17
września
niedziela
XXIV Tydzień zwykły
Rok liturgiczny: A/I
Pierwsze czytanie:
Syr 27,30;28,1-7
Psalm responsoryjny:
Ps 103
Drugie czytanie:
Rz 14,7-9
Werset przed Ewangelią:
J 13, 34
Ewangelia:
Mt 18,21-35

Patroni:

Liturgia na dzień 2023-09-17:

Pierwsze czytanie

Syr 27,30;28,1-7
Czytanie z Mądrości Syracha

Złość i gniew są obrzydliwościami, których trzyma się grzesznik.

Tego, kto się mści, spotka pomsta od Pana, On grzechy jego dokładnie zachowa w pamięci.

Odpuść przewinę bliźniemu, a wówczas, gdy błagać będziesz, zostaną ci odpuszczone grzechy.

Gdy człowiek żywi złość przeciw drugiemu, jakże u Pana szukać będzie uzdrowienia? Nie ma on miłosierdzia nad człowiekiem do siebie podobnym, jakże błagać będzie o odpuszczenie swoich własnych grzechów? Sam, będąc ciałem, trwa w nienawiści, któż więc zyska dla niego odpuszczenie grzechów? Pamiętaj o rzeczach ostatecznych i przestań nienawidzić – o rozkładzie ciała, o śmierci, i trzymaj się przykazań!

Pamiętaj o przykazaniach i nie miej w nienawiści bliźniego – o przymierzu Najwyższego, i daruj obrazę!

Psalm responsoryjny

Ps 103
Ps 103 (102), 1b-2. 3-4. 9-10. 11-12 (R.: por. 8a)
Pan jest łaskawy, pełen miłosierdzia

Błogosław, duszo moja, Pana, *
i wszystko, co jest we mnie, święte imię Jego.
Błogosław, duszo moja, Pana *
i nie zapominaj o wszystkich Jego dobrodziejstwach.

Pan jest łaskawy, pełen miłosierdzia

On odpuszcza wszystkie twoje winy *
i leczy wszystkie choroby.
On twoje życie ratuje od zguby, *
obdarza cię łaską i zmiłowaniem.

Pan jest łaskawy, pełen miłosierdzia

Nie zapamiętuje się w sporze, *
nie płonie gniewem na wieki.
Nie postępuje z nami według naszych grzechów *
ani według win naszych nam nie odpłaca.

Pan jest łaskawy, pełen miłosierdzia

Bo jak wysoko niebo wznosi się nad ziemią, *
tak wielka jest łaska Pana dla Jego czcicieli.
Jak odległy jest wschód od zachodu, *
tak daleko odsuwa od nas nasze winy.

Pan jest łaskawy, pełen miłosierdzia

Drugie czytanie

Rz 14,7-9
Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Rzymian

Bracia:

Nikt z nas nie żyje dla siebie i nikt nie umiera dla siebie: jeżeli bowiem żyjemy, żyjemy dla Pana; jeżeli zaś umieramy, umieramy dla Pana. I w życiu więc, i w śmierci należymy do Pana. Po to bowiem Chrystus umarł i powrócił do życia, by zapanować tak nad umarłymi, jak nad żywymi.

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

J 13, 34

Alleluja, alleluja, alleluja

Daję wam przykazanie nowe, abyście się wzajemnie miłowali,
tak jak Ja was umiłowałem.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mt 18,21-35
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Piotr podszedł do Jezusa i zapytał: «Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat zawini względem mnie? Czy aż siedem razy?»

Jezus mu odrzekł: «Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy.

Dlatego podobne jest królestwo niebieskie do króla, który chciał się rozliczyć ze swymi sługami. Gdy zaczął się rozliczać, przyprowadzono mu jednego, który był mu winien dziesięć tysięcy talentów. Ponieważ nie miał z czego ich oddać, pan kazał sprzedać go razem z żoną, dziećmi i całym jego mieniem, aby dług w ten sposób odzyskać.

Wtedy sługa padł mu do stóp i prosił go: „Panie, okaż mi cierpliwość, a wszystko ci oddam”. Pan ulitował się nad owym sługą, uwolnił go i dług mu darował.

