25
czerwca
wtorek
XII Tydzień zwykły
Rok liturgiczny: B/II
Pierwsze czytanie:
2 Krl 19, 9b-11. 14-21. 31-35a. 36
Psalm responsoryjny:
Ps 48 (47), 2-3b. 3c-4. 10-11 (R.: por. 9d)
Werset przed Ewangelią:
J 8, 12
Ewangelia:
Mt 7, 6. 12-14

Patroni:

  • św. Maksym z Turynu,
  • św. Prosper z Akwitanii,
  • św. Prosper,
  • św. Tygrys,
  • św. Luanus,
  • św. Moloch lub Luanus,
  • św. Eurozja,
  • św. Wojciech (Adalbert),
  • św. Salomon,
  • św. Wilhelm,
  • bł. Jan Hiszpan,
  • bł. Dorota z Mątowów

Liturgia na dzień 2024-06-25:

Pierwsze czytanie

2 Krl 19, 9b-11. 14-21. 31-35a. 36
Czytanie z Drugiej Księgi Królewskiej

Sennacheryb, król asyryjski, wyprawił posłów do Ezechiasza, polecając: «Tak powiecie Ezechiaszowi, królowi judzkiemu: Niech twój Bóg, w którym pokładasz nadzieję, nie zwodzi cię zapewnieniem: Nie będzie wydana Jerozolima w ręce króla asyryjskiego! Oto ty słyszałeś, co zrobili królowie asyryjscy wszystkim krajom, przeznaczając je na zagładę, a ty miałbyś ocaleć?»

Ezechiasz wziął list z rąk posłów i przeczytał go, następnie poszedł do świątyni Pańskiej i rozwinął go przed Panem. I zanosił Ezechiasz modły przed obliczem Pańskim, mówiąc: «Panie, Boże Izraela! Który zasiadasz na cherubach, Ty sam jeden jesteś Bogiem wszystkich królestw świata. Ty uczyniłeś niebo i ziemię. Nakłoń, Panie, Twego ucha i usłysz! Otwórz, Panie, Twoje oczy i popatrz! Posłuchaj słów Sennacheryba, które przesłał, by znieważać Boga żywego. To prawda, o Panie, że królowie asyryjscy wyniszczyli narody i ich kraje. W ogień wrzucili ich bogów, bo ci nie byli bogami, lecz tylko dziełem rąk ludzkich – z drzewa i z kamienia – więc ich zniszczyli. Teraz więc, Panie, Boże nasz, wybaw nas z jego ręki! I niech wiedzą wszystkie królestwa ziemi, że Ty, Panie, sam jesteś Bogiem».

Wówczas Izajasz, syn Amosa, posłał Ezechiaszowi oświadczenie: «Tak mówi Pan, Bóg Izraela: Wysłuchałem tego, o co się modliłeś do Mnie w sprawie Sennacheryba, króla Asyrii. Oto wyrocznia, jaką wydał Pan co do niego: Gardzi tobą, szydzi z ciebie Dziewica, Córa Syjonu. Za tobą potrząsa głową Córa Jeruzalem. Albowiem z Jeruzalem wyjdzie Reszta, a z góry Syjon garstka ocalałych. Zazdrosna miłość Pana Zastępów tego dokona!

Dlatego tak mówi Pan o królu asyryjskim: Nie wejdzie on do tego miasta ani nie wypuści tam strzały, nie nastawi przeciw niemu tarczy ani nie usypie przeciwko niemu wału. Drogą, tą samą, którą przybył, powróci, a do miasta tego nie wejdzie – mówi Pan. Otoczę opieką to miasto i ocalę je przez wzgląd na Mnie i na sługę mego, Dawida».

Tejże nocy wyszedł anioł Pański i wybił w obozie Asyryjczyków sto osiemdziesiąt pięć tysięcy ludzi. Sennacheryb, król asyryjski, zwinął więc obóz, wyruszył z powrotem i pozostał w Niniwie.

Psalm responsoryjny

Ps 48 (47), 2-3b. 3c-4. 10-11 (R.: por. 9d)
Bóg swoje miasto umacnia na wieki

Wielki jest Pan i godzien wielkiej chwały *
w mieście Boga naszego.
Święta Jego góra, wspaniałe wzniesienie, *
radością jest całej ziemi.

Bóg swoje miasto umacnia na wieki

Góra Syjon, kres północy, *
jest miastem wielkiego Króla.
Bóg w zamkach swoich *
okazał się obroną.

Bóg swoje miasto umacnia na wieki

Rozważamy, Boże, łaskawość Twoją *
we wnętrzu Twojej świątyni.
Jak imię Twe, Boże, †
tak i chwała Twoja sięga po krańce ziemi. *
Prawica Twoja pełna jest sprawiedliwości.

