20
listopada
poniedziałek
Wspomnienie św. Rafała Kalinowskiego, prezbitera
Rok liturgiczny: A/I
Pierwsze czytanie:
1 Mch 1, 10-15. 41-43. 54-57. 62-64
Psalm responsoryjny:
Ps 119
Werset przed Ewangelią:
J 8, 12
Ewangelia:
Łk 18, 35-43

Patroni:

  • św. Bazyli,
  • św. Kryspin,
  • św. Dazjusz,
  • św. Oktawiusz, Solutor i Adventor ,
  • św. Teonest,
  • św. Dorus,
  • św. Sylwester,
  • św. Edmund,
  • św. Grzegorz Decapolitanus,
  • św. Bernwardus,
  • św. Cyprian,
  • bł. Maria Fortunata {Anna Feliks} Viti,
  • bł. Aniela od św. Józefa {Franciszka} Lloret Marti i XIV towarz.,
  • bł. Maria a Miraculis Ortells Gimeno

Liturgia na dzień 2023-11-20:

Pierwsze czytanie

1 Mch 1, 10-15. 41-43. 54-57. 62-64
Czytanie z Pierwszej Księgi Machabejskiej

Wyszedł grzeszny korzeń – Antioch Epifanes, syn króla Antiocha. Przebywał on w Rzymie jako zakładnik, a zaczął panować w sto trzydziestym siódmym roku panowania greckiego.

W tym to czasie wystąpili spośród Izraela synowie wiarołomni, którzy podburzyli wielu ludzi, mówiąc: «Pójdźmy zawrzeć przymierze z narodami, które mieszkają wokoło nas. Wiele złego bowiem spotkało nas od tego czasu, kiedy się od nich oddaliliśmy». Słowa te w ich mniemaniu uchodziły za dobre. Niektórzy zaś spomiędzy ludu zapalili się do tej sprawy i udali się do króla, a on dał im władzę, żeby wprowadzili pogańskie obyczaje. W Jerozolimie więc wybudowali gimnazjum według pogańskich zwyczajów. Pozbyli się też znaku obrzezania i odpadli od świętego przymierza. Sprzęgli się także z poganami i zaprzedali się im, aby robić to, co złe.

Król napisał zarządzenie dla całego swego państwa: «Wszyscy mają być jednym narodem i niech każdy porzuci swoje obyczaje». Wszystkie narody przyjęły ten rozkaz królewski, a nawet wielu Izraelitom spodobał się ten kult przez niego nakazany. Składali więc ofiary bożkom i znieważali szabat.

W dniu piętnastym miesiąca Kislew sto czterdziestego piątego roku na ołtarzu całopalenia wybudowano ohydę spustoszenia, a w okolicznych miastach judzkich pobudowano także ołtarze – ofiary kadzielne składano nawet przed drzwiami domów i na ulicach. Księgi Prawa, które znaleziono, darto w strzępy i palono w ogniu. Wyrok królewski pozbawiał życia tego, u kogo gdziekolwiek znalazła się Księga Przymierza, albo jeżeli ktoś postępował zgodnie z nakazami Prawa.

Wielu jednak spomiędzy Izraelitów postanowiło sobie, że nie będą jeść nieczystych pokarmów, i mocno trzymało się swego postanowienia. Woleli raczej umrzeć, aniżeli skalać się pokarmem i zbezcześcić święte przymierze. Toteż oddali swe życie. Bardzo wielki gniew Boży zawisł nad Izraelem.

Psalm responsoryjny

Ps 119
Ps 119 (118), 53 i 61. 134 i 150. 155 i 158 (R.: por. 88)

Broń mego życia, abym strzegł praw Twoich

Gniew mnie ogarnia z powodu grzeszników *
porzucających Twe Prawo.
Oplotły mnie więzy grzeszników, *
nie zapomniałem o Twoim Prawie.

Broń mego życia, abym strzegł praw Twoich

Wyzwól mnie z ludzkiego ucisku, *
a będę strzegł Twoich postanowień.
Zbliżają się niegodziwi moi prześladowcy, *
dalecy są oni od Twojego Prawa.

Broń mego życia, abym strzegł praw Twoich

Daleko od występnych jest zbawienie, *
bo nie dbają o Twoje ustawy.
Na widok odstępców wstręt mnie ogarnia, *
bo słowa Twojego nie strzegą.

Broń mego życia, abym strzegł praw Twoich

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

J 8, 12
Alleluja, alleluja, alleluja

Ja jestem światłością świata,
kto idzie za Mną, będzie miał światło życia.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Łk 18, 35-43
Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Kiedy Jezus przybliżał się do Jerycha, jakiś niewidomy siedział przy drodze i żebrał. Gdy usłyszał przeciągający tłum, wypytywał się, co to się dzieje. Powiedzieli mu, że Jezus z Nazaretu przechodzi.

Wtedy zaczął wołać: «Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną!» Ci, co szli na przedzie, nastawali na niego, żeby umilkł. Lecz on jeszcze głośniej wołał: «Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną!»

Jezus przystanął i kazał przyprowadzić go do siebie.

A gdy się przybliżył, zapytał go: «Co chcesz, abym ci uczynił?»

On odpowiedział: «Panie, żebym przejrzał».

