14
kwietnia
piątek
Oktawa Wielkanocy
Rok liturgiczny: A/I
Pierwsze czytanie:
Dz 4, 1-12
Psalm responsoryjny:
Ps 118
Werset przed Ewangelią:
Ps 118 (117), 24
Ewangelia:
J 21, 1-14

Patroni:

  • św. Tyburcjusz, Walerian i Maksym ,
  • św. Bernika, Prosdoka i Domnina ,
  • św. Fronto,
  • św. Asacus,
  • św. Toma (Thomais),
  • św. Pretextat,
  • św. Lambert,
  • św. Jan,
  • św. Bernard z Tiron,
  • św. Benedykt,
  • bł. Piotr González Telmi,
  • św. Lidvina,
  • bł. Izabela Calduch Rovira

Liturgia na dzień 2023-04-14:

Pierwsze czytanie

Dz 4, 1-12
Czytanie z Dziejów Apostolskich

Gdy Piotr i Jan przemawiali do ludu, po uzdrowieniu chromego, podeszli do nich kapłani i dowódca straży świątynnej oraz saduceusze oburzeni, że nauczają lud i głoszą zmartwychwstanie umarłych w Jezusie. Zatrzymali ich i oddali pod straż aż do następnego dnia, bo już był wieczór. A wielu z tych, którzy słyszeli naukę, uwierzyło. Liczba mężczyzn sięgała pięciu tysięcy.

Następnego dnia zebrali się ich przełożeni i starsi, i uczeni w Jeruzalem: arcykapłan Annasz, Kajfasz, Jan, Aleksander i ilu ich było z rodu arcykapłańskiego. Postawiwszy ich pośrodku, pytali: «Czyją mocą albo w czyim imieniu uczyniliście to?»

Wtedy Piotr napełniony Duchem Świętym powiedział do nich: «Przełożeni ludu i starsi! Jeżeli przesłuchujecie nas dzisiaj w sprawie dobrodziejstwa, dzięki któremu chory człowiek odzyskał zdrowie, to niech będzie wiadomo wam wszystkim i całemu ludowi Izraela, że w imię Jezusa Chrystusa Nazarejczyka – którego wy ukrzyżowaliście, a którego Bóg wskrzesił z martwych – że dzięki Niemu ten człowiek stanął przed wami zdrowy.

On jest kamieniem odrzuconym przez was budujących, tym, który stał się głowicą węgła. I nie ma w żadnym innym zbawienia, gdyż nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, przez które moglibyśmy być zbawieni».

Psalm responsoryjny

Ps 118
Psalm (Ps 118 (117), 1b-2 i 4. 22-24. 25-27a (R.: por. 22))

Kamień wzgardzony stał się fundamentem
Albo: Alleluja

Dziękujcie Panu, bo jest dobry, *
bo Jego łaska trwa na wieki.
Niech dom Izraela głosi: †
«Jego łaska na wieki». *
Niech wyznawcy Pana głoszą: «Jego łaska na wieki».

Kamień wzgardzony stał się fundamentem
Albo: Alleluja

Kamień odrzucony przez budujących †
stał się kamieniem węgielnym. *
Stało się to przez Pana i cudem jest w naszych oczach.
Oto dzień, który Pan uczynił, *
radujmy się nim i weselmy.

Kamień wzgardzony stał się fundamentem
Albo: Alleluja

O Panie, Ty nas wybaw, *
pomyślność daj nam, o Panie!
Błogosławiony, który przybywa w imię Pańskie, †
błogosławimy wam z Pańskiego domu. *
Pan jest Bogiem i daje nam światło.

Kamień wzgardzony stał się fundamentem
Albo: Alleluja

Można odmawiać sekwencję: Niech w święto radosne Paschalnej Ofiary

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Ps 118 (117), 24
Alleluja, alleluja, alleluja

Oto dzień, który Pan uczynił,
radujmy się nim i weselmy.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

J 21, 1-14
Słowa Ewangelii według Świętego Jana

Jezus znowu ukazał się nad Jeziorem Tyberiadzkim. A ukazał się w ten sposób: Byli razem Szymon Piotr, Tomasz, zwany Didymos, Natanael z Kany Galilejskiej, synowie Zebedeusza oraz dwaj inni z Jego uczniów. Szymon Piotr powiedział do nich: «Idę łowić ryby». Odpowiedzieli mu: «Idziemy i my z tobą». Wyszli więc i wsiedli do łodzi, ale tej nocy nic nie ułowili.

A gdy ranek zaświtał, Jezus stanął na brzegu. Jednakże uczniowie nie wiedzieli, że to był Jezus.

A Jezus rzekł do nich: «Dzieci, macie coś do jedzenia?»

