5
września
wtorek
XXII Tydzień zwykły
Rok liturgiczny: A/I
Pierwsze czytanie:
1 Tes 5, 1-6. 9-11
Psalm responsoryjny:
Ps 27
Werset przed Ewangelią:
Łk 7, 16
Ewangelia:
Łk 4, 31-37

Patroni:

  • św. Acontus, Nonnus, Herculan i Tauryn ,
  • św. Kwintus,
  • św. Urban, Teodor, Menedemus i towarz. ,
  • św. Bertinus,
  • św. Alpert,
  • bł. Jan Bonus z Siponto,
  • bł. Wilhelm Browne,
  • bł. Florencjusz Dumontet de Cardaillac,
  • św. Matka Teresa z Kalkuty

Liturgia na dzień 2023-09-05:

Pierwsze czytanie

1 Tes 5, 1-6. 9-11
Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Tesaloniczan

Nie potrzeba wam, bracia, pisać o czasach i chwilach, sami bowiem dokładnie wiecie, że dzień Pański przyjdzie tak jak złodziej w nocy.

Kiedy bowiem będą mówić: «Pokój i bezpieczeństwo» – tak niespodzianie przyjdzie na nich zagłada, jak bóle na brzemienną, i nie umkną. Ale wy, bracia, nie jesteście w ciemnościach, aby ów dzień miał was zaskoczyć jak złodziej. Wszyscy wy bowiem jesteście synami światłości i synami dnia. Nie jesteśmy synami nocy ani ciemności. Nie śpijmy przeto jak inni, ale czuwajmy i bądźmy trzeźwi. Ponieważ nie przeznaczył nas Bóg na to, abyśmy zasłużyli na gniew, ale na osiągnięcie zbawienia przez Pana naszego, Jezusa Chrystusa, który za nas umarł, abyśmy – żywi czy umarli – razem z Nim żyli. Dlatego zachęcajcie się wzajemnie i budujcie jedni drugich, jak to zresztą czynicie.

Psalm responsoryjny

Ps 27
Ps 27 (25), 1. 4. 13-14 (R.: por. 13)

W krainie życia ujrzę dobroć Boga.

Pan moim światłem i zbawieniem moim, *
kogo miałbym się lękać?
Pan obrońcą mego życia, *
przed kim miałbym czuć trwogę?

W krainie życia ujrzę dobroć Boga.

O jedno tylko proszę Pana, o to zabiegam, †
żebym mógł zawsze przebywać w Jego domu *
przez wszystkie dni życia.
Abym kosztował słodyczy Pana, *
stale się radował Jego świątynią.

W krainie życia ujrzę dobroć Boga.

Wierzę, że będę oglądał dobra Pana *
w krainie żyjących.
Oczekuj Pana, bądź mężny, *
nabierz odwagi i oczekuj Pana.

W krainie życia ujrzę dobroć Boga.

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Łk 7, 16
Alleluja, alleluja, alleluja

Wielki prorok powstał między nami
i Bóg nawiedził lud swój.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Łk 4, 31-37
Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Jezus udał się do Kafarnaum, miasta w Galilei, i tam nauczał w szabat. Zdumiewali się Jego nauką, gdyż słowo Jego było pełne mocy.

A był w synagodze człowiek, który miał w sobie ducha nieczystego. Zaczął on krzyczeć wniebogłosy: «Och, czego chcesz od nas, Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić? Wiem, kto jesteś: Święty Boga». Lecz Jezus rozkazał mu surowo: «Milcz i wyjdź z niego!» Wtedy zły duch rzucił go na środek i wyszedł z niego, nie wyrządzając mu żadnej szkody.

Wprawiło to wszystkich w zdumienie, i mówili między sobą: «Cóż to za słowo, że z władzą i mocą rozkazuje nawet duchom nieczystym, i wychodzą».

I wieść o Nim rozchodziła się wszędzie po okolicy.