Lecz gdy sługa ów wyszedł, spotkał jednego ze współsług, który mu był winien sto denarów. Chwycił go i zaczął dusić, mówiąc: „Oddaj, coś winien!” Jego współsługa padł przed nim i prosił go: „Okaż mi cierpliwość, a oddam tobie”. On jednak nie chciał, lecz poszedł i wtrącił go do więzienia, dopóki nie odda długu.

Współsłudzy jego, widząc, co się działo, bardzo się zasmucili. Poszli i opowiedzieli swemu panu wszystko, co zaszło.

Wtedy pan jego, wezwawszy go, rzekł mu: „Sługo niegodziwy! Darowałem ci cały ten dług, ponieważ mnie prosiłeś. Czyż więc i ty nie powinieneś był ulitować się nad swoim współsługą, jak ja ulitowałem się nad tobą?” I uniósłszy się gniewem, pan jego kazał wydać go katom, dopóki mu nie odda całego długu.

Podobnie uczyni wam Ojciec mój niebieski, jeżeli każdy z was nie przebaczy z serca swemu bratu».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Aż siedemdziesiąt siedem razy, czyli zawsze

ks. Marian Machinek MSF ks. Marian Machinek MSF

Aż siedemdziesiąt siedem razy, czyli zawsze  

Biorąc pod uwagę fakt, że w starożytności miara wagi, jaką był talent, oznaczała ponad trzydzieści kilogramów srebra lub złota, suma dziesięciu tysięcy talentów, jest niewyobrażalna: ponad trzysta ton cennego kruszcu! Jest to oczywiste, że żaden dłużnik nie byłby w stanie zwrócić takiej kwoty. Gospodarz z przypowieści Jezusa ma świadomość, że nigdy tej sumy nie odzyska. I gdy się wydaje, że sprawa jest przesądzona i że spokojne życie dłużnika właśnie się ostatecznie zakończyło, pojawia się coś absolutnie niespodziewanego, niezasłużonego i wręcz niewiarygodnego. Jego dług zostaje nie tylko nieco zmniejszony czy rozłożony na dogodne raty, ale całkowicie anulowany. Człowiek ten otrzymuje dosłownie nowe życie.

Czy ktoś, kto właśnie dowiedział się o swoim ułaskawieniu może być tak niemiłosierny wobec swojego współsługi, i to z powodu sumy, która w porównaniu z jego własnym długiem nie przypomina nawet napiwku? Przypowieść Jezusa pokazuje, że tak może być. Taka możliwość pobrzmiewa już w pytaniu Piotra, który jakby z pewnym ociąganiem, wręcz niedowierzaniem pyta, czy przebaczać winowajcy należy aż siedem razy (czyli kilkukrotnie). Zawsze (siedemdziesiąt siedem razy) należy to czynić, odpowiada Jezus. I dla ilustracji opowiada przypowieść o ułaskawionym dłużniku, która jest przypowieścią o Ojcu w niebie, litościwym dla każdego grzesznika.

Wiemy, jak trudne w praktyce może okazać się przebaczenie naszemu winowajcy. W swojej przypowieści Jezus pokazuje, skąd wziąć na to siłę. Kluczem jest uświadomienie sobie i dogłębne przeżycie faktu, że ja sam żyję z Bożego przebaczenia, z Bożej łaski. Jestem kimś, komu darowano niebotyczny dług grzechów. Jestem kimś, kto doznał miłosierdzia, nad kim Bóg ulitował się, chociaż w niczym nie zdołałem na to zasłużyć. Dopiero wtedy, gdy moja postawa przestanie być roszczeniowa, kiedy będę miał świadomość wagi moich grzechów i nie będę traktował Bożego miłosierdzia jako czegoś, co mi się należy, ale zawsze jako cudowny, niezasłużony dar, będę umiał spojrzeć na moich winowajców miłosiernym okiem. Skoro sam zostałem potraktowany tak wspaniale przez miłosiernego Ojca, czy miałbym okazać się niemiłosierny wobec bliźnich? Jeśli mimo wszystko takim jestem, czynię siebie samego niegodnym Bożego miłosierdzia (Mt 6, 15).