8
sierpnia
wtorek
Wspomnienie św. Dominika, prezbitera
Rok liturgiczny: A/I
Pierwsze czytanie:
Lb 12, 1-13
Psalm responsoryjny:
Ps 51
Werset przed Ewangelią:
J 1, 49b
Ewangelia:
Mt 14, 22-36

Patroni:

Liturgia na dzień 2023-08-08:

Pierwsze czytanie

Lb 12, 1-13
Czytanie z Księgi Liczb

Miriam i Aaron mówili źle o Mojżeszu z powodu Kuszytki, którą wziął za żonę. Rzeczywiście bowiem wziął za żonę Kuszytkę. Mówili: «Czyż Pan mówił z samym tylko Mojżeszem? Czy nie mówił również z nami?» A Pan to usłyszał. Mojżesz zaś był człowiekiem bardzo skromnym, najskromniejszym ze wszystkich ludzi, jacy żyli na ziemi. I zwrócił się nagle Pan do Mojżesza, Aarona i Miriam: «Przyjdźcie wszyscy troje do Namiotu Spotkania».

I poszli wszyscy troje, a Pan zstąpił w słupie obłoku, zatrzymał się u wejścia do namiotu i zawołał na Aarona i Miriam. Gdy obydwoje podeszli, rzekł: «Słuchajcie słów moich: Jeśli jest u was prorok, objawię mu się przez widzenia, w snach będę mówił do niego. Lecz nie tak jest ze sługą moim, Mojżeszem. Uznany jest za wiernego w całym moim domu. Twarzą w twarz mówię do niego – w sposób jawny, a nie przez wyrazy ukryte. On też postać Pana ogląda. Czemu ośmielacie się źle mówić o moim słudze, o Mojżeszu?» I zapalił się gniew Pana przeciw nim. Odszedł Pan, a obłok oddalił się od namiotu, lecz oto Miriam stała się nagle biała jak śnieg od trądu.

Gdy Aaron do niej się zwrócił, spostrzegł, że była trędowata. Wtedy rzekł Aaron do Mojżesza: «Proszę, panie mój, nie karz nas za grzech, którego nierozważnie dopuściliśmy się i jesteśmy winni. Nie dopuść, by ona stała się jak martwy płód, który na pół zgniły wychodzi z łona swej matki». Wtedy Mojżesz błagał głośno Pana: «O Boże, spraw, proszę, by znowu stała się zdrowa».

Psalm responsoryjny

Ps 51
Psalm (Ps 51 (50), 3-4. 5-6b. 6c-7. 12-13 (R.: por. 3a))

Zmiłuj się, Panie, bo jesteśmy grzeszni

Zmiłuj się nade mną, Boże, w łaskawości swojej, *
w ogromie swej litości zgładź moją nieprawość.
Obmyj mnie zupełnie z mojej winy *
i oczyść mnie z grzechu mojego.

Zmiłuj się, Panie, bo jesteśmy grzeszni

Uznaję bowiem nieprawość moją, *
a grzech mój jest zawsze przede mną.
Przeciwko Tobie samemu zgrzeszyłem *
i uczyniłem, co złe jest przed Tobą.

Zmiłuj się, Panie, bo jesteśmy grzeszni

Abyś okazał się sprawiedliwy w swym wyroku *
i prawy w swoim sądzie.
Oto urodziłem się obciążony winą *
i jako grzesznika poczęła mnie matka.

Zmiłuj się, Panie, bo jesteśmy grzeszni

Stwórz, Boże, we mnie serce czyste *
i odnów we mnie moc ducha.
Nie odrzucaj mnie od swego oblicza *
i nie odbieraj mi świętego ducha swego.

Zmiłuj się, Panie, bo jesteśmy grzeszni

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

J 1, 49b
Alleluja, alleluja, alleluja

Nauczycielu, Ty jesteś Synem Bożym,
Ty jesteś Królem Izraela.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mt 14, 22-36
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Gdy tłum został nasycony, zaraz Jezus przynaglił uczniów, żeby wsiedli do łodzi i wyprzedzili Go na drugi brzeg, zanim odprawi tłumy. Gdy to uczynił, wyszedł sam jeden na górę, aby się modlić. Wieczór zapadł, a On sam tam przebywał.

Łódź zaś była już o wiele stadiów oddalona od brzegu, miotana falami, bo wiatr był przeciwny. Lecz o czwartej straży nocnej przyszedł do nich, krocząc po jeziorze. Uczniowie, zobaczywszy Go kroczącego po jeziorze, zlękli się, myśląc, że to zjawa, i ze strachu krzyknęli.

Jezus zaraz przemówił do nich: «Odwagi! To Ja jestem, nie bójcie się!»

Na to odezwał się Piotr: «Panie, jeśli to Ty jesteś, każ mi przyjść do siebie po wodzie!»

A On rzekł: «Przyjdź!» Piotr wyszedł z łodzi i krocząc po wodzie, podszedł do Jezusa. Lecz na widok silnego wiatru uląkł się i gdy zaczął tonąć, krzyknął: «Panie, ratuj mnie!»

Jezus natychmiast wyciągnął rękę i chwycił go, mówiąc: «Czemu zwątpiłeś, człowiecze małej wiary?»

Gdy wsiedli do łodzi, wiatr się uciszył. Ci zaś, którzy byli w łodzi, upadli przed Nim, mówiąc: «Prawdziwie jesteś Synem Bożym».

