26
września
wtorek
Dzień Powszedni albo wspomnienie świętych męczenników Kosmy i Damiana albo wspomnienie świętych męczenników Wawrzyńca Ruiz i Towarzyszy
Rok liturgiczny: A/I
Pierwsze czytanie:
Ezd 6,7-8.12.14-20
Psalm responsoryjny:
Ps 122
Werset przed Ewangelią:
Łk 11, 28
Ewangelia:
Łk 8, 19-21

Patroni:

  • św. Kosma i Damian,
  • św. Gedeon,
  • św. Senator,
  • św. Euzebiusz,
  • św. Nil,
  • bł. Łucja z Caltagirone,
  • bł. Józef Maria Vidal Segú,
  • św. Teresa {Maria Wiktoria} Couderc,
  • bł. Kacper Stanggassinger,
  • bł. Maria od Ucieczki Grzesznych {Teresa} Rosat Balasch i Maria a Calvario {Józefa} Romero Clariana,
  • bł. Rafał Pardo Molina,
  • bł. Crescentia Valls Espí,
  • bł. Maria ab Oblivione Noguera Albelda,
  • bł. Bonawentura {Juliusz} Esteve Flors,
  • bł. Maria Jordá Botella,
  • bł. Leon {Emmanuel} Legua Martí,
  • bł. Alojzy Tezza

Liturgia na dzień 2023-09-26:

Pierwsze czytanie

Ezd 6,7-8.12.14-20
Czytanie z Księgi Ezdrasza

Król perski Dariusz napisał do namiestników prowincji położonej na wschód od Eufratu:

«Pozwólcie namiestnikowi Żydów i starszyźnie żydowskiej pracować nad tym domem Bożym. Niech odbudują ten dom Boży na dawnym miejscu. Wydaję rozporządzenie, jak macie się odnosić do owej starszyzny żydowskiej przy budowie tego domu Bożego, mianowicie: z dochodów królewskich, płynących z podatku Transeufratei, dokładnie i bez przerwy mają być owym mężom wypłacane koszty. Ja, Dariusz, wydałem ten rozkaz: niech będzie on dokładnie wykonany».

A starszyzna żydowska budowała z powodzeniem dzięki proroctwu Aggeusza, proroka, i Zachariasza, syna Iddo, i doprowadzili budowę do skutku, zgodnie z rozkazem Boga Izraela i z rozporządzeniem Cyrusa i Dariusza oraz Artakserksesa, króla perskiego. I dom ten był gotowy na dwudziesty trzeci dzień miesiąca Adar – był to rok szósty panowania króla Dariusza.

I Izraelici: kapłani, lewici i reszta wysiedleńców radośnie obchodzili poświęcenie tego domu Bożego. I na poświęcenie tego domu Bożego ofiarowali: sto cielców, dwieście baranów, czterysta jagniąt, a jako ofiarę przebłagalną za całego Izraela – dwanaście kozłów według liczby pokoleń izraelskich. I do służby Bożej w Jerozolimie ustanowili kapłanów według ich oddziałów, a lewitów według ich grup, zgodnie z przepisem księgi Mojżeszowej.

Czternastego dnia miesiąca pierwszego wysiedleńcy obchodzili Paschę. Lewici bowiem jak jeden mąż oczyścili się; wszyscy oni byli teraz czyści i zabili baranki na Paschę dla wszystkich wysiedleńców, dla braci swoich, kapłanów, i dla siebie.

Psalm responsoryjny

Ps 122
Ps 122 (121), 1b-2. 4-5 (R.: por. 1bc)
Idźmy z radością na spotkanie Pana
Albo: Alleluja

Ucieszyłem się, gdy mi powiedziano: *
«Pójdziemy do domu Pana».
Już stoją nasze stopy *
w twoich bramach, Jeruzalem.

Idźmy z radością na spotkanie Pana
Albo: Alleluja

Do niego wstępują pokolenia Pańskie, *
aby zgodnie z prawem Izraela wielbić imię Pana.
Tam ustawiono trony sędziowskie, *
trony domu Dawida.

Idźmy z radością na spotkanie Pana
Albo: Alleluja

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Łk 11, 28
Alleluja, alleluja, alleluja

Błogosławieni ci, którzy słuchają słowa Bożego
i zachowują je wiernie.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Łk 8, 19-21
Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Przyszli do Jezusa Jego Matka i bracia, lecz nie mogli dostać się do Niego z powodu tłumu.

Oznajmiono Mu: «Twoja Matka i bracia stoją na dworze i chcą się widzieć z Tobą».

