak zaspokoić głód

ks. Michał Kwitliński ks. Michał Kwitliński

Jak zaspokoić głód   Pixabay.com, CC0

W pierwszym czytaniu usłyszeliśmy wstrząsające słowa, w których Bóg pokazuje Adamowi, jakie są skutki jego nieposłuszeństwa: „Przeklęta niech będzie ziemia z twego powodu: w trudzie będziesz zdobywał z niej pożywienie dla siebie po wszystkie dni twego życia.” Dziś nadal dla większości ludzi na ziemi życie jest ciągłą walką o zaspokojenie podstawowych potrzeb biologicznych, przede wszystkim pokarmu. Z kolei mieszkańcy krajów bogatych często nie radzą sobie z nadmiarem dóbr. Przykładem jest brak odporności nawet na niewielki spadek poziomu życia. Bywa, że chorobliwie lękamy się biedy, podczas gdy owa bieda w krajach afrykańskich oznaczałaby życie w luksusie. Mimo dobrobytu, wciąż szukamy szczęścia i czasem trudniej nam go znaleźć w tym świecie właśnie z powodu nadmiaru dóbr materialnych. Bo szczęścia, nawet w tym świecie, oznacza coś o wiele więcej niż jedzenie, zdrowie i dach nad głową. Każdy człowiek z trudem i często bezowocnie szuka szczęścia.

W dzisiejszej Ewangelii widzimy Pana Jezusa, który w cudowny sposób karmi zgłodniałych ludzi, którzy przyszli szukać szczęścia, słuchając Jego nauczania. Na chwilę będą szczęśliwi, bo się najedzą. Ale dla owych głodnych nad jeziorem większe znaczenie niż chleb miało to, że doświadczyli łaski od Boga. Cud rozmnożenia chleba jest zapowiedzią czegoś większego niż chleb podtrzymujący życie biologiczne. Jest zapowiedzią łaski, Bożego życia, które On chce nam przekazać. Czyni to na wiele sposobów, ale najdobitniejszym znakiem Jego miłości są sakramenty. Na pierwszym miejscu jest Eucharystia, w której Chrystus przez znak materialnego chleba, przemienionego w Jego Ciało, daje nam samego siebie. Przyjęcie tego chleba również oznacza wysiłek z naszej strony, ale nie jest to już bolesne wydzieranie ziemi środków do biologicznego życia, lecz duchowe zmaganie. Ten wysiłek jest miłością. Czy umiem zdobyć się na taki trud, aby z miłością poświęcić czas na udział w Mszy świętej, starając się do niej dobrze przygotować i przeżyć najlepiej jak potrafię?

W dzisiejszym czytaniu z Księgi Rodzaju czytamy również o trudzie przekazywania życia, który na pierwszym miejscu jest udziałem kobiety. Dziś właśnie w bogatych krajach Zachodu podkreśla się, że jest to ciężar i może lepiej w ogóle go nie podejmować. Czasem za wszelką cenę, i to również cenę moralnego zła jakim jest antykoncepcja, a w szczególności aborcja. Dziś obchodzimy wspomnienie Matki Bożej z Lourdes. Warto spojrzeć na Nią, która mówi nam o wartości ofiary, która ostatecznie prowadzi do życia. Tradycja Kościoła mówi nam, że Maryja nie cierpiała fizycznie wydając na świat Zbawiciela. Jednak jej macierzyństwo od początku naznaczone było krzyżem, aż po niewypowiedziany ból Matki, trwającej przy umierającym na krzyżu Synu.

W Lourdes wiele osób doświadczyło fizycznego uzdrowienia za wstawiennictwem Matki Bożej. O wiele więcej odnalazło sens swojego cierpienia, a także sens troski o chorych i ludzkiego starania o ich zdrowie. W tym przejawia się nasza miłość, która ostatecznie jest życiem Boga w nas, życiem wiecznym zaczynającym się już w tym życiu.