3
sierpnia
sobota
XVII Tydzień zwykły
Rok liturgiczny: B/II
Pierwsze czytanie:
Jr 26, 11-16. 24
Psalm responsoryjny:
Ps 69 (68), 15-16. 30-31. 33-34 (R.: por. 14c)
Werset przed Ewangelią:
Mt 5, 10
Ewangelia:
Mt 14, 1-12

Patroni:

  • św. Asprenas,
  • św. Eufroniusz,
  • św. Marcin,
  • św. Piotr,
  • bł. Augustyn Kazotic,
  • bł. Salwator Ferrandis Seguí,
  • bł. Alfons López López i Michael Remón Salvador,
  • bł. Franciszek Bandrés Sánchez

Liturgia na dzień 2024-08-03:

Pierwsze czytanie

Jr 26, 11-16. 24
Czytanie z Księgi proroka Jeremiasza

Kapłani i prorocy zwrócili się do przywódców i do całego ludu tymi słowami: «Człowiek ten zasługuje na wyrok śmierci, gdyż prorokował przeciw temu miastu, jak to słyszeliście na własne uszy».

Jeremiasz zaś rzekł do wszystkich przywódców i do całego ludu: «Pan posłał mnie, bym głosił przeciw temu domowi i przeciw temu miastu wszystkie słowa, które słyszeliście. Teraz więc zmieńcie swoje postępowanie i swoje uczynki, słuchajcie głosu Pana, Boga waszego; wtedy ogarnie Pana żal nad nieszczęściem, jakie postanowił przeciw wam. Ja zaś jestem w waszych rękach. Uczyńcie ze mną, co wam się wyda dobre i sprawiedliwe. Wiedzcie jednak dobrze, że jeżeli mnie zabijecie, krew niewinnego spadnie na was, na to miasto i na jego mieszkańców. Naprawdę bowiem posłał mnie Pan do was, by waszym uszom głosić wszystkie te słowa».

Wtedy powiedzieli przywódcy i cały lud do kapłanów i proroków: «Człowiek ten nie zasługuje na wyrok śmierci, gdyż przemawiał do nas w imię Pana, Boga naszego».

Achikam, syn Szafana, ochraniał Jeremiasza, by nie został wydany w ręce ludu na śmierć.

Psalm responsoryjny

Ps 69 (68), 15-16. 30-31. 33-34 (R.: por. 14c)
W Twojej dobroci wysłuchaj mnie, Panie

Wyrwij mnie z bagna, abym nie utonął, †
wybaw mnie od tych, co mnie nienawidzą, *
ratuj mnie z wodnej głębiny.
Niechaj nie porwie mnie nurt wody, †
niech nie pochłonie mnie głębia, *
niech się nie zamknie nade mną paszcza otchłani.

W Twojej dobroci wysłuchaj mnie, Panie

Jestem nędzny i pełen cierpienia, *
niech pomoc Twa, Boże, mnie strzeże.
Pieśnią chcę chwalić imię Boga *
i wielbić Go z dziękczynieniem.

W Twojej dobroci wysłuchaj mnie, Panie

Patrzcie i cieszcie się, ubodzy, *
niech ożyje serce szukających Boga.
Bo Pan wysłuchuje biednych *
i swoimi więźniami nie gardzi.

W Twojej dobroci wysłuchaj mnie, Panie

Werset przed Ewangelią (Alleluja)

Mt 5, 10
Alleluja, alleluja, alleluja

Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości,
albowiem do nich należy królestwo niebieskie.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia

Mt 14, 1-12
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

W owym czasie doszła do uszu tetrarchy Heroda wieść o Jezusie. I rzekł do swych dworzan: «To Jan Chrzciciel. On powstał z martwych i dlatego moce cudotwórcze w nim działają».

Herod bowiem kazał pochwycić Jana i związanego wtrącić do więzienia z powodu Herodiady, żony brata jego, Filipa. Jan bowiem upominał go: «Nie wolno ci jej trzymać». Chętnie też byłby go zgładził, bał się jednak ludu, ponieważ miano go za proroka.

Otóż, kiedy obchodzono urodziny Heroda, tańczyła wobec gości córka Herodiady i spodobała się Herodowi. Zatem pod przysięgą obiecał jej dać wszystko, o cokolwiek poprosi. A ona przedtem już podmówiona przez swą matkę powiedziała: «Daj mi tu na misie głowę Jana Chrzciciela!» Zasmucił się król. Lecz przez wzgląd na przysięgę i na współbiesiadników kazał jej dać. Posławszy więc kata, kazał ściąć Jana w więzieniu. Przyniesiono głowę jego na misie i dano dziewczynie, a ona zaniosła ją swojej matce.

Uczniowie zaś Jana przyszli, zabrali jego ciało i pogrzebali je; potem poszli i donieśli o tym Jezusowi.