Odpowiedzieli Mu: «Nie».

On rzekł do nich: «Zarzućcie sieć po prawej stronie łodzi, a znajdziecie». Zarzucili więc i z powodu mnóstwa ryb nie mogli jej wyciągnąć.

Powiedział więc do Piotra ów uczeń, którego Jezus miłował: «To jest Pan!» Szymon Piotr, usłyszawszy, że to jest Pan, przywdział na siebie wierzchnią szatę – był bowiem prawie nagi – i rzucił się wpław do jeziora. Pozostali uczniowie przypłynęli łódką, ciągnąc za sobą sieć z rybami. Od brzegu bowiem nie było daleko – tylko około dwustu łokci.

A kiedy zeszli na ląd, ujrzeli rozłożone ognisko, a na nim ułożoną rybę oraz chleb. Rzekł do nich Jezus: «Przynieście jeszcze ryb, które teraz złowiliście». Poszedł Szymon Piotr i wyciągnął na brzeg sieć pełną wielkich ryb w liczbie stu pięćdziesięciu trzech. A pomimo tak wielkiej ilości sieć nie rozerwała się. Rzekł do nich Jezus: «Chodźcie, posilcie się!» Żaden z uczniów nie odważył się zadać Mu pytania: «Kto Ty jesteś?», bo wiedzieli, że to jest Pan. A Jezus przyszedł, wziął chleb i podał im – podobnie i rybę.

To już trzeci raz Jezus ukazał się uczniom od chwili, gdy zmartwychwstał.

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Nauczyciel

ks. Bartłomiej Kuźnik ks. Bartłomiej Kuźnik

Nauczyciel   Pixabay.com, CC0

W pewnym liceum zaczął pracować nowy nauczyciel. Świeżo, prosto po studiach, żona, córeczka. Człowiek pełen zapału, otwarty na młodzież. Taki, któremu zależy. Taki, co to na lekcje nosi jeszcze więcej pomocy dydaktycznych niż sam waży. Po jakimś czasie postanowił przygotować ze swoją klasą sztukę – charytatywny cel, szansa pracy ze sceną dla nieśmiałych, okazja do integracji zaproszonych rodziców. Chętnych powoli przybywało. Prace nad przedstawieniem nabierały tempa. 

Wtedy wśród uczniów uaktywnił się przywódczy i znany z trudnego charakteru typek. Postanowił rozbić to wszystko z zemsty za negatywne oceny, jego zdaniem niesprawiedliwe. Zaczął więc knuć intrygę wciągając w nią kolejnych uczniów. Robił to inteligentnie, stopniowo, od kłamstwa do kłamstwa, od obmowy do odmowy. 

Jego plan był wyrafinowany, perfidny, okropny – wszyscy, których w to wciągnął mieli udawać zaangażowanie w sztukę do samego końca, ale w dniu premiery po prostu nie przyjść. I tak się stało. Gdy na widownię wchodzili pierwsi goście, za kurtyną było już wiadomo, że przyszła tylko połowa aktorów, a druga nie odbiera telefonów. W wielkim stresie i przy paraliżu scenariusza wyrecytowano tylko fragmenty. 

Nikt potem oczywiście nie pisał o cichych łzach nauczyciela, o zapłakanych twarzach niewinnych uczniów. W internetowych komentarzach rozpisywano się za to na wszystkie strony o pedagogicznej porażce młodego wychowawcy, o defektach jego spostrzegawczości, o braku kontaktu z młodymi. Oskarżony szybko dowiedział się kto i dlaczego za tym stoi. 

Najważniejsze stanie się jednak dopiero na ich pierwszej wspólnej lekcji w poniedziałek. Po sprawdzeniu obecności nauczyciel wyjął z tekturowego pudełka pachnący sernik i zaczął częstować klasę. Wszystkich. Także tych, którzy go opuścili i wystawili na obśmianie.  

Kładąc kolejne kawałki ciasta na tekturowe talerzyki mówił: „Dzieci, to jest specjał żony. Upiekła wczoraj. Smacznego… Ma ktoś może chusteczki, bo zapomniałem zabrać serwetek? O, super, dzięki! Podaj tam do tyłu. Wszyscy wszystko mają? Ok. ...Dziś tylko 5 stopni no nie? Ciężko się tej wiośnie przebić. ...Jeśli też coś smacznego w plecakach macie to się dzielcie śmiało. Poświętujmy to, co się udało, bo najlepsze przecież przed nami”.

I żaden z uczniów nie odważył się zadać mu pytania o spektakl, ponieważ zrozumieli, że mają przed sobą kogoś, kto ich naprawdę kocha.