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Potomkowie Logosu

ks. Jarosław Tomaszewski ks. Jarosław Tomaszewski

Potomkowie Logosu  

W bogatym katalogu genialnych komentarzy oraz interpretacji, jakie pozostawił po sobie Joseph Ratzinger, warto raz jeszcze powrócić do całkowicie nowego, odkrywczego opisu znaczenia Logosu dla pełnego przeżycia sensu chrześcijaństwa. Kardynał, również w latach swojego papiestwa, często nawiązuje do słynnego prologu z ewangelii Jana, w którym ukochany uczeń Jezusa opowiada tajemniczy poemat o Słowie. W oryginale greckim nazywa je właśnie Logosem – czyli rozumnym prapoczątkiem całej rzeczywistości, wyjaśnia Ratzinger, logiczną przyczyną wszystkiego, co istnieje oraz każdego, kto żyje. Natchnione wersety janowego prologu, w zdrowym nurcie tradycji, intuicyjnie przeniknęły w świat katolickiej pobożności, jako budulec do trzeciego wezwania z modlitwy Anioł Pański: a Słowo Ciałem się stało… Joseph Ratzinger uczy, aby odróżniać Logos, czyli odwieczne Słowo Boga, Chrystusa, drugą Osobę Trójcy, od słów Pisma Świętego, zapisanego i tłumaczonego na różne języki. Biblia to zwój pełen szacunku, ale Logos – Słowo Boże, to coś więcej, to rozumna materia świata. Stwórca stwarza wszystko logicznie, z przyczyną i celem, w należytym porządku. O ile więc znakiem łaski będzie sens, o tyle z powodu grzechu nastanie chaos – zamęt, przypadkowość, brak świadomości przyczyny i niedostrzeganie celu.

Często dziś w świat wysyła się ankiety z pytaniem: jakiego Kościoła byś chciał? Jeśli odpowiedzi udzielają ludzie nie praktykujący, z reguły ich wyobraźnia ulega pokusie bezpłodnego populizmu. Piszą, że nigdy jeszcze nie spotkali Kościoła ubogiego, przykucniętego na ulicy, że po co tyle budynków, dużo lepsze przecież byłoby czytanie ewangelii w duchu hipisów z lat sześćdziesiątych. Dla nich Chrystus niczym nie różni się w zasadzie od Boba Marleya. Jakież zdziwienie zatem budzi ich pierwsze spotkanie z katolicyzmem, który na wejście nie przypomina sentymentalnej impresji, jakby fantazyjnego pociągnięcia pędzlem po duchowym płótnie, ale jest duchowy i zarazem instytucjonalny. Układa jakieś własne przykazania, szczyci się z kilku dogmatów, zaprasza po dokument do kurii, w jednym ręku trzyma Pismo Święte, w drugim kodeks prawa zwanego kanonicznym, a nawet, o zgrozo, skupuje kamienice – na Caritas i na uniwersytety. A jednak autentyczna ewangelia to sprawność nadprzyrodzona i doczesna razem. Gdzie jest prawdziwa duchowość, jest też jej upraktycznienie. Tak samo Kościół, w pierwszym rzędzie będzie wartością duchową, która jednak dla skutecznego osiągnięcia celu, musi być zorganizowana, czyli instytucjonalna, logiczna. Zupełnie inaczej wyglądają sekty – odizolowane, tonące w mglistym mistycyzmie, chaotyczne.

Nie można myśleć tak, jak niektóre skrajne, pentekostalne wspólnoty – lekko i umownie osadzone na bazie chrześcijaństwa – że demonowi wystarczy podsunąć Pismo Święte pod nos, aby ujawnił się, wrzeszczał i toczył pianę z ust. Nic z tego. Już sama historia współczesności, dostarcza zbyt wielu argumentów na to, że szatan nie tylko potrafi czytać Biblię, ale zdobywa się nawet na układanie do niej komentarzy teologiczno-podobnych. Diabeł z dzisiejszej ewangelii nie wytrzymuje i atakuje Jezusa dlatego, że Pan przekazuje ludziom w synagodze uporządkowaną, zdrową, nieznaną dotąd naukę (por. Łk 4, 32-33). Celem sprzeciwu demona nie jest biblijny zwój, lecz wcielony Logos. Z tego powodu, w pierwszej lekturze, Paweł motywuje chrześcijan z Tesaloniki, do logicznego, porządnego sposobu istnienia (por. 1 Tes 5, 4-6). Wcale nie było to łatwe, bo właśnie wspólnota z tego greckiego miasta, była przesadnie skłonna do chaosu, do zabobonu, do irracjonalnego przekonania, że Pan szybko zakończy historię świata, więc nie warto się nad niczym wysilać.

Usiłuj być porządnym. Szanuj sprawdzone instytucje, w przeciwnym razie przypadkowość z dowolnością zaleją Kościół i świat. Dziś, w świecie przewrotnego populizmu, narazi cię to na kilka przykrości. Ale kiedy stary chaos wyzionie ducha, tylko logicznych ludzi będzie się szukać po to, by stan cywilizacji znów postawić na nogi.