Jeżeli chcesz, aby codzienne czytania były dostępne na Twojej stronie, umieść w niej następujący kod:

Wybierz dzień:

Przeciw autocenzurze

ks. Antoni Bartoszek ks. Antoni Bartoszek

Przeciw autocenzurze   anete lusina / pexels.com

Zadaniem teologa, duszpasterza, katechety jest głoszenie słowa Boża oraz wynikającego z niego nauczania Kościoła. Istnieje dziś niebezpieczeństwo przepowiadania prawdy Bożej w sposób wybiórczy. Głoszący wykład teologiczny, homilię, czy katechezę lub przygotowujący nagranie dla emitowanie w sieci wybiera takie treści, które zostaną przez słuchacza przyjęte pogodnie, radośnie i optymistycznie. Decyduje się na tematy miłe dla ucha. Mówi to, co chce usłyszeć słuchacz. Natomiast nie zabiera głosu w sprawach trudnych, kontrowersyjnych, takich, które mogą wywoływać sprzeciw u odbiorców: nawet jeśli nie wszystkich, to przynajmniej niektórych. Nie chce się nikomu narażać. Coraz wyraźniejsze staje się zjawisko niepodejmowania w przepowiadaniu zagadnień moralnych, gdzie trzeba dobro nazwać dobrem, a zło – złem. Wychodzi się z założenia, że tematy moralne są niewygodne i polaryzują odbiorców. Ten sposób podejścia do głoszenia słowa można nazywać autocenzurą. Precyzyjne jej stosowanie przy równoczesnej elokwencji i medialności wypowiedzi sprawią, że mówca jest akceptowany, ma poklask i ma wielu słuchaczy oraz zwolenników. Praktycznie nie ma przeciwników.

Problem jednak polega na tym, że wybiórcze przepowiadanie nie przekazuje pełnej prawdy, co ostatecznie prowadzi do jej zafałszowania. Głosiciel słowa Bożego zwykle ma świadomość tych mechanizmów, które w sobie stosuje i nie czuje się z tym dobrze. Przede wszystkim nie ma poczucia wolności. Tyle się dziś mówi o wolności słowa, a on wręcz przeciwnie, czuje się zniewolony jakąś grupą słuchaczy. A przecież wolność słowa polega na tym, że człowiek mówi także to, co nie podoba się odbiorcy.

Dzisiejsza liturgia słowa przedstawia dwóch odważnych i wolnych głosicieli słowa Bożego. Z pierwszego czytania wyłania się postać Jeremiasza. Prorok żył na przełomie VII i VI wieku przed Chrystusem. Jego misja polegała na nawoływaniu do nawrócenia i na przestrzeganiu przed upadkiem Jerozolimy. Zapowiadał wręcz ten upadek jako karę Bożą. Używając współczesnego języka: jego słowa nie były poprawne politycznie. Dlatego usłyszał: „Człowiek ten zasługuje na wyrok śmierci, gdyż prorokował przeciw temu miastu, jak to słyszeliście na własne uszy”. Niezastraszony Jeremiasz mówił jednak dalej, publicznie, „do wszystkich przywódców i do całego ludu”: „Pan posłał mnie, bym głosił przeciw temu domowi i przeciw temu miastu wszystkie słowa, które słyszeliście. Teraz więc zmieńcie swoje postępowanie i swoje uczynki, słuchajcie głosu Pana, Boga waszego; wtedy ogarnie Pana żal nad nieszczęściem, jakie postanowił przeciw wam”. Widać tu odwagę i wolność proroka, przy równoczesnej świadomości zagrożenia: „jestem w waszych rękach. Uczyńcie ze mną, co wam się wyda dobre i sprawiedliwe. Wiedzcie jednak dobrze, że jeżeli mnie zabijecie, krew niewinnego spadnie na was, na to miasto i na jego mieszkańców”.

Ostatecznie nieugięta postawa rodzi respekt. W przypadku Jeremiasza znaleźli się ludzie i to wysoko postawieni, którzy stanęli po jego stronie: „Wtedy powiedzieli przywódcy i cały lud do kapłanów i proroków: «Człowiek ten nie zasługuje na wyrok śmierci, gdyż przemawiał do nas w imię Pana, Boga naszego». Achikam, syn Szafana, ochraniał Jeremiasza, by nie został wydany w ręce ludu na śmierć”.

W dzisiejszej Ewangelii spotykamy drugiego odważnego głosiciela prawdy Bożej i to w jej wymiarze moralnym. Jan Chrzciciel ma odwagę wypomnieć samemu królowi grzech cudzołóstwa. Spotykają go za to szykany, więzienie, a ostatecznie męczeńska śmierć. Jan  Chrzciciel odważył się wystąpić przeciw władzy politycznej, wykazując jej grzech. Nie uwikłał się poprzez poprawne politycznie milczenie wobec króla. Nie sprzedał się. Stracił życie, ale zachował własną wolność i godność.

Postawa Jeremiasza oraz Jana Chrzciciela wzywa do odwagi w głoszeniu prawdy Bożej, w tym także nauki moralnej. Mobilizuje głosiciela do przełamywania autocenzury. Może znajdą się obrońcy takiego głosiciela, jak w przypadku Jeremiasza, a może będzie trzeba zapłacić utratą stanowiska, pracy (jak pewien komentator sportowy za uczciwe nazwanie po imieniu komunistycznego przesłania płynącego z piosenki J. Lennona, śpiewanej na inauguracji olimpiady); może będzie trzeba zapłacić więzieniem albo nawet śmiercią.