11
września
poniedziałek
XXIII Tydzień zwykły
Rok liturgiczny: A/I
Pierwsze czytanie:
Kol 1, 24-29; 2,1-3
Psalm responsoryjny:
Ps 62
Werset przed Ewangelią:
J 10, 27
Ewangelia:
Łk 6, 6-11

Patroni:

  • św. Prot i Jacek (Hiacyntus),
  • św. Feliks i Regula,
  • św. Pafnucy,
  • św. Pacjens,
  • św. Sacerdos,
  • św. Daniel,
  • św. Emilian,
  • św. Adelfiusz,
  • św. Leudinus lub Bodo,
  • św. Eliasz Speleota,
  • bł. Kacper Koteda, Franciszek Takeya i Piotr Shichiemon ,
  • bł. Bonawentura z Barcinone {Michał} Gran,
  • bł. Franciszek Mayaudon,
  • św. Jan Gabriel Perboyre,
  • bł. Piotr z Alkantary {Wawrzyniec} ViIlanueva Larráyoz,
  • bł. Józef María Segura Penadés

Liturgia na dzień 2023-09-11:

Pierwsze czytanie

Kol 1, 24-29; 2,1-3
Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Kolosan

Bracia:

Teraz raduję się w cierpieniach za was i ze swej strony dopełniam niedostatki udręk Chrystusa w moim ciele dla dobra Jego Ciała, którym jest Kościół. Jego sługą stałem się z powodu zleconego mi wobec was Bożego włodarstwa: mam wypełnić posłannictwo głoszenia słowa Bożego.

Tajemnica ta, ukryta od wieków i pokoleń, została teraz objawiona Jego świętym, którym Bóg zechciał oznajmić, jakie jest bogactwo chwały tej tajemnicy pośród pogan. Jest nią Chrystus pośród was – nadzieja chwały. Jego to głosimy, upominając każdego człowieka i ucząc każdego człowieka z całą mądrością, aby każdego człowieka przedstawić jako doskonałego w Chrystusie. Po to właśnie się trudzę, walcząc Jego mocą, która potężnie działa we mnie.

Chcę bowiem, abyście wiedzieli, jak wielką walkę toczę o was, o tych, którzy są w Laodycei, i o tych wszystkich, którzy nie widzieli mnie osobiście, aby ich serca doznały pokrzepienia, aby przez miłość wyuczeni, osiągnęli pełnię zrozumienia, w całym jego bogactwie, i głębsze poznanie tajemnicy Boga – Chrystusa. W Nim wszystkie skarby mądrości i wiedzy są ukryte.

Psalm responsoryjny

Ps 62
Ps 62 (61), 6-7. 9 (R.: por. 7a)

Pan jest opoką i zbawieniem moim

Jedynie w Bogu szukaj spokoju, duszo moja, *
bo od Niego pochodzi moja nadzieja.
Tylko On jest opoką i zbawieniem moim, *
On moją twierdzą, więc się nie zachwieję.

Pan jest opoką i zbawieniem moim

W każdym czasie *
Jemu ufaj, narodzie.
Przed Nim wylejcie wasze serca, *
Bóg jest naszą ucieczką.

Pan jest opoką i zbawieniem moim

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

J 10, 27
Alleluja, alleluja, alleluja

Moje owce słuchają mego głosu,
Ja znam je, a one idą za Mną.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Łk 6, 6-11
Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

W szabat Jezus wszedł do synagogi i nauczał. A był tam człowiek, który miał uschłą prawą rękę. Uczeni zaś w Piśmie i faryzeusze śledzili Go, czy w szabat uzdrawia, żeby znaleźć powód do oskarżenia Go.

On wszakże znał ich myśli i rzekł do człowieka, który miał uschłą rękę: «Podnieś się i stań na środku!» Podniósł się i stanął.

Wtedy Jezus rzekł do nich: «Pytam was: Czy wolno w szabat czynić coś dobrego, czy coś złego, życie ocalić czy zniszczyć?»

I spojrzawszy dokoła po wszystkich, rzekł do niego: «Wyciągnij rękę!» Uczynił to, i jego ręka stała się znów zdrowa.

Oni zaś wpadli w szał i naradzali się między sobą, jak mają postąpić wobec Jezusa.

