31
października
wtorek
XXX Tydzień zwykły
Rok liturgiczny: A/I
Pierwsze czytanie:
Rz 8, 18-25
Psalm responsoryjny:
Ps 126 (125)
Werset przed Ewangelią:
Mt 11, 25
Ewangelia:
Łk 13,18-21

Patroni:

  • św. Epimachius Pelusiota,
  • św. Kwintyn,
  • św. Foillan,
  • św. Antonin,
  • św. Wolfgang,
  • św. Krzysztof z Romaniola,
  • bł. Tomasz Bellaci z Florencji,
  • bł. Dominik Collins,
  • św. Alfons Rodriguez,
  • bł. Leon Nowakowski

Liturgia na dzień 2023-10-31:

Pierwsze czytanie

Rz 8, 18-25
Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Rzymian

Bracia:

Sądzę, że cierpień teraźniejszych nie można stawiać na równi z chwałą, która ma się w nas objawić. Bo stworzenie z upragnieniem oczekuje objawienia się synów Bożych. Stworzenie bowiem zostało poddane marności – nie z własnej chęci, ale ze względu na Tego, który je poddał – w nadziei, że również i ono zostanie wyzwolone z niewoli zepsucia, by uczestniczyć w wolności i chwale dzieci Bożych.

Wiemy przecież, że całe stworzenie aż dotąd jęczy i wzdycha w bólach rodzenia. Lecz nie tylko ono, ale i my sami, którzy już posiadamy pierwsze dary Ducha, i my również całą istotą swoją wzdychamy, oczekując przybrania za synów – odkupienia naszego ciała. W nadziei bowiem już jesteśmy zbawieni. Nadzieja zaś, której spełnienie już się ogląda, nie jest nadzieją, bo jak można się jeszcze spodziewać tego, co się już ogląda? Jeżeli jednak nie oglądając, spodziewamy się czegoś, to z wytrwałością tego oczekujemy.

Psalm responsoryjny

Ps 126 (125)
Ps 126 (125), 1b-2b. 2c-3. 4-5. 6 (R.: por. 3a)

Pan Bóg uczynił wielkie rzeczy dla nas

Gdy Pan odmienił los Syjonu, *
wydawało się nam, że śnimy.
Usta nasze były pełne śmiechu, *
a język śpiewał z radości.

Pan Bóg uczynił wielkie rzeczy dla nas

Mówiono wtedy między narodami: *
«Wielkie rzeczy im Pan uczynił».
Pan uczynił nam wielkie rzeczy *
i radość nas ogarnęła.

Pan Bóg uczynił wielkie rzeczy dla nas

Odmień znowu nasz los, o Panie, *
jak odmieniasz strumienie na Południu.
Ci, którzy we łzach sieją, *
żąć będą w radości.

Pan Bóg uczynił wielkie rzeczy dla nas

Idą i płaczą, *
niosąc ziarno na zasiew,
lecz powrócą z radością, *
niosąc swoje snopy.

Pan Bóg uczynił wielkie rzeczy dla nas

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Mt 11, 25
Alleluja, alleluja, alleluja

Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi,
że tajemnice królestwa objawiłeś prostaczkom.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Łk 13,18-21
Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Jezus mówił: «Do czego podobne jest królestwo Boże i z czym mam je porównać? Podobne jest do ziarnka gorczycy, które ktoś wziął i posiał w swoim ogrodzie. Wyrosło i stało się wielkim drzewem, tak że ptaki podniebne zagnieździły się na jego gałęziach».

I mówił dalej: «Z czym mam porównać królestwo Boże? Podobne jest do zaczynu, który pewna kobieta wzięła i włożyła w trzy miary mąki, aż wszystko się zakwasiło».

