24
lipca
poniedziałek
Wspomnienie św. Kingi, dziewicy
Rok liturgiczny: A/I
Pierwsze czytanie:
Wj 14, 5-9. 10-18
Psalm responsoryjny:
Wj 15, 1-2. 3-4. 5-6
Werset przed Ewangelią:
Ps 95 (94), 8a. 7d
Ewangelia:
Mt 12, 38-42

Patroni:

  • św. Sarbeliusz {Józef} Makhlúf (Szarbel),
  • św. Krystyna,
  • św. Wiktoryn,
  • św. Fantinus,
  • św. Eufrazja,
  • św. Deklan,
  • św. Sigolena,
  • św. Borys i Gleb,
  • św. Balduinus,
  • bł. Krystyna Cudotwórczyni,
  • św. Kinga lub Kunegunda,
  • bł. Jan Tavelli z Tossignano,
  • św. Trzech magów,
  • bł. Antoni Torriani,
  • bł. Ludwika,
  • bł. Mikołaj Garlick, Robert Ludlam i Ryszard Simpson ,
  • bł. Józef Lambton,
  • św. Jan Boste,
  • bł. Modestinus od Jezusa i Maryi {Dominik} Mazzarello,
  • bł. Maria a Columna od św. Franciszka Borgia {Iacoba} Martínez García, Teresa od Dzieciątka Jezus {Eusebia} García García i Maria Angela od św. Józefa o {Marciana} Voltierra Tordesillas ,
  • bł. Maria a Mercede Prat,
  • bł. Ksawery Bordas Piferer

Liturgia na dzień 2023-07-24:

Pierwsze czytanie

Wj 14, 5-9. 10-18
Czytanie z Księgi Wyjścia

Gdy doniesiono królowi egipskiemu o ucieczce ludu, zmieniło się usposobienie faraona i jego sług względem niego i rzekli: «Cóż uczyniliśmy, pozwalając Izraelowi porzucić u nas służbę?» Rozkazał wówczas faraon zaprzęgać swoje rydwany i zabrał ludzi swoich z sobą. Wziął sześćset rydwanów wyborowych oraz wszystkie inne rydwany egipskie, a na każdym z nich byli dzielni wojownicy.

Pan uczynił upartym serce faraona, króla egipskiego, który urządził pościg za Izraelitami. Ci jednak wyszli swobodnie. Egipcjanie więc ścigali ich i dopędzili obozujących nad morzem.

A gdy się przybliżył faraon, Izraelici podnieśli oczy i ujrzawszy, że Egipcjanie ciągną za nimi, ogromnie się przerazili. Izraelici podnieśli głośne wołanie do Pana. Rzekli do Mojżesza: «Czyż brakowało grobów w Egipcie, że nas tu przyprowadziłeś, abyśmy pomarli na pustyni? Cóż uczyniłeś nam przez to, że wyprowadziłeś nas z Egiptu? Czyż nie mówiliśmy ci wyraźnie w Egipcie: Zostaw nas w spokoju, chcemy służyć Egipcjanom? Lepiej bowiem nam było służyć im, niż umierać na tej pustyni».

Mojżesz odpowiedział ludowi: «Nie bójcie się! Pozostańcie na swoim miejscu, a zobaczycie zbawienie od Pana, jakie zgotuje nam dzisiaj. Egipcjan bowiem, których widzicie teraz, nie będziecie już nigdy oglądać. Pan będzie walczył za was, a wy pozostaniecie spokojni».

Pan rzekł do Mojżesza: «Czemu głośno wołasz do Mnie? Powiedz Izraelitom, niech ruszają w drogę. Ty zaś podnieś swą laskę i wyciągnij rękę nad morze, i rozdziel je na dwoje, a wejdą Izraelici w środek morza na suchą ziemię. Ja natomiast uczynię upartymi serca Egipcjan, tak że pójdą za nimi. Wtedy okażę moją potęgę wobec faraona, całego wojska jego, rydwanów i wszystkich jego jeźdźców. A gdy okażę moją potęgę wobec faraona, jego rydwanów i jeźdźców, wtedy poznają Egipcjanie, że Ja jestem Pan».

Psalm responsoryjny

Wj 15, 1-2. 3-4. 5-6
Wj 15, 1b-2c. 3-4. 5-6 (R.: por. 1bc)

Śpiewajmy Panu, który moc okazał

Zaśpiewam na cześć Pana, który okrył się sławą, *
gdy konia i jeźdźca pogrążył w morskiej toni.
Pan jest moją mocą i źródłem męstwa, †
Jemu zawdzięczam moje ocalenie. *
On Bogiem moim, uwielbiać Go będę.

Śpiewajmy Panu, który moc okazał

Pan, wojownik potężny, *
«Ten, który jest», brzmi Jego imię.
Rzucił w morze rydwany faraona i wojsko jego, *
wybrani wodzowie legli w Morzu Czerwonym.

Śpiewajmy Panu, który moc okazał

Przepaści ich ogarnęły, *
jak głaz runęli w głębinę.
Uwielbiona jest potęga prawicy Twej, Panie, *
prawica Twa, o Panie, starła nieprzyjaciół.

