20
marca
poniedziałek
Uroczystość św. Józefa, Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny
Rok liturgiczny: A/I
Pierwsze czytanie:
2 Sm 7, 4-5a. 12-14a. 16
Psalm responsoryjny:
Ps 89, 2-3. 4-5. 27 i 29 (R.: 37a)
Drugie czytanie:
Rz 4, 13. 16-18. 22
Werset przed Ewangelią:
Ps 84, 5
Ewangelia:
Mt 1, 16. 18-21. 24a

Patroni:

  • św. Archip,
  • św. Paweł, Cyryl i inni męczennicy z Antiochii,
  • św. Urbicjusz,
  • św. Marcin,
  • św. Cuthbertus,
  • św. Wulframn,
  • św. Nicetas,
  • Męczennicy z Palestyny,
  • bł. Ambroży Sansedoni,
  • św. Jan Nepomucen,
  • bł. Baptista Spagnoli,
  • bł. Hipolit Galantini,
  • bł. Joanna Véron,
  • bł. Franciszek od Jezusa Maria Józef Palau y Quer,
  • św. Maria Józefa od Serca Jezusa Sancho de Guerra,
  • św. Józef Bilczewski

Liturgia na dzień 2023-03-20:

Pierwsze czytanie

2 Sm 7, 4-5a. 12-14a. 16
Czytanie z Drugiej Księgi Samuela

Pan skierował do Natana następujące słowa: «Idź i powiedz mojemu słudze, Dawidowi: To mówi Pan: „Kiedy wypełnią się twoje dni i spoczniesz obok swych przodków, wtedy wzbudzę po tobie potomka twojego, który wyjdzie z twoich wnętrzności, i utwierdzę jego królestwo. On zbuduje dom imieniu memu, a Ja utwierdzę tron jego królestwa na wieki. Ja będę mu ojcem, a on będzie Mi synem.

Przede Mną dom twój i twoje królestwo będzie trwać na wieki. Twój tron będzie utwierdzony na wieki”»

Psalm responsoryjny

Ps 89, 2-3. 4-5. 27 i 29 (R.: 37a)
Jego potomstwo będzie trwało wiecznie

Będę na wieki śpiewał o łasce Pana, *
moimi ustami Twą wierność będę głosił +
przez wszystkie pokolenia.
Albowiem powiedziałeś: +
«Na wieki ugruntowana jest łaska», *
utrwaliłeś swoją wierność w niebiosach.

Jego potomstwo będzie trwało wiecznie

«Zawarłem przymierze z moim wybrańcem, *
przysiągłem mojemu słudze, Dawidowi:
Utrwalę twoje potomstwo na wieki *
i tron twój umocnię na wszystkie pokolenia».

Jego potomstwo będzie trwało wiecznie

«On będzie wołał do Mnie: „Tyś jest Ojcem moim, *
moim Bogiem, Opoką mego zbawienia”.
Na wieki zachowam dla niego łaskę *
i trwałe z nim będzie moje przymierze».

Jego potomstwo będzie trwało wiecznie

Drugie czytanie

Rz 4, 13. 16-18. 22
Czytanie z Listu świętego Pawła Apostoła do Rzymian

Bracia:

Nie od wypełnienia Prawa została uzależniona obietnica dana Abrahamowi i jego potomstwu, że będzie dziedzicem świata, ale od usprawiedliwienia z wiary.

I stąd to dziedzictwo zależy od wiary, by było z łaski i aby w ten sposób obietnica pozostała niewzruszona dla całego potomstwa, nie tylko dla potomstwa opierającego się na Prawie, ale i dla tego, które ma wiarę Abrahama. On to jest ojcem nas wszystkich, jak jest napisane: „Uczyniłem cię ojcem wielu narodów” przed obliczem Boga. Jemu on uwierzył jako Temu, który ożywia umarłych, i to, co nie istnieje, powołuje do istnienia.

On to wbrew nadziei uwierzył nadziei, że stanie się ojcem wielu narodów zgodnie z tym, co było powiedziane: „takie będzie twoje potomstwo”.

Dlatego też poczytano mu to za sprawiedliwość.

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Ps 84, 5
Chwała Tobie, Królu wieków

Szczęśliwi, którzy mieszkają w domu Twoim, Panie,
nieustannie wielbiąc Ciebie.

Chwała Tobie, Królu wieków

Ewangelia

Mt 1, 16. 18-21. 24a
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jakub był ojcem Józefa, męża Maryi, z której narodził się Jezus, zwany Chrystusem.

Z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak.

Po zaślubinach Matki Jego, Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego. Mąż Jej, Józef, który był człowiekiem sprawiedliwym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie.

Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: «Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów».

Zbudziwszy się ze snu, Józef uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański.

[lub do wyboru:]

(Łk 2, 41-51a)


Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Rodzice Jezusa chodzili co roku do Jeruzalem na Święto Paschy. Gdy miał lat dwanaście, udali się tam zwyczajem świątecznym. Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, został młody Jezus w Jerozolimie, a tego nie zauważyli Jego Rodzice. Przypuszczając, że jest wśród pątników, uszli dzień drogi i szukali Go między krewnymi i znajomymi. Gdy Go nie znaleźli, wrócili do Jeruzalem, szukając Go.