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Spirala

ks. Jarosław Tomaszewski ks. Jarosław Tomaszewski

Spirala  

Tajemniczy, pozornie niespójny – z zamiarem wywołania w widzach intelektualnego niepokoju – scenariusz filmu „Spirala”, w reżyserii Krzysztofa Zanussiego, dochodzi w pewnej chwili do sceny z ordynatorem. Lekarz z zimnym spokojem, detalicznie, jakby kroił skalpelem bezwładne ciało rozpostarte na chirurgicznym stole, usiłuje opisać zjawisko agonii. Umieranie przedstawione jest pod postacią tępej siły. Dla postronnych śmierć to bezwład, zanik  ruchu fizycznej tkanki, a w konsekwencji pozbawienie człowieka jego życiowej mocy. Tymczasem filmowy medyk, którego mistrzowsko kreuje wybitny aktor Aleksander Bardini, ma odmienną wiedzę i doświadczenie. Tanatos beznamiętnie, ale przemożnie, konsumuje człowieka. Choćby osoba ludzka, w ciągu sześćdziesięciu, góra siedemdziesięciu lat doczesności, uzbierała sobie zapas imponujących tytułów, układów, aut i ogródków, w chwili agonii jest bezsilna. Połykana nieodpartą, prącą do przodu potęga, tak czy inaczej, prędzej lub później, wpada w gardło śmierci.

Nie przypadkiem, dokładnie w Pieśni nad pieśniami, biblijny mędrzec uczy, że śmierć jest potężna jak miłość. Ludziom łatwo jest pomylić te dwie moce. Ktoś niedojrzały, z całych sił szuka miłości, chce posmakować ust innego, jest głodny dotyku, przytulenia, lecz za zasłoną popędu nadzieje się bezwiednie na ostrze śmierci. Jedno z jąder ciemności współczesnego świata, podstępnie ukrywa się w zaniku umiejętnego rozróżniania między siłą pożądania, które zabija witalność, a siłą miłości, która rozmnaża życie. Eros i tanatos to dwie różne potęgi, o dwóch odmiennych skutkach.

Współcześnie wielu ludzi określa mianem kochania się akt seksualnej kompulsywności, przyjemności zmysłowej, która nie potrwa chyba dłużej niż kwadrans. Hedonizm, a więc obieranie za cel podniet cielesnych, to doświadczenie potężne, podniecające, wrzucające ciało osoby ludzkiej w przepaść konwulsji, ale jednak śmiertelne. Tylko prawdziwa miłość jest życiodajna. I jakże odmienna jest manifestacja jej potęgi.

Czy da się znaleźć jakieś kryterium odróżnienia siły miłości od siły pożądania? Bardzo łatwo. Pożądliwość nadyma ego, a miłość z niego opróżnia. Słowo Boga potężnie wstrząsa myśleniem rozumnego człowieka. Paweł apostoł definiuje ludzkie wnętrze za pomocą obrazu rodzącej kobiety (por. Rz 8, 22). Można wyobrazić sobie jej krzyk i konwulsje w momencie wydania na świat dziecka. To jest szczytowy ból miłości. Jej potężna siła dramatycznie szarpie ciałem kobiety, rani ją, ale walka porodu prowadzi do wydania na świat nowego życia.

Nie ma tu nic z tanatos, nie ma fatalnej, śmiertelnej, kompulsywnej potęgi pożądania, która tak samo – tylko dla zagłady – miota ciałem człowieka. W ewangelii Jezus doda coś jeszcze mocniejszego. Pan przywołuje obraz zasadzonego w ogrodzie ziarna (por. Łk 13, 19). Nocą i dniem, w chwilach skwaru oraz w porze ulewy, ziarno boleśnie pęka, by w końcu wydać z siebie owoc korzenia, krzewu, drzewa, potem koronę zielonych liści, wreszcie cień dla zakochanej pod nią pary.

Tylko się nie pomyl, biegnąc po śladach miłości. A kto nie chciałby jej odnaleźć? Ile razy zostawiło cię kochanie na bruku samotności? Ile razy ty sam zwiodłeś – kochając? Może dlatego, że pomyliłeś eros z tanatosem? Pożądanie to imitacja miłości. Ma w sobie również totalną siłę – totalną, ale śmiertelną. Miłość dla odmiany jest totalną siłą płodności. Nie zabija, lecz rodzi.