Jezus mu odrzekł: «Przejrzyj, twoja wiara cię uzdrowiła».

Natychmiast przejrzał i szedł za Nim, wielbiąc Boga. Także cały lud, który to widział, oddał chwałę Bogu.

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Kościół przeszkadza czy pomaga w spotkaniu z Bogiem?

ks. Michał Kwitliński ks. Michał Kwitliński

Kościół przeszkadza czy pomaga w spotkaniu z Bogiem?   unsplash.com

Tłum przeszkadza niewidomemu w spotkaniu z Jezusem. Takie przynajmniej można odnieść wrażenie przy pierwszej lekturze dzisiejszej Ewangelii. Szokuje nas brak wrażliwości tych ludzi: Ci, co szli na przedzie, nastawali na niego, żeby umilkł. I możemy zacząć sobie wyobrażać, że gdyby nie tłum, Jezus usłyszałby od razu prośbę niewidomego, podszedł i uzdrowił go.

Co więcej, może gdyby nie tłum, zobaczyłby go i bez jego wołania. Tak, ale Pan Jezus na ogół czyni cuda w odpowiedzi na prośbę, bo cuda wymagają wiary to znaczy zaufania. Niewidomy musiał wcześniej usłyszeć o Nim. A usłyszał od ludzi z owego tłumu. Faktem jest, że raczej od tych z tyłu, niż wielbicieli porządku idących na przedzie. Ostatecznie, ci sami ludzie, którzy przeszkadzali mu podejść do Jezusa, w końcu go do Niego przyprowadzą. Szkoda, że czynią to na bezpośrednie polecenie Nauczyciela, sami na to nie wpadli. Tym niemniej, w jakiś sposób uczestniczą w akcie miłosierdzia Pana Jezusa. Tłum słuchaczy Pana Jezusa nie jest w tej historii tylko scenografią albo bohaterem negatywnym. Oni tez uczestniczą w cudzie, mimo słabości i ograniczeń.

Także cały lud, który to widział, oddał chwałę Bogu. Ludzie zobaczyli uzdrowienie, ale także nawrócenie niewidomego. Nie tylko jego oczy zaczęły działać poprawnie. On cały widzi rzeczywistość. I rusza za Panem Jezusem, dając przykład innym. Cud nie był tylko dla niego, ale przyniósł duchowe dobro wszystkim obecnym. Pewnie ci, którzy początkowo przeszkadzali, też się cieszyli: „Dobrze, że głośno krzyczał i narobił bałaganu, dzięki niemu i nasza wiara jest mocniejsza”.

Niektórzy ludzie, również chrześcijanie, widzą Kościół jak ów tłum idący za Jezusem. Wydaje się przeszkodą, a nie pomocą w dotarciu do Boga, szczególnie dla tych, którzy są niewidomi. Wzrok jest symbolem wiary, kto nie ma daru wiary jest jak niewidomy. Czy Kościół, jako wspólnota i instytucja próbuje dotrzeć i pomóc owym niewidomym? Złe świadectwa i gorszące zachowania katolików, szczególnie duchownych, na pewno nie pomagają w spotkaniu z Chrystusem. Zbytnie przywiązanie do organizacji i procedur może też być przeszkodą. W Kościele wiele rzeczy wymaga i zawsze będzie wymagać oczyszczenia. Ale nie możemy zapomnieć, że Chrystus działa poprzez swój Kościół, jaki by on nie był. Działa przez każdego z nas z osobna, ale też przez wspólnotę i jej instytucje. 

Ostatnio wiele mówi się o tym, że Kościół powinien być włączający, a nie wykluczający. Żeby brzmiało bardziej naukowo i poważnie – inkluzywny, a nie ekskluzywny. Z pewnością, Bóg chce zbawienia wszystkich ludzi i nikt z Jego planu nie jest wyłączony. Kościół jest misyjny, kieruje się do wszystkich, zaprasza wszystkich. Ale zaprasza do podążania za Panem Jezusem. Niewidomy po uzdrowieniu ruszył za Nim, a nie wrócił do swojej żebraczej miejscówki przy bramie Jerycha. Chciał widzieć, a gdy cudownie wzrok odzyskał, czyni z niego dobry użytek. Wcześniej zaś zwraca się z wiarą do Jezusa – „ulituj się nade mną”. Kościół jest miejscem spotkania z Jezusem dla tych, którzy chcą się z Nim spotkać i iść za Nim. Jest miejscem uzdrowienia dla tych, którzy wiedzą, że są chorzy i chcą być zdrowi. Kościół, który mówiłby ludziom, że nic nie muszą w swym życiu zmieniać, a Bóg ma obowiązek przyklepać wszystko, co w danym momencie robią i pragną, przypominałby ludzi z tłumu, którzy krzyczeliby do niewidomego: „Nie musisz widzieć, niewidomi są w porządku, a chodzenie z Mistrzem jest męczące, nie jesteś przyzwyczajany po tylu latach siedzenia pod bramą, zostań gdzie jesteś, kochamy cię”. Pomagajmy niewidomym znaleźć uzdrowienie w spotkaniu z Jezusem, nie bądźmy przeszkodą, lecz mostem. I pamiętajmy, że sami potrzebując nawrócenia, mamy pomagać w nawróceniu tych, którzy być może widzą mniej niż my.