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Pycha odbiera rozum

ks. Michał Kwitliński ks. Michał Kwitliński

Pycha odbiera rozum   unsplash.com

Szukali powodu, żeby go oskarżyć. Oczywiście musieli mieć jakiś powód dla którego szukali powodu do oskarżenia. Może rzeczywiście byli przekonani, że Jezus robi coś złego, ale potrzebowali mieć dowody sądowe, chcieli więc złapać Go na gorącym uczynku. Ich zachowanie byłoby więc wynikiem błędu, nie złej woli. Niestety, to co dzieje się później wskazuje, że to nie było nieporozumienie. Oni działali w złej woli.

Inne wytłumaczenie zachowania uczonych w Piśmie to obawa o utratę swojej pozycji w społeczeństwie. Strach rodzi agresję. Trzeba jakoś unieszkodliwić rabbiego z Nazaretu. Ale to też nie wydaje się wystarczająca odpowiedź. Może nawet byłaby wygodna. „To nie mój problem, może ci którzy mają władzę w Kościele, biskupi, księża bywają podobni do faryzeuszy, niech oni medytują tę Ewangelię”. Jednak nie mamy podstaw, aby sądzić, że wszyscy faryzeusze i uczeni w Piśmie byli cynicznymi politykami jak Kajfasz.

Pan Jezus nie był wrogiem faryzeuszy, ani nikogo innego. Owszem, stawiał im wymagania większe niż ludowi, bo musieli wyjść z niektórych błędnych interpretacji Słowa Bożego, które sami stworzyli. Nieuczeni ludzie przyjmowali naukę Jezusa, nie musząc zmieniać wiele ze swoich teorii teologicznych i moralnych, bo ich wiedza była niewielka. Nie była to zresztą ani ich zasługa, ani wina, po prostu takie były realia. Dla faryzeuszy przyjęcie nauki Chrystusa  wymagało poważniejszej zmiany wewnętrznej, a przede wszystkim pokory. I chyba tu był główny problem, który może stać udziałem każdego z nas.

Pycha zaślepia. Faryzeusze czekali na Mesjasza z tą samą nadzieją co prości ludzie, a może i większą, bo wiedzieli więcej, byli oczytani w proroctwach. Znali Obietnicę, a jednak nie widzą, że On jest jej spełnieniem. Bo Bóg wypełnia to, co zapowiedział inaczej, niż sobie wyobrażali. Nie możemy z tego czynić zarzutu. Uczniowie Jezusa (wśród nich również wykształceni, jak św. Jan) też mieli błędne wyobrażenia o Mesjaszu i Pan Jezus ciągle musiał prostować ich myślenie. Ale oni przyjmowali z pokorą to, co mówił. Faryzeusze nie chcieli uznać błędu. 

Oni zaś wpadli w szał... Pycha odbiera rozum. Uczeni nie zauważają cudu, bo nie chcą go widzieć. Traktują działanie Pana Jezusa jako zwykłą pracę lekarza. Nie trzeba studiów medycznych, żeby zobaczyć, że to co się stało wykracza poza jakąkolwiek sztukę lekarską. Co więcej, uczeni w Piśmie mieli wiedzę wystarczająca, aby rozeznać co jest cudem, a więc działaniem Boga ponad porządkiem naturalnym. Argument o naruszeniu szabatu jest absurdalny wobec Boga, który właśnie objawia swoje miłosierdzie. Mogli nie widzieć jeszcze w Panu Jezusie Boga, ale powinni byli dostrzec w cudzie działanie Najwyższego. 

Uczeni w Piśmie, mimo swej wiedzy teologicznej i prawniczej, nie rozumieli czym jest Prawo Boże i czemu służy szabat. Zasady moralne są ponadczasowe. Pan Jezus nie zmienia przykazania mówiącego o świętowaniu szabatu. Dziś nadal świętujemy szabat, choć jako dzień święty przyjmujemy niedzielę, dzień zmartwychwstania Pan Jezusa. Ale wszystkie przykazania są konkretyzacją przykazania miłości i z niego wypływają. Szabat miał chronić prawo człowieka do oddawania czci Bogu i odpoczynku, którego wymaga jego natura i godność. 

Abyśmy rzeczywiście mogli żyć według przykazań, musimy rozumieć sens prawa moralnego. Nie wolno nam go interpretować po swojemu (w gruncie rzeczy faryzeusze tak właśnie robili) ale według woli Tego, kto przykazania nam dał. Boga, który jest miłością.