Lecz On im odpowiedział: «Moją matką i moimi braćmi są ci, którzy słuchają słowa Bożego i wypełniają je».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Kościół przenośny

ks. Jarosław Tomaszewski ks. Jarosław Tomaszewski

Kościół przenośny  

W 1983 roku, kardynał Joseph Ratzinger poprowadził watykańskie rekolekcje wielkopostne dla kurii rzymskiej. Oczywiście, ich uczestnikiem numer jeden był papież Jan Paweł II. Ratzinger mówił wówczas między innymi: „Nazaret stanowi dla Kościoła nieprzemijające przesłanie. Nowe Przymierze nie zostało zainaugurowane ani w świątyni, ani na świętej górze, lecz w izdebce Dziewicy, w domu robotnika, w zapomnianej przez wszystkich miejscowości w Galilei pogan, po której nikt nie oczekiwał czegoś dobrego. Tutaj Kościół powinien zawsze odnajdywać swoje początki, tutaj wracać do zdrowia. Jeśli Nazaret nie pozostanie w nim żywą, doświadczaną rzeczywistością, Kościół nie potrafi dać adekwatnej odpowiedzi na bunt naszego wieku i przeciwstawić się zniewalającej mocy bogactwa”.

Budynki oraz instytucje kościelne, tak, czasem murszeją, ale sam Kościół nie. Jakiś czas temu, grupa pielgrzymów z Polski zawędrowała na Maltę. W dniu odwiedzin żeńskiego klasztoru kontemplacyjnego sióstr benedyktynek, drzwi otworzył pątnikom sympatyczny, uśmiechnięty starszy pan, który o tym miejscu zdawał się wiedzieć wszystko. Kościół mniszek, na pierwszy rzut oka, przypominał czasy znakomitej starożytności chrześcijańskiej. Ściany wyłożone złotymi relikwiami, ozdobne, ciężkie arrasy, srebrne świeczniki do sufitu i woskowe postaci świętych o naturalnych rozmiarach. W pewnej chwili ktoś z pątników, postawił starszemu panu pytanie: ile obecnie sióstr żyje w tym pięknym klasztorze? Z niezmiennie sympatycznym uśmiechem, pan odrzekł: jedna, ostatnia. Należy ufać, że samotne, ofiarowane Bogu życie, w nadzwyczajnych warunkach, zawiera w sobie heroiczne misterium sensu. Jednak w zwykłych przypadkach, siłą rzeczy nasuwa się pytanie, czy nie lepiej przenieść tę ostatnią siostrę do nowej wspólnoty, gdzie owocnie poprowadzi życie duchowe dalej, będzie widzieć inne twarze, nie popadnie w depresję i codziennie weźmie udział w pięknej liturgii, zgodnie z charyzmatem zgromadzenia? Zabytkowy budynek trzeba otoczyć materialną opieką, lecz nigdy wartość sakralnych monumentów w Kościele, nie może być wyższa od ceny za ubogą duszę.

Jezus w żadnym wypadku nie odnosi się z lekceważeniem do świątyni jerozolimskiej. Przeciwnie, szanuje jej mury i tradycje, spaceruje w krużgankach, tam naucza i modli się z Żydami. Jednocześnie jest w Chrystusie jakiś dystans do konsekrowanych ścian. Dla przykładu, do Samarytanki powie, że prawdziwi czciciele Boga będą oddawać Mu cześć w duchu i prawdzie. Potem ostro, z biczem w ręku, potraktuje świątynnych handlarzy, z ich lepkimi na pieniądz palcami. W rozważanym dzisiaj fragmencie ewangelii, Jezus zakłada Kościół przenośny, złożony z ludzi ubogich, modlących się gdzieś na czwartym, czy piątym dziedzińcu świątyni. Pan okazuje absolutną wolność wobec wszelkiego typu zakorzenienia się. Nie chce nawet mieć domu (por. Łk 8, 21). Chrystus nie gardzi stałością i nie jest wichrzycielem. Chodzi Mu tylko o całkowitą swobodę ruchów. Ciekawe, że efektownym wydarzeniem z pierwszego czytania na dziś, jest przyznanie Izraelitom prawa do wolności religijnej. Mogą wreszcie odbudować świątynię (por. Ezd 6, 7). Żydzi przystąpią jednak do sakralnych remontów bez paniki, bo czas niewoli to dowód, że Bóg zamieszkał w nich, nawet kiedy psalmy recytowali na walizkach. Świątynia to tylko narzędzie, a celem jest Tora.

Nie będziesz opłakiwał martwych struktur. Nie będziesz powtarzał utopijnego refrenu: za naszych czasów to – bo popadniesz w gorycz, kłamliwie sądząc, że jedno pokolenie było lepsze od drugiego. Jeśli jakaś instytucja wygasła, to znaczy, że albo uległa ludzkiej korupcji i wymaga oczyszczenia, albo sam Pan zdecydował o jej końcu, by powołać w to miejsce inne, może lepsze narzędzie rozkrzewiania wiary. Centralna pozycja w planie Boga nie została przyznana budynkom, kuriom albo instytucjom, lecz zbawieniu dusz. A Kościół wraca do zdrowia wtedy, gdy się urealnia.