Gdy się przeprawili, przyszli do ziemi Genezaret. Ludzie miejscowi, poznawszy Go, posłali po całej tamtejszej okolicy i znieśli do Niego wszystkich chorych, prosząc, żeby ci przynajmniej frędzli Jego płaszcza mogli się dotknąć; a wszyscy, którzy się Go dotknęli, zostali uzdrowieni.

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Pożyteczni dla wiary

ks. Jarosław Tomaszewski ks. Jarosław Tomaszewski

Pożyteczni dla wiary   unsplash.com

W epokach prześladowania wiary albo powszechnego zwątpienia, Kościół gorączkowo szuka skutecznego narzędzia dla przeniesienia ducha ewangelii do kolejnego pokolenia chrześcijan. W roku 2022, wydawnictwo z Tyńca wprowadziło na polski rynek bezcenną i godną polecenia książkę pod tytułem: „Życie duchowe i modlitwa według Pisma Świętego i tradycji monastycznej”, napisaną przez francuską benedyktynkę Cécile Bruyére. Jest to jedna z nielicznych pozycji książkowych, które porządkują – bardzo zaburzoną dziś i uprawianą powierzchownie lub wcale – dziedzinę duchowości. Kto poczyta uważnie, wiele skorzysta. Dla przykładu, w siedemnastym rozdziale traktatu, siostra Bruyére precyzyjnie opisuje różnicę między dwoma zjawiskami duchowymi. Z jednej strony autorka umieszcza tak zwane łaski darmo dane, czyli nadzwyczajne charyzmaty lub proroctwa, a z drugiej łaskę uświęcającą – a więc cnoty, praktykę życia ewangelicznego czy sakramenty. Benedyktynka wyjaśnia, co może być szokiem dla większości współczesnych katolików, praktykujących dokładnie wspak, że prawdziwym sprawdzianem wiary nie są cuda ale integralne, spójne życie człowieka ochrzczonego. Proroctw, świateł lub subiektywnych przeżyć, owszem, nie należy lekceważyć, ale tak samo nie można ich przeceniać. Darów nadzwyczajnych bowiem Bóg czasem – dla własnego zamiaru – udziela nawet duszom grzesznym. To nie ci ludzie rozstrzygną o przyszłości Kościoła. Łaska uświęcająca zaś zostaje dana jedynie osobom ugruntowanym i oczyszczonym. I to od takich zależy w istocie trwałe rozkrzewianie wiary.

Mojżesz to główny bohater akcji w księdze Wyjścia, w księdze Liczb oraz Powtórzonego Prawa, choć tak naprawdę jego postać naznacza całą historię biblijną. Tak, bo w gruncie rzeczy nie jest on kolejnym z proroków – jest patriarchą. Jaka to różnica? Prorocy otrzymywali powołanie od Boga zazwyczaj do konkretnego dzieła i zadania oraz na ściśle określony czas. Patriarcha wchodzi na stałe w plan zbawienia i dla każdego pokolenia będzie ojcem wiary. Aaron i Miriam mogą więc przypisać sobie jakieś cuda i widzenia. Lecz Mojżesz został namaszczony inaczej (por. Lb 12, 7). W tym znaczeniu również, rybak Szymon, którego Chrystus w dzisiejszym fragmencie ewangelii, z rozmysłem uczynił Piotrem, to nie tylko jeden z apostołów. Piotr ma wziąć ojcowską odpowiedzialność za wiarę uczniów. Tylko on wychodzi z łodzi i doświadcza kroczenia po falach (por. Mt 14, 28). Kościół będzie stał na skale, a więc na wierze takich ojców duchowych jak Mojżesz, Piotr i kilku innych.

Mniej więcej do roku 1200, Dominik Guzman, dzisiejszy patron, jest jedynie zdolnym teologiem, kanonikiem katedry w Osmie, bystrym księdzem i w zasadzie nikim więcej. Po powrocie z pierwszej wyprawy misyjnej na Węgry, działa gorliwie wśród Waldensów i Albigensów. Sprawa zaognia się. Papież wysyła wojsko przeciwko heretykom, a ci w odwecie palą kościoły, plebanie i klasztory, negują dogmat o Trójcy Świętej albo bluźnią podczas składania ofiary Eucharystycznej. Na tle tak upiornego krajobrazu powstaje święty Dominik – ojciec wiary, zakonodawca. Odprawia od siebie zwerbowanych przypadkowo, skupionych na sensacji i przygodzie, cystersów oraz kapłanów diecezjalnych, którzy nie byli w stanie znieść umartwień, ubóstwa i upokorzenia. Pozostaje z Dominikiem mała grupa wypróbowanych, naprawdę żyjących duchowo i najlepiej wykształconych braci. To oni, w roku 1215, złożą na ręce Ojca pierwsze śluby, zakładając dominikanów.

Dalszy ciąg rozkrzewiania wiary zależy tak naprawdę od niewielkiej ilości katolików, którzy modlą się Ewangelią, poznają i przyjmują doktrynę, okazują czystą miłość Bogu i bliźniemu, aż po nieprzyjaciół, prowadzą swoje dzieci na głębię życia duchowego, nigdy nie zaniedbują sakramentów ani moralności oraz często w ukryciu, bez promocji, pozostają wierni swojemu powołaniu. Większość przylgnie do ludzkiej idei, do podniecających impulsów pierwszego nawrócenia, do poszukiwania cudów, kolorów na szybach czy wskrzeszeń. Zawsze dużo szumu, często mało pożytku. Do czego się skłaniasz? Grzebiesz na łatwej powierzchni, czy kopiesz do głębi chrześcijaństwa?