Dopiero po trzech dniach odnaleźli Go w świątyni, gdzie siedział między nauczycielami, przysłuchiwał się im i zadawał pytania. Wszyscy zaś, którzy Go słuchali, byli zdumieni bystrością Jego umysłu i odpowiedziami.

Na ten widok zdziwili się bardzo, a Jego Matka rzekła do Niego: «Synu, czemu nam to uczyniłeś? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie».

Lecz On im odpowiedział: «Czemu Mnie szukaliście? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca?» Oni jednak nie zrozumieli tego, co im powiedział.

Potem poszedł z nimi i wrócił do Nazaretu; i był im poddany.

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Oblubieniec Maryi

ks. Arkadiusz Nocoń ks. Arkadiusz Nocoń

Oblubieniec Maryi   unsplash.com

„Po zaślubinach Matki Jego, Maryi, z Józefem”. Maryja, poślubiając Józefa, mogła mieć około siedemnastu lat. Ten, którego poślubiła, nawet jeśli byłby od niej znacznie starszy, nie mógł mieć więcej niż lat trzydzieści. Nie był to więc „Józef stary”, o którym śpiewamy w kolędach, ani siwobrody starzec, spoglądający na nas z niektórych obrazów. To nie starzec „wziął Dziecię i Jego matkę” i udał się do Egiptu, to nie starzec szukał Jezusa przez trzy dni, gdy ten zagubił się w Jerozolimie, to nie starzec utrzymywał Najświętszą Rodzinę w Nazarecie pracą własnych rąk. Siwą brodę i lata życia „dołożono” Józefowi później, dla „przyzwoitości”, by uwierzytelnić dziewictwo Maryi i ukrócić niewczesne w tej sprawie domysły. Zupełnie niepotrzebnie. Józef był przecież oblubieńcem Maryi. Gdyby Maryja żyła dzisiaj, nie mówiłaby o nim „oblubieniec”, tylko jak inne siedemnastolatki – „mój chłopak”. Z tym właśnie „chłopakiem” miała już podpisaną umowę małżeńską, ale według prawa żydowskiego, miało się ono dopełnić dopiero po roku, gdy Józef, po siedmiodniowych godach, wprowadzi Maryję do swojego domu.

„Wpierw nim zamieszkali razem, Maryja znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego”. W oczekiwaniu na uprawomocnienie się małżeństwa Józef spostrzega, że Maryja jest brzemienna. Los zadrwił sobie z jego prawości. W jednej chwili runęło jego szczęście, marzenia, plany, a on sam znalazł się w sytuacji bez wyjścia. Oskarżyć Maryję o niewierność, to skazać ją na ukamienowanie. Milczeć, to tolerować zło. Józef postanawia więc Maryję „potajemnie oddalić”. Nie, to nie było tchórzostwo, ale wyraz wielkiej miłości do Maryi, bo oddalając ją od siebie, skazywał się na rolę niewdzięcznika. Wszyscy będą bowiem przekonani, że dziecko Maryi jest jego dzieckiem, a on, porzucając brzemienną kobietę, zachował się niegodziwie. Dla ratowania tej, którą kochał, Józef zdecydował się wziąć całą winę na siebie.

„Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło… Zbudziwszy się ze snu, Józef uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański”. Niektórzy nazywają ten fragment Pisma Świętego drugim Zwiastowaniem. W odróżnieniu od Zwiastowania Maryi, które odbyło się „na jawie” i w ciągu dnia, Zwiastowanie Józefowi, czyli powiadomienie go o Bożych planach, odbyło się w nocy, podczas snu. Jeszcze dwukrotnie najważniejsze decyzje swego życia Józef będzie podejmował w nocy i jak się wydaje nie chodzi tu tylko o porę dnia. Noc, w tamtym czasie, kojarzona była bowiem z działaniem złych mocy i szczególną aktywnością pokus. Noc byłaby więc także opisem stanu jego ducha, szarpanego wątpliwościami. Zrezygnować ze swoich praw i obok najczystszej z kobiet żyć w absolutnej wstrzemięźliwości nie przyszło z pewnością Józefowi łatwo, ale gdy raz przystał na Bożą wolę, wypełnił swą misję do końca, dając Jezusowi dom, a Maryi opiekę. Józef trzykrotnie pokonał siły nocy, trzykrotnie okazał się mocniejszy niż „ciemna noc”, która ogarnęła jego duszę. Prawdziwi mężczyźni wygrywają nie tyle w ciemnych zaułkach miast, ale w ciemnej nocy ducha, pokonując swoje słabości i wątpliwości. Św. Józef był więc nie tylko ostatnim patriarchą, ale i pierwszym prawdziwym mężczyzną, bo zanim jeszcze Jezus umył nogi apostołom, on już pokazał, że prawdziwa władza, autorytet, moc, to nie mięśnie i ostre słowa, ale służba, miłość i odpowiedzialność.