13
marca
poniedziałek
III Tydzień Wielkiego Postu
Rok liturgiczny: A/I
Pierwsze czytanie:
2 Krl 5, 1-15a
Psalm responsoryjny:
Ps 42
Werset przed Ewangelią:
Ps 130 (129), 5. 7bc
Ewangelia:
Łk 4, 24-30

Patroni:

  • św. Macedoniusz, Patrycja i Modesta ,
  • św. Sabin,
  • św. Krystyna,
  • św. Pientius,
  • św. Leander,
  • św. Eldradus,
  • św. Ruderyk i Salomon,
  • św. Ansovinus,
  • bł. Piotr Drugi,
  • bł. Agnellus z Pizy,
  • bł. Franciszka Tréhet

Liturgia na dzień 2023-03-13:

Pierwsze czytanie

2 Krl 5, 1-15a

Czytanie z Drugiej Księgi Królewskiej

Naaman, wódz wojska króla Aramu, miał wielkie znaczenie u swego pana i doznawał względów, ponieważ przez niego Pan spowodował ocalenie Aramejczyków. Lecz ten człowiek – dzielny wojownik – był trędowaty.

Aramejczycy podczas napadu łupieskiego uprowadzili z ziemi Izraela młodą dziewczynę, którą przeznaczono do usług żonie Naamana. Ona rzekła do swojej pani: «O, gdyby pan mój udał się do proroka, który jest w Samarii! Ten by go wówczas uwolnił od trądu».

Naaman więc poszedł oznajmić to swojemu panu, powtarzając słowa dziewczyny, która pochodziła z kraju Izraela.

A król Aramu odpowiedział: «Ruszaj w drogę! A ja poślę list do króla izraelskiego».

Wyruszył więc, zabierając z sobą dziesięć talentów srebra, sześć tysięcy syklów złota i dziesięć ubrań na zmianę. I przedłożył królowi izraelskiemu list następującej treści: «Z chwilą gdy dojdzie do ciebie ten list, wiedz, iż posyłam do ciebie Naamana, sługę mego, abyś go uwolnił od trądu».

Kiedy przeczytano list królowi izraelskiemu, rozdarł swoje szaty i powiedział: «Czy ja jestem Bogiem, żebym mógł uśmiercać i ożywiać? Bo ten poleca mi uwolnić człowieka od trądu! Tylko dobrze zastanówcie się i rozważcie, czy on nie szuka zaczepki ze mną?»

Lecz kiedy Elizeusz, mąż Boży, dowiedział się, iż król izraelski rozdarł swoje szaty, polecił powiedzieć królowi: «Czemu rozdarłeś szaty? Niech on przyjdzie do mnie, a dowie się, że jest prorok w Izraelu».

Więc Naaman przyjechał swymi końmi i swoim powozem, i stanął przed drzwiami domu Elizeusza. Elizeusz zaś kazał mu przez posłańca powiedzieć: «Idź, obmyj się siedem razy w Jordanie, a ciało twoje będzie takie jak poprzednio i staniesz się czysty!»

Rozgniewał się Naaman i odszedł ze słowami: «Przecież myślałem sobie: Na pewno wyjdzie, stanie, następnie wezwie imienia Pana, Boga swego, poruszy ręką nad miejscem chorym i odejmie trąd. Czyż Abana i Parpar, rzeki Damaszku, nie są lepsze od wszystkich wód Izraela? Czyż nie mogłem się w nich wykąpać i być oczyszczonym?»

Pełen gniewu zawrócił, by odejść. Lecz słudzy jego przybliżyli się i przemówili do niego tymi słowami: «Mój ojcze, gdyby prorok kazał ci spełnić coś trudnego, czy byś nie wykonał? O ileż więc bardziej, jeśli ci powiedział: Obmyj się, a będziesz czysty».

Odszedł więc Naaman i zanurzył się siedem razy w Jordanie, według słowa męża Bożego, a ciało jego na powrót stało się jak ciało małego chłopca i został oczyszczony.

Wtedy wrócił do męża Bożego z całym orszakiem, wszedł i stanął przed nim, mówiąc: «Oto przekonałem się, że na całej ziemi nie ma Boga poza Izraelem!»

Psalm responsoryjny

Ps 42
Ps 42 (41), 2-3; Ps 43 (42), 3. 4 (R.: por. Ps 42 [41], 3cd)
Boże mój, pragnę ujrzeć Twe oblicze

Jak łania pragnie wody ze strumieni, *
tak dusza moja pragnie Ciebie, Boże.
Dusza moja Boga pragnie, Boga żywego, *
kiedyż więc przyjdę i ujrzę oblicze Boże?