Śpiewajmy Panu, który moc okazał

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Ps 95 (94), 8a. 7d
Alleluja, alleluja, alleluja

Nie zatwardzajcie dzisiaj serc waszych,
lecz słuchajcie głosu Pańskiego.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mt 12, 38-42
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Niektórzy z uczonych w Piśmie i faryzeuszów rzekli do Jezusa: «Nauczycielu, chcielibyśmy zobaczyć jakiś znak od Ciebie». Lecz On im odpowiedział:

«Plemię przewrotne i wiarołomne żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku proroka Jonasza. Albowiem jak Jonasz był trzy dni i trzy noce we wnętrznościach wielkiej ryby, tak Syn Człowieczy będzie trzy dni i trzy noce w łonie ziemi.

Ludzie z Niniwy powstaną na sądzie przeciw temu plemieniu i potępią je, ponieważ oni wskutek nawoływania Jonasza się nawrócili; a oto tu jest coś więcej niż Jonasz.

Królowa z południa powstanie na sądzie przeciw temu plemieniu i potępi je; ponieważ ona z krańców ziemi przybyła słuchać mądrości Salomona, a oto tu jest coś więcej niż Salomon».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Bez wiary i cuda nie przekonają

ks. Michał Kwitliński ks. Michał Kwitliński

Bez wiary i cuda nie przekonają  

Pan Jezus uczynił wiele cudów, które były znakami Jego boskiej mocy. Co Mu przeszkadzało uczynić kolejny, aby udowodnić wątpiącym faryzeuszom, kim jest? Uczyni przecież jeszcze wiele znaków, a wśród nich będą cuda rozmnożenia chleba czy, najbardziej szokujący, wskrzeszenie Łazarza. 

Przede wszystkim, Chrystus nie czyni cudów „na żądanie”. Owszem, uzdrawia na prośbę tych, którzy mają wiarę, ufają w Jego boską moc i proszą. Ale postawa proszących jest inna niż faryzeuszy. Oni potrzebują miłosierdzia, bo cierpią. Faryzeusze swoim żądaniem pokazują raczej brak wiary, a miłosierdzia Bożego nie potrzebują, wszak o własnych siłach osiągnęli doskonałość. Dziś też wielu ludzi oczekuje znaków, jakiś spektakularnych wydarzeń, którymi Bóg udowodniłby swoje istnienie.. Tym samym nie zauważają już, że przyroda jest sama w sobie znakiem Bożej potęgi i dobroci. Inni chcą dowodów na istnienie Boga w oparciu o nauki przyrodnicze. Tak jakby metoda naukowa, oparta na matematyce, była jedyna formą ludzkiego poznania. Cud mógłby być dla nich znakiem, że istnieje coś poza przyrodą. Ale sceptyk zawsze odpowie: „to nie cud, tylko nowa nieznana energia, która kiedyś nauka opisze i sklasyfikuje”. Natura wyjaśnia wszystko, wystarczy ją dobrze zbadać. Miłosierdzia od Boga też nie trzeba, wystarczy, żebyśmy się lepiej zorganizowali i inwestowali więcej np. w medycynę.

Przy takim podejściu nie sposób jest zobaczyć ani znaków, ani Boga, który je sprawia. Na rozumowe argumenty na rzecz istnienia Boga, a jest ich wiele, można dać zawsze odpowiedź negatywną, również w oparciu o rozum. Bo ludzki rozum, choć jest darem od Boga i umożliwia poznanie Jego i świata, nie jest instrumentem doskonałym. Nie jest Bogiem. Może pomóc, jest niezbędny na drodze wiary, czasem na początku, czasem w jej trakcie. Ale spotkanie z Bogiem nie jest spotkaniem z ideą lecz z Osobą. Faryzeusze zobaczyli wiele cudów. Część uwierzyła, część nie. Reakcją Sanhedrynu na wskrzeszenie Łazarza była decyzja, aby również i jego zamordować…

Żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku proroka Jonasza. Choć Jezus dokonał wielu cudów, to miały one charakter pomocniczy, wzmacniały siłę Jego słów i miały pomóc w przyjęciu znaku najważniejszego – Jego śmierci i zmartwychwstania. Nauczyciel pokazuje nam, na czym mamy się skupić. Na cudzie, który nie polegał na chwilowym zawieszeniu praw natury, ale odwraca zupełnie logikę grzechu i śmierci. Całkowicie niewinny, Bóg-człowiek, umierając z rąk ludzi, uwalnia nas od grzechu i śmierci. To nie jest uzdrowienie niewidomego, który i tak kiedyś zamknie oczy na zawsze. To nie jest rozmnożenie chleba, po którym i tak znów świadkowie będą głodni. To nie jest wskrzeszenie Łazarza, który kiedyś i tak umrze. To jest cud otwarcia przed nami możliwości życia wiecznego. Na tym mamy się skupić.

Wielu świętych nigdy w swym życiu nie doświadczyło żadnego cudu, w znaczeniu działania Boga ponad prawami przyrody. Owszem, widzieli w swym życiu liczne znaki Bożego działania i na nie odpowiadali. Ale nie oczekiwali niczego nadzwyczajnego. Wystarczyła wiara w cuda opisane w Ewangelii, ale przede wszystkim – cud wcielenia i zmartwychwstania. Wiara, która sprawia, że żyli w ciągłym kontakcie z żywym Jezusem. My również, gdy ogarnia nas pragnienie niezwykłych znaków Bożego działania albo też zwątpienie, że ich nie widzimy, zwróćmy się do Niego w prostej, pokornej modlitwie. Spotkajmy Go jako lekarza duszy w sakramencie pokuty, przyjmijmy w sakramencie Eucharystii.