2
sierpnia
środa
Dzień Powszedni albo wspomnienie św. Euzebiusza z Vercelii, biskupa albo wspomnienie św. Piotra Juliani Eymarda, prezbitera
Rok liturgiczny: A/I
Pierwsze czytanie:
Wj 34, 29-35
Psalm responsoryjny:
Ps 99
Werset przed Ewangelią:
J 15, 15b
Ewangelia:
Mt 13, 44-46

Patroni:

  • św. Euzebiusz,
  • św. Piotr Julian Eymard,
  • św. Rutilius,
  • św. Stefan I,
  • św. Centolla,
  • św. Maksym,
  • św. Serenus,
  • św. Betharius,
  • św. Piotr,
  • bł. Joanna,
  • bł. Filip od Jezusa Munárriz Azcona, Jan Díaz Nosti i Leoncjusz Pérez Ramos ,
  • bł. Zefiryn Giménez Malla,
  • bł. Franciszek Calvo Burillo,
  • bł. Franciszek Tomás Serer,
  • bł. August Czartoryski

Liturgia na dzień 2023-08-02:

Pierwsze czytanie

Wj 34, 29-35
Czytanie z Księgi Wyjścia

Gdy Mojżesz zstępował z góry Synaj z dwiema tablicami Świadectwa w ręku, nie wiedział, że skóra na jego twarzy promieniała na skutek rozmowy z Panem. Gdy Aaron i Izraelici zobaczyli Mojżesza z dala i ujrzeli, że skóra na jego twarzy promienieje, bali się zbliżyć do niego. A gdy Mojżesz ich przywołał, Aaron i wszyscy przywódcy zgromadzenia przyszli do niego, i Mojżesz rozmawiał z nimi. Potem przyszli także Izraelici, a on nakazał im wszystko, co Pan mu powiedział na górze Synaj.

Gdy Mojżesz zakończył z nimi rozmowę, nałożył zasłonę na twarz. Ilekroć Mojżesz wchodził przed oblicze Pana na rozmowę z Nim, zdejmował zasłonę aż do wyjścia. Gdy zaś wychodził, mówił Izraelitom to, co mu Pan rozkazał. I wtedy to Izraelici mogli widzieć twarz Mojżesza, że promienieje skóra na twarzy Mojżesza. A Mojżesz znów nakładał zasłonę na twarz, póki nie wszedł na rozmowę z Panem.

Psalm responsoryjny

Ps 99
Psalm (Ps 99 (98), 5-6. 7 i 9 (R.: por. 9c)

Jesteś najświętszy, Boże nasz i Panie

Wysławiajcie Pana, naszego Boga, *
padajcie przed podnóżkiem stóp Jego, bo On jest święty.
Wśród Jego kapłanów są Mojżesz, Aaron i Samuel †
wśród tych, którzy wzywali Jego imienia, *
wzywali Pana, a On ich wysłuchał.

Jesteś najświętszy, Boże nasz i Panie

Przemawiał do nich w słupie obłoku, *
a oni strzegli przykazań i prawa, które im nadał.
Wysławiajcie Pana, Boga naszego, †
pokłon oddajcie Jego świętej górze, *
bo Pan nasz i Bóg jest święty.

Jesteś najświętszy, Boże nasz i Panie

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

J 15, 15b
Alleluja, alleluja, alleluja

Nazwałem was przyjaciółmi,
albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mt 13, 44-46
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus opowiedział tłumom taką przypowieść:

«Królestwo niebieskie podobne jest do skarbu ukrytego w roli. Znalazł go pewien człowiek i ukrył ponownie. Uradowany poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił tę rolę.

Dalej, podobne jest królestwo niebieskie do kupca poszukującego pięknych pereł. Gdy znalazł jedną drogocenną perłę, poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił ją».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Nadzieja na dar

ks. Tomasz Jaklewicz ks. Tomasz Jaklewicz

Nadzieja na dar  

W obu przypowieściach z dzisiejszej Ewangelii mowa jest o niespodziewanym odkryciu. Skarb i perła pojawiają się w sposób zaskakujący. Przychodzą jako dar, jako niespodzianka. Tak właśnie przychodzi Bóg. Jako DAR. On sam wybiera czas i miejsce swojego objawienia. Owszem można i trzeba szukać szczęścia, ale ono ostatecznie nie jest owocem naszych wysiłków czy pomysłów. Bóg obdarza nas łaską w sposób całkowicie zaskakujący, przewyższający wszelkie oczekiwania i prognozy. Druga strona medalu jest taka, że obaj szczęśliwi odkrywcy z przypowieści nie byli bezczynni. Wyszli z domu, podjęli działanie. Jeden poszedł do pracy na roli, drugi wyruszył na poszukiwanie pereł. Daru należy więc oczekiwać nie z założonymi rękami, ale szukać go aktywnie i wytrwale. Nie tracić nadziei. Nie zwątpić, że najlepsze wciąż przed nami.

Stajemy się dziś coraz bardziej ślepi i głusi na Boga, dlatego, że nie czujemy się obdarowani. Nie chcemy odkrywać skarbów, wolimy się ich dorabiać, chcemy je wytwarzać. Nie szukamy pereł, wolimy je produkować w naszych laboratoriach. To, co wykracza poza nasze ludzkie możliwości, wydaje się nierealne, niemożliwe. Człowiek jako miara wszechrzeczy staje się zamknięty na Boże skarby. Nie chce zbawienia, szczęścia od Boga, chce sam siebie zbawić. Sam buduje swój raj, swoje szczęście.

Przypowieści o skarbie i o perle łączy to, że obaj odkrywcy sprzedali wszystko, co posiadali, aby skoncentrować się na jednej, bezcennej wartości. Można powiedzieć, że zainwestowali, postawili wszystko na jedną kartę. Wierzyć to znaczy postawić na Boga, zainwestować w Niego swoje życie, czas, reputację, siły, zdolności. To szaleństwo, zauroczenie, brawura? Trochę tak, ale także rozsądek. No bo jeśli Bóg jest Najwyższym Dobrem, to czego mi jeszcze potrzeba do szczęścia? Święty Paweł pisze: „Wszystko uznaję za stratę ze względu na najwyższą wartość poznania Chrystusa Jezusa, Pana mojego. Dla Niego wyzułem się ze wszystkiego i uznaję to za śmieci, bylebym pozyskał Chrystusa” (Flp 3,8). Aby przyjąć dar trzeba wyciągnąć otwarte ręce, a nasze dłonie bywają kurczowo zaciśnięte. Trzymamy w nich sznurki, które pociągamy. Karty kredytowe, komputerowe myszki, smartfony, kierownice, stery, klawiatury, zabawki. Czy potrafimy wypuścić to wszystko z ręki? Nawrócenie to wymiana świecidełek na światło, półprawdy na pełnię prawdy, to zamiana perełek na wielką perłę, miłostek na miłość. Oddać wszystkie ludzkie zależności, stać się wolnym po to, aby uznać tę jedną jedyną zależność od Niego.

W głębi serca wszyscy marzymy o odnalezieniu skarbu, który sprawi, że niczego więcej już nam nie będzie trzeba. Chcemy tej jednej jedynej miłości. Wielkiego szczęścia. Ale ponieważ wątpimy w istnienie tej miłości i tego szczęścia, boimy się utracić namiastek, których dorobiliśmy się żyjąc, pracując, walcząc, mniej lub bardziej uczciwie. Wiara oznacza nadzieję na wielki DAR. On jest. Gdzieś blisko mnie. Nadejdzie czas, gdy go znajdę.