Bóg swoje miasto umacnia na wieki

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

J 8, 12
Alleluja, alleluja, alleluja

Ja jestem światłością świata,
kto idzie za Mną, będzie miał światło życia.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mt 7, 6. 12-14
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus powiedział do swoich uczniów:

«Nie dawajcie psom tego, co święte, i nie rzucajcie swych pereł przed świnie, by ich nie podeptały nogami, i obróciwszy się, nie poszarpały was samych.

Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie. Albowiem to jest istota Prawa i Proroków.

Wchodźcie przez ciasną bramę. Bo szeroka jest brama i przestronna ta droga, która prowadzi do zguby, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą. Jakże ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do życia, a mało jest takich, którzy ją znajdują!»

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Rewelacja w Kościele

ks. Jarosław Tomaszewski ks. Jarosław Tomaszewski

Rewelacja w Kościele   raphael brasileiro / pexels.com

Konopeum to łacińska nazwa ozdobnego welonu, którym w dawnej liturgii okrywano tabernakulum lub kielich do Mszy świętej. W niektórych ośrodkach kultu, gdzie zachowuje się logikę kontynuacji w wierze, modlitwie i celebracji, używa się go zresztą do dziś. Welon w ciągu roku zmieniał kolory - na Wielki Post zawieszano fioletowy, a na Zielone Świątki czerwony i tak dalej. Symbolika konopeum nawiązywała prawdopodobnie do tkaniny całunu, jaki miał okrywać chwalebne ciało Pana po śmierci. Jego znaczenie nie było banalne, bo formowało uczestników liturgii do świętej bojaźni i miłosnego respektu wobec tajemnicy. Nie wyciąga się byle jakiej ręki w stronę Boga. Najważniejszy w każdym razie jest szczytowy moment liturgii, czyli Komunia święta. Wtedy konopeum przejmowało główną rolę w świętej grze eucharystycznego dramatu. Ważnie ustanowiony szafarz podchodził do tabernakulum, by następnie rozdzielić wiernym Ciało Pana. Przed tym musiał usunąć welon i co poruszające, w tak drobnym geście dosięgał istoty chrześcijaństwa. Jest nim zdjęcie zasłony z oblicza Boga.

W wielu encyklopediach lub słownikach, tych życzliwych ale też niechętnych Kościołowi katolickiemu, mówi się, że chrześcijaństwo to jedna z wielkich, monoteistycznych religii lub ta najbardziej rozwinięta spośród wszystkich religii świata. Albo wreszcie, że to jedynie prawdziwa religia. Podobne stwierdzenia grzeszą akademicką nieścisłością. Termin religia przecież pochodzi ze zbitki słownej re-ligare, co w starej, dobrej łacinie znaczy przywiązywać, ponownie nawiązywać. Co do czego, a raczej kogo z Kim? Człowieka do Boga. Ludzie z natury są wierzący lecz w konsekwencji grzechu pierworodnego utracili namiar na Stwórcę. Odczuwają przez to wewnętrzną pustkę i z różnych punktów historii, kultur oraz miejsc, gorliwie ruszają na poszukiwanie Pana. W tym celu tworzą religie, czyli koncepcje od człowieka w stronę Boga. Dlatego jest ich tak wiele, a być może za chwilę ktoś wymyśli kolejną – absolutna większość z nich to szlachetne ścieżki ludzkich poszukiwań Pana Boga. W tym znaczeniu chrześcijaństwo nie jest żadną z wymyślonych przez człowieka religii. Stanowi przecież jedyne w ludzkiej historii zdarzenie o przeciwnych cechach. W chrześcijaństwie to nie człowiek wyobraża sobie jakoś Boga, ale sam Pan wychodzi na spotkanie ludzi i pokazuje się im w Chrystusie. Dlatego chrześcijaństwo trzeba nazywać nie religią a objawieniem - z łaciny re-velatio, czyli zdjęciem welonu, usunięciem zasłony. Wydarzenie z Synem Bożym jest wyjątkowym w historii ludzkości ruchem odwrotnym – nie jak we wszystkich religiach - od człowieka do Boga lecz ten jedyny raz - od Boga w stronę ludzi.

Gdy mądry król Ezechiasz otrzymuje i czyta list od asyryjskiego władcy, doświadcza wewnętrznego strapienia. Modli się wówczas gorliwie, dzięki czemu zaczyna rozeznawać coś więcej. Widzi w końcu, że Bóg, który dał się poznać Hebrajczykom, nie jest w niczym podobny do pogańskich bożków (por. 2 Krl 19, 15). Pan jest prawdziwy i niepowtarzalny. Po wiekach, gdy Syn Boży przyjmie naturę człowieka, Kościół zacznie prowadzić do źródeł chrzcielnych tylko tych ludzi, którzy zdolni byli właściwie ocenić święty depozyt objawionej wiary (por. Mt 7, 6). Jest tak wiele koncepcji religijnych ale jedna brama do zbawienia.       

Ojcowie ostatniego soboru wydobywają wartość szacunku, jaki należy okazywać wyznawcom rozmaitych religii. Nie oznacza to jednak, że masz wyzbyć się czci do jedynego objawienia się Boga w Jezusie Chrystusie.