Boże mój, pragnę ujrzeć Twe oblicze

Ześlij światłość i wierność swoją, *
niech one mnie wiodą,
niech mnie zaprowadzą na Twą górę świętą *
i do Twoich przybytków.

Boże mój, pragnę ujrzeć Twe oblicze

I przystąpię do ołtarza Bożego, *
do Boga, który jest moim weselem i radością.
I będę Cię chwalił przy dźwiękach lutni, *
Boże, mój Boże!

Boże mój, pragnę ujrzeć Twe oblicze

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Ps 130 (129), 5. 7bc

Chwała Tobie, Słowo Boże

Pokładam nadzieję w Panu i w Jego słowie,
u Pana jest bowiem łaska i obfite odkupienie.

Chwała Tobie, Słowo Boże

Ewangelia

Łk 4, 24-30

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Kiedy Jezus przyszedł do Nazaretu, przemówił do ludu w synagodze:

«Zaprawdę, powiadam wam: Żaden prorok nie jest mile widziany w swojej ojczyźnie. Naprawdę mówię wam: Wiele wdów było w Izraelu za czasów Eliasza, kiedy niebo pozostawało zamknięte przez trzy lata i sześć miesięcy, tak że wielki głód panował w całym kraju; a Eliasz do żadnej z nich nie został posłany, tylko do owej wdowy w Sarepcie Sydońskiej. I wielu trędowatych było w Izraelu za proroka Elizeusza, a żaden z nich nie został oczyszczony, tylko Syryjczyk Naaman».

Na te słowa wszyscy w synagodze unieśli się gniewem. Porwawszy się z miejsc, wyrzucili Go z miasta i wyprowadzili aż na urwisko góry, na której zbudowane było ich miasto, aby Go strącić. On jednak, przeszedłszy pośród nich, oddalił się.

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Prorok w swojej ojczyźnie

ks. Arkadiusz Nocoń ks. Arkadiusz Nocoń

Prorok w swojej ojczyźnie   Ajayjoseph Fdo, unsplash.com, free

 „Jezus przyszedł do Nazaretu”. Przyszedł do swoich. To tu, w Nazarecie, pragnął rozpocząć swą publiczną działalność. I rozpoczął ją od … klęski! Niezrozumiany, wyśmiany, niechciany. Początkowo nic tego nie zapowiadało, ba, „oczy wszystkich były w Nim utkwione” (w. 20), a więc umiał mówić, umiał zdobyć słuchaczy, wystarczyło żeby „pociągnął temat” i dostosował swój talent do oczekiwań tłumu. Sukces wydawał się pewny. On tymczasem zaczął im mówić rzeczy trudne i to wywołało w nich furię: – „Ty nas będziesz pouczał?!”. Mocne uderzenie już na samym początku, a potem? A potem było tylko trudniej. Zraził się? Zgorzkniał? Zaniechał swej misji? Bynajmniej!

 „Na te słowa wszyscy w synagodze unieśli się gniewem i wyrzucili Go z miasta”. Cóż to za słowa wywołały ich gniew? Cóż to tak bardzo ich wzburzyło? Że Bóg nie jest tylko Bogiem Żydów. Że nie ogranicza do nich swej łaski. Że dla Niego pierwsi są ci, którzy Mu ufają i którzy się nawracają. Słowa, które uderzyły w ich dumę. Najpierw więc wyprowadzili Go z Nazaretu na jedną górę, potem z Jerozolimy na drugą górę [Golgotę], a dziś w każdym mieście na świecie znajdzie się dla Niego jakaś góra trzecia.

 „Żaden prorok nie jest mile widziany w swojej ojczyźnie”. Trudno o bardziej aktualne dziś słowa. W tych dniach uderzono w Proroka. Gdy zmarł, zatrzymała się Polska. Nazywano go Ojcem, największym ze Słowian, Wielkim. To on obalił mur, „mówił za nas, gdy nam nie było wolno”, sławił w świecie naszą ojczyznę. Dzisiaj, gdy jedni milczą, choć jeszcze niedawno „chodzili z nim w świątecznym orszaku” (por. Ps 55, 15), a drudzy nawołują wprost, by „usuwać jego pomniki i powoli zapominać o tej postaci”, wiem, choć bardzo boli, bo nie ma gorszej krzywdy niż ta od swoich, że Zły idąc w swej zapiekłości w absurd, przelicytuje, przegra. Zresztą, to się już dzieje: – „U mnie jeszcze bardziej wzmocniła się wiara, a serce mocniej przylgnęło do Jana Pawła” – napisał ktoś w sieci.