28
grudnia
czwartek
Święto świętych Młodzianków, męczenników
Rok liturgiczny: B/II
Pierwsze czytanie:
1 J 1, 5 – 2, 2
Psalm responsoryjny:
Ps 124, 2-3. 4-5. 7b-8
Ewangelia:
Mt 2, 13-18

Patroni:

  • Młodziankowie z Betlejem,
  • św. Teonas,
  • św. Antoni,
  • bł. Macieja z Nazareis,
  • św. Kacper del Bufalo,
  • bł. Katarzyna Volpicelli,
  • bł. Grzegorz Komyszyn

Liturgia na dzień 2023-12-28:

Pierwsze czytanie

1 J 1, 5 – 2, 2
Czytanie z Pierwszego listu świętego Jana Apostoła

Umiłowani:

Nowina, którą usłyszeliśmy od Jezusa Chrystusa i którą wam głosimy, jest taka: Bóg jest światłością, a nie ma w Nim żadnej ciemności. Jeżeli mówimy, że mamy z Nim współuczestnictwo, a chodzimy w ciemności, kłamiemy i nie postępujemy zgodnie z prawdą. Jeżeli zaś chodzimy w światłości, tak jak On sam trwa w światłości, wtedy mamy jedni z drugimi współuczestnictwo, a krew Jezusa, Syna Jego, oczyszcza nas z wszelkiego grzechu.

Jeśli mówimy, że nie mamy grzechu, to samych siebie oszukujemy i nie ma w nas prawdy. Jeżeli wyznajemy nasze grzechy, Bóg będąc wiernym i sprawiedliwym odpuści je nam i oczyści nas z wszelkiej nieprawości. Jeśli powiemy, że nie zgrzeszyliśmy, czynimy Go kłamcą i nie ma w nas Jego nauki.

Dzieci moje, piszę wam to dlatego, żebyście nie grzeszyli. Jeśliby nawet ktoś zgrzeszył, mamy Rzecznika wobec Ojca, Jezusa Chrystusa sprawiedliwego. On bowiem jest ofiarą przebłagalną za nasze grzechy, i nie tylko za nasze, lecz również za grzechy całego świata.

Psalm responsoryjny

Ps 124, 2-3. 4-5. 7b-8
Naszą pomocą jest nasz Pan i Stwórca

Gdyby Pan nie był po naszej stronie,
gdy ludzie przeciw nam powstali,
wtedy pochłonęliby nas żywcem,
gdy gniew ich przeciw nam zapłonął.

Naszą pomocą jest nasz Pan i Stwórca

Wówczas zatopiłaby nas woda,
potok by popłynął nad nami,
wówczas potoczyłyby się nad nami
wezbrane wody.

Naszą pomocą jest nasz Pan i Stwórca

Dusza nasza jak ptak się wyrwała z sidła ptaszników,
sidło się podarło i zostaliśmy uwolnieni.
Nasza pomoc w imieniu Pana,
który stworzył niebo i ziemię.

Naszą pomocą jest nasz Pan i Stwórca

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Alleluja, alleluja, alleluja

Ciebie, Boże, chwalimy, Ciebie, Panie, wysławiamy,
Ciebie wychwala Męczenników zastęp świetlany.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mt 2, 13-18
Słowa Ewangelii według świętego Mateusza

Gdy Mędrcy odjechali, oto anioł Pański ukazał się Józefowi we śnie i rzekł: „Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę i uchodź do Egiptu; pozostań tam, aż ci powiem; bo Herod będzie szukał Dziecięcia, aby Je zgładzić”.

On wstał, wziął w nocy Dziecię i Jego Matkę i udał się do Egiptu; tam pozostał aż do śmierci Heroda. Tak miało się spełnić słowo, które Pan powiedział przez Proroka: „Z Egiptu wezwałem Syna mego”.

Wtedy Herod widząc, że go Mędrcy zawiedli, wpadł w straszny gniew. Posłał oprawców do Betlejem i całej okolicy i kazał pozabijać wszystkich chłopców w wieku do lat dwóch, stosownie do czasu, o którym się dowiedział od Mędrców.

Wtedy spełniły się słowa proroka Jeremiasza: „Krzyk usłyszano w Rama, płacz i jęk wielki. Rachel opłakuje swe dzieci i nie chce utulić się w żalu, bo ich już nie ma”.

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Współcześni herodzi nadal mordują

ks. Przemysław Krakowczyk ks. Przemysław Krakowczyk

Współcześni herodzi nadal mordują  

Kilka dni po Narodzinach Jezusa, a może nieco później, król Herod wpada w szał – zazdrosny o swój tron – każe wymordować wszystkie niewinne i bezbronne dzieci. Irracjonalna decyzja Heroda musi w nas budzić przerażenie, a może nawet złość.

Krzyk rozlega się w Rama. Ten krzyk nigdy nie ustał. Współcześni Herodzi nadal czyhają na życie niewinnych i bezbronnych dzieci, mordowanych każdego dnia. Płacz i lament wielki, ale kto usłyszy wreszcie ich głos. Kto stanie w ich obronie. Czy znajdzie się ktoś odważny, który powie dość? Jak długo jeszcze Rachel będzie opłakiwać swoje dzieci? Czy naprawdę już nigdy nie utuli ich w żalu?

Pamiętajmy, że kiedyś każdy Herod zapłaci za krew niewinnie przelaną. Czy my możemy cokolwiek uczynić w tej konkretnej sprawie? Ależ oczywiście, że tak. Winniśmy wszelkimi możliwymi i godziwymi sposobami dożyć do uratowania tych dzieci. Sposobów jest wiele, ale najskuteczniejszym z nich wszystkich jest modlitwa. Módlmy się za wszystkie dzieci krzywdzone, wykorzystywane i mordowane. Prośmy żarliwie Boga o ratunek dla nich. Nie zaniedbujmy także innych środków tak, aby wreszcie Herod się opamiętał i odłożył miecz na bok. Od każdego z nas naprawdę bardzo wiele zależy.